WYCHOWANIE CHRZEŚCIJAńSKIE METODĄ HARCERSKĄ

Moderator: Skarbnik ZHP

Zablokowany
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 gru 2007, 10:58

Ponieważ http://www.silniduchem.zhp.pl/index.php "zamarło" pozwalam sobie zacytować bardzo ciekawy materiał.
WYCHOWANIE CHRZEŚCIJAńSKIE METODĄ HARCERSKĄ
sprawozdanie z sympozjum


4 grudnia 2007 roku odbyło się Międzynarodowe Sympozjum Wychowanie chrześcijańskie metodą harcerską zorganizowane przez Katedrę Pedagogiki Chrześcijańskiej KUL. W sympozjum wzięli udział przedstawiciele wielu środowiska naukowych zainteresowanych metodą, wyzwaniami i owocami harcerskiej pracy wychowawczej.
Wśród słuchaczy znaleźli się m.in. instruktorzy i harcerze organizacji: Związku Harcerstwa Polskiego, Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej oraz Stowarzyszenia Harcerstwa Katolickiego "Zawisza".
Podczas uroczystego otwarcia i wprowadzenia w tematykę sympozjum nakreślono jego cel, który można ująć w następujący sposób. Po pierwsze wydobycie i skonkretyzowanie owoców, jakie może wydać praca wychowawcza metodą harcerską oraz podjęcie próby przewartościowania obiegowych ogólników funkcjonujących w społeczeństwie, często dalekich od istoty harcerskiego stylu życia.
Sesja plenarna składała się z pięciu wykładów podejmujących różne ukonkretnienia harcerskiego "wychowania do…".

Profesor Wanda Półtawska wygłosiła referat dotyczący wychowania do miłości.
W swoim wystąpieniu zauważyła, iż nie można mówić o wychowaniu do miłości bez wychowania do wartości, będącego - w ujęciu Jana Pawła II - świadomym dążeniem do świętości. Z pewnością nie można ulegać złudzeniu, iż miałoby ono realizować się tylko i wyłącznie poprzez jakieś gesty i postawy, ale chodzi tu raczej o klimat, który w języku Papieża Polaka zyskał miano „cywilizacji miłości”. Zatem owocem harcerskiego stylu bycia nie może być tylko jakaś wartość przyjęta teoretycznie ani realizująca się fakultatywnie, ale stały sposób życia. ¬ródła takich postaw pani profesor upatruje w ciągłym wpływie, a nie chwili oddziaływania, co urzeczywistnia się w ciągłości harcerskiego wychowania.
Odwołując się do wspomnień rodzinnego domu, atmosfery czasów młodości i harcerskich przeżyć, profesor Półtawska dostrzega przeobrażenia społeczne, które dziś zaowocowały niejednoznacznością świata tych, którzy potocznie uważani są za wychowujących. Przemiany ostatnich lat sprawiły, iż system wartości został opleciony różnymi nowymi koncepcjami zaciemniającymi to, co w życiu jest prawdą, dobrem i pięknem. Niejednoznaczność świata dorosłych polega nie tylko na mnogości wyznawanych systemów, ale na przegranej, jaką w oczach młodych ponieśli dorośli, rezygnując z głoszonych wartości. Tu należy upatrywać źródła szczególnie aktualnego kryzysu autorytetów. Młody człowiek, również nasz harcerz, harcerka wyposażeni w piękne ideał, gdy rozejrzą się po świecie mówią sobie „pięknie, ale kto to potrafi?” Stąd płynie jasny i prosty wniosek o skuteczności planu wychowawczego, której warunkiem koniecznym jest przejęcie i realizowanie przez wychowawcę deklarowanych wartości. Miłość w jakimś stopniu bazuje na podziwie, pedagog winien zatem swoją postawą budzić podziw podopiecznych. To wielkie wyzwanie, które wpisuje się w znane stwierdzenie o większym zapotrzebowaniu młodego człowieka na świadków niż teoretyzujących nauczycieli. Profesor Półtawska powracając na koniec wystąpienia do myśli o potrzebie jednoznaczności podkreśliła, że właśnie ona tworzy ów klimat miłości. Wszystko, co podzielone - jest niepewne, nietrwałe i nie budzi zaufania w oczach człowieka, zwłaszcza młodego poszukującego oparcia i trwałych wartości. Jakim zatem świadectwem jest podzielone polskie harcerstwo?

Drugi referat wygłosił ks. dr Krzysztof Bojko podejmując kwestię wychowania do wiary.
W pierwszej części wystąpienia ukazana została historia rozwoju założeń ideowych harcerstwa dotyczących wiary oraz ich aktualny stan. Definiując dzisiejszą koncepcję rozumienia wiary i Boga w polskich organizacjach prelegent stwierdził, iż ZHP odznacza się szeroką otwartością światopoglądową, a religia sprowadza się raczej do sprawy indywidualnej każdego członka. ZHR religię uważa za warunek sine qua non harcerskiego wychowania, natomiast SHK "Zawisza" dodatkowo ma charakter wyznaniowy - katolicki. Kolejna część wykładu traktowała o warunkach, jaki musi spełniać wychowanie do wiary. Uzasadniając samo podjęcie tematu wiary autor stwierdził, iż wychowanie bez odniesień zarówno horyzontalnych jak wertykalnych jest niepełne. Musi zatem obejmować wszystkie sfery ludzkiej aktywności i być oparte na wartościach absolutnych stąd aby kształtować pełnego człowieka musi być oparte na Bogu. Harcerstwo nie może być pozbawione Boga, a spotkaniu z Nim winny służyć systemy stopni i sprawności, podejmowanie harcerskiej pracy nad sobą, przeżycia religijne we wspólnocie harcerskiej, świadectwa wiary instruktorów itp. Harcerstwo nie może mieć charakteru katechezy, ale wspólnego przeżycia odnoszącego do Boga. Aby osiągnąć tak zamierzone cele należy spełnić kilka warunków harcerskiego wychowania do wiary. Pierwszy z nich to wspomniana powyżej integralność wychowania nakazująca patrzeć na człowieka dostrzegając cała gamę jego potrzeb, przeżyć i wartości. Szczególne znaczenie ma także oddziaływanie pośrednie pozwalające kształtować pożądane postawy unikając moralizatorskich i teoretycznych rozważań o abstrakcyjnych pojęciach. Równie koniecznym elementem jest wzajemność, która oznacza obustronne oddziaływania świata wychowujących i wychowywanych tak, iż dokonuje się wymiana dóbr i rozwój każdej ze stron. Kolejnym warunkiem sukcesu jest pozytywność, która każe unikać zakazów a stawia na zachęty i pozytywną motywację. Rozwój życia religijnego i zależne m.in. od wieku różne jego etapy domagają się stopniowości, czyli adekwatnych do stanu rzeczy środków oddziaływania. Nie można przecież rozmawiać o Bogu nie uwzględniając czy partnerem dialogu jest zuch, wędrownik czy sędziwy instruktor. Dwa ostatnie kryteria to tzw. "oczy otwarte na świat i bliźnich" oraz związany z nimi podziw nad dziełami Boga i nim samym obecnym w drugim człowieku.

Kolejny wykład o. prof. Andrzeja Potockiego OP dotyczył wychowania do służby i był analizą sytuacji wyrażającą się szczególnie w zderzeniu idei służby z rzeczywistością.
Profesor wskazał na przeciwności, jakie napotka harcerz pragnący podjąć się służby i wypaczenia, jakim idea ta może zostać poddana. Jednym z elementów konstytuujących rzeczywistość służby jest bezinteresowność oddania. Dzisiejszy świat zdaje się raczej w jej miejsce proponować chłodną kalkulację „co mi się opłaci?” Nieuświadomionym wyznacznikiem poczynań wielu są słowa „konsumuję więc jestem”. Konsumpcja stał się miarą sukcesu życiowego i stylem życia – są to jedne z owoców gospodarki rynkowej, w której kalkulacjach nie ma miejsca na bezinteresowne inwestycje. Drugim zagrożeniem i zniechęceniem do podjęcia służby może być związana z nią podległość. Nie zrozumiałym staje się w dobie ”wolności od…” wszelkie podporządkowanie i związana z nim zależność. Służba w najlepszym wydaniu zawsze okryta była płaszczem skromności, dyskrecji w myśl ewangelicznej zasady „niech Twoja prawa ręka nie wie, co czyni lewa”. Dla wielu miarą powodzenia, skuteczności służby oraz osobistej satysfakcji jest jej sukces medialny. Z tym związane są także oczekiwania natychmiastowych efektów – szybkiego sukcesu. W świecie opanowanym przez „triadę 3f - fast food, fast sex i fast car”, nie ma miejsca na długoterminową służbę, w której trudno o zauważalne natychmiastowe owoce. Przeciwnym duchowi służby jest także lansowany ideał tzw. "twardziela" pozbawionego wszelkiej wrażliwości, którego poziom subtelności nie pozwala dostrzec nawet oczywistych potrzeb otoczenia. Takie oczy otwarte i dostrzegające mogą być uznane za przejaw słabości.

Rozważania traktujące o wychowaniu do świadectw przedstawił ks. prof. Zbigniew Formella.
Zdaniem prelegenta świadectwo może dokonać się w spotkaniu dwóch ubogacających się wzajemnie osób, czyli w dialogu. Jemu właśnie została poświęcona cześć wystąpienia. Metoda dialogowego oddziaływania polega na towarzyszeniu i wspólnym kroczeniu drogą procesu wychowawczego. Jest to dialog egzystencjalny będący wspólnym przeżywaniem domagającym się do wychowawcy zejścia z piedestału i najprostszego bycia oraz sprzężonego przeżywania życiowych sytuacji. Taka postawa stawia wychowawcy konkretne wymagani przede wszystkim uświadomienia sobie ogromu odpowiedzialności, poznania i zrozumienie podopiecznych. Mogą pojawić się pewne trudności i błędy dialogu. Jednym z nich jest bezowocne i nieuzasadnione dążenie do zmiany różnic wychowanków, ich postaw i przekonań, pozbawione zrozumienia wychowanka. Skuteczny i w pełni otwarty dialog dokona się wyłącznie dzięki wrażliwości, świadectwu, przebaczeniu i dialogowi niewerbalnemu, zatrzymaniu się i wyciszeniu, zachowaniu zasady pierwszeństwa słuchania nad mówieniem, dzielenia się przed dyskutowaniem. Niestety w dobie, kiedy postawę człowieka bardziej od homo viator oddaje określenie "człowiek w biegu", brak jest czasu na dialog. Jego wirtualne namiastki nie są prawdziwym spotkaniem a zwłaszcza młody człowiek pragnie spotkać w swoim życiu kogoś, kto się nim zatroszczy i poprowadzi choćby, deklarował coś absolutnie odmiennego.

Ostatni wykład sesji plenarnej o. dra Mariusz Tabulskiego dotyczył wychowania do uczestnictwa.
Pojęcie to potocznie rozumiane jest jako branie udziału. W ujęciu Karola Wojtyły termin ten odzwierciedla prawdę o człowieku, który „żyjąc z innymi nie traci nic z siebie, ale z innymi doprowadza się do pełni i w pełni urzeczywistnia się we wspólnocie”. Uczestnictwo to należy ostateczni rozumieć jako udział w życiu samego Boga stanowiące dar i zdanie.


Podsumowując sympozjum ks. prof. P. Bortkiewicz przedstawił wnioski w kluczu „3k – kontekst, koncepcja konsekwencja”.
Kontekst dzisiejszego harcerstwa jest zdecydowanie różny od czasów rodzenia się polskiego skautingu. Nie bez wpływu na jego kształt i wyzwania, z jakimi musi się zmierzyć pozostają dostrzegalne erozja wartości, miłość wypierana przez hedonizm, dialog prze monolog, uczestnictwo przez alienacją i szereg niejednoznaczności świata wychowawców. Tak postrzegane warunki domagają się działania według przemyślanej koncepcji, a jest nią wychowanie integralne według wizji personalizmu chrześcijańskiego, bo jak mówił Jan Paweł "spór o człowieka wciąż trwa". Kluczem do zrozumienia człowieka jest miłość, która musi wyrazić się w służbie drugiemu, prowadzącej ostatecznie do communio personarum. Koncepcja wychowania musi także odznaczać się konsekwencją tj. dostrzegać w człowieku continuum, które postuluje ciągłość wpływu, jako że nie wychowuje się chwilą.
Dostrzeganym przez wielu specjalistów pedagogiki atutem harcerskiej metody jest klimat wychowawczy możliwy do stworzenia w wielu okolicznościach. Dzięki temu rozszerza się zasięg oddziaływania m.in. na szkołę, oazę, seminarium itp. Jest on także w założeniach rozciągnięty w czasie, a będąc uaktualnioną aplikacją wezwania programu Szarych Szeregów „dziś-jutro-pojutrze” gwarantuje systematyczność i owocność oddziaływania.


Zmieniony ( 11.12.2007. )

dk. pwd. Kamil Żyłczyński HO
(Harcerski Krąg Klerycki Towarzystwa Chrystusowego - Poznań)
http://hkk.zhr.pl/index.php?option=com_ ... iew&id=112
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 21 gru 2007, 13:29

Sprawozdanie, w skróconej wersji, ukazało się również w NA TROPIE, w ostatnim numerze:
http://natropie.zhp.pl/content/view/641/57/
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „O Metodzie Harcerskiej i Jej Stosowaniu”