Sens kursów przybocznych

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 22 mar 2008, 09:46

Jest parę tematów i zapytania kiedy i gdzie są takowe kursy, jednak chciałbym pogadać na temat sensu takich kursów. Kadra naszego szczepu przymierza się do zorganizowania takich kursów, chcę być za niego odpowiedzialny, jednak mam wątpliwości małe, czy jest sens. Bo, z jednej strony są zdania, że takich ludzi od razu można wysłać na kurs druzynowych, bo co mają marnować czas, pieniądze, itp. Z drugiej strony kursy drużynowych jak i ta funkcja ma pewne wymagania, a funkcja przyboczneego teorytycznie nie ma. Równie dobrze słyszy się zdania, że nie zawsze dobry przyboczny, będzie dobrym drużynowym i pewnie bierze się to jakoś z różnic temperamentu człowieka.
Chciałbym zadać pytanie, jeżeli kurs przbocznych jest sensowny, to co na takich kursie (a może warsztatach?) miało by się znaleźć, jakie zajęcia?
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 22 mar 2008, 15:40

Moim zdaniem potrzebne jest cos takiego jak warsztaty dla przybocznych. Sam nim kiedys bylem i powiem ze takie warsztaty mi wiele pomogly. Mysle ze nie nalezy przyrownywac tego do kursu druzynowych, lecz traktowac to jako warsztaty ktore beda nieporownywalnie tansze niz kurs druzynowych. Jezeli taki przyboczny sobie na nie pojdzie, zobaczy, nabierze pewnych umiejetnosci. Na poczatek "kariery" mysle ze jest to dobre rozwiazanie i powinno jakos fubnkcjonowac.
Ostatnio zmieniony 22 mar 2008, 15:41 przez LukaszCK, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 22 mar 2008, 19:47

też uważam że lepsze są warsztaty na wybrany temat niż cały kurs. bo tak na prawdę co zrobić na takim kursie? w końcu to nie to samo co kurs drużynowych, czyli co? plan pracy drużyny na 3 m-ce a nie na pół roku? dla mnie to dziwna sytuacja. więc jestem za warsztatmi, które pokażą takiemu przybocznemu jak dobrze przygotować zbiórkę, albo zorganizować biwak dla drużyny. a jeśli już taki przyboczny będzie chciał prowadzić drużynę to pojedzie na kurs drużynowych na którym te treści zostaną rozwinięte. tak to sobie myślę ;)
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

206kama
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 22 mar 2008, 12:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 206kama » 22 mar 2008, 19:50

według mnie są trzy typy harcerzy: nie nadający się na kadrę, nadających sie na przybocznych i takich którzy mają predyspozycje do bycia drużynowym.

Żeby rozpoznać pierwszy typ nie potrzeba dużej wiedzy. Zazwyczaj osoby takie nie chcą poświęcać swojego czasu na wychowywanie innych i otwarcie o tym mówią.
Z typem drugim i trzecim są pewne problemy, dlatego według mnie dobrze wysłać swojego przybocznego na taki kurs (chociażby po to, aby zapoznał się z niektórymi problemami, które może napotkać na swej kadrowej ścieżce życia).

U nas w hufcu były prowadzone kursy przybocznych. Od kursu drużynowych odróżniało je to, że harcerze uczyli się jak należy pracować w kadrze, jak prowadzić zbiórki czy pisać konspekty zbiórek. Dużo czasu poświęcano również na rozmowy/ naukę o budowaniu więzi w drużynie.

Według mnie powinny być na nich zajęcia z:
- metodyki,
- pisania planów pracy(czym się różnią cele od zamierzeń- z tym z tego co wiem jest wiele problemów),
- problemów wychowawczych,
- budowania jedności w drużynie,
- ciekawych form pracy,
- motywujące (przekazać im, że to z nich harcerze biorą przykład, żeby sie nie przejmowali małymi wpadkami, rozwijali się przez cały czas)
- opowiadania gawęd,

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 23 mar 2008, 21:36

no i moim zdaniem nie ma to sensu. nie ma sensu powielać pewnych treści i mówić "tutaj nauczysz się tylko kawałek o tym, a później jak pojedziesz na kurs drużynowych nauczysz się drugiej połowy". z drugiej strony jak taka osoba pojedzie na kurs drużynowych to w dużej części zajęć będzie się nudził bo będzie przerabiał znów te same treści. niestety już widziałem takie osoby na kursach drużynowych i dobrze jak chcą pogłębiać swoją wiedzę. jednak często jest też tak że uważają że tracą czas.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

206kama
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 22 mar 2008, 12:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 206kama » 23 mar 2008, 22:55

jeżeli takie kursy nie mają sensu to dlaczego jest na nie zapotrzebowanie?
czy w takim razie mamy wszystkich swoich przybocznych wysyłać na KDH, czy może mają sie uczyć na swoich błędach?

osobiście jestem zwolenniczką KDH, ale jeżeli któryś z moich przybocznych stwierdziłby, że woli najpierw ukończyć kurs przybocznych i później ewentualnie KDH to nie widzę przeciwwskazań.
Wolę żeby zdobywali wiedzę na temat prowadzenia drużyny na kursach, gdzie można wymienić sie poglądami i doświadczeniami, niż na własnych błędach. z autopsji wiem, że będąc kadrą zauważa się wiele problemów, o których jako szeregowy (czy nawet zastępowy) nie miało sie pojęcia.

kowalska
Starszy użytkownik
Posty: 282
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:12
Lokalizacja: 109 Szczep 'Wataha"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowalska » 23 mar 2008, 23:02

Może szukają kursów przybocznych, bo nie organizuje się u nich kursów drużynowych za często.. Na forum jest tak dużo postów z prośbą o informacje o organizowanych kursach drużynowych gdzieś w Polsce.. Kurs przybocznych?? Hmm u mnie w hufcu nie organizuje się jak na razie takiego kursu. Organizujemy kursy zastępowych, drużynowych i na nich się skupiamy..
Ostatnio zmieniony 23 mar 2008, 23:03 przez kowalska, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Gracja Bober HR
Hufiec Łagiewniki, Chorągiew Dolnośląska
Kierowniczka Wydziału Starszoharcerskiego GK
Zapraszamy na kursy http://4zywioly.zhp.net.pl/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 mar 2008, 23:04

przyboczny powinien być kształcony przez drużynowego, który powinien być jego mistrzem.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kowalska
Starszy użytkownik
Posty: 282
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:12
Lokalizacja: 109 Szczep 'Wataha"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowalska » 23 mar 2008, 23:22

Zgadzam się z Tobą.. To drużynowy wychowuje następcę, swojego pomocnika.. I równie ważnym dla nas wszystkich powinno być nie tylko kształcenie drużynowych tak by zakładali własne drużyny co przygotowanie ludzi (uświadomienie?) do przejęcia drużyny.. Zauważyłam organizując kurs drużynowych, że większość ludzi chce "uciec", założyć własną drużynę.. Jednak zostają jeszcze ich obecne jednostki, które ktoś także będzie musiał poprowadzić - inaczej czyjaś praca pójdzie może nie do końca "na marne" ale tak jakby... Mam nadzieję, że dobrze to napisałam..
phm. Gracja Bober HR
Hufiec Łagiewniki, Chorągiew Dolnośląska
Kierowniczka Wydziału Starszoharcerskiego GK
Zapraszamy na kursy http://4zywioly.zhp.net.pl/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 mar 2008, 23:24

Ta "ucieczka " spowodowana jest najczęściej niewłaściwą pracą z kadrą w drużynie. Odpowiedzialny za to jest brak właściwej pracy z drużynowymi. W tym miejscu wędrownictwo zbyt mocno "leży"...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 23 mar 2008, 23:42

ogólnie zauważam ostatnio taką tendencję że we wszystkim wyręcza się drużynowych. szczepy, hufca organizują kursy zastępowych, przybocznych itd itd. już nie dlugo będzie kurs podzastępowego i proporcowego. zgadzam się ze słowami Sikora że to drużynowy odpowiada za przygotowanie swojej kadry (czyt. zastępowych i przybocznych). jednak też daleki jestem od tego aby zostawiać takie sprawy tylko drużynowym. dlatego dobrą formą są warsztaty, które będą doskonalić tych funkcyjnych i dawać im możliwość wymienienia się swoimi spostrzeżeniami oraz doświadczeniami.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 24 mar 2008, 00:00

sigma pisze:dlatego dobrą formą są warsztaty, które będą doskonalić tych funkcyjnych i dawać im możliwość wymienienia się swoimi spostrzeżeniami oraz doświadczeniami.
Piękne słowa...:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 mar 2008, 00:14

tu wychodzi kawałek pracy hufca w którym drużynowi powinni tworzyć wspólnotę. Krąg metodyczny który organizuje formy takie jakie drużynowi uznają za potrzebne i pomocne w kształtowaniu zastępowych czy przybocznych. Drużynowi kształtują, reszta pomaga w sposób w jaki drużynowi uznają za potrzebny. Oczywiście do tego potrzeba świadomych drużynowych i świadomego hufcowego, a to, mam wrażenie, sytuacja niezbyt częsta.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 24 mar 2008, 02:54

Wydaje mi się, że przyboczni boją się, że będą w cieniu drużynowych... Dużo drużyn ma problem z tym, że w drużynie pracuje sam drużynowy(czyli wszystko jest na jego głowie) albo pracuje przyboczny(też jest wszystko na jego głowie) i problem zaczyna sie przy tym drugim, bo on czuje się niedoceniany. Dlatego powinniśmy starać się rozkładać zadania równomiernie, żeby przyboczni też czuli się, że tworzą tą drużynę tzn. że są jej kadrą
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

kowalska
Starszy użytkownik
Posty: 282
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:12
Lokalizacja: 109 Szczep 'Wataha"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowalska » 24 mar 2008, 10:47

Tak.. To znam z własnego doświadczenia. Mi kilka lat temu pomogła prosta rozmowa z przyboczną i sytuacja się wyklarowała :)
phm. Gracja Bober HR
Hufiec Łagiewniki, Chorągiew Dolnośląska
Kierowniczka Wydziału Starszoharcerskiego GK
Zapraszamy na kursy http://4zywioly.zhp.net.pl/

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”