Metoda Harcerska wg biegłego sądowego

Moderator: Skarbnik ZHP

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 11 lis 2007, 16:00

19kldh pisze:"...dyrektorowi dobrze funkcjonującej szkoły ..." nikt nie narzuci.
Natomiast wspomniana przez Ciebie "....interwencja władz oświatowych..." będzie właśnie takim "narzuceniem". A tak na marginiesie to "władze oświatowe" zareagują praktycznie dopiero na wniosek rodziców. Z tym że będzie to traktowane właśnie jako "wojna" rodziców i dyrekcji. Pamiętaj że my nie jesteśmy podmiotem a przedmiotem.
To narzucenie będzie wynikać z już istniejących przepisów. Nie potrzebujemy do tego dodatkowych regulacji. Jeśli lokalna społeczność akceptuje harcerstwo i uważa że jest to dobra forma wychowania szkoła musi się z tym zgodzić.

Tymczasem narzucenie ustawą obowiązku współpracy stawia nas z góry na pozycji tych "złych co w papierach zapisane że trzeba z nimi współpracować".

Małe przegrupowanie myśli: dyskutujemy na temat dyrektorów nie przychylnych harcerstwu. Co do "dyrektorów-wychowawców" chyba jesteśmy zgodni że dla nich ustawa powinna jedynie tworzyć możliwości współpracy i ją ułatwiać.
19kldh pisze:Ustawa nie może "....być mocno powiązana z regulacjami oświatowymi....". Ona powinna być z nimi spójna. A to nie to samo.
Chodziło mi o to że ustawa o harcerstwie prawdopodobnie wymusi zmiany w innych przepisach m.in. dotyczących oświaty.

19kldh pisze:Ale ta ustawa to ma być "ustawa
harcerska" a nie "ustawa ZHP-owska". A co do patologii w ZHP, to te wspomniane przez Ciebie praktycznie funkcjonuja poza oświatą. Mamy też inne patologie, np. coś co można nazwać "harcerstwem oświatowym" bardzo odległym od Metody.
Samej ustawy IMO nie możemy rozpatrywać bez odniesienia do obecnej sytuacji ruchu którego częścią jest ZHP. Te patologie będą żeby i z ustawą i bez niej. Nasz interes polega na tym żeby ustaw ich nie "karmiła".
19kldh pisze:I jeszcze jedna, chyba najważniejsza kwestia.
Mam nieodparte wrażenie że podświadomie (?) traktujesz tę potencjalną ustawę jako:
"...ustawę o miejscu harcerstwa w systemie oświaty..."
Po prostu dyskutujemy nad jej niewielką częścią która to opisuje a co do której pojawiło się odniesienie IMO kontrowersyjne.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 lis 2007, 17:04

orcus pisze:
19kldh pisze:"...dyrektorowi dobrze funkcjonującej szkoły ..." nikt nie narzuci.
Natomiast wspomniana przez Ciebie "....interwencja władz oświatowych..." będzie właśnie takim "narzuceniem". A tak na marginiesie to "władze oświatowe" zareagują praktycznie dopiero na wniosek rodziców. Z tym że będzie to traktowane właśnie jako "wojna" rodziców i dyrekcji. Pamiętaj że my nie jesteśmy podmiotem a przedmiotem.
To narzucenie będzie wynikać z już istniejących przepisów. Nie potrzebujemy do tego dodatkowych regulacji. Jeśli lokalna społeczność akceptuje harcerstwo i uważa że jest to dobra forma wychowania szkoła musi się z tym zgodzić.

Tymczasem narzucenie ustawą obowiązku współpracy stawia nas z góry na pozycji tych "złych co w papierach zapisane że trzeba z nimi współpracować".

Małe przegrupowanie myśli: dyskutujemy na temat dyrektorów nie przychylnych harcerstwu. Co do "dyrektorów-wychowawców" chyba jesteśmy zgodni że dla nich ustawa powinna jedynie tworzyć możliwości współpracy i ją ułatwiać.
Oczywiście że winna "....tworzyć możliwości współpracy i ją ułatwiać...."
Ale wbrew temu co twierdzisz, wg obecnych uregulowań, szkoła wcale nie musi, mimo że społeczność akceptuje. Żeby było "śmieszniej" znam przypadki gdy drużyny "wylatywały" ze szkoły, mimo przychylności dyrekcji. Dlaczego ? Bo tzw. gminna władza oświatowa uznała że (CYTAT>>) "...harcerstwo to organizacja pozaszkolna i winna działać (całkowicie) poza szkołą...". I nie było siły. Rodzice woleli dogadać się z proboszczem.


orcus pisze:
19kldh pisze:Ustawa nie może "....być mocno powiązana z regulacjami oświatowymi....". Ona powinna być z nimi spójna. A to nie to samo.
Chodziło mi o to że ustawa o harcerstwie prawdopodobnie wymusi zmiany w innych przepisach m.in. dotyczących oświaty.
Oczywiscie że tak, inaczej to bedzie "knot prawny".


orcus pisze:
19kldh pisze:Ale ta ustawa to ma być "ustawa
harcerska" a nie "ustawa ZHP-owska". A co do patologii w ZHP, to te wspomniane przez Ciebie praktycznie funkcjonuja poza oświatą. Mamy też inne patologie, np. coś co można nazwać "harcerstwem oświatowym" bardzo odległym od Metody.
Samej ustawy IMO nie możemy rozpatrywać bez odniesienia do obecnej sytuacji ruchu którego częścią jest ZHP. Te patologie będą żeby i z ustawą i bez niej. Nasz interes polega na tym żeby ustaw ich nie "karmiła".
Masz rację, ale wbrew pozorom ustawa "odetnie patologie od koryta". A przynajmniej "utrudni im życie".

Chociaż w przejściowo "utrudni życie" też i większości ZHP. ;)
A choćby dlatego że np. pojawią się oczekiwania "zewnętrzne" na realną pracę realnymi zastępami. W sytuacji gdy większość drużynowych ZHP tego nie potrafi zrobić. I jak taki drużynowy ma udowodnić dyrektorowi że działa zgodnie z ustawą ? ;)

orcus pisze:
19kldh pisze:I jeszcze jedna, chyba najważniejsza kwestia.
Mam nieodparte wrażenie że podświadomie (?) traktujesz tę potencjalną ustawę jako:
"...ustawę o miejscu harcerstwa w systemie oświaty..."
Po prostu dyskutujemy nad jej niewielką częścią która to opisuje a co do której pojawiło się odniesienie IMO kontrowersyjne.
OK, ale nadal nie odpowiedziałeś mi, czy (i ew. dlaczego) uchwała RMK jest szkodliwa dla społecznosci i harcerstwa ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 lis 2007, 17:13

Ale Danielu masz bardzo cenne i trafne spostrzezenia, które posuwaja dyskusję w dobrym kierunku. Na Forum KPW też już o tym rozmawiamy - ciekawe też są głosy z ZHR, reprezentowanego znakomitym zespołem redakcyjnym Pobudki ! To wszystko tym bardziej mnie utwierdza w przekonaniu że...... nadszedł czas. Napisałeś "Jestem jak najbardziej za tym żeby ustawa o harcerstwie powstała i tworzyła możliwości... ale nie nakazy i musimy chyba bardzo mocno na to uważać. Zresztą takie nakazy stoją chyba w sprzeczności z naszym ruchem... skoro nie stosujemy ich wewnątrz to może i na zewnątrz nie powinniśmy." W 100% się z Tobą zgadzam. I jeszcze -
"Piotrze nie czarujmy się - mamy w ZHP tak dużo patologii... mamy drużyny które uczą zabijać na różne sposoby i pewnie jeszcze takie które robią 1000 innych rzeczy która stoi w sprzeczności z ruchem harcerskim... w świetle tego czuję że każde środowiska musi udowadniać każdego dnia że wychowuję w duchu harcerskim. Odnowa jest nam zdecydowanie potrzebna ale jak na razie nie widać nawet jej początków..."
Jak bardzo masz rację, ciągle się przekonuje niestety. Cóż, to zacznijmy - BYLE SZYBKO !

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 11 lis 2007, 17:14

Rozwialiśmy trochę wątpliwości co do jej kształtu. Jednak w większości kwestii się zgadzamy.
OK, ale nadal nie odpowiedziałeś mi, czy (i ew. dlaczego) uchwała RMK jest szkodliwa dla społecznosci i harcerstwa ;)
Nie napisałem nigdzie że jest. Może być. W pewnym momencie dyrektor który dba o wychowanie młodzieży może zostać obrzucony błotem za wyrzucenie ze szkoły drużyny paramilitarnej która lata z atrapami karabinów po szkole...

Może mieć z tego tytułu nieprzyjemności? Czy uchwała w pewien sposób broni go przed tym?
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 11 lis 2007, 20:11

orcus pisze:
OK, ale nadal nie odpowiedziałeś mi, czy (i ew. dlaczego) uchwała RMK jest szkodliwa dla społecznosci i harcerstwa ;)
Nie napisałem nigdzie że jest. Może być. W pewnym momencie dyrektor który dba o wychowanie młodzieży może zostać obrzucony błotem za wyrzucenie ze szkoły drużyny paramilitarnej która lata z atrapami karabinów po szkole...

Może mieć z tego tytułu nieprzyjemności? Czy uchwała w pewien sposób broni go przed tym?
Chyba jej (mimo linku) nie przeczytałeś, więc ją lekko skrócę i zacytuję:
Rada Miasta Krakowa uchwala, co następuje:

§ 1.Rada Miasta Krakowa, uznając ogromny wkład harcerstwa w kształtowanie postaw młodego pokolenia Polaków, dostrzegając wybitne walory wychowawcze ruchu harcerskiego, popierając kreowanie postaw w duchu służby Ojczyźnie i bliźnim, w 90 - tą rocznicę powstania na ziemiach polskich pierwszych drużyn skautowych, obejmuje patronat honorowy nad harcerstwem w Krakowie.

§ 2. Zobowiązuje się Zarząd Miasta Krakowa do określenia szczegółowych zasad udostępniania gromadom zuchowym, drużynom i szczepom harcerskim pomieszczeń w placówkach oświatowych z uwzględnieniem pozostawania ich w stałej dyspozycji organizacji harcerskiej i spełniających wymogi:

a/ do prowadzenia w nich zajęć metoda zuchową i harcerską,

b/ do magazynowania sprzętu harcerskiego.

§ 3. Zobowiązuje się Zarząd Miasta Krakowa do przygotowania projektu zmian uchwały Nr XL/300/99 Rady Miasta Krakowa z dnia 22 grudnia 1999 r w sprawie przyjęcia Programu Współpracy Miasta Krakowa z organizacjami pozarządowymi zmienioną uchwałą Rady Miasta Krakowa Nr LIV/430/00 z dnia 14 czerwca 2000 r. oraz odpowiednich zapisów w uchwalanym corocznie Gminnym Programie Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w Krakowie, uwzględniających potrzeby i specyfikę ruchu harcerskiego w celu skuteczniejszej pomocy Miasta Krakowa w krzewieniu zasad opartych o Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie.

§ 4. Sprawozdanie z wykonania uchwały powinno być przedstawione do dnia 30 czerwca każdego roku.

§ 5. Wykonanie uchwały powierza się Zarządowi Miasta Krakowa.
Czy ta "drużyna harcerska" "... krzewi zasady oparte o Prawo i Przyrzeczenie Harcerskie ..." ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 lis 2007, 20:36

A ja powiem tak. Od 3 i pół roku moje środowisko pracuje bez harcówki. Dzieci spotykaja sie na polu (wolimy las, tam mniej wieje) przy -20 robi się problem, właśnie spadł śnieg.
Widzisz... nie wiem z iloma dyrekktorami szkół rozmawiałeś, ja z ośmioma i... mają to gdzieś. Harcerstwo jest problemem a w polskich szkołach nie rządzi dyrektor tylko sprzątaczka. Harcerze w szkole przeszkadzaja sprzątaczkom więc nie bardzo jest tam dla nich miejsce.
Pytanie: Czy szkoła jest własnością dyrektora czy spątaczek ? Czy też społeczeństwa i jako taka winna służyć realizacji zadań ?
Niestety ustawa jest potrzebna chociażby po to by drużynowy mógł się skupić na prowadzeniu pracy wychowawczej a nie kombinowaniu co zrobić z kolejna zbiórką przeprowadzaną w strugach deszczu...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 11 lis 2007, 21:42

Maciek P pisze:My mówimy o USTAWIE!!! Ustawie chroniącej nas przed ministerialnymi rozporządzeniami właśnie. I w każdym liberalnym kraju takie sprawy reguluje się USTAWAMI, żeby właśnie ministerialne rozporządzenia nie miały na organizacje pozarządowe wpływu.

Marcin, propozycji ustawy przeciwstawiasz działania na poziomie resortów, czyli właśnie działania administracyjne, w postaci rozporządzeń, po czym twierdzisz (poniekąd słusznie), że regulowanie życia organizacji pozarządowych rozporządzeniami jest powrotem do socjalizmu. Sam sobie zaprzeczasz.

Określenie pewnych rzeczy w ustawie zablokuje możliwość stosowania takiego szantażu, jaki opisałeś. Bo skoro coś wynika z ustawy, a pan minister kierując się ideologią to zablokuje, to idziemy do sądu i uzyskujemy od sądu wyrok nakazujący ministrowi zastosowanie się do treści ustawy..
Macku, sam zaproponowałeś zapis:
Maciek P pisze:Między innymi o takim. O zapisie ustawowym:
formy realizacji programu przez organizacje harcerskie regulowane są odrębnymi przepisami tworzonymi w porozumieniu z kierownictwami tych organizacji
z którego wynika, że formy działalności harcerskiej muszą zostać uzgodnione z urzędnikami
dodam jeszcze, że konieczna oprócz tego muszą one zostać uzgodnione przez kierownictwa organizacji harcerskich ze sobą.
czyli w naszym wypadku najważniejsze decyzje, oprócz tego że zostaną podjęte przez zjazd ZHP lub mniej istotne przez RN lub GK, muszą być jeszcze uzgodnione przynajmniej z ZHR (może się okazać, żę jeszcze z kilkudziesięcioma innymi organizacjami, także np. 246 Parzęczewską Gromadą Zuchową, o ile będzie ona zarejestrowana w KRS jako odrębna organizacja harcerska), a potem zaakceptowane przez urzędników i umieszczone w odpowiednim akcie prawnym.

Ponadto zwyczajnie nie wieżę, aby ustawa o harcerstwie zawieszała obowiązywanie przepisów sanitarnych, ustawy o rachunkowości, lub dawała indywidualną wykładnię odpowiedzialności instruktorów, inną niż KC i KROO.

Marcin Wojtczak

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 11 lis 2007, 22:06

StaryWilk pisze:I masz rację, tylko że...właśnie. Dlaczego, po latach blisko 80 -ciu, lobby tzw. "pozarządowe" wywalczyło zmianę dobrej ustawy o SWU, na potworka prawnego, który już teraz, po paru latach traci sens i jest przykładem nieudanego ustawodawstwa ?
patrzę i oczom nie wierzę
na prawdę uważasz, że ustawa, która pozwalała państwu ograniczyć państwu ilość organizacji pozrzadowych do kilkudziesięciu jest lepsze od tej dzięki której działają ich dziesiątki tysięcy.
od lokalnych po ogólnopolskie
uważasz, że statut nadawany rozporządzeniem Ministra Edukacji (czy jakiegoś innego) jest takim dobrym rozwiązaniem? Zwłaszcza po wyczynach min. Giertycha.

Marcin Wojtczak

ps. czy prawo z roku 1932 miało status ustawy czy było to rozporządzenie Prezydenta RP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 lis 2007, 01:54

majcin pisze:
Maciek P pisze:Między innymi o takim. O zapisie ustawowym:
formy realizacji programu przez organizacje harcerskie regulowane są odrębnymi przepisami tworzonymi w porozumieniu z kierownictwami tych organizacji
z którego wynika, że formy działalności harcerskiej muszą zostać uzgodnione z urzędnikami dodam jeszcze, że konieczna oprócz tego muszą one zostać uzgodnione przez kierownictwa organizacji harcerskich ze sobą.
czyli w naszym wypadku najważniejsze decyzje, oprócz tego że zostaną podjęte przez zjazd ZHP lub mniej istotne przez RN lub GK, muszą być jeszcze uzgodnione przynajmniej z ZHR (może się okazać, żę jeszcze z kilkudziesięcioma innymi organizacjami, także np. 246 Parzęczewską Gromadą Zuchową, o ile będzie ona zarejestrowana w KRS jako odrębna organizacja harcerska), a potem zaakceptowane przez urzędników i umieszczone w odpowiednim akcie prawnym.
Nie będzie "strasznego" problemu konsultacyjnego jeśli pojawi się słowo: "ogólnopolskich" (ogólnopolskich organizacji harcerskich).
Wówczas będzie to konsultacja w gronie 3-5 organizacji/federacji.

majcin pisze:Ponadto zwyczajnie nie wieżę, aby ustawa o harcerstwie zawieszała obowiązywanie przepisów sanitarnych, ustawy o rachunkowości, lub dawała indywidualną wykładnię odpowiedzialności instruktorów, inną niż KC i KROO.
To nie jest kwestia wiary ;) I nie chodzi o "zawieszanie" a o "dodefiniowanie". Przykładowo, w przepisach sanitarnych "kluczem" jest np. "żywienie zbiorowe".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 12 lis 2007, 09:19

19kldh pisze:To nie jest kwestia wiary ;) I nie chodzi o "zawieszanie" a o "dodefiniowanie". Przykładowo, w przepisach sanitarnych "kluczem" jest np. "żywienie zbiorowe".
dlatego dobrym rozwiązaniem byłby zapis typu "przepisy dotyczące żywienia zbiorowego nie dotyczą przedsięwzięć typo nan-profit, obejmujących do 30 uczestników", albo wprowadzone rozporządzeniem "standardy sanitarno-higieniczne dotyczące żywienia w ramach działalności non-profit obejmującego do 30 osób"

żywienie większych grup, bez względu na to, czy jest to restauracja hotelowa, czy obozowa kuchnia w lesie, żywiąca 100 osób, jest żywieniem zbiorowym i wyższe wymagania są uzasadnione.

wprowadzenie jakichkolwiek ułatwień dla harcerzy wymaga przełamania oporu urzędników, oraz tych, których te ułatwienia nie obejmą, np. właścicieli ośrodków wypoczynkowych, dlatego łatwiej będzie je wywalczyć, jeśli będziemy mieli sojuszników. jeśli będą one obejmowały wszystkie organizacje non-profit, to możemy liczyć na wsparcie licznych środowisk, np kościołów, organizacji prowadzących świetlice, małych szkół wiejskich, samorządów prowadzących takie szkoły i swietlicem itp.

Marcin Wojtczak

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 12 lis 2007, 09:22

majcin pisze:Np. Obóz można podzielić na takie właśnie 30 osobowe zespoły żywiące się samemu, przez co można wyżywić 10000 osób nie żywiąc ich zbiorowo.:)


Nikt się nie zgodzi na taki zapis.
To zależy co rozumiesz poprzez ".... zespoły żywiące się samemu...".
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 lis 2007, 10:35

majcin pisze:dlatego dobrym rozwiązaniem byłby zapis typu "przepisy dotyczące żywienia zbiorowego nie dotyczą przedsięwzięć typo nan-profit, obejmujących do 30 uczestników", albo wprowadzone rozporządzeniem "standardy sanitarno-higieniczne dotyczące żywienia w ramach działalności non-profit obejmującego do 30 osób"
No właśnie NIE
Bo chociaż odżegnujesz się od wyjatkowości harcerstwa, to właśnie nasze 100 lat historii i doświadczeń daje nam kredyt zaufania że pomimo nie obowiązywania u nas ogólnych przepisów NIC SIę NIE STANIE. BO UDOWODNILIŚMY ŻE MAMY ALTERNATYWNE SPOSOBY BYTOWANIA PRZY WYKORZYSTANIU KTÓRYCH BEZPIECZEńSTWO DZIECI NIE JEST POGORSZONE.
Uważam że wprowadzenie zapisu proponowanego przez Ciebie MOGŁOBY zaskutkować powstawaniem np firm oferujących przeżycia surviwalowe dla dzieci gdzie miast obiadu wcinaliby korzonki i robaki a wszystko to w ramach obowiązującego prawa.
majcin pisze:żywienie większych grup, bez względu na to, czy jest to restauracja hotelowa, czy obozowa kuchnia w lesie, żywiąca 100 osób, jest żywieniem zbiorowym i wyższe wymagania są uzasadnione.
bla bla bla bla

A na zlocie Zawiszy było 1100 kuchni, na których 1100 zastępów gotowało sobie samodzielnie. Bez kucharek i bez całej otoczki. I Było ponad 8 tys uczestników i nie było żywienia zbiorowego :)

majcin pisze:wprowadzenie jakichkolwiek ułatwień dla harcerzy wymaga przełamania oporu urzędników, oraz tych, których te ułatwienia nie obejmą, np. właścicieli ośrodków wypoczynkowych, dlatego łatwiej będzie je wywalczyć, jeśli będziemy mieli sojuszników. jeśli będą one obejmowały wszystkie organizacje non-profit, to możemy liczyć na wsparcie licznych środowisk, np kościołów, organizacji prowadzących świetlice, małych szkół wiejskich, samorządów prowadzących takie szkoły i swietlicem itp.
Marcin Wojtczak
Niestety bycie organizacją non-profit nie daje żadnej pewności że będzie bezpiecznie i higienicznie. W przypadku organizacji harcerskich pracujących metoda harcerska i posiadających właściwe doświadczenie utrzymanie właściwych standardów jest możliwe.
Harcerstwo JEST WYJĄTKOWYM RUCHEM czy się to komuś podoba czy nie. Nie znaczy to że inni są nic nie warci. Każdy przejaw działania pracującego dla dobra naszego społeczeństwa i Kraju jest wartościowy. Jednak harcerstwo nie jest tylko jeszcze jednym przypadkiem.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 12 lis 2007, 11:10

sikor pisze:Niestety bycie organizacją non-profit nie daje żadnej pewności że będzie bezpiecznie i higienicznie. W przypadku organizacji harcerskich pracujących metoda harcerska i posiadających właściwe doświadczenie utrzymanie właściwych standardów jest możliwe.
Harcerstwo JEST WYJĄTKOWYM RUCHEM czy się to komuś podoba czy nie. Nie znaczy to że inni są nic nie warci. Każdy przejaw działania pracującego dla dobra naszego społeczeństwa i Kraju jest wartościowy. Jednak harcerstwo nie jest tylko jeszcze jednym przypadkiem.
znam wile innych organizacji, które o sobie piszą dokładnie to samo. Pomyśl jak przekonasz ludzi z zewnątrz do twojej tezy.

a co to znaczy, że "organizacja pracuje metoda harcerską i posiada właściwe doświadczenie"?
czy to znaczy, że całe ZHP powinno być zwolnione od wymogów sanepidu?
a może chodzi o to, że nie organizacja, tylko niektóre drużyny powinny być traktowane szczególnie. tylko kto będzie decydował które?
i co to są te "właściwe standardy" i kto ma je określić

dlaczego bycie organizacją non-profit nie daje pewności, że będzie bezpiecznie i higienicznie, a bycie organizacją harcerską ma taką pewność dawać. Jakoś moje obserwacje nie potwierdzają tezy, że harcerze są grupą wyróżniająca się wśród młodzieży szczególnie wysoką dbałością o higienę. Czy opierasz swoje przeświadczenie na jakichś nieznanych mi badaniach lub dokumentach harcerskich?

Marcin Wojtczak
Ostatnio zmieniony 12 lis 2007, 11:16 przez majcin, łącznie zmieniany 1 raz.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 12 lis 2007, 11:17

majcin pisze:
sikor pisze:Niestety bycie organizacją non-profit nie daje żadnej pewności że będzie bezpiecznie i higienicznie. W przypadku organizacji harcerskich pracujących metoda harcerska i posiadających właściwe doświadczenie utrzymanie właściwych standardów jest możliwe.
Harcerstwo JEST WYJĄTKOWYM RUCHEM czy się to komuś podoba czy nie. Nie znaczy to że inni są nic nie warci. Każdy przejaw działania pracującego dla dobra naszego społeczeństwa i Kraju jest wartościowy. Jednak harcerstwo nie jest tylko jeszcze jednym przypadkiem.
znam wile innych organizacji, które o sobie piszą dokładnie to samo. Pomyśl jak przekonasz ludzi z zewnątrz do twojej tezy.

a co to znaczy, że "organizacja pracuje metoda harcerską i posiada właściwe doświadczenie"?
czy to znaczy, że całe ZHP powinno być zwolnione od wymogów sanepidu?
a może chodzi o to, że nie organizacja, tylko niektóre drużyny powinny być traktowane szczególnie. tylko kto będzie decydował które?
i co to są te "właściwe standardy" i kto ma je określić

Marcin Wojtczak
Niestety Marcin ma racje, widać przepaść między np moim regionem, a regionem Mazowieckim, Krakowskim i innych, pod względem harcerskim.

To co inni przyjmują za podstawę u nas dopiero się rozwija:/
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 lis 2007, 14:05

majcin pisze:
StaryWilk pisze:I masz rację, tylko że...właśnie. Dlaczego, po latach blisko 80 -ciu, lobby tzw. "pozarządowe" wywalczyło zmianę dobrej ustawy o SWU, na potworka prawnego, który już teraz, po paru latach traci sens i jest przykładem nieudanego ustawodawstwa ?
patrzę i oczom nie wierzę
na prawdę uważasz, że ustawa, która pozwalała państwu ograniczyć państwu ilość organizacji pozrzadowych do kilkudziesięciu jest lepsze od tej dzięki której działają ich dziesiątki tysięcy.
od lokalnych po ogólnopolskie
uważasz, że statut nadawany rozporządzeniem Ministra Edukacji (czy jakiegoś innego) jest takim dobrym rozwiązaniem? Zwłaszcza po wyczynach min. Giertycha.

Marcin Wojtczak

ps. czy prawo z roku 1932 miało status ustawy czy było to rozporządzenie Prezydenta RP
Na oczy dobrze robią okłady z esencji herbacianej ;)
Ustawa z z 1922 /nie 32 / miała rangę Ustawy do początku lat 90 -tych /stara do 1989, później zmieniona i wreszcie zastąpiona/ ale dotyczyła też INNYCH Stowarzyszeń Wyższej Użyteczności.
Do rzeczy :
Uważam, że co innego POŻYTEK PUBLICZNY, a CO INNEGO WYŻSZA UŻYTECZNOŚć !!!
Musisz sobie bardziej zdawać sprawę z formalno - prawnego oblicza systemów prawnych, bo Twoje wątpliwości rodzą się z nieporozumień.

Dobrze, że weszła ustawa o Pożytku Publicznym, ¬LE, że nas tam wsadzono / i parę innych stowarzyszeń WYŻSZEJ użyteczności/. ¬le, bo ta Ustawa "zglajszachtowała wszystkich pod jeden sztrychulec" - no i po prostu już teraz nic w praktyce z niej nie wynika dla tysięcy już przeróżnych stowarzyszeń - po prostu wszystko znaczy NIC ! .
Kolejna uwaga - rozporządzenia z delegacji ustawy oznaczają konieczność stwarzania sprzyjających warunków - nawet dla Sanepidu ! W żadnym wypadku nie oznacza to ZWALNIANIA obozów harcerskich z czegokolwiek - oznacza koniec uznaniowości pań z sanepidu - oznacza konieczność uzgodnienia z nami standartów obozowania , choćby z porządnego podręcznika obozowania - skoro obóz jest częscią metody to my taki podręcznik napiszemy w zgodzie z zasadami higieny, wiedzą harcerską i dobrą praktyką. Zatwierdzanie statutu należy do Walnych Zjazdów i to one określają w nich m/in " zespół środków stanowiących metodę" - wymóg dotyczy OBOWIĄZKU określenia tego przez ZJAZDY Organizacji. W Starej Ustawie był wymóg zatwierdzania Statutu przez Ministra Spraw Wewnętrznych , nie Edukacji. Ten wymóg po prostu trzeba pominąć - bo wynikał z faktu obejmowania Ustawą innych, nieharcerskich Organizacji.
Ostatnio zmieniony 12 lis 2007, 14:14 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „O Metodzie Harcerskiej i Jej Stosowaniu”