Harcerze Starsi i Wedrownicy?

Moderator: Skarbnik ZHP

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 08 mar 2007, 12:37

g00rek pisze:Te między innymi tematy poruszam w moim materiale po wyjeździe do Danii:

http://skua.pl/dania.pdf
Przy okazji obserwacji i przemyśleń dha Michała z którymi naprawdę cieżko się nie zgodzić. (z przemyśleniami, nie z obserwacjami - te robił On osobiście :-) ) nasuwa mi się takie pytanie tyczące struktury i modelu zarządzania naszą organizacją.

Niedawno zakończył się Zjazd ZHP, dla mnie bardzo miałki treściowo. Ten Zjazd podjął próbę zmiany struktury i modelu zarządzania Związkiem. Mówię oczywiście o Radach Chorągwi i obligatoryjnych skarbnikach w hufcach.

Już za chwilę będzie nowy Zjazd (co prawda zwołany w konkretnym celu), ale nikt chyba tak naprawdę nie pokusił się o analizę zmian w strukturze, jakie wprowadził XXXIII Zjazd.
Warto by chyba odpowiedzieć sobie na pytanie czy idziemy we właściwym kierunku?
A może takie analizy były robione tylko ja do nich dotrzeć nie potrafię?
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 mar 2007, 06:50

Jakie analizy? Analizuje ten kto chcę coś naprawdę zrobić, a u nas chęć zmian zbyt często bierze się z... chęci zmian, bo jak zapytać po co te zmiany to odpowiedź jest zbyt mętna... Coraz mniej mi sie to podoba :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 10 mar 2007, 00:03

Sikor, zmienianie dla chęci zmiany jest tak samo głupie jak niezmienianie bo nie.

Dzisiaj nawet żeby stać w miejscu musisz iść naprzód. Inaczej się cofasz...

I po raz kolejny mówię - od przechowywania staroci jest muzeum. My jesteśmy od wychowywania. Tego chciał założyciel i nie wiem jakim prawem odbiera się to co wymyślił.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 mar 2007, 08:34

Michał, zmienić trzeba tak by praca wychowawcza była jak najbardziej skuteczna i naturalna. Naturalna czyli dopasowana do bierzącej rzeczywistości.
Została dokonana zmiana w metodykach i instrumentach. To nie działa, więc może trzeba jak najszybciej zmienić tak by działało. A jeśli mamy sprawdzone wzory... które działają... i wystarczy je zaktualizować w ujęciu zawartości (co u siebie zrobiłem i działa). To może trzeba, w ramach organizacji skupić sie na dostosowaniu instrumentów działających i powróceniu do właściwych, naturalnych podziałów grup... Przydało by się, właśnie tego oczekuję od organizacji. Jestem tylko drużynowym, nie wiem dlaczego muszą sobie sam uaktualniać działające instrumenty (bo te które dostałem NIE DZIAŁAJĄ, dzieci nie chcą z nimi pracować). Miast tego myśli się o zmianie opisu Ideałów, który nie jest najgorszy (ma zchrzaniony 1 punkt) podczas gdy ten opis nie stanowi dla mnie żadnego problemu. Jest czytelny dla dzieci, do których jest skierowany, po co go zmieniać jak działa ? Żeby było jak ze stopniami ?
Trzeba zmieniać to co trzeba, a to co dobrze działa lepiej zostawić...

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 mar 2007, 09:15

Michale, "historia magistra vitae est ". A muzea zakłada się po to by wilczęta przejrzały na oczy. Wiesz, w Polsce jest kilka niezwykłych kolekcji...krzyży harcerskich.
I najbrzydsze, najbardziej nieudane wzory, to te współczesne. Mam właśnie w ręku jeden z nich ". "Nowoczesny", wykonywany w krakowskim Foto-pamie. Zamiast promieni od lilijki, pionowe żeberkowanie, zamiast grudek, nierówne , kostropate tło. Może grafik chciał dobrze,może chciał poprawić brzydki w wykonaniu "menniczy" krzyż. Ale mu nie wyszło, bo zabrakło wiedzy i szacunku dla ...przeszłości. Chciał pójść do przodu, tyko mu "nie wyszło". Takich chcesz zmian ?
Śmiesznych i niemądrych "żartów", jak ta poznańska redakcja Prawa, w której cecha "odpowiedzialny" występuje trzy razy ? Ale innych wartości - np "niezłomności w służbie Bogu i Polsce" nie ma wcale ?
Na Zjeździe Bydgoskim jeden z prowadzących , w przerwie spowodowanej oczekiwaniem na jakieś wyniki głosowań zaczął sobie parodiować dyskusję nad Prawem Zucha. Druh Mirowski chwilę słuchał, wstał i dobitnie ;) powiedział co myśli o takich "żartach" Prowadzący wtopił się w trybunę bez śladu ! Gdzie dzisiejsi Mirowscy i Kamińscy ?!
Dlaczego twierdzisz, że zwolennicy utrzymywania
tradycyjnego Prawa nie chcą zmian "bo nie" ? A może Twoja "Frame of Values" jest w nim
NAJPEŁNIEJSZA I NAJLEPIEJ ZRÓWNOWAŻONA ? A czy na pewno młodzi instruktorzy dostali do ręki własciwe i w dobrym momencie narzędzia do dyskusji ? Gdzieś na Forum jest wypowiedź 17 - latka przeciwnego zmianom redakcji. Mądra , wyważona i znakomicie uargumentowania. Zero odzewu. Czy aby to właśnie zwolennicy zmian nie dyskutują jak Rokita ? " Zmiany albo śmierć !" Najbardziej koronny argument to " jak ktoś nie chce zmian, to szkoda z nim gadać !" Jeśli się chce zmian, to trzeba jasno i mądrze wspólnie okreslić " kanon wartości" zgodny z Ideałami. Bo inaczej nikt nie wie ku czemu właściwie zmierza Związek, ku skautowemu widzeniu świata i wartości humanistycznych, w naszym przypadku wartości chrzescijańskich i Badenpowellowskiej wizji skautingu, czy jak w dziwnej poznańskiej "redakcji", ku liberalnej, walterowskiej wizji pajdokratycznej rzeczywistości. Młode, gorące umysły biorą dużo za dobrą monetę. Mówisz, że głupie jest "niezmienianie, bo nie". Głupie, ale równie nierozsądne jest "zmienianie dla zmian".
Nieprzypadkowo gdzieś napisałem, że każda nowa redakcja bedzie dobra jeśli wzmocni i poszerzy kanon wartości podług którego mamy wychowywać. Nie spłyci, spłaszczy i ograniczy. Poszerzy o nowe zagrożenia, jak choćby dragi, uzależnienia od elektroniki, bezmyślny clubbing.
Pproponowane zmiany "kultowego" 10 pkt. zmieniają zakaz na relatywne wskazanie. Kilku młodych wędrowników i paru pwd, z którymi miałem kontakt mówi, no tak "będzie luz".
Fajnie, nikt nie rozumie, że zmiana tego punktu na "nieuleganie", to zupełnie nowa jakość, bo nie będzie to wskazanie konieczności wyboru drogi, jako warunku, a konieczność zdefiniowania nowych narzędzi, nowych obowiązków kadry na polu , z którym jak dotąd, per saldo harcerstwo sobie jednak radziło tam, gdzie wszyscy w tym Narodzie "robili klapę". Moim zdaniem po zmianie , ZHP też "zrobi klapę". Cała ta dyskusja, i argumentacja momentami sprawia na mnie wrażenie rozmowy ze ślepym o kolorach. No bo jak nazwać argumenty o archaiczności języka, gdy tyczy to literackiego słownictwa, zakorzenionego w Wysokiej kulturze, gdy zmiany "na nowe" są "bez nośności" . Czy to aby nie polega znowu na braku wiedzy, na braku umiejętności. Czy aby to nie korpus instruktorski ułatwia sobie życie ? Harcerstwo łatwe i przyjemne wychowawczo ? Jeden Związek sobie zrobił zaścianek komfortu wychowawczego, a drugi czy aby nie steruje w kierunku "organizowania wypoczynku i wolnego czasu " ? Nowoczesność i parcie do przodu, to "harcerskość" . Przynajmiej tak powinno być. Ale nie zmieniajmy "Krzyża Harcerskiego na plastikowy" ! Zmieńmy narzędzia na nowoczesne, nauczmy się "pracy z Prawem", pokażmy jak te "tradycyjne wartości" w PEŁNI wprowadzać metodami z przyszłości, nie teraźniejszości, a nie gubmy tych wartości w fatalnej dyskusji i złych propozycjach. Jakie nowoczesne narzędzia spytasz? Oto przykład najlepszy: Dlaczego od miesiąca Forum Zjazdowe jest martwe. Dlaczego Kadra Kierownicza ZHP nie uczestniczy w dyskusjach internetowych ?! Wszak to właśnie jest XXI wiek i największa harcówka w ZHP ! Dlaczego tu właśnie odrzuca się nowoczesne narzędzia?! Ty g00 to rozumiesz. I nawet sobie nie zdajesz sprawy jaką masz siłę
oddziaływania ;). Ale gdzie inni ? Gdzie autorytety ?!
Ostatnio zmieniony 10 mar 2007, 10:43 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 10 mar 2007, 16:12

Wilku odpowiem krótko i na temat. Jeśli coś jest dobre obroni się argumentami merytorycznymi. Dobre jest bo jest dobre, a nie dobre jest bo stare, czy tradycyjne.

Levisy 501 są dobre, bo są dobre i opierają się zmianom.

Nie lubię obrony czegoś "bo tego zmieniać nie wolno". Tym bardziej, że wolno. Bo nasz założyciel tak kazał. I ja go słucham, bo to mądry facet był.

Więc jeśli takie Prawo obroni się na argumenty merytoryczne to ja jak najbardziej przy nim będę chciał pozostać. Ale niedopuszczanie do dyskusji to dla mnie właśnie przykład łapania się brzytwy.

Imponderabiliami są dla mnie IDEAŁY same w sobie i metoda. Reszta to program, a ten miał być chyba nowoczesny?

Sęk w tym, że do tego worka wrzucamy o wiele więcej, dlatego że tam są nasze wspomnienia i nasze przeżycia, nie chcemy zmieniać, bo to co było nasze jest dobre.

A ja odróżniam moją wiedzę zdobytą przez 10 lat pracy od moich hemoroidów w ciągu tych 10 lat zdobytych. I na tym pierwszym mi zależy, ale tego drugiego mogę się pozbyć, bez żadnej straty.

Cały trick polega na tym, aby te dwie rzeczy potrafić rozdzielić.

***

Wartością są ideały, a nie sam ich zapis. Jak mówiłem - nie twórzmy ołtarzyków do których się modlimy, to pogaństwo. I modlenie się do PH też jest pogaństwem.

Owszem widzę różne prawa i mogę je porónywać, odrzucać, czy też nie. Wersja powojenna w niejednym punkcie mi się podoba.

Ale odrzucanie aprioryczne przypomina mi owinięte w polską flagę babcie na starym mieście, któe ganiały przed wejściem do UE krzycząc "łuuuniaa widzi polskieee upadłooo!".

Nie tędy droga. Ale jak mówiłem - najgorsza, kopciuszkowa praca to rozdzielić jedno od drugiego. I część wyrzucić z obrzydzenie, część z szacunkiem zanieść do muzeum, a część zachować jako narzędzie wychowawcze.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 mar 2007, 21:52

Ale ty Michale nic a nic nie zrozumiałeś. To ma być rzeczowa argumentacja ?!
Po prostu dobre może być i to co stare i to co nowe, ale często lepsze jest wrogiem dobrego.
I wcale nie odpowiadasz na temat, choć krótko, tylko występujesz właśnie przeciw dyskusji nie dopuszczając racjonalnych argumentów. Swą argumentacją fetyszyzujesz właśnie to co TY nazywasz nowym, a co wcale nowym nie jest, tylko jest zaledwie wtórnym i nieprzemyślanym.
Przykro, ale "nie kumasz". Analizujemy wszystkie redakcje i KRYTERIUM NIE JEST ICH WIEK , a rama ideałów/wartości. Co do pochodzenia powojennych redakcji - cóż, ja nie trawię komuny, i tworów wydziału d/s młodzieży kc - i to budzi moją niechęć, obrzydzenie
byłoby raczej przesadą, choć mam dużo argumentów , siniaków i blizn na duszy, by pałać grubą niechęcią do tamtych karykaturalnych i podłych czasów.
Acha, jeśli przez 10 lat nabawiłeś się w ZHP hemoroidów, to dobre są nasiadówki z rumianku;), a Levisy , jedyne dżinsy, które niezmiennie noszę, były, są i będą równie dobre, jak Prawo z 1932 roku :D
Babcia klozetowa, łuniaaa ?! Przecież my byliśmy w ZHP prekurosorami międzynarodowej współpracy, to jakoś tak zabrzmiało......dziwnie. Spytam po prostu "o czym Ty godosz chopie "?!
Krótko . Prawo ma być DOBRE, NAJLEPSZE w 100-leciu, a jego wdrażanie wychowawcze NOWOCZESNE ! Jak narazie brak przesłanek że tak się dzieje, poza Twoimi znakomitymi przemyśleniami z Danii.

Serdecznie pozdrawiam ! Czuwaj !
Ostatnio zmieniony 10 mar 2007, 22:13 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 10 mar 2007, 22:34

Wilku, więc dyskutujmy! O zawartości, o meritum! O poszczególnych punktach Prawa! Ale dopuszczajmy te dyskusję!

Jak poseł, który na chwilę zdejmuje z siebie immunitet, aby stanć przed sądem. Zdejmijmy ten immunitet z poszczególnych części Prawa, zastanówmy się nad nimi, nad wartościami które z nich płyną, potem pomyślmy czy nie da się ich sformułować lepiej, przejrzyściej.

Pisałem na czuwaj, nie wiem czy Czesio ci przesłał, wkleję więc tutaj:

I jeszcze jedno. Jeśli miałbym użyć porównania to prędzej użyłbym Biblii. Powiedz mi czemu nie czytamy Biblii takowej dziś:

"> Potem, gdyż sie dokonało niebo i ziemia i wszytka jich okrasa, <2> i dokonał Bog w siodmy dzień działa. I odpoczynął w siodmy dzień ode wszego działa, csoż był udziałał. <3> I pożegnał dniu siodmemu, i poświęcił ji, bo w tem siodmem dniu przestał ode wszego działa swego, csoż był działał. <4> To to są porodzenie nieba i ziemie, gdyż są stworzony tego dnia, gdyż Bog udziałał niebo i ziemię, <5> i wszelką chroślinę polską, pirzwej niż wyszła na ziemię, i wszelkie ziele po krajinach, drzewiej niżli jest płod niosła, bo tegdy Bog nie spuszczał dżdża na ziemię, a człowiek nie był, jeż to by działał ziemię. <6> Ale promienie wodne wspływały z ziemie umiękczając każdy pagorek ziemski. <7> Potem stworzył Pan Bog człowieka z jiłu ziemie i wtchnął w oblicze jego wtchnienim żywota, aby uczynion człowiek żywa dusza. <8> I uczynił był Pan Bog raj rozkoszy, od początka w niemże postawił człowieka, ktoregoż był stworzył. <9> I wywiodł Pan Bog z prochu wszelkie drzewo krasne, a chcąc widzieć owoce jego chętne ku pożywaniu, a teże drzewo żywota w pośrzod raja, a drzewo wzwiedzenia dobrego i złego. [...]"

tylko raczej taką:
"W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia oraz wszystkie jej zastępy [stworzeń]. 2 A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął1 dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. 3 Wtedy Bóg pobłogosławił ów siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając. 4 Oto są dzieje początków po stworzeniu nieba i ziemi. Gdy Pan2 Bóg uczynił ziemię i niebo, 5 nie było jeszcze żadnego krzewu polnego na ziemi, ani żadna trawa polna jeszcze nie wzeszła - bo Pan Bóg nie zsyłał deszczu na ziemię i nie było człowieka, który by uprawiał ziemię 6 i rów kopał w ziemi3, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby - 7 wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia4, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą. 8 A zasadziwszy ogród w Eden5 na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. 9 Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła6.

***********************

Piotrze, jak wiesz rozumiemy się zazwyczaj i chylę przed Tobą czoła, zgadzam się też w większości przypadków. Tylko widzisz - ja urodziłem się na tyle późno, że komuna jest dla mnie mglistym wspomnieniem z dzieciństwa. I to już ta późna komuna. Dlatego mam zupełnie neutralne podejście do sprawy. Bo wiem, że jej powrót jest niemożliwy.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 mar 2007, 23:11

Zgoda, zgoda, zgoda :D
Ja też wolę tlumaczenia Szekspira dokonane przez Barańczaka. Ale...
- niezłomny w Służbie
- prawdomówny
- spolegliwy, pomocniczy, twórczy
- braterski i otwarty wobec bliźnich
- rycerski/prawy
- rozumiejący Przyrodę
- obywatelski /karny
- pogodny/pozytywny
- altruistyczny, wrażliwy
- szlachetny i nieuległy słabościom ciała i ducha
Przełóżmy tą Ramę na tekst literacki, niesformalizowany i niespłycony. Mocny przesłaniem, treściwy i komunikatywny. Po prostu "Użyj swych mocy"
nieobciążonych garbem przeszłości :) , bo może na mnie zbyt ...ciąży.
Ostatnio zmieniony 10 mar 2007, 23:23 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 mar 2007, 10:10

Widzisz Wilku ale tu chodzi o to, że ... ten tekst literacki jest zły :/ Nie wiem dlaczego ale PH ma byc sformalizowane i płytkie, wtedy będzie dobre. :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 11 mar 2007, 10:56

Nie ma być sformalizowane i płytkie, tylko sformułowane dzisiejszym językiem. Wtedy też było sformułowane "ich dzisiejszym językiem".

Nie rozumiem jakim narzędziem jest dla ciebie "stopień wyniosłości w brzmieniu Prawa"?

Czy prawa "scout is: ..." nie da się stosować, albo stosuje się gorzej?

Przecież i tak na jego podstawie robisz gry, zajęcia, kuźnice, pomagasz realizować harcerzom projekty. Tak się uczą rzeczy zawartych w PH, na tym polega pośredniość.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 mar 2007, 12:14

g00rek pisze:Nie ma być sformalizowane i płytkie, tylko sformułowane dzisiejszym językiem.
Wynika mi że sugerujesz iż "dzisiejszy" ma oznaczać "uboższy" ?
Zdaję sobie jak ubogi jest obecnie język młodzieży, ale czy w tym kierunku "upraszcać przez zubożenie", na pewno chcesz "sterować" ?

Michale. Wiesz że dobrych kilku lat sugeruję zaprzestanie "majsterek statutowych"
o 3 nad ranem. Wiesz dlaczego, bo sam to rozumiesz.

Ale dlaczego chcesz zrobić taka sama majsterkę z Prawem ?
Nie chcesz ?
No to zaproponuj spójną, zamkniętą, propozycję nowego prawa,
która wg Ciebie będzie lepsza od Prawa proponowanego przez nas.
I poddaj ją pod dyskusję.

Tak jak to Ci zaproponował Piotr:
StaryWilk pisze:Ja też wolę tlumaczenia Szekspira dokonane przez Barańczaka. Ale...
- niezłomny w Służbie
- prawdomówny
- spolegliwy, pomocniczy, twórczy
- braterski i otwarty wobec bliźnich
- rycerski/prawy
- rozumiejący Przyrodę
- obywatelski /karny
- pogodny/pozytywny
- altruistyczny, wrażliwy
- szlachetny i nieuległy słabościom ciała i ducha
Przełóżmy tą Ramę na tekst literacki, niesformalizowany i niespłycony. Mocny przesłaniem, treściwy i komunikatywny. Po prostu "Użyj swych mocy"
nieobciążonych garbem przeszłości :) , bo może na mnie zbyt ...ciąży.
Będziemy wtedy dyskutować nad konkretnymi, spójnymi, zamknietymi propozycjami. Bez ryzyka przypadkowych "majsterek".

To jak ?
Moją propozycję zmiany Prawa znasz.
Teraz ja czekam na Twoją.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 mar 2007, 13:32

g00rek pisze:Nie ma być sformalizowane i płytkie, tylko sformułowane dzisiejszym językiem. Wtedy też było sformułowane "ich dzisiejszym językiem".
Ale czyim językiem? Tym z uniwersytetu, teatru, sztuki czy spod budki z piwem ?

Zgadnij jakim było sformułowane przez Bi-Pi ? Językiem przedmieścia ?
g00rek pisze:Nie rozumiem jakim narzędziem jest dla ciebie "stopień wyniosłości w brzmieniu Prawa"?
Czy prawa "scout is: ..." nie da się stosować, albo stosuje się gorzej?
Ależ się da, tylko musi być lepsze (czytaj: mocniej trafiające) do odbiorcy (czyli również, a może przede wszystkim do dzieci z podstawówki)
g00rek pisze:Przecież i tak na jego podstawie robisz gry, zajęcia, kuźnice, pomagasz realizować harcerzom projekty. Tak się uczą rzeczy zawartych w PH, na tym polega pośredniość.
Ogniska, gawędy, piosenki....
Widzisz tak sie składa że 100 gier i kolejne 100 kuźnic i innych zajec nie ma takiej mocy jak jedna gawęda właściwie odniesiona...
Przypominam, że prowadze drużyne wielopoziomową, w której największa część to harcerze i harcerki ;) (całkiem przypadkiem tak jak większośc ludzi w ZHP)

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 11 mar 2007, 14:23

sikor pisze:Ale czyim językiem? Tym z uniwersytetu, teatru, sztuki czy spod budki z piwem ?

Zgadnij jakim było sformułowane przez Bi-Pi ? Językiem przedmieścia ?
Sikor to się nazywa "pozorne przeciwstawienie".

Oprócz języka górnolotnego i języka gości spod budki z piwem jest jeszcze wiele innych możliwości. I o nich mówię.

Ostatnie przekłady Biblii nie opierają sie sformułowaniach typu "Yo man, ziomal Dżizas zapodał kazanie, k****!"

:)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 mar 2007, 14:36

Tu się zgadzam. Różni nas jednak najwyraźniej ocena co jest językiem górnolotnym. Jak dla mnie PH jest spisane normalnym językiem. Prawie wszystkie słowa sa normalnie na co dziń używane (wyjątkiem jest miłuje) ale nie sądzę by jeden archaizm kierował PH do zmiany.
Ale dośc chyba w tym temacie o PH. Tu mamy rozmawiać o podziale grup metodycznych....
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „O Metodzie Harcerskiej i Jej Stosowaniu”