Apel i Warta

kosmaty
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 12 cze 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 DH "Delta"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kosmaty » 30 maja 2007, 18:27

Z tego co wiem, zresztą tak samo było na II OZD, to warty np. na bramach pełni HSP a dodatkowo każde gniazdo ma swoją wartę w ramach gniazda;)
- co do apelu - Inauguracja Zlotu – apel – 14.00 - to raczej całość...
pozdrawiam
phm. Rafał Talar HR
Chorągiew Krakowska

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 31 maja 2007, 17:24

Bramę i teren obozu obstawia HSP nie mówię o gniazdach :)

Bonawentura
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 20 cze 2007, 19:42
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bonawentura » 03 lip 2007, 16:56

No wiesz, na mszy papieskiej na Błoniach były 2 miliony ludzi. A harcerze chyba znają musztre na tyle, by utworzyć czworobok. Nie twórzmy problemów...

Nestorka
Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 09 wrz 2002, 21:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Nestorka » 04 lip 2007, 08:44

Apel na 10 tys. ludzi to żaden problem. Robiliśmy to nie raz. Ale ja nigdy nie wiem po co to. Nikt nic nie słyszy, jeśli się stoi w drugim szeregu lub nawet w pierwszym, ale daleko od centralnego punktu apelu, to absolutnie nie wie się co sie dzieje, komendanci gnizad sobie zameldują, ktoś powie parę słów, oficjele się popatrzą na dorodną młodzież i "chorągwiami rozjeść się!". Dodajmy, że to trwa z godzinę i zazwyczaj wydarza się jeden z dwóch skrajnych scenariuszy - albo wali słońce, albo deszcz. No rewelacja. I to czy znamy musztrę czy nie na prawdę nie ma tu nic do rzeczy.
phm. Joanna Nestorowicz
Pełnomocnik ds. zagranicznych
Chorągiew Stołeczna

Szefowa promocji "Na Tropie"
www.natropie.zhp.pl

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 04 lip 2007, 09:47

Czyli co sugerujesz zamiast?
Wielka scena z telebimami, Naczelniczka wjeżdżająca na linie, krzycząca "cześć, czuwajcie! fajnie, że jesteście i fajnie, że jesteśmy tu razem! smacznego!" i wszyscy wcinający śniadanko na trawce? ;)

i że wszystko miałoby trwać 15minut zamiast 1,5h?
Nie byłaś na ostatniej Watrze, to nie wiesz, jaka to frajda taki prawdziwy harcerski apel w deszczu. To hartuje (siła ciała), łączy zespół (siła ducha), mobilizuje do nieuronienia ani słowa Ważnych Ludzi (siła rozumu).

N, to jest PO-LI-GON, nie festyn osiedlowy :]

---
MSPANC :D
Ostatnio zmieniony 04 lip 2007, 09:51 przez kiubik, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Iwona_dezet
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 31 mar 2007, 20:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Iwona_dezet » 04 lip 2007, 10:17

hehehehe zgadzam sie co do tego ze zazwyczaj wali slonce albo leje, tak samo na Boze ciało jak jest pocesja przez cale miasto... hehehe ale wtedy mi sie nie podoba bo trzeba isc i udawac ze sie spiewa piesni religijne zeby babcia w domu nie mowila: widzialam, w ogole nie spiewales. a apel to cos zupelnie innego!!! wtedy nie liczy sie pogoda. Pzdro!!!

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 04 lip 2007, 10:42

Iwona_dezet pisze:a apel to cos zupelnie innego!!!
rozwiń.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 04 lip 2007, 10:45

Byłem kiedyś na takim dużym apelu... PZHS w Bieszczadach z 10 lat temu. Z jednej strony wiem, że musi się odbyć apel, bo w końcu prasa, politycy chcą sie pokazać, może Prezydent przyjedzie, jakieś medale komuś się da... Ale dla uczestników takiego apelu nie ma on za dużego sensu - nic nie widać, a przeważnie także nic nie słuchać. Apel, które jest zwykła formalności, bo i tak prawie nikt nie zwraca uwagi na to się tam dzieje.
Ostatnio zmieniony 04 lip 2007, 10:47 przez KubaM, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 04 lip 2007, 10:54

kiubik pisze:Nie byłaś na ostatniej Watrze, to nie wiesz, jaka to frajda taki prawdziwy harcerski apel w deszczu. To hartuje (siła ciała), łączy zespół (siła ducha), mobilizuje do nieuronienia ani słowa Ważnych Ludzi (siła rozumu).
Tylko, że przy imprezie na której jest sto lub dwieście osób ma to jak najbardziej sens, a przy kliku lub kilkunastu tysiącach już nie za bardzo. ;)
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

pigwa
Użytkownik
Posty: 112
Rejestracja: 29 wrz 2004, 11:16
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pigwa » 04 lip 2007, 11:48

KubaM pisze:
kiubik pisze:Nie byłaś na ostatniej Watrze, to nie wiesz, jaka to frajda taki prawdziwy harcerski apel w deszczu. To hartuje (siła ciała), łączy zespół (siła ducha), mobilizuje do nieuronienia ani słowa Ważnych Ludzi (siła rozumu).
Tylko, że przy imprezie na której jest sto lub dwieście osób ma to jak najbardziej sens, a przy kliku lub kilkunastu tysiącach już nie za bardzo. ;)
Wiek uczestników też jest trochy inny.

pigwa
Użytkownik
Posty: 112
Rejestracja: 29 wrz 2004, 11:16
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pigwa » 04 lip 2007, 11:54

kiubik pisze:Czyli co sugerujesz zamiast?
Wielka scena z telebimami, Naczelniczka wjeżdżająca na linie, krzycząca "cześć, czuwajcie! fajnie, że jesteście i fajnie, że jesteśmy tu razem! smacznego!" i wszyscy wcinający śniadanko na trawce? ;)

MSPANC :D
Ja byłam na takim zlocie, gdzie szef zjechał na linie, następnie wszystkich przywitał i zaczęło sie wielkie widowisko przygotowane dla uczestników. I wszyscy byliśmy pod wrażeniem, że można bez zbędnej gadaniny. Czułam wtedy, że ta inauguracja jest dla mnie, dla uczestnika. Niestety na naszych apelach nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to "impreza" dla władz i oficjeli.

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 04 lip 2007, 12:44

KubaM pisze:Z jednej strony wiem, że musi się odbyć apel, bo w końcu prasa, politycy chcą sie pokazać, może Prezydent przyjedzie, jakieś medale komuś się da... Ale dla uczestników takiego apelu nie ma on za dużego sensu - nic nie widać, a przeważnie także nic nie słuchać. Apel, które jest zwykła formalności
pigwa pisze:Czułam wtedy, że ta inauguracja jest dla mnie, dla uczestnika. Niestety na naszych apelach nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to "impreza" dla władz i oficjeli.
I to jest słabość. Bo zmuszać 10tys. osób żeby stały na placu nic nie widząc i słysząc, tylko po to, żeby jakiś Ważny Człowiek mógł coś tam dać innemu Ważnemu Człowiekowi albo żeby po prostu sobie zobaczył rządek równych harcerzy? No nie.

Ale wydaje mi się, że nasza Naczelniczka to raczej nie ten profil szefa, który zjeżdża na linie na starcie albo pojawia się znikąd na środku placu w czasie jakiejś wielkiej zabawy. :(
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Nestorka
Użytkownik
Posty: 104
Rejestracja: 09 wrz 2002, 21:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Nestorka » 04 lip 2007, 13:32

pigwa pisze:
kiubik pisze:Czyli co sugerujesz zamiast?
Wielka scena z telebimami, Naczelniczka wjeżdżająca na linie, krzycząca "cześć, czuwajcie! fajnie, że jesteście i fajnie, że jesteśmy tu razem! smacznego!" i wszyscy wcinający śniadanko na trawce? ;)

MSPANC :D
Ja byłam na takim zlocie, gdzie szef zjechał na linie, następnie wszystkich przywitał i zaczęło sie wielkie widowisko przygotowane dla uczestników. I wszyscy byliśmy pod wrażeniem, że można bez zbędnej gadaniny. Czułam wtedy, że ta inauguracja jest dla mnie, dla uczestnika. Niestety na naszych apelach nie mogę oprzeć się wrażeniu, że to "impreza" dla władz i oficjeli.
Hehe, sądzę że przykład Kuby i Twoje doświadczenie Pigwa, dotyczą dokładnie tego samego zlotu ;)
phm. Joanna Nestorowicz
Pełnomocnik ds. zagranicznych
Chorągiew Stołeczna

Szefowa promocji "Na Tropie"
www.natropie.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot ZHP Kielce 2007”