przekazywanie członków do wyższych grup, czyli o dobrych

Forum projektu wspierania tworzenia i funkcjonowania szczepów.
Zablokowany
kasiakwapinska
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 04 kwie 2005, 10:54
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiakwapinska » 08 wrz 2006, 12:27

Witajcie:)
W temacie szczepowym z trochę innej strony. Wiemy wszyscy jak nieoceniony jest szczep w zakresie zachowania ciągu wychowawczego. Jak bardzo pomaga w niegubieniu naszego "najcenniejszego bagażu" - młodych ludzi - na tzw. przejściach. A że grup metodycznych mamy wiecej, więc i okazji do zagubienia się też będzie więcej.

Jakie są Wasze "patenty" na skuteczne przekazywanie zuchów do harcerzy - harcerzy do harcerzy starszych - a tych ostatnich do wędrowników? Jakie są Wasze dobre praktyki?
hm. Katarzyna Kwapińska

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 09 wrz 2006, 17:23

Gromada zuchowa jest razem na obozie z drużyną harcerską. Ma osobny program oddzielnym torem, ale zuchy widują harcerzy na codzień, widzą że harcerze robią coś innego od nich, co jest dla nich jeszcze lekko tajemnicze. Wiedzą też jakie zastępy są w drużynie harcerskiej, dobrze jest jeżeli odbędą się jakieś wspólne zajęcia zwłaszcza zapoznające z tym zastępem do któergo od września trafią.
Idealna sytuacja jest wtedy gdy szóstka zuchowa w całości stanie się od września nowym zastępem harcerskim ze starszym o odpowiedni poziom zastępowym. Jeśli zuchów jest za mało lub brakuje sensownego kandydata na zastępowego, przydziela się ich do istniejących już zastępów biorąc pod uwagę wiek, osobowości, znajomość, pokrewieństwo (bracia lub siostry - czasem dobrze jest jeśli będą razem, czasem nie) itd.

W ostatni wieczór obozu odbywa się przy ognisku przejęcie zuchów do drużyny harcerskiej.
Zuchy wtedy zdejmują chusty zuchowe, przekładają sobie też znaczki na kieszeń munduru. Drużynowa zuchowa mówi kilka słów o nich i do nich na pożegnanie, drużynowy harcerski kilka słów na powitanie. Czasem dostają od razu chusty drużyny harcerskiej. zwłaszcza jeżeli mają trzy ***. Przyszły zastępowy bierze od nich namiary (telefon, adres) i umawia się z nimi na pierwszą zbiórkę we wrześniu.

* * *

Czy zawsze się wszystko udaje? Nie. Zdarza się że mimo najlepszego podejścia, zuch się nie zaaklimatyzuje dobrze w drużynie harcerskiej. Tam był najstarszym, tu był najmłodszym - nie każdy to łatwo przełyka. Zuchy znają harcerzy ale harcerze też znają zuchów - są od nich starsi o rok czy dwa lata, znają się też ze szkoły i podwórka pod blokiem, zuchy przechodzą do harcerzy z określoną opinią wśród rówieśnikó, czasem negatywną ("oferma", "brudas", "kłótliwy" itd.) i czasem się trzeba sporo napracować żeby został zaakceptowany.
Czasami też moment przejścia z zuchów do harcerzy to jest ten rok kiedy zuch (albo raczej rodzic za niego) decyduje że dosyć biwaków i biegania po lesie, czas np. na angielski albo trening sportowy, albo znajdzie sobie inną grupę koleżeńsko-rówieśniczą - do zuchów na ogół jeszcze "zapisują" rodzice, bycie w drużynie harcerskiej to już raczej własny wybór.

"Straty" zdarzają się też w dwóch przeciwstawnych sytuacjach:
A) drużyna zuchowa jest prowadzona w sposób zbyt infantylizujący, wtedy część zuchów wykrusza się jeszcze przed momentem przejścia do harcerzy (np. III klasa) a ci co pozostają niekoniecznie są dobrym materiałem na harcerzy.
B) drużyna zuchowa pracuje dobrze i zuchy są ogromnie zapalone żeby robić dalej coś podobnego tylko poważniejszego, a trafiają w drużynie / lub zastępie na "lajtowość", powtórkę z tego co mieli dotąd ("znów pląsy - my już nie chcemy..."), na bylejakość, albo na kłótnie i konflkty itd. W sumie gros zależy od zastępowego.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

ojciec
Użytkownik
Posty: 55
Rejestracja: 09 wrz 2004, 15:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ojciec » 01 paź 2006, 11:04

ladnie i realne jest to co napisales, tak naprawde kazdy szczep musi wypracowac swoja wlasna metode i nie dotyczy to tylko zuchow.to jest chyba najlatwiejsze. gorzej kiedy harcerz starszy ma przejsc do wedrownikow, to jest praktycznie nie realne, jest za bardzo przywiazany do swej druzyny. u nas nie ma przechodzienia na sile, ale nie mozemy go stracic, powstaje w druzynie zastep gdzie ci ludzie maja swoje miejsce w tej samej druzynie,ale juz pracuja inna metodyka. choc nie ukrywam nie jest to proste, musimy tego i pomac druzynowym. ale od tego jest wlasnie szczep, na poziomie szczepu szkolimy ludzi jak pracowac na kazdym poziomie metodycznym. nie da sie tego zrobic od razu ale jest to mozliwe. przez kilka lat nawet ludzie ktorzy wyjechali na studia nadal sa z nami i pomagaja nam szkolic nowa kadre w druzynach i szczepie. kosztowalo nas to duzo pracy i lata szukania sposobu ale warto bylo. owszem sa instrukcje ale nie wszystko jest w nich, wazne aby chciec razem dzialac i wiedziec co to jest ciaglosc wychowawcza.
pozdrawiam
hm Marek Krawiel
Szczep "BASTION"
Hufiec Suwałki

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 22 paź 2006, 08:01

Przechodzenie między pionami... wydawało by się że jest to problem takiej natury jak nabór, nominacja do rady czy etc. a jednak nie. Z mojej perspektywy, tj. komendanta. ds. programowca świeżo co powstałego szczepu, ta kwestia to nie wyalienowany epizod z pracy lecz całe sedno dobrego szczepu.
Przebiegły szczepowy powinien wiedzieć, że jego jednostka to nie coś na wzór mini hufca lecz chyba bardziej coś jak wielka drużyna. A w drużynie rozwój jest nie czymś nadzwyczajnym lecz stałym i najważniejszym elementem. Nie chodzi o rozwój liczebny, finansowy ani żaden z takich lecz rozwój harcerski, rozwój duchowy, intelektualny, społeczny i fizyczny poszczególnych harcerzy. Najlepiej można to zaobserwować w drużynach wielopoziomowych gdzie drużynowy towarzyszy w każdemu z harcerzy w jego rozwoju na poszczególnym etapie. Mój szczep powstał z trzech jednostek, i liczy niespełna sto osób i to jest pewien atut by mówić o tym, że działamy jak jedna wielka drużyna. Chodzi przecież o wytworzenie pewnej atmosfery gdzie zuch nie będzie przerażony, że nagle musi opuścić swoją gromadę by przejść do całkowicie innej nieznanej mu drużyny jakiś tam harcerzy.
W pracy naszych jednostek, tj. gromady zuchowej, drużyny harcerskiej i wędrowniczej są pewne wspólne elementy, które pomagają nie tylko utożsamić się ze szczepem lecz także nabyć świadomości, że ci inni z innej drużyny to nie jacyś tam tylko moi dobrzy znajomi.
A co zrobić by zuch zapytał „druhu a czy my będziemy mogli chodzić do harcerzy?” lub harcerz starszy zgłosił swoją chęć przejścia do wędrowniczej ekipy? Sekret tego w naszym wypadku to współpraca.
Tak więc w naszych planach pracy nie tylko wpisujemy informacje o wspólnym obozie GZ z DH lub wspólnym biwaku czy zbiórce DH z DW lecz staramy się żyć z sobą na co dzień. Harcerze pomagają zuchmistrzowi przy zuchach, a część wędrowników jest opiekunami zastępów harcerskich. Poza tym wspólne spotkania całego szczepu (a wcześniej przed powstaniem szczepu, wszystkich drużyn) odbywają się minimum raz na dwa miesiące.
Drugim aspektem jest to by komenda pracowała tak jak się pracuje w drużynie, więc nie tylko z drużynowymi lecz także osobno z radą szczepu (czyli tak jak w drużynie osobno zastęp zastępowych, osobno rada).
To chyba szybkie streszczenie tego co można zrobić by nie mieć kłopotów z „przechodzenie między pionami”, a co nam się udaje. Sztuka polega na tym by instruktor, wędrownik, harcerz i zuch pamiętali o paru podstawowych zasadach:

Instruktor: by nigdy nie robić nic samemu, ale tak by przygotować następcę

Wędrownik: że bycie wędrownikiem to niemała sztuka, lecz by wędrowników nie zabrakło trzeba pokazywać młodszym prawdziwą harcerską postawę

Harcerz: nasz ruch to nie tylko belki, krokiewki, gry i zabawy lecz wpierw wielkie braterstwo miedzy nami, niezależnie od dzielących nas różnic, i to dla tej przyjaźni warto być w ZHP

Zuch: Harcerstwo to ekstra zabawa, super gry i ci starsi koledzy też

Tak działamy my, co do tego jak to się może sprawdzać gdzie indziej nie daje patentu lecz na początek warto spróbować bo szczep to naprawdę przygoda. Kiedyś sam wymyśliłem takie motto: "jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła i stała się wędrownicza watrą" i w tym postanowieniu po trochu z przyjaciółmi znaleźliśmy sposób na przechodzenie ale i misje dla naszego szczepu.
Ostatnio zmieniony 22 paź 2006, 08:01 przez skaut5, łącznie zmieniany 1 raz.
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 paź 2006, 10:25

skaut5 pisze:Drugim aspektem jest to by komenda pracowała tak jak się pracuje w drużynie, więc nie tylko z drużynowymi lecz także osobno z radą szczepu (czyli tak jak w drużynie osobno zastęp zastępowych, osobno rada).
Obecnie, jest pewne pomieszanie pojęć. Komendą szczepu okreslana jest "dawna" rada szczepu.
W "tradycyjnych" szczepach było/jest tak:
- komenda szczepu (szczepowy i zastępcy) to odpowiednik "komendy" druzyny (drużynowy i przyboczni)
- rada szczepu to odpowiednik rady drużyny.
- krąg instruktorski (z przybocznymi) jest odpowiednikiem zastępu zastępowych (z podzastępowymi).

Niestety obecne regulaminy kręgu i szczepu są "lekko z sufitu",
dlatego warto je "przy okazji" poprawić.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mort
Starszy użytkownik
Posty: 261
Rejestracja: 16 sty 2003, 00:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mort » 02 lis 2006, 11:53

No niestety w poprawianej instrukcji szczepu pojawia się komenda i rada razem. Dla mnie jest to trochę bez sensu czytając dalej, że nawet trzeba pisać sprawozdania ze swojej działalności przed radą... szczepMy się ale przed biurokracją i bezsensem
phm. Michał "misiek" Markucki H.R.
szczepowy Szczepu "Gniazdo" im. Kedywu
drużynowy 101.ŁDW "Sad" im. hm.kpt.A.Romockiego "Morro"
"carpe diem quam minimum credula pastero"

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 02 lis 2006, 12:00

mort pisze:No niestety w poprawianej instrukcji szczepu pojawia się komenda i rada razem.
O jaką "poprawioną instrukcję" Ci chodzi ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mort
Starszy użytkownik
Posty: 261
Rejestracja: 16 sty 2003, 00:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mort » 02 lis 2006, 12:10

Tą nad która się pracuje w programie szczepmy się. ¬le się wypowiedziałęm pisząc "nowa" chodzi mi o projekt. Nie masz go?
phm. Michał "misiek" Markucki H.R.
szczepowy Szczepu "Gniazdo" im. Kedywu
drużynowy 101.ŁDW "Sad" im. hm.kpt.A.Romockiego "Morro"
"carpe diem quam minimum credula pastero"

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 02 lis 2006, 14:03

Nie.
A kto ją rozsyłał ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Szczepy”