poszukiwania męża harcerskiego

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 22:23

sikor pisze:Heh... rzecz w tym że zabawa w męża wśród harcerzy jest nienaturalna i jako tak nie bardzo zgodna z metodą harcerską. Zabawa w.. jest naturalna dla zuchów. Nie mówiąc o tym że harcerz jest oszczędny i nie traci czasu na głupoty.

Heh.. to wszystko sa koszty bycia organizacją spędzania wolnego czasu pomimo deklarowania bycia organizacją wychowawczą... :/
Tak, Janusz, ja im już to pisałem obszernie na sąsiednim wątku. Ale jak widzisz, niektórzy nie wyrośli z pieluch.
:D
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 10 wrz 2007, 23:26

sikor pisze:Heh.. to wszystko sa koszty bycia organizacją spędzania wolnego czasu pomimo deklarowania bycia organizacją wychowawczą... :/
Gdzie Twoja konsekwencja ? Te pomazane twarze na glownej stronie Twojego szczepu sa naprawde bardzo wychowawcze....

ZHP jest organizacja wychowawcza w ktorej spedza sie wolny czas czyli laczy jedno z drugim... Jak idzie na nabor to o czym mowisz? o przygodzie czy o tym ze "zrobimy z Was ludzi, wychowamy Was?"
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 23:36

zyrafa pisze:
sikor pisze:Heh.. to wszystko sa koszty bycia organizacją spędzania wolnego czasu pomimo deklarowania bycia organizacją wychowawczą... :/
Gdzie Twoja konsekwencja ? Te pomazane twarze na glownej stronie Twojego szczepu sa naprawde bardzo wychowawcze....
Co jest w nich niewychowawczego? Jak stawiasz zarzut, to go uzasadnij.
ZHP jest organizacja wychowawcza w ktorej spedza sie wolny czas czyli laczy jedno z drugim... Jak idzie na nabor to o czym mowisz? o przygodzie czy o tym ze "zrobimy z Was ludzi, wychowamy Was?"
Na pewno nie mówię o głupich pląsikach i o szukaniu harcerskiego "męża". Mówimy o służbie, o przydatnych umiejętnościach i przygodzie rozumianej jako wyczyn.
Traktujemy ludzi poważnie, a nie infantylnie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 10 wrz 2007, 23:53

Maciek P pisze:Potem się dziwić, że cywile podają definicję harcerza:
dziecko ubrane jak kretyn pod wodzą kretyna ubranego jak dziecko.
tutaj zamienilbym slowo ubrany na umazany...


Zalezy w jakim pionie wiekowym przeprowadzasz nabor :P zuchy raczej sie nie zlapia na powazne traktowanie podobnie wedrownicy. Musisz im pokazac przygode, zabawe dostoswana do wieku, korzysci z bycia harcerzem.

Zreszta o sposobie naboru nie ma co dyskutowac bo i tak nigdy nie ustali sie zlotego srodka. Kazdy robi nabor w innym srodowisku spolecznym, robi nabor w innej formie itd itp Wazne zeby byl skuteczny.

Na pewno nie mozemy sie przedstawic jako nadete bufony ani infantylne smiesznie ubrane ludziki. Zadna skrajnosc nie jest dobra.
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 00:11

zyrafa pisze:Na pewno nie mozemy sie przedstawic jako nadete bufony ani infantylne smiesznie ubrane ludziki. Zadna skrajnosc nie jest dobra.
Zgadza się, a zabawy w poszukiwanie harcerskiego "męża" są albo infantylizmem, albo celowym wyśmiewaniem czegoś, co dla innych stanowi świętość. Tak, czy tak są w harcerstwie nie na miejscu.

BTW. z zuchami pracowałem 10 lat, z tego 7 jako drużynowy. Zuchy lubią być traktowane poważnie i bardzo to doceniają.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 06:01

zyrafa pisze:Gdzie Twoja konsekwencja ? Te pomazane twarze na glownej stronie Twojego szczepu sa naprawde bardzo wychowawcze....
No cóż, jeśli zostały pomazane w ramach służby... ale dla niektórych to może być, jak widać, zbyt trudne do pojęcia...
zyrafa pisze:ZHP jest organizacja wychowawcza w ktorej spedza sie wolny czas czyli laczy jedno z drugim... Jak idzie na nabor to o czym mowisz? o przygodzie czy o tym ze "zrobimy z Was ludzi, wychowamy Was?"
A to według ciebie.
Świadome dzieci, świadomych rodziców juz dawno nie mają wolnego czasu. Czy sie nam to podoba czy nie i czy jest to dobre czy nie. Jeśli chcesz być w organizacji zajmującej się spędzaniem wolnego czasu to życzę powodzenia...
A co do naborów to juz dawno na nie nie chodzę.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Ewa Gąsiorowska
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 20 mar 2003, 18:02
Lokalizacja: 41 BDH Orleta
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Ewa Gąsiorowska » 11 wrz 2007, 11:13

Ja przepraszam, jestem z lasu i wogóle z prowincji, i nie wiem, po uważnym przeczytaniu tego wątku, co to znaczy mąż harcerski? Może być mąż stanu, może druhnie o to chodzi? Szuka takiego męża stanu w harcerstwie? Czy instruktorka to też harcerski mąż stanu?
Temat przekracza moje możliwości intelektualne...
Pozdrawiam
Ewa
External Representatives Pool - WAGGGS Europe Region

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 11:54

Ewa Gąsiorowska pisze:Ja przepraszam, jestem z lasu i wogóle z prowincji, i nie wiem, po uważnym przeczytaniu tego wątku, co to znaczy mąż harcerski? Może być mąż stanu, może druhnie o to chodzi? Szuka takiego męża stanu w harcerstwie? Czy instruktorka to też harcerski mąż stanu?
Instruktorka, to żona stanu. Albo żona w stanie np. błogosławionym, wniebowziętym, wnerwienia itp *)

*) niepotrzebne skreślić
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 12:10

:d
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kosmaty
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 12 cze 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 DH "Delta"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kosmaty » 11 wrz 2007, 13:30

Może to, co teraz napiszę, wielu osobom się nie spodoba, ale nie wiem dla mnie skauting, harcerstwo jak tam wolicie to zabawa, przygoda, służba, poczucie przynależności do grupy dla młodych (głównie) szalonych często pogodnych dzieciaków a w wypowiedziach sikora maćka itd wyczuwam coś niefajnego! młoda dziewczyna w dziale zlot zhp na którym z pewnoscią była dobrze się bawiła itd. i myślała ze ten dział jest też dla niej ( choć okazało się że nie) napisała moze coś nie do końca przemyślanego, moze coś z przymrużeniem oka (nie wiem dokąłdnie jakie były intencje mogę się tylko domyślać)a tutaj instruktorzy no nie bójmy się tego słowa napadają na nią, gnoją młodą dziewczynę za niewinny żart, bo przecież doskonale wiecie o co jej chodziło no nie wiem gdybym był na miejscu tej druhny byłoby mi przykro ze osoby tekie jak Wy przeprowadziły an mnie zmasowany atak nie podoba mi się ton waszych wypowiedzi i domyślam się, ze zaraz zaczniecie się czepiać pewnych słów, któych użyłem w swojej wypowiedzi, ale obym sie mylił...
pozdrawiam
phm. Rafał Talar HR
Chorągiew Krakowska

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 11 wrz 2007, 13:38

IMO to nie do końca był niewinny żart, bo ta "młoda dziewczyna" wierzy w to, co pisze, jak przypuszczam.

I to jest tylko patologia, którą chcą Janusz i Maciej wyprostować, a że na forum dyskusyjnym - to przez dyskusję. Mają na tę sprawę pogląd, który wydaje się być prawidłowym w organizacji wychowawczej. "Młoda dziewczyna" nie powinna się oburzać, Druh (nie pan) Dawid nie powinien zamieniać żony na marchewkę a Ty nie powinieneś, Rafale, odbierać dyskusji jako - nie bójmy się użyć tego słowa (hehe, mój ulubiony demagogiczny zwrot) - napadu, ataku.

Coś, na co nie możemy pozwalać nawet w gromadzie zuchowej, dzieje się wśród harcerzy starszych i (nie daj Bóg) wędrowników. To znaczy, że nie jest dobrze.

Ewo, jak nie wiesz kim jest "mąż harcerski"? No, że chyba po harcersku postępuje? Albo może mundur ma? Hmm, no zgadujmy ;) Pozdrawiam Cię ciepło
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 13:42

kosmaty pisze:Może to, co teraz napiszę, wielu osobom się nie spodoba, ale nie wiem dla mnie skauting, harcerstwo jak tam wolicie to zabawa, przygoda, służba, poczucie przynależności do grupy dla młodych (głównie) szalonych często pogodnych dzieciaków a w wypowiedziach sikora maćka itd wyczuwam coś niefajnego! młoda dziewczyna w dziale zlot zhp na którym z pewnoscią była dobrze się bawiła itd. i myślała ze ten dział jest też dla niej ( choć okazało się że nie) napisała moze coś nie do końca przemyślanego, moze coś z przymrużeniem oka (nie wiem dokąłdnie jakie były intencje mogę się tylko domyślać)a tutaj instruktorzy no nie bójmy się tego słowa napadają na nią, gnoją młodą dziewczynę za niewinny żart, bo przecież doskonale wiecie o co jej chodziło no nie wiem gdybym był na miejscu tej druhny byłoby mi przykro ze osoby tekie jak Wy przeprowadziły an mnie zmasowany atak nie podoba mi się ton waszych wypowiedzi i domyślam się, ze zaraz zaczniecie się czepiać pewnych słów, któych użyłem w swojej wypowiedzi, ale obym sie mylił...
pozdrawiam
Czy dyskusja, prezentowanie stanowiska i uzasadnianie go jest gnojeniem? Jeśli tak to rozumiesz, to zupełnie inaczej postrzegamy coś takiego, co się nazywa swobodą dyskusji. Jedna z podstawowych reguł komunikacji społecznej mówi:
jeśli coś mówisz publicznie, licz się z publiczną odpowiedzią i nie miej pretensji o słowa krytyczne.

A nikt przecież nie pojechał druhnie po rodzinie ani po nazwisku. Ja tylko chcę się dowiedzieć, co to jest "mąż" harcerski i czym się różni od prawdziwego.

Tak, forum ZHP jest i dla tej druhny i dla ciebie. Ale nie dla każdego tematu.

Co byś powiedział na to, gdybym uznał, że Forum ZHP jest przecież dla mnie i dał wątek o tym jakie piwo jest najlepsze? Mogę, czy nie? Przecież forum ZHP jest dla mnie.

Tak, harcerstwo, to
zabawa, przygoda, służba, poczucie przynależności do grupy dla młodych (głównie) szalonych często pogodnych
i tu już nie. Nie "dzieciaków". Jeśli ktoś, kto ma lat 17-20 uważa się za "dzieciaka", to znaczy, że
przygoda, służba,
już nie są dla niego.

I nie chodzi o robienie harcerstwa na smutno, bo i ja i sikor jesteśmy zgrywusami. Chodzi o robienie harcerstwa z głową i w sposób nikogo nie obrażający. A zabawy dorosłych, czy dorastających ludzi w "męża" jest na pograniczu dobrego smaku oględnie mówiąc.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

kosmaty
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 12 cze 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 DH "Delta"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kosmaty » 11 wrz 2007, 13:51

Jasne ja doskanale rozumiem Wasze argumenty, powiem więcej zgadzam sie z nimi, tylko tak jak napisałem, nie podoba mi sie ton waszych wypowiedzi. W tym co piszecie jest naprawdę sporo racji, ale jeszcze raz apeluję odnośmy nawet do młodych nieświadomych pewnych spraw ludzi jak przyjaciele a nie z góry...
phm. Rafał Talar HR
Chorągiew Krakowska

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2007, 13:57

Heh... Kosmaty... staramy sie ale to bardzo trudne powiedzieć na forum tylko słowami że takie czy inne formy są... nie na miejscu :/ Zawsze lepsza byłaby dobra gawęda po.... świetnej zabawie. Ale ta nasza internetowa harcówka ma jeszcze wiele ograniczeń, zbyt wiele by budować właściwy nastrój...
Jeśli ktokolwiek poczuł sie traktowany "z góry" to przepraszam. Staram sie powstrzymywać uszczypliwośc (chociaż nie zawsze to wychodzi) I pewnie gdybym na to patrzał z boku to nieraz nasłałbym na siebie wściekły tłum (no wiesz, sztachety, widły, kopcące pochodnie ;) )
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 wrz 2007, 14:00

kosmaty pisze:Jasne ja doskanale rozumiem Wasze argumenty, powiem więcej zgadzam sie z nimi, tylko tak jak napisałem, nie podoba mi sie ton waszych wypowiedzi. W tym co piszecie jest naprawdę sporo racji, ale jeszcze raz apeluję odnośmy nawet do młodych nieświadomych pewnych spraw ludzi jak przyjaciele a nie z góry...
Hm... nie podchodzę do tego w kategoriach, że ja jestem "z góry". Po prostu, mam taki styl pisania i trudno się od tego odzwyczaić. Ale naprawdę, nie pokazałem pełni swoich możliwości. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot ZHP Kielce 2007”