Promocja osiągnięć i pracy harcerzy w szkole

Moderator: Skarbnik ZHP

Zablokowany
damiannelus
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 09 sty 2005, 21:28
Lokalizacja: 33 DH Adept
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: damiannelus » 29 gru 2006, 23:54

Czuwaj!
Być może pomysł jest stosowany w Waszych śrdowiskach, w moim nie,a myślę, że jest ciekawy, a chodzi o to, że...
Jako drużynowy doceniam pracę swoich druhen i druhów w rozkazach, sprawnościach, wyróżnieniach, a to wszystko wpływa na zdobywane przez nich stopnie i powierzane funkcje. To bardzo dużo, ale czasem brakuje wymiernych korzyści w szkole. Jest oczywiście grupa, która pracując w ZHP dodatkowo robi to w szkole, takie mają dusze. Jest obok nich grupa taka, która niekoniecznie wychyla się z uczniowskiej ławy, a wychowawcy czasem nie zauważają ich pracy harcerskiej.

Co sądzicie o pomyśle pisania pism do wychowawców tych druhów z informacją, że pracują oni w drużynie, pełnią taką, a taką funkcje, wzięli udział w takich akcjach?
Jakie widzicie plusy, a jakie minusy? Czy lepiej wysyłać takie pismo raz na półrocze w okresie wystawiania ocen czy przy każdej większej imprezie?
P.S. Wydaje mi się, że trafiłem do odpowiedniego działu forum.
phm. Damian Drewulski - wieczny Adept

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 30 gru 2006, 00:56

Tak, ale to mógłby tylko pomoc w ocenach z zachowania... Bo chyba o to druhowi chodziło jak dobrze zrozumiałem treść... żaden nauczyciel nie może a nawet nie powinien brać harcerstwa pod uwagę, gdy wystawia oceny z danego przedmiotu...

A co do pisania pism to raczej półroczne podsumowanie... wiadomo niektórzy pracują ciężej niektórzy nie... i tak np.. pismo na temat osiągnięć trafiałoby kilka razy w półroczu a o innym druhu tylko raz... to by nam narobiło nie potrzebnej papierkowej roboty nauczycielom pewnie tez...

Ale pomysł mi się podoba:)
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Adaś
Starszy użytkownik
Posty: 194
Rejestracja: 29 gru 2003, 12:43
Lokalizacja: Zespół promocji i informacji
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Adaś » 30 gru 2006, 12:55

Z tego co wiem w niektórych szkołach działalność w NGO, czyli także w ZHP brana jest pod uwagę przy wystawianiu oceny z zachowania (punktuje oczywiście w górę), a także czasami przeważa przy wyborze kandydata do stypendium.
phm. Adam Piwek
Zespół promocji i informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

Bądź bliżej harcerskiego Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl

edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 30 gru 2006, 16:38

mozna wplywac na oceny z konkretnych przedmiotow jesli dzialalnosc danego harcerza jest popularyzacja danej dziedziny, np:
przedmioty artystyczne - gitarowcy, animatorzy
wychowanie fizyczne - organizatorzy zajec sportowych, olimpiad obozowych
geografia-przyroda-biologia - wiele dzialan codziennych w ramach zajec
to najbardziej oczywiste sprawy, bardziej szczegolowe zaleza od zamilowan harcerzy i wykorzystania tego w codziennej pracy druzyny
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

damiannelus
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 09 sty 2005, 21:28
Lokalizacja: 33 DH Adept
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: damiannelus » 02 sty 2007, 19:34

Ok, a co z samą formą tych informacji? Wyliczanie osiągnięć i tego co harcerz dokonał czy raczej informacja, że jest harcerzem, działa w drużynie itp.? Doręczane osobiście wychowawcom harcerzy czy przez samych głownych zainteresowanych?
phm. Damian Drewulski - wieczny Adept

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 02 sty 2007, 20:30

Myśle ze trzeba bylo by zamiescic tam nie tylko sama dzialalnosc ale osiagniecia... co swiadczylo by ze harcerz sie rozwija w roznych dziedzinach zycia... a i lepiej dostarczyc to osobiscie czasami taka rozmowa o harcerzu/iuczniu nie tylko wychowwcy pozwoli na wyciagniecie pewnych wnioskow ale i nam... a nie zapominajmy ze my tez jestesmy wychowawcami... amoze awet cos wiecej...
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 26 mar 2007, 09:17

Naprawdę macie taki "niedosyt sławy", że potrzeba jeszcze specjalnych zaświadczeń do wychowawcy ? Moim zdaniem jest to rzecz zupełnie niepotrzebna. Wychowawca mający dobry kontakt z klasą wie bez papierków kto i co robi. Będąc w liceum nie potrzebowałem uwiarygadniania pismem od komendanta hufca, podobnie inne osoby, mimo to i wychowawcy i dyrekcja wiedzieli o harcerzach w szkole oraz potrafili ich odnaleźć w razie potrzeby. Pamiętam jak przed złożeniem papierów o przyjęcie do liceum można było nabić trochę punktów za "pracę społeczną". Wtedy były plany udania się po odpowiednie zaświadczenie do hufcowych władz, czy doszły do skutku to nie wiem, bo nie skorzystałem z tego.
Proponowałbym też zlikwidowanie pisania usprawiedliwień nieobecności na lekcjach przez drużynowego lub komendanta hufca.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 26 mar 2007, 10:01

grabek pisze:Proponowałbym też zlikwidowanie pisania usprawiedliwień nieobecności na lekcjach przez drużynowego lub komendanta hufca.
Czasem bez tego nie da rady nic zdziałać.

Rodzice moich dzieci mnie znają i wiedzą, jak jest jakaś akcja albo wyjazd przy którym będzie trzeba opuścić jeden dzień w szkole. Ale oni i tak wolą jak będzie oficjalne pismo z Hufca(u nas w Hufcu wszystkie pisma wystawia Hufiec).

Dlatego ciężko będzie z tego zrezygnować, taka wola rodziców.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 26 mar 2007, 10:32

Wola rodziców? Pisząc usprawiedliwienie przejmujesz w tym momencie odpowiedzialność za to dziecko. Jeśli coś się stanie to masz problem, nie uwierzę że rodzice w takim wypadku powiedzą "ok wiedzieliśmy, ufaliśmy, no problem chłopie". Poza tym pisane przez Ciebie lub władze hufca usprawiedliwienie nie musi być honorowane przez szkołę. Uważam, że jedyną władną osobą do usprawiedliwiania nieobecności w szkole jest rodzic lub prawny opiekun.
Pomijam już fakt, że należy unikać sytuacji prowadzących do konieczności zwalniania kogoś ze szkoły. Nie przeczę, że jak byłem w wieku szkolnym to oczywiście miałem dokładnie odmienne zdanie.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 26 mar 2007, 10:37

masz racje...

uważam ze nie powinniśmy zwalniać ze szkoły ale miałem dwa wypadki w którym musiałem to zrobić:

1. to były zawody strzeleckie
2. to był wyjazd na biwak na drugą stronę polski.

Póki co innych potrzeb nie było i pewnie nie będzie(chyba że znowu wyjazd).
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

damiannelus
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 09 sty 2005, 21:28
Lokalizacja: 33 DH Adept
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: damiannelus » 08 kwie 2007, 17:51

Dh. Grabku założyłeś sytuacjęidealną, w której wychowawca zna dokładnie swojego harcerza. W mojej, małej społeczności dodatkowym atutem jest to, że nauczyciele widza swoich uczniów w mundurze na wartach, rajdach, czy tego typu imprezach. Więc rzeczywiście takie podkładki nie są konieczne.
Jednak...
Jest to pewna motywacja dla ucznia, który otrzymuje taka informację. Nie wiem jak na Was, ale na mnie zdecydowanie zrobiłoby pozytywne wrażenie, gdyby mój wychowawca dostał taki list. To nic, że wiem, że jest świadom tego, że jestem harcerzem, ale dodatkowa informacja. Poza tym w kraju 'akt i teczek' fajnie mieć coś takiego w swojej, szkolnej, ale to tylko dodatek.
Warto pomyśleć tez o innych skutkach takiego działania. Zazwyczaj takie pisma przedstawiane sa na godzinach wychowawczych, ponieważ stanowią bez wątpienia rodzaj wyróżnienia. To robi wrażenie na całej klasie. Może być świetną metodą na promocję drużyny, taka mini akcja naborowa. A nóż ktoś się własnie dzięki temu zainteresuje, że można robić fajne rzeczy i potem jeszcze wychowawca będzie dobrze o Tobie mówił.
Sprawa ostatnia, jaka przychodzi mi teraz do głowy. Oddziaływanie tym pisem na wychowawcę. Po pierwsze takim pismem dajemy świadectwo tego, że traktujemy szkołę jako partnera w rozwoju dziecka. Może trochę mniejszego, ale wciąż. Że nas tez interesuje to co dzieje się z dzieckiem i o jego sukcesach, jakby nie było wychowawczych informujemy nauczycieli. Zresztą, a nóż jeśli w klasie znajdzie się kilku harcerzy wychowawca zdecyduje się na podjęcie pracy całą klasą z harcerzami. Jakiś ciekawy projekt, wycieczka, pogadanka zamiast nudnych form lekcji wychowawczych?
No i na sam koniec, bo wpadło mi do głowy. Rodzice. Co pomysli o drużynowym rodzic, kiedy dowie się, że jego dziecko otrzymało takiego rodzaju pismo wydane własnie przez 'starszego brata'?

A! i jeszcze usprawiedliwienia. Chyba żaden nauczyciel o zdrowych zmysłach nie traktuje 'zwolnienia' napisanego przez harcerskiego przełożonego swojego ucznia jako obowiązującego. Jest to raczej informacja o tym, że dany harcerz rzeczywiście był w tym miejscu, w danym czasie. 'Rozliczać" z godzin opuszczonych ma prawo tylko prawny opiekun/ rodzic.
Z drugiej strony żaden harcerski wychowawca o zdorwych zmysłach nie 'zwolni' swojego podopiecznego bez informowania rodziców. Dla mnie zawsze jest klarowne. "Porozmawiajcie z rodzicami, czy możecie, a jakby co to Komendant wystawi Wam zwolnienie".
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2007, 17:58 przez damiannelus, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Damian Drewulski - wieczny Adept

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 08 kwie 2007, 21:06

A ja wam powiem, że polskie szkoły są za bardzo zbiurokratyzowane. Liczą się papierki a nie ludzie. Liczą się usprawiedliwienia, opinie, programy, plany, opisy, sprawozdania i tak dalej. Nauczyciel - wychowawca ma całe półki niepotrzebnych papierów w szkole i w domu. A dodatkowo jeszcze jest zmuszany do tworzenia następnych tylko po to, aby były. Bo nikt tego nawet nie czyta. Ta sytuacja jest chora. Nie wrzucajmy w to wszystko jeszcze harcerstwa. Nie przykładajmy ręki do większego upapierkowienia szkoły. Chcecie, aby nauczyciele doceniali harcerstwo, to pracujcie z nauczycielami. Pracujcie z rodzicami, którzy wbrew pozorom mają dużo w szkole do powiedzenia. Pracujcie też z harcerzami, aby potrafili promować w szkole harcerstwo. Czyli najogólniej - pracujcie z ludźmi, a nie z papierem. Chyba, że w domowym zaciszu przygotowujecie majsterkę zuchową :-)
Ostatnio zmieniony 08 kwie 2007, 21:07 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 09 kwie 2007, 09:03

@damiannelus
Post długi, więc cytować nie chciałem. Założyłem sytuację znaną dla mnie. Sądzę, że jeśli wychowawca nie wie nic na temat działalności ucznia w ZHP to albo sam zainteresowany to ukrywa albo nauczyciel ma już za dużo papierów na głowie. Dalsza część Twojej wypowiedzi przypomniała mi statut mojej byłej już szkoły, rozdział "Nagrody i kary" pozycja "Pochwała dyrektora w obecności społeczności szkolnej", była chyba też "Pochwała wychowawcy na forum klasy". Możliwe, że słowa przekręciłem, ale sens oddałem. Harcerze nie są od prowadzenia godzin wychowawczych, a godzina wychowawcza to nie akcja naborowa. Poza tym nie wiem w jakiej szkole taka pochwała na GW nobilituje ucznia w oczach klasy, chyba tylko w podstawowej. Nie rozumiem też toku myślowego: zrobił coś=>natychmiastowa pochwała gdzie się da. Harcerz pracuje dla pochwał czy dla siebie i swojego środowiska?

Damiannelusie i Iskierko, posłuchajcie głosu mariuszm, chyba że na prawdę chcecie wkurzyć wychowawcę czwartym z rzędu pismem w ciągu dwóch miesięcy i sprawić, żeby miał alergię na sam widok skrótu ZHP.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „O Metodzie Harcerskiej i Jej Stosowaniu”