Szukam ludzi z "kółka dwa" w ostatnią noc! :)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 wrz 2007, 23:04

Mr.Daf pisze:Podziw, jest to jedyne forum na którym sam administrator bierze udział w dyskusji poza tematem. Naprawdę to nie jest miejsce do rozwiązywania jakich kolwiek spraw, ani nie jest też to Chat... jest to temat dla ludzi bawiących się w K2 i szukających innych osób.

Na tym etapie, w tym temacie itp. mam gdzieś zdanie instruktorów czy zabawa była sensowna czy nie, czy wychowywała czy nie .. ale BYŁA! i już - a ja szukam osób które się w to bawiły..

Proponuje założyć temat o moralności K2 i tam o tym dyskutować a nie zaśmiecać ten temat. Początkowo mały komentarz mi nie przeszkadzał, potem sam się zaplątałem w tej rozmowie... i teraz już napewno żadna Druhenka do mnie nie napisze bo nie skuma właściwej intencji założonego przeze mnie tematu.

Dziękuje... i proszę moderatorów o trochę rozwagi i usunięcie zbędnych postów w tym temacie..
Uuuuu, widzę, że druh nie mając argumentów usiłuje stosować cenzurę. ;)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 09 wrz 2007, 23:19

Ja widzę różnicę pomiędzy uświadamianiem że coś jest źle a stawaniem się czyimś sumieniem.

Nie chcę nikogo karać, wytykać etc. Chcę tylko żeby ludzie którzy tam byli zastanowili się i dopuścili do siebie myśl że to mogło być złe. Czy lepiej żebym w takim przypadku po prostu milczał? Jakoś tak mi zwyczajnie sumienie nie pozwala, zwłaszcza że widzę "po drugiej stronie" osoby które zwyczajnie nie chcą się nad tym zastanawiać.

Ja już milczę... chyba nic więcej nie mam do powiedzenia w tej kwestii. Mam jedynie nadzieję że skłonicie się do refleksji i każdy kto tam był zastanowi się(bez względu na rezultat) nad tymi słowami.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 05:40

No cóż dla jednych harcerstwo jest ruchem służącym wychowaniu dla innych miejscem w którym spędza się po prostu wolny czas ...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Klaudd

Post autor: Klaudd » 10 wrz 2007, 16:02

Maciek P pisze:
Klaudd pisze:
Maciek P pisze: Dla mnie małżeństwo nie jest sakramentem, ale jak czytam takie teksty, to się zastanawiam, gdzie kończy się zabawa, a zaczyna profanacja?
profanacja? u nas to zwyczaj. a czy dla Ciebie dzieci w przedszkolu bawiąc się ślub też to robią? to też profanacja?
Zwyczaj może być profanacją.
Dzieci w przedszkolu niekoniecznie są świadome tego, co robią.
Bawiąc się w ślub składasz przysięgę na niby. Jak to godzisz z "na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy"?
przepraszam, ale czy ktoś mówił o składaniu przysiegi? nikt takowej przysiegi nie składał, wiec prosze nie pisac takich rzeczy, bo druh praktycznie nic nie wie o 'zabawy w rodzine', bo tak to nazywacie.





NIE WIEM CZY ZAUWAżYLIśCIE, ALE TEN WąTEK JEST ZAłOżONY PO TO, BY ZNALEźć OSOBY Z K2, A NIE PO TO BY ROZMAWIAć O SENSIE TYCH ZABAW. MOżE ZAłOżYCIE NOWY WąTEK I TAM SOBIE O TYM PODYSKUTUJECIE, BO TO POWOLI STAJE SIę NUDNE!!!

kmit
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 01 gru 2006, 16:59
Lokalizacja: 64 WDW Everest
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kmit » 10 wrz 2007, 16:13

Dla mnie nudne było czytanie pierwszych postów z tego topicu. Wyglądało to jak czat nastolatków. Jeżeli to oficjalne forum naszego związku (jeżeli nie, to poprawcie mnie) to nie jest to miejsce na wspomniane wcześniej rozładowywanie swojego napięcia seksualnego.

Nie byłem na tych koncertach ale z tego co czytam bardzo dobrze zrobiłem. A stary na pewno nie jestem ;)

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 10 wrz 2007, 16:21

kmit pisze:Nie byłem na tych koncertach ale z tego co czytam bardzo dobrze zrobiłem. A stary na pewno nie jestem ;)
Oj, młodzieńcze, gdzie żeś się zatem bawił w tamten czas? :D ;)
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

kmit
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 01 gru 2006, 16:59
Lokalizacja: 64 WDW Everest
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kmit » 10 wrz 2007, 16:44

Ja np. wolę wieczorem pograć i pośpiewać niż na siłę szukać szczęścia wśród rozemocjonowanego tłumu. Są gusta i guściki ;)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 17:41

Klaudd pisze:
Maciek P pisze:
Klaudd pisze: profanacja? u nas to zwyczaj. a czy dla Ciebie dzieci w przedszkolu bawiąc się ślub też to robią? to też profanacja?
Zwyczaj może być profanacją.
Dzieci w przedszkolu niekoniecznie są świadome tego, co robią.
Bawiąc się w ślub składasz przysięgę na niby. Jak to godzisz z "na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy"?
przepraszam, ale czy ktoś mówił o składaniu przysiegi? nikt takowej przysiegi nie składał, wiec prosze nie pisac takich rzeczy, bo druh praktycznie nic nie wie o 'zabawy w rodzine', bo tak to nazywacie.
Nie, druhno. Druhna nie doczytała. Oddzieliliśmy zabawę w rodzinę, która jest jak najbardziej prawidłowa od zabawy w ślub, która jest patologią. I w tej drugiej występuje parodia ślubu z parodią przysięgi.

Mam zasadę, że nie wypowiadam się na tematy, na których się nie znam.
Proponuję czytać przed napisaniem odpowiedzi.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 18:45

Druhu raczysz chyba żartować?
Uuuuu, widzę, że druh nie mając argumentów usiłuje stosować cenzurę. wink
Jeżeli Druh nie zna zasad netykiety i choćby forum to chyba nie powinieneś się w nim wypowiadać.

Proszę jedynie o troche kultury, bo wtrącanie się w dyskusje o kumplach jeszcze w taki sposób chyba nie jest na miejscu. Nie mam poprostu siły i czasu gadać "sam do siebie", a ta dyskusja nie ma sensu... gdyby wszyscy spostrzegali nasz związek tak jak ty... to chyba został byś w nim tylko ty wraz z grupką zagorzałych seniorów.

To ostatnia wypowiedź na ten temat. Jeżeli chcesz o tym pogadać dalej, załóż o tym temat a nie zaśmiecaj mój ok ?

Może będę wtedy w nim uczestniczył.
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 18:49

Zabawa rodzine - zabawa w ślub... o matko facet ty naprawdę nie rozumiesz chyba o czym mówisz. Rodzina = mama tata dzieci a przynajmniej taki jest podstawowy tok rozumowania przedszkolaków - mama tata = ślub ... mama tata bez ślubu = to chyba jest nie tak a utrzymując się przy zdaniu, że zabawa w ślub jest nie tak przekonujesz nas do zabawy w rodzinę bez ślubną - a żadne dziecko się nei bawi w dwóch w takie coś xD

Śmiesz gadać o profanacji ... a nawijasz o nieślubnych dzieciach xD ... i w zabawie w ślub nie ma księdza, ani ceremoni, a ni sukni, ani niczego :D poprostu staje się mężem i żoną i już ... taraa ot profanacja xD polew xD
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 18:57

Mr.Daf pisze:Druhu raczysz chyba żartować?
Uuuuu, widzę, że druh nie mając argumentów usiłuje stosować cenzurę. wink
Jeżeli Druh nie zna zasad netykiety i choćby forum to chyba nie powinieneś się w nim wypowiadać.

Proszę jedynie o troche kultury, bo wtrącanie się w dyskusje o kumplach jeszcze w taki sposób chyba nie jest na miejscu. Nie mam poprostu siły i czasu gadać "sam do siebie", a ta dyskusja nie ma sensu... gdyby wszyscy spostrzegali nasz związek tak jak ty... to chyba został byś w nim tylko ty wraz z grupką zagorzałych seniorów.

To ostatnia wypowiedź na ten temat. Jeżeli chcesz o tym pogadać dalej, załóż o tym temat a nie zaśmiecaj mój ok ?

Może będę wtedy w nim uczestniczył.
O braku kultury świadczy zastępowanie argumentów merytorycznych argumentami ad personam. Proponuję sprawdzić w słowniku, co to znaczy.

Przez to, że niektórzy patrzą na Związek tak jak Druh, mamy opinię stowarzyszenia infantylnych ludzi, którzy nie mogą być traktowani poważnie. Dla mnie taki temat, jaki Druh założył, na oficjalnym forum ZHP jest niedopuszczalny. Jak napisałem, oficjalne forum ZHP, to nie dział ogłoszeń matrymonialnych, ani kawiarenka, gdzie się toczy prywatne pogaduchy z kumplami. To nie ja nie znam zasad kultury i dobrego tonu.

Założyć nowy wątek mógł też Druh, więc argument obusieczny.

Każda dyskusja ma sens. Tak przynajmniej wynika z dorobku kultury europejskiej. Pod jednym warunkiem: że jedna ze stron nie gada do siebie.

I na koniec mały psikus. Moja drużyna składa się z ludzi między 17 a 23 rokiem życia, dochodzą nowi, pełnoletni i liczy obecnie 12 harcerek i harcerzy oraz ok 8 kandydatów do drużyny.
Więc Druha wrzut jest lekkopółśmieszny.

Proponuję biuro matrymonialne założyć gdzie indziej.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2007, 19:00

Mr.Daf pisze:Zabawa rodzine - zabawa w ślub... o matko facet ty naprawdę nie rozumiesz chyba o czym mówisz. Rodzina = mama tata dzieci a przynajmniej taki jest podstawowy tok rozumowania przedszkolaków - mama tata = ślub ... mama tata bez ślubu = to chyba jest nie tak a utrzymując się przy zdaniu, że zabawa w ślub jest nie tak przekonujesz nas do zabawy w rodzinę bez ślubną - a żadne dziecko się nei bawi w dwóch w takie coś xD

Śmiesz gadać o profanacji ... a nawijasz o nieślubnych dzieciach xD ... i w zabawie w ślub nie ma księdza, ani ceremoni, a ni sukni, ani niczego :D poprostu staje się mężem i żoną i już ... taraa ot profanacja xD polew xD
Jak tak czytam to chyba powinieneś trafić do zuchów. Tam zabawy w... bedziesz miał w bród :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 19:02

Mr.Daf pisze:Zabawa rodzine - zabawa w ślub... o matko facet ty naprawdę nie rozumiesz chyba o czym mówisz. Rodzina = mama tata dzieci a przynajmniej taki jest podstawowy tok rozumowania przedszkolaków - mama tata = ślub ... mama tata bez ślubu = to chyba jest nie tak a utrzymując się przy zdaniu, że zabawa w ślub jest nie tak przekonujesz nas do zabawy w rodzinę bez ślubną - a żadne dziecko się nei bawi w dwóch w takie coś xD

Śmiesz gadać o profanacji ... a nawijasz o nieślubnych dzieciach xD ... i w zabawie w ślub nie ma księdza, ani ceremoni, a ni sukni, ani niczego :D poprostu staje się mężem i żoną i już ... taraa ot profanacja xD polew xD
Primo: jesteś niekonsekwentny, poprzedni post miał być ostatni.

Secundo: nigdzie nie napisałem o nieślubnych dzieciach.

Tertio: co ma profanacja do nieślubnych dzieci, bo nie nadążam za światłym kolegą?

Quarto: chyba się sam pogubiłeś. Proponuję zacząć czytać ze zrozumieniem.

Quinto: w jaki sposób "po prostu staje się mężem i żoną", bo nie rozumiem.

Sexto: mały drobiazg - co jest do przyjęcia u przedszkolaków, jest trudne do przyjęcia u osób dorosłych lub dorastających.

Septo: proponuję postudiować choćby podstawy metody zuchowej, żeby wiedzieć, o czym piszę.

Z uszanowaniem.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mr.Daf
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 23 gru 2006, 16:55
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Mr.Daf » 10 wrz 2007, 19:36

Dobra ... zmieńcie tylko tytuł tematu odpadam.

Kontynuując ... nigdy nie lubiłem ani raczej nie pamiętam żebym się bawił w tę 2 zabawy ... mówię tylko co myśle. Przecież nie zabronisz przedszkolakowi bawić się w ślub - bo pewnie nie wie nawet co to profanacja tak naprawdę i kiedy to zrozumie już dawno przestaną go bawić takie zabawy.

Profanacja do nieślubnych dzieci? Pewnie nic - proponuje Tobie przeczytać mój post jeszcze raz i zapewniam, że ja twoje rozumiem dobrze ... więc nie pisz enty raz, żebym zaczął czytać ze zrozumieniem - bo to do niczego nie prowadzi.

ad. septo : nie mam zamiaru, i naprawdę nawet nie próbuję myśleć, że jestem mądrzejszy ale nie uważam, że masz całkowitą rację.

ad. secundo : Co masz na myśli pisząc, że zabawa w rodzinę jest spoko ... ale zabawa w ślub nie. Wydaje mi się, ze w zabawie w rodzinę Rodzice to nie odłączny element (ależ my o bzdurach gadamy o gad). Proszę rozwiej moje wątpliwości...

ad. primo : być może ... ale ciągle staram się być lepszym :D
Jak tak czytam to chyba powinieneś trafić do zuchów
Parenaście lat temu przestały mnie bawić zabawy te które masz na myśli co nie zmienai faktu, że mam prawo napisać tutaj co mi się żywnie podoba.

ad. "z uszanowaniem" : Proszę wszystkich żeby ta dyskusja nadal była dyskusją a nie przeistaczała się w kłótnie, bo odnosze dziwne wrażenie, że zaraz się zrobi za bardzo...
dh Dawid 'Daf' Marszałek Kwatermistrz 4 ŚDH "Agricola"
Cała POLSKA!!! W cieniu Śląska!!!
Zlot ZHP Kielce 2007 - Dziękuje wszystkim za niezapomniane chwile!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 wrz 2007, 19:57

Mr.Daf pisze:Dobra ... zmieńcie tylko tytuł tematu odpadam.

Kontynuując ... nigdy nie lubiłem ani raczej nie pamiętam żebym się bawił w tę 2 zabawy ... mówię tylko co myśle. Przecież nie zabronisz przedszkolakowi bawić się w ślub - bo pewnie nie wie nawet co to profanacja tak naprawdę i kiedy to zrozumie już dawno przestaną go bawić takie zabawy.
Bingo.
Przedszkolak nie traktuje tego w kategoriach zabawy, choć jest to zabawa. Kiedy bawi się w dom/rodzinę, to on jest mamą, jest tatą, jest dzieckiem i całkowicie serio naśladuje wzorce, które podpatrzył w domu (tak dobre, jak i złe) przymierzając się do ról społecznych, jakie będzie pełnił w życiu dorosłym. Na poziomie zuchowym zabawa inspirowana i kierowana przez wodza gromady ma na celu wskazanie wzorców pozytywnych.

Paradoksalnie wędrownik w pewnym sensie wraca do tego, ale na poziomie serio (był kiedyś o tym artykuł Oli Kozubskiej i Pawła Weszpińskiego w "Czuwaj!"). Wędrownik nie bawi się w marynarza "na niby", tylko wsiada na żaglówkę, motorówkę lub żaglowiec i naprawdę pływa. Wędrownik nie bawi się w pana policjanta, żołnierza, strażnika granicznego, tylko wstępuje do HSP i naprawdę pilnuje bezpieczeństwa zlotu pełniąc realną służbę. Wędrownik nie bawi się w szpital, tylko wstępuje do HGRu i biega z noszami na poważnych imprezach.
Zabawa odbywa się na poziomie obrzędowości, bo sama służba, sam temat zajęć jest na serio (pisał kiedyś o tym Rafał Klepacz w artykule "Specjalnościowy balet").
I tu zaczynają się schody, bo...
Wędrownik nie bawi się w dom, tylko...
No właśnie...
Żyje "na kocią łapę"?
Małżeństwo, rodzina, to sprawa, która jest "na serio". W to nie da się wędrowniczo "bawić". W efekcie każda próba zabawy zaczyna mieć charakter parodystyczny.
Widziałem obozowe śluby, na których instruktor przebierał się za księdza i kazał młodym parom składać debilne przysięgi małżeńskie typu: przysięgam, że będę ci prać skarpetki. Czyli harcerz/harcerka składali przysięgę dla zabawy, wiedząc w momencie jej składania, że to lipa i że jest nieważna.
Jak można w takiej sytuacji oczekiwać przestrzegania Przyrzeczenia Harcerskiego jeśli uczy się dzieciaka, że przysięga może być na lipę?
ad. septo : nie mam zamiaru, i naprawdę nawet nie próbuję myśleć, że jestem mądrzejszy ale nie uważam, że masz całkowitą rację.
Vice versa, ale jeśli nie mam racji, to mi to udowodnij, a nie leć aluzjami do osoby.
ad. secundo : Co masz na myśli pisząc, że zabawa w rodzinę jest spoko ... ale zabawa w ślub nie. Wydaje mi się, ze w zabawie w rodzinę Rodzice to nie odłączny element (ależ my o bzdurach gadamy o gad). Proszę rozwiej moje wątpliwości...
Wbrew pozorom, to nie bzdury, tylko bardzo poważne sprawy. Parodiowanie ślubów na koloniach, a potem na obozach harcerskich wprowadzono w latach 60-tych i 70-tych w ramach walki z rodziną. Wychowawcy, często ze Związku Młodzieży Socjalistycznej i Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej celowo wykpiwali instytucję małżeństwa i rodziny.
Niestety. jak wiele syfów po PRLu i to nam pozostało, jako "trwały element krajobrazu".

Resztę wypisałem wcześniej. Może byłem nieprecyzyjny. Chodziło mi o zabawę w dom realizowaną przez przedszkolaki. Zabawa w dom w wykonaniu wędrowników byłaby czymś gorszym moralnie od zabawy w ślub.
ad. primo : być może ... ale ciągle staram się być lepszym :D
who dares wins
.

ad. "z uszanowaniem" : Proszę wszystkich żeby ta dyskusja nadal była dyskusją a nie przeistaczała się w kłótnie, bo odnosze dziwne wrażenie, że zaraz się zrobi za bardzo...
A co kłótliwego jest w słowach "z uszanowaniem"? Chyba lepiej tak, niż "łączę wyrazy" (w domyśle niecenzuralne) :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot ZHP Kielce 2007”