Zlot Zlot i po Zlocie

niewiasta.
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 22 sie 2007, 18:57
Lokalizacja: Jaworzyna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: niewiasta. » 23 sie 2007, 19:05

wyszystko było fajne.
atmosfera, ludzie.
swietnie czułam sie jak przechodzac uliczkami zlotu karzdy do karzdego z wielkim usmieczem mówił 'czuwaj!'.
ci wszyscy ludzie.
usmiechy.
zajecia z których mozna było duzo wynieesc. i wyniosłam duzo. :)
ja chce jeszcze raz.
dlaczego tak rzadko organizowana jest taka cudowna impreza harcerska.
bo tam mozna było poczuc na prawde że ZHP to jedna wielka cudowna rodzina. :)
:*
jeszcze raz.!^^
i to co obiady było straszne.
jeszcze!

dh.dorota
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 25 gru 2006, 13:54
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.dorota » 23 sie 2007, 19:17

ktoś juz wczesniej tego wątku pisał ze za mało zajęć programowych!! Osobiscie byłam osoba która prowadziła zajęcia na jednym z miejsc programowych i muszę powiedzieć ze 4h prowadzenia bez przerwny zajęc jest bardzo wyczerpujące.

ogólnie zlot zlot na plus oceniam najabrdziej mnie denerwowało brak przepływu informacji obsługi do uczestników. PO za tym fantastyczni ludzie przychodzili na zajęcia !! czasami po 3 dni pod rząd :))
Pozdrowienia dla wszystkich migających harcerzy !!
Dorota Solecka
Ośrodek ZHP Buk
Hufiec Poznań - Rejon

kasiuleneczka
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 07 lut 2007, 19:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kasiuleneczka » 27 sie 2007, 12:53

Zlot... był boski :D jedzenie paskudne ale jesli mialabym okazje tam wrocic... nie wachalabym sie i bym pojechala! :D
:)

motyl103dh
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 30 sty 2008, 14:57
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: motyl103dh » 30 sty 2008, 15:33

Na kielcach bylo poprostu....no nie doopisania...wtedy można było sie przekonać że ZHP to jedna wielka rodzina!I nie tylko ZHP bo przwcież byli tam tez i skauci;)... Ludzie bez żadnego zarzenowania a wręcz z przyjaznym gestem żucali sie sobie na szyje bo ktoś mial kartke
"przytulę darmo"...A obiady?? na obozach zawsze jest inaczej xP...gdy jesteśmy w domu najcześciej takiego jedzenia byśmy nie zjedli....ale na obozie wszystkosie zmienia.....bo nawet obiady miały swój urok ;p...A krokiety byłydobre!! może troche źle pachniały, ale...;p;p
Na deszcz też nie nazekałam ;p;p a wręcz przeciwnie ;);)...wracając do podobozu cali przemoknieci... nic nie bylo wstanie nam popsuć humoru xD... I chcę bardzo przeprosić osobę ktora na koncercie (tym pierwszym na du żej scenie;)) oberwałą odemnie z glana...tylko nie wiem kto to był;****....Wybieracie sie w 2010 na kolejny zlot?? bo ja tak!! i chce jeszcze raz kielce...bo żaden inny zlot go nie pobije!!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot ZHP Kielce 2007”