Wędrownicy, alternatywna droga starszoharcerska, czy kolejn

Moderator: Skarbnik ZHP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 wrz 2006, 15:02

Zawracanie głowy i herezja, czyli uparcie zadaję to pytanie. Kolejny obowiązkowy pion oparty o Licea, czy świadomy i idywidualny wybór Harcerskiej Drogi ?
I nie pytam o aktualnie obowiązujące regulaminy, a o rozumienie wędrownictwa - od Wędrówki BiPi , przez Kamińskiego i Puciatę, po Warszawskie Eksperymenty Wędrownicze.

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 27 wrz 2006, 15:17

Czemu zatem zatrzymać się na Warszawskich Eksperymentach? Jest jescze ZHPpgk czy materiały druhów Bokackiego czy Sikory.
A na serio: jestem bardzo ciekaw wniosków tej dyskusji.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 27 wrz 2006, 21:33

Cóż... z tradycji wynikałoby , że wędrownictwo winno być kolejnym pionem w rozwoju harcerskim , po wieku harcerskim powinien następować wiek wędrowniczy . Tyle teoria , planowana w roku 1938 .

Jak dzisiaj możemy się do tego odnosić ?

Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa , jest dość dwuznaczna . Obecny kształt pionów wiekowych i metodyki ZHP jest moim prywatnym zdaniem za bardzo przylepiony do szkół , co być może utrudnia tak naprawde działanie harcerstwu . Wielu instruktorów , zwłaszcza tych starszych , odnosi się do wędrownictwa , jako do sztucznego tworu , nie sięgając jednak w przeszłośći i nie patrząc , czym tak naprawdę było to wędrownictwo , przed II WŚ i po wojnie . Dla mnie osobiście harcerstwo starsze jest właśnie takim sztucznym tworem , który jest trochę dziwną mutację eksperymentów w ZHP za komuny , trochę tez zaniedbań po roku 1989

Tyle z kontekstu metodycznego , widzianym moimi oczyma

A co tak naprawdę rozumiemy przez tą idęę wędrowniczą ? Czy jest ona właściwie wędrówką w głąb samego siebie , w poszukiwaniu swojego harcerskiego Ja ? Wydaje mi się osobiście że tak , ponieważ sam doświadczyłęm , że wędrownictwo sprowadza życie harcerskie na troszke inne tory niż dotychczas . Dzieje się tak , ponieważ to wędrownik inicjuje swój własny rozwój i w pewien sposób sam steruje swoim harcerskim życiem , niż dotychczasowo będąc harcerzem

Moja osobista wizja wędrownictwa :
-powinno być ono pionem , w wieku od lat 15-25 , co łączyłoby się z likwidacją sztucznego tworu , jakim jest harcerstwo starsze
-na pierwszych etapach życia wędrowniczego , lub już na ostatnich etapach życia harcerskiego , wędrownik powinien być uświadamiany i przygotowywany przez swojego drużynowego do pewnej samodzielności w swoim działaniu . Samodzielność ta wiąże się z indywidualnymi decyzjami o zdobywaniu dalszych stopni , sprawności i odznak
- próba wędrownicza powinna być w pewnym sensie odzwierciedleniem próby harcerskiej , tylko że na wędrowniczym poziomie :)

To tyle z mojej strony :)
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 27 wrz 2006, 22:49

Mi też nie do końca pasują cztery piony, bo trzy lata dzielące harcerza od harcerza starszego to za mało (sam mając 15 lat robiłem to co 12-13letni moi koledzy-druhowie i nie było to problemem). Ten podział w moim rozumieniu jest sztucznym rozgraniczeniem wprowadzonym po pojawieniu się gimnazjum.
Rozumiem też, że W jest spadkobiercą dawnego SH, tylko takie ciekawsze i inaczej rozumiane? (Więc po co nam obecne SH?)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 wrz 2006, 11:10

No nie wiem. Pytania które trzeba sobie postawić brzmią raczej:
Czy wędrownictwo jako pion będzie właściwie służyło naszym celom? Czy wędrownictwo jest droga którą musi przejść każdy harcerz, czy też jest jedną z dróg? Czy każdy musi byc wędrownikiem, czy też jest to droga dla części z nas? Czy są ludzie którzy po osiągnięciu 16 roku życia swój rozwój będą prowadzić inną drogą niż wędrownicza i efekt tego będzie taki sam jak w przypadku wędrownictwa.
Odpowiedzi na takie pytania oraz dotarcie do istoty wędrownictwa, jak sądzę, da nam odpowiedź na pytanie zadane w tytule wątku. Problemem może byc dotarcie do istoty wędrownictwa, ja nic nie sugeruję, ale przeczytanie ze zrozumieniem "Wędrówki do sukcesu" na pewno pomaga.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 28 wrz 2006, 13:18

To nie jest żaden sztuczny podział ani rozgraniczanie na siłę. Wyjdźmy od tego po co jesteśmy? Mamy wychowywać młodych ludzi w taki sposób, który będzie najefektywniejszy.

Jak wiadomo człowiek zmienia się w tym wieku bardzo szybko i najlepiej byłoby traktowac każdego indywidualnie. Ale to niemożliwe. Więc stosuje się podziały na grupy wiekowe.

Każdy dobry drużynowy zauważa, że ludzie w wieku starszoharcerskim różnią się znacznie od ludzi w wieku harcerskim. Pamiętam dobrze, gdy moi ludzie byli za starzy na programy harcerskie, a za młodzi na dyskusje wędrownicze. I to jest właśnie ta luka!

Nikt nikomu nie nakazuje podziałó organizacyjnych (a szkoda, bo takie są prawie na całym świecie). W żadnej organizacji nie ma tyle wolności co u nas. MOgą istnieć drużyny wielopoziomowe, harcersko - starszoharcerskie, w praktyce istnieją takie które skupiają wszystkich od zuchów do wędrowników (sic!!).

Ważne, aby opracować dobre założenia i dobry program dla każdej grupy wiekowej - nie każdy drużynowy sam go wymyśli. Program szeroko rozumiany - narzędzia itp.

Zbieżność ze szkołami jest tutaj rzeczywiście czasami mało przydatna, choć... nie jestem tego pewien.

A ocenianie grup wiekowych poprzez wygodę drużynowego do prowadzenia drużyny - no cóż. Kiepska sprawa.

Idealnie powinny istnieć drużyny wszystkich pionów wiekowych połączone w szczep - tak aby osoby przechodząc przez nie mogły doskonale "uczyć się życia".

I teraz moje ulubione, temat sprzed lat kiedy odbywały się dyskusje o wędrownictwie. Powtózę - wtedy nikt mi nie odpowiedział:

Proszę opisać alternatywną drogę dla ludzi w tym wieku (bez służby, pracy nad sobą, szukania miejsca w społeczeńśtwie i wyczynu). Bo to w sumie zakłada wędrownictwo :)

CZEKAM! ;)


PS Aha i Harcerze Starsi to bardzo niefortunna nazwa. JA bym ich nazwał np Odkrywcami. Zyskaliby tożsamość tak jak obecnie wędrownicy i zuchy.
Ostatnio zmieniony 28 wrz 2006, 13:20 przez g00rek, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 wrz 2006, 13:41

g00rek pisze:I teraz moje ulubione, temat sprzed lat kiedy odbywały się dyskusje o wędrownictwie. Powtózę - wtedy nikt mi nie odpowiedział:

Proszę opisać alternatywną drogę dla ludzi w tym wieku (bez służby, pracy nad sobą, szukania miejsca w społeczeńśtwie i wyczynu). Bo to w sumie zakłada wędrownictwo :)

CZEKAM! ;)
Służba, praca nad sobą to nieodłączne elementy "drogi harcerskiej" na każdym jej etapie. "Szukanie miejsca w społeczeństwie" właściwie też, choć w naturalny sposób w wieku pow. 14/15 lat się ono nasila. A "wyczyn" ? U całkiem sporej części "populacji" nie występują predyspozycje do "wyczynu". Są jakby z natury "niewyczynowi". Choć może zetknąłem się z jakimiś patologicznymi środowiskami/osobnikami ? ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 wrz 2006, 16:41

To fakt. Nie wszyscy maja ciąg do sprawdzania się. To zależy od właściwości danego cżłowieka i tyle.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 wrz 2006, 19:10

g00rek pisze:Proszę opisać alternatywną drogę dla ludzi w tym wieku (bez służby, pracy nad sobą, szukania miejsca w społeczeńśtwie i wyczynu). Bo to w sumie zakłada wędrownictwo :)

CZEKAM! ;)
Wlaściwie to bardzo proste zadanie:)
Cała tzw. nowosystemowa metodyka miała przestawić ZHP na takie właśnie tory:
-bierne konsumowanie programu i uczestnictwo w kampaniach programowych, realizowanych poprzez zadania i zajęcia
-przejmowanie od społecznej kadry przywództwa przez aparat i etatowych instruktorów
- wolny czas i wakacje, zorganizowane pod jeden wzór
-obozowe bazy i harcerskie kolonie zamiast samoobsługi i wspólnoty obozowej
- zamiast samowychowania i samokształcenia kursy i uprawnienia państwowe
- system gwarancji "awansu harcerskiego" zamiast naturalnej drogi ku coraz to nowym celom
- kodyfikowanie i zaregul/amin/owywanie wszystkiego, zamiast synergii, inwencji i inicjatywności
W ten sposób harcerzem jest się, lub bywa się "from time to time" po to by mieć, a nie móc i chcieć.
Doskonały produkt socjalistycznej pedagogiki prof. H. Muszyńskiego et company.
Całkowite przeciwieństwo "tego który zawsze na czele "
Problem w tym, ile to widzenie harcerstwa miesza nam do dziś, na ile wystepuje nawet w szczątkowym stanie i ilu instruktorów to realizuje całkiem zresztą nieświadomie /mam nadzieję/.
Ostatnio zmieniony 28 wrz 2006, 19:32 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 28 wrz 2006, 20:58

StaryWilk pisze:
g00rek pisze:Proszę opisać alternatywną drogę dla ludzi w tym wieku (bez służby, pracy nad sobą, szukania miejsca w społeczeńśtwie i wyczynu). Bo to w sumie zakłada wędrownictwo :)

CZEKAM! ;)
Wlaściwie to bardzo proste zadanie:)
Cała tzw. nowosystemowa metodyka miała przestawić ZHP na takie właśnie tory:
-bierne konsumowanie programu i uczestnictwo w kampaniach programowych, realizowanych poprzez zadania i zajęcia
-przejmowanie od społecznej kadry przywództwa przez aparat i etatowych instruktorów
- wolny czas i wakacje, zorganizowane pod jeden wzór
-obozowe bazy i harcerskie kolonie zamiast samoobsługi i wspólnoty obozowej
- zamiast samowychowania i samokształcenia kursy i uprawnienia państwowe
- system gwarancji "awansu harcerskiego" zamiast naturalnej drogi ku coraz to nowym celom
- kodyfikowanie i zaregul/amin/owywanie wszystkiego, zamiast synergii, inwencji i inicjatywności
W ten sposób harcerzem jest się, lub bywa się "from time to time" po to by mieć, a nie móc i chcieć.
Doskonały produkt socjalistycznej pedagogiki prof. H. Muszyńskiego et company.
Całkowite przeciwieństwo "tego który zawsze na czele "
Problem w tym, ile to widzenie harcerstwa miesza nam do dziś, na ile wystepuje nawet w szczątkowym stanie i ilu instruktorów to realizuje całkiem zresztą nieświadomie /mam nadzieję/.
Ale bezkompromisowa krytyka obecnego harcerstwa!!!
Druh jeszcze działa w ZHP (obecnym)?
Jak?
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 wrz 2006, 21:10

Jak ?
Jeśli jeszcze raz przeczytasz, ze zrozumieniem, wypowiedź Piotra, będziesz wiedział, dlaczego i jak.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 28 wrz 2006, 21:21

Nie miewam kłopotów z czytaniem. Nie wszystko zawsze rozumiem, ale się staram jak mogę najlepiej :-).
Rozumiem krytykę obecnej metodyki wg Druha/Druhów - socjalistycznej.
Zdziwi się Druh, ale nawet wiem kim był wymieniony prof. Muszyński.
Ale z przykrością stwierdzam, że chyba można nabawić się rozdwojenia jaźni będąc jednocześnie czynnym instruktorem (zobligowanym niejako do stosowania ww metodyki) i pisząc post negujący dosłownie całość jej załozeń.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 wrz 2006, 21:23

Chyba jeszcze raz musisz przeczytać ;)
Zwłaszcza końcówkę.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 28 wrz 2006, 21:46

Wtrącenie "mam nadzieję" mówi mi wszystko.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

michał288
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:38
Lokalizacja: 288 WDHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michał288 » 29 wrz 2006, 00:26

Wilku, metodyka nie miała - ona to zrobiła !!! (nie będę rozwijał)
..dlatego SIKOR: teraz wszyscy mają, po skończeniu 16 lat ( bo tak każe metodyka) :)

A tak ode mnie:
"...przed wojną, wędrownikiem zostawał harcerz dojrzały, świadomy swoich celów.
A wiek? Dla każdego był inny; dla jednych 17, dla innych 19 lat."
Cytat nie doslowny ale zbliżony - książkę czytałem baaardzo dawno temu.

Ciekawy byłby pomysł alternatywny: albo idziesz drogą instruktora - wychowawcy, albo dalej "bawisz" się w swoim gronie - wtedy zostajesz wędrownikiem.
(przy czym żadna z tych dróg nie zamyka zdobywania stopni harcerskich i instruktorskich).

Pozdrawiam - michałk.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2006, 00:27 przez michał288, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „O Metodzie Harcerskiej i Jej Stosowaniu”