System stopni wersja do konsultacji

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
ODPOWIEDZ
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 07 sty 2009, 20:11

19kldh pisze:Jeszcze raz o szczepach.

Nie tylko przed wojną. Jeszcze na początku lat 60-tych powstawały szczepy "przedwojenne".

Np. na naszym sztandarze,
http://monografia19kdl.republika.pl/pli ... tandar.jpg
wręczonym w 1964 roku, jest napis:

ZHP Szczep Lotniczy im. Żwirki i Wigury 19 Krakowskiej Drużyny Harcerzy

Bo to był "szczep drużynY"
Oj Czesiu... wyjątki potwierdzaja regułę. Oczywiście, że do dziś pracuje wielu instruktorów wiedzących o co chodzi w szczepach ale ogólna praktyka jest niestety inna. W ZHP powalono prawie wszystko, bo wszystko tworzyło jasny i przemyślany system. Jak zmienisz stopnie to struktura nie pasuje, jak strukturę to system kształcenia itd... Tak to jest jak się majstruje przy czymś co chce się zepsuć a później przychodza naprawiacze nie majacy wielkiego pojęcia jak to powinno działać... i tak przeszło 60 lat
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

jotkaf
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 09 sty 2003, 15:07
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jotkaf » 07 sty 2009, 20:48

sikor pisze:Należy jeszcze wspomnieć o szczepie. Teraz mamy troszkę dziwną sytuacje w której szczepem nazywamy szczepy ale i związki drużyn. Powinniśmy sięgnąć do dorobku harcerskiego sprzed wielu lat (tak wiem, że to niepopularne). Czym był szczep u zarania ? Jak powstał i po co ? Otóż szczepy przedwojenne nie miały nic wspólnego ze związkami druzyn. Były nowa nazwą wymyśloną dla pjo nazywanej wcześniej dużą drużyną. Duża drużyna to taka drużyna wielopoziomowa z prawdziwego zdarzenia. Drużyna w której działają wszystki piony metodyczne. Drużyna w której podstawą i najważniejszą jednostką jest ZASTęP. Tam są bracia, tam odbywa się wychowanie i planowanie, tam są przeżycia. Tam zastępowy to starszy brat.
W końcu dla wzmocnienia tych jednostek i lepszego przekazu czym mają być wymyślono nazwę szczep. Szczep według pomysłodawców jest właśnie taką dużą drużyną w której działają wszystkie piony rozwojowe. W której ciąg wychowawczy jest realizowany na bieżąco i nie wiąże się z przechodzeniem do innych środowisk (czasem lepszych, czasem gorszych a czasem nieistniejących :/ )
I na koniec... Szczep jest kierowany przez zespół instruktorski. Mistrza i czeladników a wokół nich wyrastają kandydaci...
I z tym się potrafię i zgodzić i popierać. Chciałbym być dobrze zrozumiany. Nie twierdzę, że w każdej drużynie powinien być jeden instruktor - może być nawet trzech. Najlepiej na różnym poziomie rozwoju. Jeden doświadczony, drugi z zamkniętą próbą pwd już jakiś czas temu i trzeci na próbie, czy tez tuż po. Jednakże chęć otwierania phm powinna skutkować albo podjęciem innego wyzwania albo przejmowaniem obecnej drużyny a drużynowy jako, ze prowadzi drużynę kilka lat udaje się na zasłużony odpoczynek od funkcji drużynowego, lub podejmuje inne wyzwanie np we własnym szczepie. Drugi przyboczny najmłodszy stażem ale już zamknięta próbą pwd przejmuje obowiązki pierwszego przybocznego, na jego miejsce kształci się kolejnego przybocznego. W ten sposób następuje zmian na funkcji, a nowy phm jest drużynowym. Mutacji pewnie dało by się jeszcze wymyślić kilka, zakładam, ze nie o to teraz nam chodzi.

Mam nadzieję, ze kiedyś doczekam takiej sytuacji, że młody instruktor będzie miał w tej organizacji swojego opiekuna, ale nie tylko na stopnie, ale również w trakcie jego bieżącej pracy. Widzę tu ogromną rolę szczepów, zespołów metodycznych - dowolnie innych ciał, które będą pracować po to by drużynowy mógł pracować z dzieciakami. Odwrotnie niż jest dziś kiedy czasami mam wrażenie, że drużyny są po to by istniały hufce.
hm. Jacek Kaflowski
Szef Zespołu ESHD

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 07 sty 2009, 22:12

Myślę, że spojrzenie mamy dość zbliżone, więc można tę część dyskusji zamknąć.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

jolakreczmanska
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 28 wrz 2007, 21:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jolakreczmanska » 07 sty 2009, 22:46

Witajcie
Bardzo dziękuję za głosy w dyskusji. Wszystkie będą analizowane na sobotniej zbiórce kształceniowców i szefów CHKSI, którzy przyjęli nasze zaproszenie. Otrzymane maile oraz wypowiedzi z tego forum będą uporządkowane i jako uwagi do poszczególnych zapisów przeanalizowane. Następnie dokument, mam nadzieję że w lepszej formie, zostanie przekazany instruktorom i Radzie Naczelnej do ostatecznych poprawek.

Niemniej chętnie się odniosę do trzech powtarzających się uwag:
1. Odnośnie zapisu, że zdobywanie stopnia harcmistrza powinno odbyć się do 26 roku życia.
Słowo "powinno" jest rzeczywiście niefortunne. Zmienimy je. Dziękuję za uwagi. Nie chodziło oczywiscie o zakaz zdobywania hm po 26 roku życia. :) Nie takie były intencje. Oczywiście chodzi o odmłodzenie wieku harcmistrzów, o przekonanie tych przed 30-tką, że to stopień jest jak najbardziej dla nich oraz o przekonanie nie przekonanych że zdobywając harcmistrza nie musimy koniecznie dorobić się siwizny. Rozpoczynając swoją służbę instruktorską w GK przeanalizowałam wiek harmistrzów: mieliśmy 13 harcmistrzów do 25 roku życia, 85 - między 26 a 30 rokiem życia, 376 między 31 a 40 rokiem życia.
87,2 % wszystkich hm stanowili hm powyżej 40 roku życia. Dobrze, że mamy wielu starszych harcmistrzów, bardzo źle, że nie mamy młodych. W końcu harcmistrzowie to osoby kształtujące przyszłość organizacji, wyznaczające kierunki zmian i rozwoju, świadome niezależnie od pełnionej funkcji sytuacji całej organizacji - nie może brakować wśród nich dojrzałych, młodych, podejmujących wyzwania ludzi. Potrzeba nam młodych harcmistrzów. Młodych i prawdziwych harc mistrzów.
2. Odnośnie konieczności zdobywania stopni harcerskich podczas prób na stopnie instruktorskie.
Zgadzam się z poglądem Kuby, że tu należy mieć wiedzę na poziomie stopnia.
Powody wybranego zapisu są trzy: Jak już pisałam stopnie instruktorskie zawierają rozwój duchowy i intelektualny. Próba instruktorska to nie tylko rozwijanie warsztatu, to również rozwój osobowości, kształtowanie życiowej dojrzałości. To nie rezygnacja z jakiegoś obszaru rozwoju a jedynie zawarcie go w jednym stopniu. Po drugie jeśli chcemy myśleć poważnie o rozwoju harcerstwa, musimy szukać nowej kadry - również na zewnątrz. Nie możemy odstraszać dojrzałych ludzi, stawianiem im wymagań przeznaczonych dla młodzieży. Bo to zwyczajnie nie są dla nich wyzwania. Nie motywują, a wręcz przeciwnie.
Po trzecie wszyscy walczymy z notorycznym brakiem czasu, probujemy zrealizować coraz większą liczbę zadań w tym samym czasie. Życie to sztuka dokonywania wyborów. Lubimy koncentrować się na rzeczach wartościowych, najwartościowszych. Na wiele spraw brakuje czasu. Zbyt wieloma wymaganiami wymagającymi czasu na realizację możemy wbrew naszym intencjom demotywować, stawiać zbyt dużej liczby formalnych przeszkód. W ten sposób możemy mimochodem odciągać od najważniejszych zadań, od rozwoju zawodowego. Tu nie rezygnujemy z wiedzy na poziomie stopnia a jedynie z KONIECZNOŚCI zdobycia tego stopnia. Stawiamy więc na uzupełnienie w razie potrzeby wiedzy technicznej zawartej w stopniach i rozwój w ramach stopni instruktorskich.
3. Odnośnie wymagania otwartej próby harcmistrzowskiej u podharcmistrza - opiekuna na próbę harcmistrzowską.
W końcu harcmistrz to też mistrz dla podharcmistrzów. Powinien patrzeć dalej, wnikać głębiej. Rzeczywiście jak pisała Ola, zależy nam na motywowaniu do otwierania prób na stopnie harcmistrzowskie. Zależy nam też na kontynuowaniu rozwoju opiekuna próby.

Bardzo dziękuję za dotychczasowe głosy. To co wyślecie mailem lub na forum do końca jutrzejszego dnia zostanie dołożone do materiałów na sobotnią zbiórkę.
Zależy mi bardzo na podniesieniu jakości prowadzonych prób, na zachęceniu młodszych instruktorów do zdobywania stopnia harcmistrza. Niemniej z wytrwałoscią zachęcam też znanych mi komendantów hufców po 40-tce, by zdobyli ten stopień. I to nie dlatego, ze sama już powoli przechodzę na stronę harcmistrzów młodych duchem. :)
pozdrawiam
Czuwaj!
jola kreczmańska

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 07 sty 2009, 23:31

jolakreczmanska pisze:Po drugie jeśli chcemy myśleć poważnie o rozwoju harcerstwa, musimy szukać nowej kadry - również na zewnątrz. Nie możemy odstraszać dojrzałych ludzi, stawianiem im wymagań przeznaczonych dla młodzieży. Bo to zwyczajnie nie są dla nich wyzwania. Nie motywują, a wręcz przeciwnie.
Dlatego m.in. w HaeRze napisałem, że HR powinien być stopniem dla dorosłych. Przepustką harcerza w dorosłość i warunkiem wejścia dorosłego w harcerstwo. Rodzajem harcerskiej matury i testem wstępnym dla kandydatów na instruktorów. Zwornikiem między wychowankiem, a wychowawcą.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 07 sty 2009, 23:40

Szkoda natomiast, że nie ma w wypowiedzi odniesienia do filozofii systemu stopni jako instrumentu dla wychowawców a nie organizacji.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Pieta
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 24 sie 2005, 20:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pieta » 07 sty 2009, 23:54

Liczymy na ciebie Jolu.
Jeśli chodzi o ten wiek 26 lat i że nie zamykacie drogi instruktorskiego rozwoju to popieram.
A najbardziej podoba mi się okres miedzy phm i hm skrócony z 2 lat do 1 roku. Wreszcie jakaś sensowna myśl. To by nie trzymało bezsensu instruktora w miejscu tak długo :)
Pieta. Ten znad morza:)

www.koszalin.zhp.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sty 2009, 00:01

Maciek P pisze:
jolakreczmanska pisze:Po drugie jeśli chcemy myśleć poważnie o rozwoju harcerstwa, musimy szukać nowej kadry - również na zewnątrz. Nie możemy odstraszać dojrzałych ludzi, stawianiem im wymagań przeznaczonych dla młodzieży. Bo to zwyczajnie nie są dla nich wyzwania. Nie motywują, a wręcz przeciwnie.
Dlatego m.in. w HaeRze napisałem, że HR powinien być stopniem dla dorosłych. Przepustką harcerza w dorosłość i warunkiem wejścia dorosłego w harcerstwo. Rodzajem harcerskiej matury i testem wstępnym dla kandydatów na instruktorów. Zwornikiem między wychowankiem, a wychowawcą.
"zwornikiem" a nie "wyłącznikiem".
Szukając nowego członka kadry (na zewnątrz) pamietaj Jolu że przede wszystkim ma być harcerzem.
Nie chciałbym od niego usłyszeć odpowiedzi (na pytanie młodego harcerza):
" ... A czemu druh nie zdobywa stopnia HO/HR ?
Bo nie jestem już harcerzem, tylko instruktorem ZHP...."
Bo to już było ...
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sty 2009, 00:04

I jeszcze jedno.
Czy szanowni autorzy projektu zmian raczą zauważyć że zmieniła się instrukcja o przydziale służbowym ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2009, 00:08

19kldh pisze:Nie chciałbym od niego usłyszeć odpowiedzi (na pytanie młodego harcerza):
" ... A czemu druh nie zdobywa stopnia HO/HR ?
Bo nie jestem już harcerzem, tylko instruktorem ZHP...."
Bo to już było ...
Ewentualnie:
"Czemu druh pali, a nam nie wolno?"

Odpowiedź identyczna: "Bo jestem instruktorem, a nie harcerzem." Też autentyk z 1988 roku, ale też z późniejszego okresu.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2009, 00:08 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 08 sty 2009, 15:47

jolakreczmanska pisze:2. Odnośnie konieczności zdobywania stopni harcerskich podczas prób na stopnie instruktorskie.
Zgadzam się z poglądem Kuby, że tu należy mieć wiedzę na poziomie stopnia.
Powody wybranego zapisu są trzy: Jak już pisałam stopnie instruktorskie zawierają rozwój duchowy i intelektualny. Próba instruktorska to nie tylko rozwijanie warsztatu, to również rozwój osobowości, kształtowanie życiowej dojrzałości. To nie rezygnacja z jakiegoś obszaru rozwoju a jedynie zawarcie go w jednym stopniu. Po drugie jeśli chcemy myśleć poważnie o rozwoju harcerstwa, musimy szukać nowej kadry - również na zewnątrz. Nie możemy odstraszać dojrzałych ludzi, stawianiem im wymagań przeznaczonych dla młodzieży. Bo to zwyczajnie nie są dla nich wyzwania. Nie motywują, a wręcz przeciwnie.
Po trzecie wszyscy walczymy z notorycznym brakiem czasu, probujemy zrealizować coraz większą liczbę zadań w tym samym czasie. Życie to sztuka dokonywania wyborów. Lubimy koncentrować się na rzeczach wartościowych, najwartościowszych. Na wiele spraw brakuje czasu. Zbyt wieloma wymaganiami wymagającymi czasu na realizację możemy wbrew naszym intencjom demotywować, stawiać zbyt dużej liczby formalnych przeszkód. W ten sposób możemy mimochodem odciągać od najważniejszych zadań, od rozwoju zawodowego. Tu nie rezygnujemy z wiedzy na poziomie stopnia a jedynie z KONIECZNOŚCI zdobycia tego stopnia. Stawiamy więc na uzupełnienie w razie potrzeby wiedzy technicznej zawartej w stopniach i rozwój w ramach stopni instruktorskich.
Mam nadzieje ze poglady co do zdobywania stopnia harcerskiego nim sie bedzie instruktorem bedac w harcerstwie a takze nim sie bedzie instruktorem przychadzac z zewnatrz zostana przedstawione wspomnianemu gronu, a ta wypowiedz to tylko subiektywne odczucie :) Przeciez stopnie harcerskie zdobywa sie do 25 r.ż. a to juz nie taka mlodziez mlodziez... 25 lat to jednak ludzie w jakis sposob uksztaltowani, zakladajacy rodziny, po studiach, czesto pracujacy.. no ale nie rozwlekajac sie. Zwerbuje sie takiego 24 latka z zewnatrz i HR to dla niego "nieodpowiedni" stopien? Nie bedzie wyzwaniem? Wg mnie wiele zalezy od ulozenia proby. Zawsze mozna w HR wcisnac swiezemu tatusiowi ze nauczy sie przewijac synka z pampersow :P

Co do tego ze zycie to sztuka wyboru, ze mamy tyle obowiazkow i wszystkiego... praca, rodzina... A sztuka jest rowniez rozpisanie proby na stopien i kazdy z nas wie ze da sie to zrobic. Mimo ze ktos pracuje, studiuje czy sie uczy w LO. Da sie dobrac tak zadania zeby mozna bylo je sukcesywnie realizowac.
Stawiamy więc na uzupełnienie w razie potrzeby wiedzy technicznej zawartej w stopniach i rozwój w ramach stopni instruktorskich.
a rozpisanie proby dla takiego delikwenta, poszerzonej o odpowiednie wymagania bedzie tylko milutka formalnoscia, nikomu nie szkodzaca. I stopien wtedy bedzie ladny i wszystko bedzie ladnie .
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2009, 16:02

Lejesz miód na serce moje ;) A serio, to właśnie wymagania HRa, gdzie np. jest mowa o samodzielności finansowej są wyzwaniem dla wielu dorosłych po 25 roku życia. Wymaganie to oznacza np., że HR nie może być bezrobotny, bo przecież na "kuroniówce" nie jest "samodzielny finansowo". Podobnie ma się rzecz z przygotowaniem do różnych ról społecznych. Ktoś, kto twierdzi, że 25 letni kawaler po studiach jest przygotowany do roli męża, ojca, pracownika, przełożonego itp., nie wie, o czym mówi i opiera się na czczym teoretyzowaniu oderwanym od życia, a więc na czymś sprzecznym z zasadą naturalności. Naturalne jest bowiem formułowanie wniosków na podstawie doświadczeń, a nie odwrotnie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

rodzen
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 13 maja 2006, 20:11
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rodzen » 08 sty 2009, 17:03

jolakreczmanska pisze:Zgadzam się z poglądem Kuby, że tu należy mieć wiedzę na poziomie stopnia.
Innego Kuby nie zauważyłem w dyskusji, więc chyba chodzi o mnie - tylko, że ja pisałem nie o wiedzy, ale postawie, osobowości, charakterze. Wiedzę i umiejętności techniczne można zdobyć bardzo szybko (pozdrawiam studentki i studentów w obliczu zbliżających się sesji), a charakter trzeba kuć...

W temacie HRa jako stopnia dla dorosłych (tak!) polecam zajrzeć do "Całym życiem" - niecałe 4 strony tekstu, a tyle treści!
phm. Kuba Rodzeń HR

słuchacz
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 04 kwie 2007, 19:47
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słuchacz » 19 sty 2009, 23:01

a nie sądzicie że jak nowy system stopni ma przestać utożsamiać stopnie instruktorskie ze szczeblem w strukturze zethapu to nie bedzie chętnych do działania na polu wyższym niż szczepy?

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 sty 2009, 23:27

słuchacz pisze:a nie sądzicie że jak nowy system stopni ma przestać utożsamiać stopnie instruktorskie ze szczeblem w strukturze zethapu to nie bedzie chętnych do działania na polu wyższym niż szczepy?
A nie sadzę ;)
Bo niby dlaczego ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”