Sytuacje kryzysowe

Forum projektu wspierania tworzenia i funkcjonowania szczepów.
ODPOWIEDZ
pir - ania
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 12 paź 2005, 16:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pir - ania » 19 mar 2007, 00:05

Moje pytanie dotyczy konfliktów wewnątrz kadry szczepu. Czy w waszych szczepach były "spięcia" które sprawiały iż zaczęliście wątpić w sens dalszego wspólnego działania? W jakich okolicznościach one się pojawiły? Jak wyszliście z tym podobnych kryzysów?

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 19 mar 2007, 18:29

Stan aktualny. Też się zastanawiam.
Ostatnio zmieniony 19 mar 2007, 18:29 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

kamila23
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 29 cze 2002, 22:54
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kamila23 » 19 mar 2007, 20:16

Były różne spięcia, choć ja chyba nigdy nie wątpiłam w sens wspólnego działania - i może właśnie to pomagało. Wolałabym nie przytaczać szczegółów, zresztą każda taka sytuacja jest inna. W moim przypadku radzenie sobie z konfliktami zaczynałam od jak najgłębszego poznania sprawy i zdania wszystkich stron. Potem były (czasem bardzo dłuuuugie) rozmowy indywidualne i wspólne. Z większości trudnych sytuacji udawało się w ten sposób wybrnąć.

Pozdrawiam i życzę powodzenia!

edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 21 mar 2007, 01:11

spiecia byly i beda - koncza sie jedne zaczynaja nastepne - moza rzec, ze jest to stan permanentny

wrecz uwazamy, ze miesiac w ktorym nie ma "spiec" jest podejrzany i oznacza, ze w nastepnym miesiacu bedzie "mega spiecie" :)

radzimy sobie z tym w ten sposob, ze pilnujemy aby byly regularne spotkania rady szczepu - min 1 raz w miesiacu - oprocz spraw zwyklych dla takich spotkan jest mozliwosc konfrontacji slow i przemyslen
postanowilismy robic co jakis czas biwaki kadry /za tydzien juz 2/ - gdzie oprocz szkolen i uczenia sie jest czas na pobycie ze soba od tak
staramy sie dyskutowac o sprawach i problemach nie odnoszac sie do osoby - tzw "to nic osobistego"
no i najwazniejsze - szczerosc, choc czasem ciezko powiedziec cos "czarnego", nie mniej uwazamy, ze dzien w ktorym przestana wystepowac spiecia i przestaniemy ze soba o tym rozmawiac bedzie oznaczac poczatek rozpadu naszej spolecznosci, gdyz bedzie to znak, ze juz nam na tym nie zalezy
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 14 kwie 2007, 10:15

Metody to raczej są, tylko gorzej jest z ich realizacją, a najlepej, żeby cala ekipa do tego tak sam podeszla - co jest wlasnie bardzo trudne.
U nas, mimo że dopiero teraz zaistnieliśmy jako szczep, to już od dawna wspólpracujemy ze sobą. Można więc rzec, że się od wielu lat aż prosilo się o ten szczep.
U nas jest ten plus, że 3 ludzi wychowalo się w jednym zastępie od hohoho. Inaczej jest z naszym bylym drużynowym i innym drużynowym, który się nie wywodzi z naszego wcześniejszego środowiska macierzystego. My w trójke, bardzo szybko się rozumiemy. Spięcia, nieporozumienia, niezgodności, niezrozumienie są wlaśnie przez to, że z tą dwójką inaczej kiedyś żyliśmy, (jeden byl naszym drużynowym), albo w ogóle wcześniej nie znaleśmy (drugi, byl w innej, znaliśmy się jako szaraki, z innych drużyn). Teraz jesteśmy kadrą, która spotuka się tak jak bylo wyżej, raz w miesiącu, w razie potrzeby okolicznościowo również. Biwak kadry również planujemy w ramach obejrzenia miejscówki na obóz szczepu.
Również, żeby budowac autorytet calej kadry szczepu, swoim harcerzom przedstawiam innych drużynowych szczepu jako, że tak powiem najlepszych, bo harcerze czasem swoje wiedzą i źle wiedzą, więc trzeba bronic, by nie stracili tamci drużynowi osobistego przykladu instruktorskiego. Żeby to tego doszlo, trzeba się poznac bliżej, a dzięki temu ekipa będzie bardziej zwarta i będzie jedną wielką kupą. A kupy nikt nie ruszy. :)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

dh.Lukas
Użytkownik
Posty: 69
Rejestracja: 25 mar 2007, 00:38
Lokalizacja: 4 GZ "Leśne Duszki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.Lukas » 27 sty 2008, 22:16

Ja moze z innej beczki ale takze dotyczącza działania szczepu mianowice w moim szczepie widoczne jest takie zjawisko jak "szczepowa nuda"na czym to polega?Szczep prawie nic nie robi owszem są rózne ''imprezy okolicznosciowe"ale wiecie drodzy druhowie i druhny na czym one polegają?Polega to na tym ->Przyjdz ubrany obojetnie jak(owszem góra munduru musi byc)->odwal ''pracę''->idz do domu
i wiecie taka "szczepowa nuda"moze takze doprowadzic do kryzysowej sytuacji mianowice 2 lata temu(gdy wszystko sie rozpoczynało)bylo w szczepie jakies 60 osob teraz?30-40 poprostu wydaje mi sie ze dzieciaki zwyczajnie sie nudzą jedyna rozrywką jest zachowanie ponizej normy.
"Harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś, czym się jest."

ks. Kazimierz Lutosławski

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 28 sty 2008, 11:24

Rozmowa- bo jeśli są jakieś spięcia to bez porozumienia nie da się ich załatwić. Bez względu czy chodzi o szczep czy grupę znajomych.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Naleśnik
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 04 kwie 2007, 09:27
Lokalizacja: XII Szczep DHiZ "Q"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Naleśnik » 28 sty 2008, 12:10

My spotykamy się raz w miesiącu na radach szczepu, staramy się także raz na dwa miesiące mniej więcej pojechać gdzieś razem kadrowo (nawet nie musi być to kilkudniowy wypad, tylko zwykłe wyjście do kina czy teatru). A poza tym, co moim zdaniem najważniejsze, utrzymujemy ze sobą kontakty nie tylko na gruncie harcerstwa, ale także prywatnie. I myślę, że to nam w wielu sprawach pomaga uniknąć konfliktów i sporów. :)
"Prawdy szukać i szukać, nim Cię porwie jedna z burz..."
-------------------------------------------------------------------------------------
phm. Marta Leśniak
komendantka XII Szczepu DHiZ "Q"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Szczepy”