poszukiwania męża harcerskiego

izu
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 04 wrz 2007, 17:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: izu » 09 wrz 2007, 20:43

nie wiem jak mam to napisac ale u nas w hufcu jest taki zwyczaj ze kazdy (prawie) ma rodzinke (mąz żona dzieci) wiecie o co chodzi.. nom i ja poszukuje męza.. może ktoś chętny... ?? ;D:D oczywiscie nie prawdziwego jak niektórzy twierdzą.. :P:P czekam na odpowiedzi i propozycje.. :P:P z góry thx.. :**:

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 wrz 2007, 22:35

izu pisze:nie wiem jak mam to napisac ale u nas w hufcu jest taki zwyczaj ze kazdy (prawie) ma rodzinke (mąz żona dzieci) wiecie o co chodzi.. nom i ja poszukuje męza.. może ktoś chętny... ?? ;D:D oczywiscie nie prawdziwego jak niektórzy twierdzą.. :P:P czekam na odpowiedzi i propozycje.. :P:P z góry thx.. :**:
Co to jest "nieprawdziwy" mąż?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Klaudd

Post autor: Klaudd » 10 wrz 2007, 18:04

drogi maćku.. nieprawdziwy mąż to jest taki z którym nie zawarłeś przysiegi tylko poprostu to jest na takiej zasadzie jak zabwa w przedszkolu:D:Dale kazdy ma u nas taki zwyczaj i jest miło..:P:D:P a jesteś zaineresowany??:):) :D:D

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 18:12

Klaudd pisze:drogi maćku.. nieprawdziwy mąż to jest taki z którym nie zawarłeś przysiegi tylko poprostu to jest na takiej zasadzie jak zabwa w przedszkolu:D:Dale kazdy ma u nas taki zwyczaj i jest miło..:P:D:P a jesteś zaineresowany??:):) :D:D
Niestety, mam prawdziwą żonę.
A ile masz lat? Pięć? Może jeszcze śliniaczek założyć? A buciki sama wiążesz?

Potem się dziwić, że cywile podają definicję harcerza:
dziecko ubrane jak kretyn pod wodzą kretyna ubranego jak dziecko.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 wrz 2007, 19:10

Maćku, bez przysięgi, to życie na kocią łapę. Mysmy się tak w przedszkolu nie bawili, ale cóż, nowe pokolenie wcześniej zaczyna.

Osobiście: nie reflektuję.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 19:14

dominik jan domin pisze:Maćku, bez przysięgi, to życie na kocią łapę. Mysmy się tak w przedszkolu nie bawili, ale cóż, nowe pokolenie wcześniej zaczyna.

Osobiście: nie reflektuję.
W przedszkolu to było tak: ty będziesz mamą, ja tatą, a on będzie naszym synem, a ona córką.
W naszej świadomości nie istniała możliwość braku ślubu, więc w domyśle była oczywistością. :)
A jakoś odrzuca mnie składanie przysięgi w zabawie. :/

Jak bawiliśmy się w rycerzy i składaliśmy przysięgę wierności "królowi", to naprawdę w jego obronie zbieraliśmy guzy.
Więc jak to jest z tą zabawą w ślub?

Poza tym, przedszkolaki rządzą się innymi prawami, a my tu mówimy o instruktorach i wędrownikach.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 19:39

Gad... nazwij to jak chcesz tylko nie MęŻEM bo znowu Ci zasyfią temat i nie będzie o tym o czym ma być.

Nazwijmy Męża - glizdą ...a żonę - marchewką ... na czas aktywności w temacie ... będzie spokój <ściana> ;/
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 wrz 2007, 19:52

A może, PANIE Dawidzie, niektórzy jeszcze kumają, że słowa "organizacja wychowawcza" zobowiązują do czegoś. W tym do nierobienia sobie jaj z pogrzebu, ale może nie tylko? Np. też to poważnego traktowania pewnych zasad, przysiąg czy choćby cudzej wiary i takich tam rzeczy w kontekście zabaw we chrzty i śluby...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 20:09

A co w propozycji nazywania męża glizdą jest z drwienia z przysiąg i poważnego traktowania pewnych zasad, przysiąg czy choćby cudzej wiary? ... Ew. co w marchewce takiego złego że łamię organizację wychowawczą?
Nie rozumiem zaznaczenia mojego imienia w twoim poście...

PS: Nie PANIE tylko Druhu ...
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 20:12

Mr.Daf pisze:Gad... nazwij to jak chcesz tylko nie MęŻEM bo znowu Ci zasyfią temat i nie będzie o tym o czym ma być.

Nazwijmy Męża - glizdą ...a żonę - marchewką ... na czas aktywności w temacie ... będzie spokój <ściana> ;/
Do czego to prowadzi? Tylko na tyle cię stać wobec argumentacji? Hm, to istotnie dużo.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 21:31

Na co mnie stać na to mnie stać - absolutnie nie chcę się wdawać w kolejną bzdurną rozmowę na temat bzdurnych i mało istotnych spraw... takie jest moje zdanie tylko chcę uchronić innych przed nie potrzebną dyskusją która do niczego nie prowadzi.

A ironie sobie daruj, bo nie jest tutaj na miejscu...
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 21:34

Mr.Daf pisze:Na co mnie stać na to mnie stać - absolutnie nie chcę się wdawać w kolejną bzdurną rozmowę na temat bzdurnych i mało istotnych spraw... takie jest moje zdanie tylko chcę uchronić innych przed nie potrzebną dyskusją która do niczego nie prowadzi.

A ironie sobie daruj, bo nie jest tutaj na miejscu...
No tak, kwestie etyki i wychowania, to sprawy bzdurne i nieistotne, a dyskusja na ten temat do niczego nie prowadzi.

Czy ty w ogóle wiesz, co piszesz? Ty jesteś instruktorem?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 21:55

Nie znasz chyba pojęcia dyskusja na temat... bo temat tej dyskusji brzmi "poszukiwania męża harcerskiego" czy Ci się to podoba czy nie. Więc nie zaczynaj 2 raz tego samego to po pierwsze.

Polecam lekturę www.netykieta.net (ew. google.pl netykieta)
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 22:10

Mr.Daf pisze:Nie znasz chyba pojęcia dyskusja na temat... bo temat tej dyskusji brzmi "poszukiwania męża harcerskiego" czy Ci się to podoba czy nie. Więc nie zaczynaj 2 raz tego samego to po pierwsze.

Polecam lekturę www.netykieta.net (ew. google.pl netykieta)
A ja z uporem maniaka twierdzę, że temat świadczy o tym, że nie masz pojęcia o tym, co to jest harcerstwo. Znam kilkudziesięciu ludzi, których taki temat obraża, bo pojęcia "mąż" i "żona" są dla nich święte. Ale co cię to obchodzi, że kogoś obrażasz, ważne, żeby dobrze się bawić, prawda?

P.S.
Netykietę znam. Uczestniczyłem w forach internetowych, kiedy ty na wrotkach wjeżdżałeś pod szafę, a na dywan wchodziłeś po drabinie.
Ale jakbyś nie zauważył, to nie jest jakieś tam forum, tylko forum ZHP, na którym obowiązują ZASADY HARCERSKIE. I one mają tu pierwszeństwo. Jeśli ci się to nie podoba, nie musisz tu pisać. Możesz szukać "żony" na gronie.
Proste?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 22:22

Heh... rzecz w tym że zabawa w męża wśród harcerzy jest nienaturalna i jako tak nie bardzo zgodna z metodą harcerską. Zabawa w.. jest naturalna dla zuchów. Nie mówiąc o tym że harcerz jest oszczędny i nie traci czasu na głupoty.

Heh.. to wszystko sa koszty bycia organizacją spędzania wolnego czasu pomimo deklarowania bycia organizacją wychowawczą... :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot ZHP Kielce 2007”