Szary sznur

Forum Wydziału Informacji GK ZHP
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lip 2009, 09:08

LukaszCK pisze:Świat idzie naprzód, pewne rzeczy zastępują inne i jest to naturalna kolej rzeczy. Chyba przykładami co do zmian użyteczności przedmiotów nie trzeba się podpierać, bo każdy jest w stanie podać choć jeden przykład. To że kiedyś sznur służył użytkowi bardziej praktycznemu, wcale nie znaczy że dziś ma nie nabrać znaczenia symbolicznego. Tak się przyjęło a to że tylko nieliczne środowiska coś tam uczą jak zastosować ten przykładowo sznur to naturalna kolej rzeczy i nie ma co krytykować kogoś o to.
Tylko, że to, o czym - słusznie - piszesz, że jest patologią, czyli bałwochwalczy "kult przepoconej wywijki" wynika właśnie z tego, co tu postulujesz, czyli z depragmatyzacji i symbolizacji elementów ubioru. To, co pierwotnie miało funkcję praktyczną, staje się symbolem, jako symbol zaczyna być otaczane szacunkiem, potem czczcią, a na koniec kultem. Przykłady: występujący w wielu środowiskach kult ognia i barw, karanie za położenie się w mundurze, ściganie za założenie "spodni mundurowych" do cywilnej bluzki itp. To jest czysty fanatyzm ubioru porównywalny tylko z kultami religijnymi. A w końcu nie o to chodzi.
Dlatego - zachowując symboliczność różnych elementów harcerskiej tradycji - pamiętajmy o jej pragmatyźmie.

BTW. Co symbolizuje sznur funkcyjny?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 17 lip 2009, 10:10

Maćku - nic dodać, nic ująć :)
Maciek P pisze:Zmień środowisko i nie zadawaj niemądrych pytań. A tych matołów posłać do wojska, skoro tak kochają zupactwo.
A ten tekst to 10/10 :D
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Seba
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2009, 11:18
Lokalizacja: 7 MDH "Kamczatka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Seba » 17 lip 2009, 10:14

Znowu spaliłem i palnąłem głupotę? Człowiek nie jest idealny. Nie wiem wszystkie dlatego pytam ekspertów.
Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film, w żadnym kinie, ani róże, ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lip 2009, 10:19

Seba pisze:Znowu spaliłem i palnąłem głupotę? Człowiek nie jest idealny. Nie wiem wszystkie dlatego pytam ekspertów.
Nie, nie spaliłeś. Wiem, że takie środowiska są. Ale właśnie to jest patologia. Harcerz to nie laleczka do ubierania, a mundur to nie kapliczka. To ubiór organizacyjny dający świadectwo o harcerzu. Tylko tyle i aż tyle.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lip 2009, 10:21

cebul pisze:Maćku - nic dodać, nic ująć :)
Maciek P pisze:Zmień środowisko i nie zadawaj niemądrych pytań. A tych matołów posłać do wojska, skoro tak kochają zupactwo.
A ten tekst to 10/10 :D
W wojsku szybko by ich oduczyli takiego podejścia, bo z optyki wojskowej jest ono skrajnym idiotyzmem.
Mundur do tego jest, żeby nie zużywać ubrania normalnego. Dlatego powinien być:
a) BARDZO wygodny,
b) BARDZO wytrzymały,
c) BARDZO tani (w relacji do pierwszych dwóch).
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Seba
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2009, 11:18
Lokalizacja: 7 MDH "Kamczatka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Seba » 17 lip 2009, 10:29

Aha dziękuję.
Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film, w żadnym kinie, ani róże, ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 17 lip 2009, 13:42

Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:Świat idzie naprzód, pewne rzeczy zastępują inne i jest to naturalna kolej rzeczy. Chyba przykładami co do zmian użyteczności przedmiotów nie trzeba się podpierać, bo każdy jest w stanie podać choć jeden przykład. To że kiedyś sznur służył użytkowi bardziej praktycznemu, wcale nie znaczy że dziś ma nie nabrać znaczenia symbolicznego. Tak się przyjęło a to że tylko nieliczne środowiska coś tam uczą jak zastosować ten przykładowo sznur to naturalna kolej rzeczy i nie ma co krytykować kogoś o to.
Tylko, że to, o czym - słusznie - piszesz, że jest patologią, czyli bałwochwalczy "kult przepoconej wywijki" wynika właśnie z tego, co tu postulujesz, czyli z depragmatyzacji i symbolizacji elementów ubioru. To, co pierwotnie miało funkcję praktyczną, staje się symbolem, jako symbol zaczyna być otaczane szacunkiem, potem czczcią, a na koniec kultem. Przykłady: występujący w wielu środowiskach kult ognia i barw, karanie za położenie się w mundurze, ściganie za założenie "spodni mundurowych" do cywilnej bluzki itp. To jest czysty fanatyzm ubioru porównywalny tylko z kultami religijnymi. A w końcu nie o to chodzi.
Dlatego - zachowując symboliczność różnych elementów harcerskiej tradycji - pamiętajmy o jej pragmatyźmie.

BTW. Co symbolizuje sznur funkcyjny?
Teraz to odwracamy kota ogonem. Czy ja gdzieś o tym całym kulcie pisze i go postuluje. Może inaczej: Czemu na oficjalnym forum Związku jeśli ktoś reprezentuje inne poglądy na jakiś temat jest od razu sprowadzany do parteru. Seba powiedział że nie wyobraża sobie żeby jego sznur był elementem szałasu - i ma takie święte prawo do tego. Użyje go dopiero w sytuacji ekstremalnej - to także jego prawo i tyle.
Podkreślam że odnoszę się nie do fanatyzmu, tylko do tego że nie będę stosował elementów umundurowania jako czegoś tam i że ten chłopak może tak samo.
Mogę uczyć się wiązać zawiesia na linkach, temblak wiązać z bandaża czy innego materiału.
Tę pośredniość o której piszesz Maciek może być realizowana przez inne przedmioty, ważne jest wyuczenie kreatywności.

Dlatego stawiam jeszcze raz pytanie dlaczego jest tak ciężko zrozumieć że ktoś nie będzie używał niemal przysłowiowego sznura jako zawiesia do szałasu?

Chyba tyle będzie z tej rozmowy.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 17 lip 2009, 14:53

LukaszCK pisze:Dlatego stawiam jeszcze raz pytanie dlaczego jest tak ciężko zrozumieć że ktoś nie będzie używał niemal przysłowiowego sznura jako zawiesia do szałasu?
Bo tego że ktoś uparł się moknąć, byle nie użyć "przysłowiowego sznura" do budowy szałasu, naprawdę ciężko zrozumieć.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 lip 2009, 15:30

Nie no... zawsze można upleść z trawy kawał powrozu ale... po co jak mam sznur ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lip 2009, 15:39

Łukaszu, ja nie sprowadzam do parteru, tylko wskazuję konsekwencje pewnego kierunku rozumowania. Jeśli nie mam racji, to mi to wykaż. Może się mylę.
Zgoda, pokazuję pewne ekstremum, ale właśnie zaczynające się w miejscu, które wskazałeś.
LukaszCK pisze:Dlatego stawiam jeszcze raz pytanie dlaczego jest tak ciężko zrozumieć że ktoś nie będzie używał niemal przysłowiowego sznura jako zawiesia do szałasu?
Rzecz w tym, dlaczego nie użyjesz sznura funkcyjnego/chusty do celów pragmatycznych? Czy dlatego, że o mundur trzeb dbać, bo świadczy on o harcerzu, czyli podarta brudna chusta, czy postronek na ramieniu daje o mnie złe świadectwo - i to jest podejście właściwe, czy też dlatego, że sznur i chusta są nietykalnymi świętościami = patologia.
I odwrotnie, czemu użyjesz: czy dlatego, że sznur i chusta pozostają sznurem i chustą pomimo związanych z nimi treści (poprawnie), czy dlatego, że nie różnią się od postronka i szmaty do podłogi (błąd).

Innymi słowy, czy przenosisz wartość symbolu na wyrażający go przedmiot, co jest bałwochwalstwem i zabobonem, czy też traktujesz przedmiot jako przedmiot niosący treść symboliczną, ale nią nie będący.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 lip 2009, 18:34

...t r e ś ć symboliczną, nie wykluczającą użyteczności. Stąd rzemienne sznury w Woodbadge i naszych Giekach. I dlatego, pomimo fatalnej jakości wogóle, błędem było wprowadzenie sznurów p l e c i o n y ch dla komendantów. Ustanowione w epoce Gierka, "milicyjne' plecionki nie wiedzieć czemu przetrwały do dziś, nie jako symbol kreatywności i użyteczności a zatwardziałej pozostałości złej epoki.
Ostatnio zmieniony 17 lip 2009, 18:39 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 17 lip 2009, 20:03

dokumenty pisze:
LukaszCK pisze:Dlatego stawiam jeszcze raz pytanie dlaczego jest tak ciężko zrozumieć że ktoś nie będzie używał niemal przysłowiowego sznura jako zawiesia do szałasu?
Bo tego że ktoś uparł się moknąć, byle nie użyć "przysłowiowego sznura" do budowy szałasu, naprawdę ciężko zrozumieć.
dziękuję za rzeczową odpowiedź.
sikor pisze:Nie no... zawsze można upleść z trawy kawał powrozu ale... po co jak mam sznur ?
a nie można na wyjście się przygotować na ewentualność deszczu? Sorki, ale to jest "naginanie" na własną korzyść. Według was w więkoszości przypadków podczas wypadu będziemy nieprzygotowani i nie będziemy mieli ze sobą sznura/linki, kurtki przeciwdeszczowej czy czegokolwiek innego.

Poza tym zaznaczyłem że w ekstremalnej sytuacji nie zawacham się użyć czegokolwiek. Proponuje prześledzić jeszcze raz wątek i zorientowanie o co cho...
Maciek P pisze:Łukaszu, ja nie sprowadzam do parteru, tylko wskazuję konsekwencje pewnego kierunku rozumowania. Jeśli nie mam racji, to mi to wykaż. Może się mylę.
Zgoda, pokazuję pewne ekstremum, ale właśnie zaczynające się w miejscu, które wskazałeś.
no widzę że wreszcie ktoś zaczyna rozumieć o co mi chodzi. Przecież napisałem:
Lukasz_CK pisze:Podkreślam że odnoszę się nie do fanatyzmu
dlatego jeśli mówiłem że nie odnoszę sie do fanatyzmu, to nie zaczynajmy rozważać poraz kolejny sprawy z punktu widzenia ekstremisty.
Chodzi mi o to co Cebul napisał:
Cebul pisze:Oczywiście nie mówię też, żeby to całkowicie dezawuować, ale podchodzić z rozsądkiem
czyli podejście z rozsądkiem.

Jeśli ktoś pisze że nie wyobraża sobie żeby jego sznur gdzieś wisiał to ma do tego prawo. tyle...
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 17 lip 2009, 20:31

Łukasz, wiesz co to jest "przerost formy nad treścią" ?
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 19 lip 2009, 20:51

Czesław a wiesz co to jest odpowiadać na pytania wprost:
dokumenty pisze:
LukaszCK pisze:Dlatego stawiam jeszcze raz pytanie dlaczego jest tak ciężko zrozumieć że ktoś nie będzie używał niemal przysłowiowego sznura jako zawiesia do szałasu?
Bo tego że ktoś uparł się moknąć, byle nie użyć "przysłowiowego sznura" do budowy szałasu, naprawdę ciężko zrozumieć.
i wogóle prowadzić dyskusję rzeczową, bez pytań które jakby nic nie wnoszą:
dokumenty pisze:Łukasz, wiesz co to jest "przerost formy nad treścią" ?
Mam nadzieję że zdajesz sobie sprawę że ten "przerost formy nad treścią" działa w obie strony... Tylko czemu mnie o to pytasz? Przecież nie reprezentuje żadnych ekstremistycznych poglądów.
BTW
Przerostem formy nad treścią w dzisiejszych czasach to ja bym nazwał co innego, ale po co mam znowu powtarzać swoje zdanie o chuście jako opatrunku...

Pozdrawiam, miłego gawędzenia :)
Ostatnio zmieniony 19 lip 2009, 20:52 przez LukaszCK, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 20 lip 2009, 10:54

Cóż, widzę że tak jak klasyk jesteś za, a nawet przeciw.
Poddaje się ;)
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Informacja”