Zdobywanie stopnia phm. - idotyczne wymagani.

Wydział Pracy z Kadrą i Kształcenia ksztalcenie.zhp.pl
molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 12 lut 2008, 17:15

Chcialem poruszyc temat zdobywania stopnia phm., a takze z problemem z ktorym sie w tej chwili sam borykam.

Pare miesiecy temu bylem jeszcze aktywnie dzialajacym instruktorem w swoim srodowisku, pelnilem funkcje Zastepcy do Spraw Programowych w Szczepie, pelnilem funkcje Namiestnika w Hufcu, ogolnie robilem gdzie tylko moglem i jak tylko moglem. W listopadzie mialem juz zakladac wlasna druzyne starszoharcerska,z racji tego ze ten przedzial wiekowy najbardziej mnie interesuje.

Ale w droge weszlo mi moje zycie, przerocilo sie ono do gory nogami, musialem sie przeprowadzic doslownie w ciagu miesiaca,a co za tym poszlo, zrezygnowalem z wszystkich funkcji jak i zalozenia jednostki.

W miedzy czasie zostala mi otwarta proba na stopien phm. I w tym momencie zastanawiam sie nad sensem jej realizacji, gdyz w naszej choragwi jest jak dla mnnie dosc idiotyczny wymog, prowadzenia jednostki harcerskiej w trakcie trwania proby.
Przeciez wiele osob to studenci, jak ja, mieszkam daleko od swojego srodowiska i nie mam mozliwosci jej prowadzenia. A czy glownym zalozeniem zdobywania stopni instruktorskich nie jest dopasowywania ich do indywidualnych warunkow rozwoju instruktorow??
A nie chce prowadzic druzyny fikcyjne, na papierku zeby tylko spelnic ten wymog. Zastanawiam sie w chwili obecnej czy poprostu nie zawiesic tej proby, i nie zmienic hufca, choragwi aby moc tam zaliczyc probe dopasowana do moich mozliwosci i potrzeb, skierowana na moj rozwoj a nie na kogos wydzimis.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 12 lut 2008, 17:36

Skoro się przeprowadziłeś, to zmień przydział do innego hufca przenosząc otwartą próbę do nowej komisji. Z nową komisją już dogadasz zmiany, aby dopasować próbę w nowym hufcu do Twoich indywidualnych planów i do Twojego indywidualnego rozwoju w nowym miejscu i nowej sytuacji.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 12 lut 2008, 18:27

Ponadto jeśli jesteś studentem, to może jest okazja by zapoznać się ze środowiskiem akademickim. Możliwości jest tyle, ile sam sobie możesz stworzyć :)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 12 lut 2008, 19:53

A poza tym prowadzenie drużyny to raczej domena prób pwd. Ty byłeś już namiestnikiem, pracowałeś w komendzie szczepu, to przecież można to jakoś wziąć pod uwagę.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 lut 2008, 20:18

Od rozwoju osobowego sa stopnie HO i HR.
Tu tkwi cały problem. Logicznie myśląc stopnie INSTRUKTORSKIE winny przygotowywać i rozwijać INSTRUKTORÓW a nie urzędników organizacyjnych. Harcmistrz to mistrz harcowania a nie super urzędas... Jednak ktoś sobie głupio wymyslił że kolejny stopień przygotowywać ma probanta do pełnienia służby na kolejnych szczeblach organizacji...
Skutek jest taki że instruktorów mamy 11 tys, w tym harcmistrzów ponad 3000 a pracować z dziećmi i prowadzić drużyn nie ma komu więc tą najwarzniejszą funkcję w organizacji powierza się 16 latkom bez pojecia i bez stopni. W ten sposób ZHP zjada się samo. Jeszcze troche i zostaną w nim sami harcmistrzowie.
Sorki Łukasz ale ten punkt właśnie wskazuje że jest ktoś w waszej KSI kto rozumie co w tej organizacji powinno być najważniejsze. Twój konkretny przypadek świadczy jedynie o tym że system jest zbyt mało elastyczny. Ale co do samej zasady to mają rację.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 12 lut 2008, 21:02

no akurat popieram jedna z wczesniejszych wypowiedzi, ze proba na stopien pwd. jest czasem w ktorym powinno sie prowadzic druzyne, w moim przypadku byla to dosc zawila sytuacja i do tego nie doszlo, a wyzsze stopnie uwazam sa od tego aby samemu zaczac ksztalcic i przekazywac wiedze innym, dbac o to zeby wlasnie rozwijac inncyh i jednoczesnie siebie, chociaz ksztalcenie w ZHP to inna sprawa,
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 lut 2008, 22:44

Łukasz... jaką wiedzę chcesz przekazywać ? Z zakresu prowadzenia druzyny ? I uważasz że mozna to zrobić poza drużyną, tak na sucho ? No to mamy to co teraz mamy...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lut 2008, 00:09

na prowadzenie druzyny i umiejetnosci sklada sie wiele rzeczy, metody pracy z dziecmi, sposoby prowadzenia zajec, podejscia,aspekty psychologiczne itd.

akurat ksztalce sie na wydziale psychologi, a ponadto posiadam duze doswiadczenie w pracy z dziecmi z roznym rozwojem intelektualnym oraz jako wychowawca, i jak do tej pory robilem
to z duzym powodzeniem

umiejetnosci prowadzenia druzyny, kordynowania grupy czy pracy z dziecmi nie nabywa sie wylacznie poprzez prowadzenie druzyny

nie prezentujmy stylu ktory jest w wielu hufcach gdzie ludzie ktorzy nie maja kursow harcerskich ale za to maja duze doswiadczenie z innych organizacji sa pomijani i uwazani za gorszych

zreszta akurat kursy z ktorymi ja sie spotkalem, mialy poprostu zalosny poziom,i osobiscie nie wzialem w zadnym udzialu i nie specjalnie mi sie spieszy, zbyt wiele osob ktore mieni sie ksztalceniowcami w ZHP nie ma z tym tak naprawde nic wspolnego i to czego ucza nie przydaje sie

bazuje na kursach, warsztatach i doswiadczeniach zewnetrznych, a reszta?? regulaminow metodyk, w wiekszosci sam sie nauczylem lub od swojego Komendanta Szczepu i jednoczesnie druzynowego,

a pozatym mozna uczyc wielu rzeczy, zreszta w jednostce harcerskiej prowadzilem zajecia
przez ponad dwa lata z grupa 12 chlopcow, w tym czasie jeden odszedl( co uwazam za sukces), prowadzilem dokumentacje programowa szczepu, tworzylem dla niego propozycje programowe ktore w duzej mierze sam przeprowadzalem, koordynowalem JS-JP, sam stworzylem konspekty zajec do tego programu i jako jedna z niewielu jednostek w Choragwi udalo nam sie zdobyc miano druzyny na stulecie

to sa tylko takie podstawowe moje osiagnie, bo te najwazniejsze, zwiazane z praca z naprawde trudna mlodzieza, pozostawiam dla siebie, bo te sukcesy i wdziecznosc dzieci i ich dobre slowo tak naprawde sa duzo wazniejsze niz wszystko inne

Na koniec powtorze jeszcze raz, malo naszych kursow ma tak naprawde dobry poziom i wysoki standard.
Jako przyklad podam ksztalceniowca z ktorymi mialem doczynienia, posiadal zlota odznake, trafilem na jego zajecia swiezo po zajeciach w szkole, gdzie prowadzila je zawodowa trenerka, z certyfikatem PTP, potem jakims trafem trafilem na zajecia tegoz druha, tematyka tych zajec byla podobna, ale to co on prezentowal bylo poprostu kompletna bzdura, ludzie ktorzy na tym byli wyszli glupsi niz przyszli chociaz oni mysleli inaczej, jak sie zapytalem owego druha jakie szkoly konczyl jakie certyyfikaty ma, oswiadzczyl ze takowych wogole nie posiada bo to moze robic kazdy, okazalo sie ze jest zwyklym urzednikiem.

Fakt takie sytuacje prowokuje nasze polskie prawo ktore pozwala na to aby mianem trenera, psychoterapeuty mienil sie kazdy. Dlatego tak wiele osob sie okresla takim mianem chociaz tak naprawde oglupiaja ludzi.

Co prawda nie uogolniam tu bo sa naprawde swietni ksztalceniowcy, moja dziewczyna konczyla kurs zuchowy organizowany na dolnym slasku i to co ona prezentuje swiadczy o tym ze sa naprawde dobrzy ksztalceniowcy, jej wiedza i umiejetnosci sa naprawde bardzo duze.
Ostatnio zmieniony 13 lut 2008, 00:22 przez molesta, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

sypa
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 23 lis 2007, 18:35
Lokalizacja: 12 DSH im.Zawiszy Czarnego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sypa » 13 lut 2008, 05:42

Ja tylko chciałam powiedzieć, że pomysł wymogu prowadzenia jednostki przez instruktorów na próbie na phm. uważam za genialny. Muszę namówić na to naszą KSI. Może wymagałby kilku modyfikacji (dobrze działający namiestnik, lub inny aktywnie działający z młodzieżą instruktor nie będący drużynowym nie może mieć całkiem zamkniętej drogi).
Ale bez podobnego wymogu tworzą się takie patologie (jak u nas :/) że niewiele trywializując phm. można dostać za odbębnienie odpowiedniej ilości godzin w hufcowym biurze.
Nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Pytanie brzmi tylko ile czasu i pracy trzeba w to włożyć.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 lut 2008, 06:51

Łukasz. Przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy post i przemyśl to co napisałem. Zaatakowałem w nim wyraźnie obecny system stopni instruktorskich. Nie jego punkt, taki czy siaki czy też praktyke stosowania. CAŁY system a przede wszystkim jego celowość.
Różnic w podejściu jest kilka ale za najważniejszą uważam podejście Rozwój-Służba... A dokładniej miejsce służby. Jeśli ZHP chce być organizacją wychowawczą to potrzebuje wychowawców. Nie w Giece, chorągwiach czy hufcach. W drużynach. Tam musi wzrastać nasza kadra, tam mają znaczenie stopnie instruktorskie. Do działań wyżej czyli w hufcu czy chorągwi potrzebujemy sprawnie zarządzających a nie harcmistrzów. Jeśli odwrócono by próbę w sposób : pwd - uczeń; phm - czeladnik; harcmistrz - mistrz harcerskiego wychowania; zapominając o głupim "przygotowywaniu do działania na danym poziomie organizacji" to jestem pewnien, że wyszłoby to na dobre zarówno naszym podopiecznym którzy w końcu zyskaliby właściwą ilość DOBRYCH wychowawców harcerskich jak i organizacji do zarządzania którą nie trzebaby kombinować ludzi z naciąganymi próbami instruktorskimi.
Harcmistrz to ktoś kto jest przygotowany do działania na każdym poziomie organizacji.... blablablabla... Harcmistrz to analogicznie do Skautmistrza mistrz w harcowaniu, szef skautów po prostu dobry drużynowy czy szczepowy... W odróżnieniu od dyrektora skautowego który ma inne zadania niż prowadzący pracę wychowawczą.
Kadrę wychowawczą w metodzie harcerskiej należy kształtować i rozwijać. Kadrę zarządzającą można spokojnie szkolić zamiast przymuszać do tego czy tamtego naciąganymi próbami na stopnie instruktorskie.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 lut 2008, 09:45

Sikor, masz sporo racji, ale...

Szkopuł w połączeniu w ramach ZHP struktury gospodarczej ze strukturą wychowawczą. Rozdzielenie ich usunęłoby te problemy. Wtedy masz dokładnie to, co postulujemy (obaj):
w pionie wychowawczym układ uczeń-mistrz-mistrz mistrzów, a w pionie zarządzania normalną "cywilną" strukturę, do której zatrudnia się na kontrakty fachowców (nawet jakby to były kontrakty wolontariackie).

W takim układzie harcmistrz jest drużynowym drużynowych, wychowawcą wychowawców, a nie baronem.
Ostatnio zmieniony 13 lut 2008, 11:14 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lut 2008, 11:29

Inna sprawa jest to ze pole sluzby to nie tylko prowadzenie druzyny, i nie kazdy phm. czy hm musi taka prowadzic,bo mozna wiele robic dla zwiazku w innym sposob, Trzeba tez wziasc pod uwage to ze nie kazdy nadaje sie na druzynowego.I co z tym ludzmi?? To oni juz nie maja prawa zdobyc phm. czy hm. A zmuszanie takich ludzi jest najwiekszym bledem jaki mozna popelnic, bo wyzadzaja oni wtedy wieksza krzywde niz nam sie wydaje.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 lut 2008, 11:40

Ująłbym to inaczej:
nie każdy nadaje się do każdej grupy wiekowej, ale jeśli chcemy mieć sensowne wędrownictwo i porządną kadrę, to musimy mieć także instruktorów umiejących pracować z Kręgami Instruktorskimi, czy dorosłymi wędrownikami. Wciskanie człowieka będącego znakomitym kręgowcem do roli wodza zuchów jest rzeczywiście krzywdą. Każdemu trzeba znaleźć miejsce zgodne z jego naturalnymi predyspozycjami.

Natomiast też uważam, że zdobywanie stopni instruktorskich na zadaniach nie mających nic wspólnego z wychowaniem jest bez sensu. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 13 lut 2008, 11:48

Jeśli ktoś się nie nadaje, to lepiej aby nie był wychowawcą. Ale może być "wsparciem". Znowu nawiązując do brytyjskiego skautingu, w którym obecnie rozpoczynam swoją działalność, powiem wam iż osobno szkoli się wychowawców, a osobno pomagaczy.

Generalnie jest około 30 różnych modułów szkoleniowych. Każdy jest opisany i od pierwszego szkolenia przyszły "leader" ma na papierze co i jak dalej może robić. Ma opisany każdy możliwy moduł szkoleniowy włącznie z wymogami zaliczenia. Ma tabelę, w której widzi które moduły potrzebne są na danej funkcji i które dodatkowo się przydają.

Pierwszy moduł, który właśnie ukończyłem to tak naprawdę podstawowe informacje. Teraz czas na drugi moduł, czyli indywidualny plan rozwoju na następne 2 lata. W tym planie będę zawierał wybrane przez siebie moduły w zależności od moich potrzeb.

W dodatku większość tych modułów spełnia pewien "państwowy" standard i są zarejestrowane w "sieci otwartych kolegiów". Jeśli więc ktoś się kształci na leadera/managera, czy pomagacza, to po zaliczeniu odpowiedniej ilości odpowiednich do danego programu modułów, może dostać państwowy dyplom na przykład z zakresu "kierowania pracą wolontariuszy", lub "zarządzania wolontariatem", albo jeszcze ze dwa inne.

Czyli skauting ma jakby zarejestrowaną szkołę dla dorosłych. Przez ustandaryzowanie modułów kursów mogę w całym kraju korzystać z okazji, że jest akurat szkolenie i zaliczać w ten sposób poszczególne moduły do dyplomu. Mogę też ciągle szkolić się w jednym miejscu, bo plan szkoleń rozpisany jest tak, aby każdy mógł dyplom zdobyć w ciągu 2-3 lat.

Piszę o tym tutaj, ponieważ chciałem wam pokazać, iż jest to ciekawy pomysł. Wiele osób narzeka, że nasze stopnie są ważne tylko w ZHP i nic nie znaczą na zewnątrz, a przecież jesteśmy świetnymi wychowawcami. No więc może pora się postarać ustandaryzować pewne szkolenia, podnieść ich jakość i zarejestrować na ZHP jakąś szkołę dla dorosłych? To mogłaby być szkoła na zasadzie szkół policealnych uczących w systemie zaocznym. Czemu nie?
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 lut 2008, 11:49

molesta pisze:Inna sprawa jest to ze pole sluzby to nie tylko prowadzenie druzyny, i nie kazdy phm. czy hm musi taka prowadzic,bo mozna wiele robic dla zwiazku w innym sposob, Trzeba tez wziasc pod uwage to ze nie kazdy nadaje sie na druzynowego.I co z tym ludzmi?? To oni juz nie maja prawa zdobyc phm. czy hm. A zmuszanie takich ludzi jest najwiekszym bledem jaki mozna popelnic, bo wyzadzaja oni wtedy wieksza krzywde niz nam sie wydaje.
Pozwolę sobie na małą manipulację cytatem:
"....mozna wiele robic dla zwiazku w innym sposob, Trzeba tez wziasc pod uwage to ze nie kazdy nadaje sie na phm/hm..."
Jesli pytasz czy mają prawo "zdobyć phm/hm", to odpowiem - mają.
Ale najpierw zapytam - po co ?
Czy chcą być wychowawcami czy organizatorami ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kadra i kształcenie”