Szary sznur

Forum Wydziału Informacji GK ZHP
Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 16 lip 2009, 17:17

Seba pisze:
cebul pisze:Tak! Oddajmy pokłon i cześć sznurowi od munduru, bo on jest święty, nasączony tradycją oraz mistyczną mocą harcerstwa! Kto go skala robieniem szałasu niechaj przepadnie w czeluściach...
To już kwestia indywidualna. Każdy ma inny szacunek do munduru i jego poszczególnych elementów. Każdy ma inną hierarchię wartości. Dla mnie mundur poprzez krzyż oraz chustę jest najważniejszym z ważniejszych.
Hmm a gdzie DZIECIAKI I ZABAWA ORAZ WYCHOWYWANIE ????? skoro mundur najważniejszy.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2009, 17:17 przez Trzeci, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Seba
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2009, 11:18
Lokalizacja: 7 MDH "Kamczatka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Seba » 16 lip 2009, 17:33

Trzeci pisze:Hmm a gdzie DZIECIAKI I ZABAWA ORAZ WYCHOWYWANIE ????? skoro mundur najważniejszy.
Sam jestem jeszcze "dzieciakiem" i na razie to jest dla mnie najważniejsze, dopiero zaczynam działać.


Co do Sikora.
sikor pisze:W pomocy może sie przydać chusta trójkątna i sznur.
Seba pisze:Jeżeli miałbym zdjąć sznur i nim coś "wiązać" to tylko wtedy, gdy groziłoby komuś niebezpieczeństwo.
I bardzo dziękuję druhowi Cebulowi oraz Sikorowi za uświadomienie mnie. Przemyślę sobie wszystko jeszcze raz i poukładam sobie co jest dla mnie ważna, a co jest mniej ważne.

Zawsze traktowałem mundur jak świętość, a teraz już rozumiem co jest ideą harcerstwa.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2009, 17:43 przez Seba, łącznie zmieniany 1 raz.
Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film, w żadnym kinie, ani róże, ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 16 lip 2009, 19:40

Chusta drużyny to często element na który trzeba zasłużyć, a przez to nabiera ona pewnej wartości dla człowieka który włożył pewien trud w jej zdobycie. Podobnie jest z funkcjami w drużynie, gdzie trzeba się wykazać aby móc ją pełnić.
Złe jest krytykowanie Sikor, Cebul tego że ktoś albo nie użyje chusty jako temblaka, albo nie powiesi na swoim sznurze elementu szałasu, bo tak mocno szanuje mundur.
Oznaczenie przynależności do drużyny - chusta, czy oznaczenie pełnienia funkcji - sznur to nagroda za trud jaki młody człowiek włożył w jej zdobycie. Niech mi nikt nie mówi że nie ma w tym wychowania i uczenia szacunku do tego co mu przyszło z trudem (bo taki jest sens zdobywania barw czy czegokolwiek innego - nagroda)

Harcerz ma wyglądać schludnie, tego też powinno się uczyć; chyba że nie przeszkadza wam harcerz z dyndającym pasem i wyłażącym mundurem. Jeśli do tego wszystkiego dorzucimy jeszcze chustę po paru symulacjach, sznur po paru wypadach w teren to napewno wszystko będzie się prezentowało dobrze.

Umiejętność użycia chusty mundurowej albo sznura w sytuacji awaryjnej i nauczanie tego jest wydaje mi się troszkę nie na czasie. Samo prawdopodobieństwo że harcerz będzie świadkiem wypadku i będzie udzielał tam pomocy właśnie w mundurze jest powiedzmy otwarcie i szczerze niewielkie. PROSZę nie popadajmy w skrajności "...a na biwaku to nam spadł samolot i mieliśmy 100 rannych...".
Taki argument dla mnie nie jest najlepszy i nie wiem czy ktoś się zastanawia głębiej nad jego sensem, bo ważniejsze jest uczenie kreatywności w działaniu w różnych sytuacjach, ale nie opieraniu działań głównie o chustę i sznur (nie neguje do końca zastosowania w ekstremalnej sytuacji). Odpuściłbym natomiast "codzienny" użytek i główne przeznaczenie tych elementów umundurowania jako temblaków i innych zawiesi.


Dlatego mówiąc jasno i klarownie Sikor czy Cebul nie jest wyrocznią i nie musisz przemyśliwać swoich poglądów na ten temat, możesz śmiało zachować te które masz i mieć tyle szacunku do munduru na ile Cie stać.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2009, 19:45 przez LukaszCK, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 lip 2009, 20:41

Cóż, Łukasz - w jednym masz rację, harcerz powinien wygladać schludnie. To , co napisał Cebul to racja, czyli fetyszyzowanie elementów umundurowania, tworzenie zupełnie zbędnych "zamiastek" narzędzi metodycznych - to jest błąd.
Chusta oznacza przynależność do drużyny i tyle i aż tyle. Sznur to sznur - oznacza pełnienie funkcji. Oba te elementy mogą i powinny być wręczone, ale jako ....nagroda ?
Przykład z "opatrunkiem trójkatnym" czy pustynną osłoną jest archaiczny w dzisiejszych czasach, ale taka jest geneza chusty skautowej. I nigdy nie wiadomo czy nie może się przydać.
Sznur - geneza, to brytyjska armia, tam stopień i funkcja to były dwie różne ścieżki - i tak trafiły do naszego harcerstwa. Rzecz nie w zdobnictwie, a prostej użyteczności. Jakaś symbolika, szacunek....tak , ale dla funkcji dobrze pełnionej. Sznur ma oznaczać funkcję, może służyć oboźnemu do przywieszenia gwizdka / brytyjski pierwowzór/, albo przydać się, gdy trzeba...kreatywnie zadziałać, dlatego nie powinien być jakąś atrapą. Czemu Gieka ma sznury plecione z rzemieni ? Ano to jest symbol z Gillwell - skautowych mistrzów, którzy nosili na nich dwa drewniane koraliki Wodza Dinizulu. Symbol...... praktycznej skautowej kreatywności.
Zarówno Sikor, jaki Cebul mają dużo racji.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2009, 20:45 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 16 lip 2009, 21:09

Nikt tu nie pisze, że harcerz ma wyglądać tak, jak to opisałeś w drugiej części swego posta Łukaszu. Przynajmniej ja nie popieram takiego poglądu, a i Sikor pewnie też. Mój jest dokładnie odwrotny – harcerz ma wyglądać schludnie i porządnie (nie tylko w mundurze), ale też śmieszą mnie skrajności jakich już sporo widziałem (zabobony wobec mundurów, obrzędów etc., słowem klasyczny harctrix, i to ciężka odmiana ;)). Skoro to takie trudne do wychwycenia, to właśnie dlatego moja reakcja na posty Sebastiana była celowo ironiczna i dobitna, żeby dotarło łatwiej i bez niejasności (nie lubię owijania w bawełnę). Taki mój styl, który nie każdemu musi się podobać. Nie dogodzę wszystkim ;)
Masz rację, że chusta, krzyż czy sznur mogą być rodzajem "nagrody", a raczej materializacją trudu włożonego w ich zdobycie. Ale taka niemal nabożna cześć do nich (słowa o świętości, tradycji etc.) przystaje jeszcze harcerzom w podstawówce, gdzie taki klimat jest bardzo ważny i „jarający”. Niemniej jednak już gimnazjalista (pretendujący przecież do traktowania go poważnie, jak dorosłego) z takimi mocno zakorzenionymi „zabobonami” IMHO zaczyna być śmieszny, nie mówiąc już o starszych.
Oczywiście nie mówię też, żeby to całkowicie dezawuować, ale podchodzić z rozsądkiem (słowo klucz na wiele naszych problemów w harcerstwie ;)). Owszem mieć może sentyment, wspomnienia, ale przede wszystkim być świadomym po co się te rzeczy „zdobywało”, jaka istota sprawy za tym stoi. Bez wpadania w jakieś paranoje. Wiele argumentów podano już wielokrotnie (czy to tutaj, czy na liście „Czuwaj!”), więc odsyłam w stosowne miejsca.
Tak samo nikt rozsądny (przynajmniej ja tak nie robię ;)) nie czyni istoty programu z uczenia użycia chusty czy sznura w sytuacji awaryjnej, także argument nietrafiony.
Ostatnio zmieniony 16 lip 2009, 21:12 przez cebul, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 16 lip 2009, 21:12

StaryWilk pisze:Chusta oznacza przynależność do drużyny i tyle i aż tyle. Sznur to sznur - oznacza pełnienie funkcji. Oba te elementy mogą i powinny być wręczone, ale jako ....nagroda ?
między innymi - użyłem skrótu myślowego. Jeśli w danej drużynie chusta jest przyznawana "nie na wejściu" to czy nie jest ona czymś na czym harcerzowi zależy? Ujmijmy nagrodę w cudzysłów. Ale czy dostanie chusty drużyny nie jest czymś ważnym na harcerskiej drodze? Jest (nie wszędzie - podkreślam). I czy coś co zdobyto w ten sposób nie jest ważne?
StaryWilk pisze:Przykład z "opatrunkiem trójkatnym" czy pustynną osłoną jest archaiczny w dzisiejszych czasach, ale taka jest geneza chusty skautowej. I nigdy nie wiadomo czy nie może się przydać.
dlatego nie nadużywałbym tego jako przykładu
StaryWilk pisze:Sznur - geneza, to brytyjska armia, tam stopień i funkcja to były dwie różne ścieżki - i tak trafiły do naszego harcerstwa. Rzecz nie w zdobnictwie, a prostej użyteczności. Jakaś symbolika, szacunek....tak , ale dla funkcji dobrze pełnionej. Sznur ma oznaczać funkcję, może służyć oboźnemu do przywieszenia gwizdka / brytyjski pierwowzór/, albo przydać się, gdy trzeba...kreatywnie zadziałać, dlatego nie powinien być jakąś atrapą.
to o czym pisałem - kreatywność. Ale ja nie zaufałbym żadnemu sznurowi który kupiłem w składnicy (pod względem wytrzymałości) :) dlatego nie uważam że powinien mieć szerokiego spektrum zastosowania... Po prostu obudziłoby to delikatny uśmiech na ustach jeśli ograniczałbym się w wypowiedziach/działaniu w terenie do tego żeby sznur harcerski wykorzystywać niemal wszędzie...
StaryWilk pisze:Czemu Gieka ma sznury plecione z rzemieni ? Ano to jest symbol z Gillwell - skautowych mistrzów, którzy nosili na nich dwa drewniane koraliki Wodza Dinizulu. Symbol...... praktycznej skautowej kreatywności.
Zarówno Sikor, jaki Cebul mają dużo racji.
Symbol

Czasami dość głośno mówi się na tym forum o odejściu od archaizmów i dostosowania się do rzeczywistości. Teraz to popieram.
Świat idzie naprzód, pewne rzeczy zastępują inne i jest to naturalna kolej rzeczy. Chyba przykładami co do zmian użyteczności przedmiotów nie trzeba się podpierać, bo każdy jest w stanie podać choć jeden przykład. To że kiedyś sznur służył użytkowi bardziej praktycznemu, wcale nie znaczy że dziś ma nie nabrać znaczenia symbolicznego. Tak się przyjęło a to że tylko nieliczne środowiska coś tam uczą jak zastosować ten przykładowo sznur to naturalna kolej rzeczy i nie ma co krytykować kogoś o to.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 16 lip 2009, 21:23

cebul pisze:Masz rację, że chusta, krzyż czy sznur mogą być rodzajem "nagrody", a raczej materializacją trudu włożonego w ich zdobycie.
LukaszCK pisze:chusta, czy oznaczenie pełnienia funkcji - sznur to nagroda za trud jaki młody człowiek włożył w jej zdobycie. Niech mi nikt nie mówi że nie ma w tym wychowania i uczenia szacunku do tego co mu przyszło z trudem (bo taki jest sens zdobywania barw czy czegokolwiek innego - nagroda)
cebul pisze:Bez wpadania w jakieś paranoje. Wiele argumentów podano już wielokrotnie (czy to tutaj, czy na liście „Czuwaj!”), więc odsyłam w stosowne miejsca.
Pierwsze śledzę czasem coś napiszę, drugie tylko śledzę, oba od sporego czasu także mniej więcej wiem co gdzie się pisze ;)

Co do harctrixa to i ja znam kilka takich, ale jak to powiedziałeś rozsądek w drużynie.

Dobrze z tym rozsądkiem piszesz, to ważne. :)

Pozdrawiam
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 lip 2009, 23:01

LukaszCK pisze:Umiejętność użycia chusty mundurowej albo sznura w sytuacji awaryjnej i nauczanie tego jest wydaje mi się troszkę nie na czasie. Samo prawdopodobieństwo że harcerz będzie świadkiem wypadku i będzie udzielał tam pomocy właśnie w mundurze jest powiedzmy otwarcie i szczerze niewielkie. PROSZę nie popadajmy w skrajności "...a na biwaku to nam spadł samolot i mieliśmy 100 rannych...".
Przypomnę tylko nieśmiało o POŚREDNIOŚCI. Nie o to chodzi, żeby harcerz nauczył się używać sznura funkcyjnego do wiązania trepów (zamiast dżdżownicy), ale o to, by nauczył się dostrzegać niezbędne narzędzia wokół siebie. By zauważał, że pewne rzeczy niezbędne w różnych sytuacjach są w zasięgu ręki.
Jednym słowem chodzi o zmakgajweryzowanie harcerza.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 16 lip 2009, 23:09

LukaszCK pisze:to o czym pisałem - kreatywność. Ale ja nie zaufałbym żadnemu sznurowi który kupiłem w składnicy (pod względem wytrzymałości) :) dlatego nie uważam że powinien mieć szerokiego spektrum zastosowania... Po prostu obudziłoby to delikatny uśmiech na ustach jeśli ograniczałbym się w wypowiedziach/działaniu w terenie do tego żeby sznur harcerski
I dlatego w naszym szczepie nikt nie nosi pseudo sznurów ze składnicy. Pleciemy sobie sami ucząc się przy okazji ciekawych zjawisk rządzących sznurkami :) Ot takie ciekawostki. A co do chust. Widzisz, jakieś 2 lata temu podjeliśmy decyzję o zmianie kolorów chust w szczepie. Dlaczego ? Bo kilka razy się zdarzyło, że chusta sie podarła gdy była potrzebna (zdziwiłbyś sie do jakich rzeczy dzieciaki używają chust) i dobrze bo jak coś masz to trzeba tego użyć, a chusta to tylko sprzęt (no tak ale u nas się nie zdobywa żadnych barw i nie modli do mundurów bo nie mamy czasu na takie głupoty, w lesie czeka prawdziwa przygoda). I Wiesz... Jakoś tak dzieciaki przywiązały sie do swoich chust, noszą je do munduru i nie tylko. Bardzo często do koszulek szczepu a zdarza się i do innych prywatnych ciuchów... I bardzo się nam (kadrze szczepu) to podoba. A jak sie chusta pobrudzi to się ja pierze i jest czysta ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 16 lip 2009, 23:10

Maciek P pisze:Przypomnę tylko nieśmiało o POŚREDNIOŚCI. Nie o to chodzi, żeby harcerz nauczył się używać sznura funkcyjnego do wiązania trepów (zamiast dżdżownicy), ale o to, by nauczył się dostrzegać niezbędne narzędzia wokół siebie. By zauważał, że pewne rzeczy niezbędne w różnych sytuacjach są w zasięgu ręki.
Jednym słowem chodzi o zmakgajweryzowanie harcerza.
Ej... Maciek... Rozszyfrowujesz nasz system pracy... ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 17 lip 2009, 04:13

Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:Umiejętność użycia chusty mundurowej albo sznura w sytuacji awaryjnej i nauczanie tego jest wydaje mi się troszkę nie na czasie. Samo prawdopodobieństwo że harcerz będzie świadkiem wypadku i będzie udzielał tam pomocy właśnie w mundurze jest powiedzmy otwarcie i szczerze niewielkie. PROSZę nie popadajmy w skrajności "...a na biwaku to nam spadł samolot i mieliśmy 100 rannych...".
Przypomnę tylko nieśmiało o POŚREDNIOŚCI. Nie o to chodzi, żeby harcerz nauczył się używać sznura funkcyjnego do wiązania trepów (zamiast dżdżownicy), ale o to, by nauczył się dostrzegać niezbędne narzędzia wokół siebie. By zauważał, że pewne rzeczy niezbędne w różnych sytuacjach są w zasięgu ręki.
Jednym słowem chodzi o zmakgajweryzowanie harcerza.
używając w kółko sznura funkcyjnego?
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 17 lip 2009, 04:14

sikor pisze:
Maciek P pisze:Przypomnę tylko nieśmiało o POŚREDNIOŚCI. Nie o to chodzi, żeby harcerz nauczył się używać sznura funkcyjnego do wiązania trepów (zamiast dżdżownicy), ale o to, by nauczył się dostrzegać niezbędne narzędzia wokół siebie. By zauważał, że pewne rzeczy niezbędne w różnych sytuacjach są w zasięgu ręki.
Jednym słowem chodzi o zmakgajweryzowanie harcerza.
Ej... Maciek... Rozszyfrowujesz nasz system pracy... ;)
Rzeczywiście nie wiedziałem że coś takiego istnieje... ;]
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lip 2009, 07:56

LukaszCK pisze:
Maciek P pisze:
LukaszCK pisze:Umiejętność użycia chusty mundurowej albo sznura w sytuacji awaryjnej i nauczanie tego jest wydaje mi się troszkę nie na czasie. Samo prawdopodobieństwo że harcerz będzie świadkiem wypadku i będzie udzielał tam pomocy właśnie w mundurze jest powiedzmy otwarcie i szczerze niewielkie. PROSZę nie popadajmy w skrajności "...a na biwaku to nam spadł samolot i mieliśmy 100 rannych...".
Przypomnę tylko nieśmiało o POŚREDNIOŚCI. Nie o to chodzi, żeby harcerz nauczył się używać sznura funkcyjnego do wiązania trepów (zamiast dżdżownicy), ale o to, by nauczył się dostrzegać niezbędne narzędzia wokół siebie. By zauważał, że pewne rzeczy niezbędne w różnych sytuacjach są w zasięgu ręki.
Jednym słowem chodzi o zmakgajweryzowanie harcerza.
używając w kółko sznura funkcyjnego?
A także pasa, chusty, beretu (do noszenia wody) i innych elementów ubioru. Jedynie KH jest nietykalny.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Seba
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 14 lip 2009, 11:18
Lokalizacja: 7 MDH "Kamczatka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Seba » 17 lip 2009, 08:20

Teraz zadam pytanie. Zawsze u mnie w hufcu były kary za np. położenie się w mundurze. Jeżeli odepnę krzyż od munduru i się w nim położę to mogę zostać ukarany?

Pytam po prostu z ciekawości.
Miłość to nie pluszowy miś, ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film, w żadnym kinie, ani róże, ani całusy małe, duże.
Ale miłość - kiedy jedno spada w dół, drugie ciągnie je ku górze.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 lip 2009, 08:53

Zmień środowisko i nie zadawaj niemądrych pytań. A tych matołów posłać do wojska, skoro tak kochają zupactwo.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Informacja”