Jamboree 2007 - co, jak i czy warto? ;)

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 wrz 2003, 10:30

Temat może wybiegający dla niektórych baaaardzo baaaaardzo w przyszłość, ale jednak postanowiłem go zamieścić (jako oczywiście zwolennik planowania długofalowego ;))

Jaki jest Wasz stosunek do Jamboree?

Czy uważacie, że udział ZHP w tej imprezie jest istotny?

Jak wyobrażacie sobie przygotowania do tego?

Czy myślicie, że w ogóle warto się nad tym zastanawiać?

Macie jakieś sugestie? :D

Pozdrawiam!

PS. Dodam tylko, że Jamboree 2007 jest jednocześnie podsumowaniem obchodów stulecia skautingu na świecie...
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 05 wrz 2003, 10:51

Jambo będzie w W.Brytanii. Zakładając, że zaczną latać z Polski tani przewoźnicy , np Easy Jet, czy Ryanair, to problem przez ostatnie Jamba nierozwiązywalny, czyli koszt transportu praktycznie odpadnie /lecę 15-go do Bilbao z Berlina. Bilet w obie strony 500 zł. za lot przez Londyn.Sam Londyn 230 zł.w obie strony/
Po drugie, to dla nas też Wielka Rocznica. Na pierwszym Jambo Małkowski z reprezentacją spod zaborów występował pod
amarantową flagą z Orłem Białym JAKO POLSKA. Było to ogromne wydarzenie o znaczeniu politycznym. Odtworzyłbym tą flagę i prezentował pod Nią naszą reprezentację. Tyle na początek.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 05 wrz 2003, 10:57

starywilk napisał:
Po drugie, to dla nas też Wielka Rocznica. Na pierwszym Jambo Małkowski z reprezentacją spod zaborów występował pod
amarantową flagą z Orłem Białym JAKO POLSKA. Było to ogromne wydarzenie o znaczeniu politycznym. Odtworzyłbym tą flagę i prezentował pod Nią naszą reprezentację. Tyle na początek.
Sądzę że warto pomyśleć o maksymalnie szerokiej reprezentacji (ZHP,ZHR,SW,ZHPpgk,"ZHPna Wschodzie", itd).
Zdaję sobie sprawę że bedzie to koncepcja "niepoprawna politycznie".
Trudna do przełkniecia także przez WOSM.

[Edytowany przez 19kldh dnia 05.09.2003 o 11:58 ]
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 05 wrz 2003, 11:21

Dodam, że TA flaga była najwspanialszym, PIERWSZYM symbolem ZJEDNOCZENIA narodowego po Zaborach na światowym forum. Cóż, czy jest jakiś lepszy symbol i lepszy CEL ?

Mała Mi

Post autor: Mała Mi » 05 wrz 2003, 13:14

u nas to sie proporcowy nazywa :)

--
:pppppppppppp

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 05 wrz 2003, 14:14

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 wrz 2003, 14:22

Nikt_name napisał:
Trzeba szukać sponsorów... a w tym szczególnycm wypadku można znaleźć mrowie (to nie aluzja do mrówy:)) argumentów, przemawiających do szefów, dyrektorów, zarządów i prezesów... argumentów, które nie tylko wytworzą im przed oczyma wizję znakomitej reklamy firmy w mediach, ale także... może spełnienia patriotycznego obowiązku?

Na przykład, w moim miasteczku tego typu wydarzenie: harcerze z Wielunia jadą na wspaniałą światową imprezę skautową, bogatą w tradycje i ideologię, eskalowaną zwłaszcza w tym roku w związku z obchodami stulecia skautingu itepe, itede - przyciągnie uwagę chyba wszystkich lokalnych mediów, a co za tym idzie - spocznie na nas także wzrok sponsorów, szukających okazji do poprawienia wizerunku ich przedsiębiorstw... wydaje mi się, że uda nam się uzyskać jakieś dofinansowanie, chyba nie jest to wyidealizowana wizja...

A poza tym... Polacy ciągle pozostają sentymentalnymi patriotami wielbiącymi historyczne okazje, gdzieś tam w głębi serc i dusz. Potencjalni darczyńcy poważnie będą się głowić, zanim odrzucą prośbę o dofinansowanie, w której znajdą się elementy ideologicznego podłoża wyjazdu czy wzmianka o reprezentacji harcerzy Małkowskiego i ich wkładzie w szerzenie dobrego imienia naszego narodu, wówczas bez ojczyzny... W oku prezesa moze zakręci się łezka, a harcerzom wypełnią sakwy... o ile będzie mu się chcialo te wywody czytać :D.

Wiem, jestem okropny, gram na ludzkich uczuciach... Mea maxima culpa.
Ze sponsorami jest tak (z tego co mi się wydaję) - jeśli nie zobaczą, że coś SAMI dajemy z siebie, że COŚ robimy, aby samemu pozyskać pieniądze to najbardziej nawet szczytny cel, najbardziej patrityczny obowiązek na nic się nie zda.

Czekanie z wyciągniętą łapką, aż sponsorzy dadzą "bo tak przecież wypada" - wydaje mi się, że może nie przynieść żadnych rezultatów.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 wrz 2003, 14:28

19kldh napisał:
Sądzę że warto pomyśleć o maksymalnie szerokiej reprezentacji (ZHP,ZHR,SW,ZHPpgk,"ZHPna Wschodzie", itd).
Zdaję sobie sprawę że bedzie to koncepcja "niepoprawna politycznie".
Trudna do przełkniecia także przez WOSM.
Czy niepoprawne politycznie - może.

Jednak robisz, Czesławie, wielki błąd wrzucając wszystkie w/w organizacje do jednego worka.

O tyle, o ile ZHR jest naszym "mniejszym bratem", SW (chodziło o SH??) też, to już z resztą sprawa wygląda inaczej.

FSE jest organizacją stricte religijną. Stąd też w założeniach nie realizuje otwartości na każdego członka. Poza tym u nich występuje ścisła rozdzielność płciowa - stąd w sens ich udziału bym powątpiewał.

ZHP pgK - to zupełnie inna bajka. Organizacja działająca zupełnie inaczej i z zupełnie innym programem, metodyką.

"ZHP na wschodzie" - niech będzie umownie, to odrębne organizacje.

Ostatnio - powiem szczerze - zadałem pytanie WZa o to, czy i na jakich zasadach polonia polska mogłaby uczestniczyć w Jamboree. Odpowiedź, z uzasadnieniem, otrzymałem, iż mogłaby uczestniczyć, ale jako część składowa kontyngentu organizacji skautowej z kraju, na terenie którego mieszka/działa.

Tyle na razie. Zachęcam do dalszej wymiany pomysłów i myśli.

Koncepcja z flagą bardzo mi się podoba i jest niewątpliwie godna uwagii.

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 05 wrz 2003, 14:33

Jednak coś w tym Igorowym tekście jest. Jamboree, to jedna z kilku największych imprez na Świecie. Uczestniczą w niej całe rządy, głowy państw, ludzie o światowych nazwiskach patronują reprezentacjom krajów. MY ZUPEŁNIE nie wykorzystaliśmy medialne ostatniego Jamboree. Z Chile też nie było lepiej. Zawisza po udziale w Jambo, po dwukrotnym opłynieciu Hornu budził niekłamany podziw na morzu Sródziemnym w portach, bo Horn to żeglarski Nobel.
I Co ? I nic!
To jest taka młodzieżowa Olimpiada. Porównywalna tylko z Papieskimi Zlotami Młodzieży. Tu już trzeba powoływać Patronaty Medialne.

[Edytowany przez StaryWilk dnia 05.09.2003 o 15:37 ]

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 05 wrz 2003, 17:02

cadfael napisał:
19kldh napisał:
Sądzę że warto pomyśleć o maksymalnie szerokiej reprezentacji (ZHP,ZHR,SW,ZHPpgk,"ZHPna Wschodzie", itd).
Zdaję sobie sprawę że bedzie to koncepcja "niepoprawna politycznie".
Trudna do przełkniecia także przez WOSM.
Czy niepoprawne politycznie - może.

Jednak robisz, Czesławie, wielki błąd wrzucając wszystkie w/w organizacje do jednego worka.

O tyle, o ile ZHR jest naszym "mniejszym bratem", SW (chodziło o SH??) też, to już z resztą sprawa wygląda inaczej.
Upsss. Chodziło o SH.
cadfael napisał:
FSE jest (...)
Zagalopowałeś się. Ja FSE nie wymieniałem.
:-)
cadfael napisał:
ZHP pgK - to zupełnie inna bajka. Organizacja działająca zupełnie inaczej i z zupełnie innym programem, metodyką.

"ZHP na wschodzie" - niech będzie umownie, to odrębne organizacje.
Ależ ja wcale nie popełniam błędu.
Ja mam tego pełną swiadomość różnic.
cadfael napisał:
Ostatnio - powiem szczerze - zadałem pytanie WZa o to, czy i na jakich zasadach polonia polska mogłaby uczestniczyć w Jamboree. Odpowiedź, z uzasadnieniem, otrzymałem, iż mogłaby uczestniczyć, ale jako część składowa kontyngentu organizacji skautowej z kraju, na terenie którego mieszka/działa.
(...)
Koncepcja z flagą bardzo mi się podoba i jest niewątpliwie godna uwagii.
A widzisz! Wtedy (na 1 Jamb) też obowiazywała ta sama zasada.
Specyfika polskiej reprezentacj polegała na tym ze była to WSPÓŁNA reprezentacja.
Dlatego obawiam się że samo ZHP miałoby słabą "legitymację" do wystepowania po "historyczną" flagą.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Nikt_name

Post autor: Nikt_name » 05 wrz 2003, 18:39

Nie znajdziesz książkowej definicji, ponieważ jest to związek frazeologiczny luźny, a takich się w słownikach nie definiuje (bo nie ma po co, to po prostu zwykła suma znaczeń słów wchodzących w skład frazeologizmu). Związek międzyludzki to relacja zachodząca między osobnikami gatunku homo sapiens. Tyle. Jeśli koniecznie chcesz sięgać po słownik, to sprawdź definicję rzeczownika związek i przymiotnika międzyludzki.

--
Igor Kuranda HO
Szczep 7 Wieluńskich Drużyn Harcerskich

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 wrz 2003, 23:25

Z całą przykrością, jednak stwierdzam, że podejście naszych władz do sprawy Jamboree najlepiej widać po przeniesieniu tego wątku na to Forum.

Specjalnie umieściłem go na forum "Program i kształcenie", bo moim zdaniem Jamboree powinno być celem samym w sobie. Powinno być czymś, wokół czego powinien powstać jakiś program.

Niestety - nie wiem kto - ale wrzucił to do wora ZAGRANICA - mówiąc w ten sposób - to nie nasza sprawa :-/

Pozdrawiam bardzo zasmucony!

[Edytowany przez cadfael dnia 06.09.2003 o 00:28 ]
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 wrz 2003, 23:30

starywilk napisał:
Jednak coś w tym Igorowym tekście jest. Jamboree, to jedna z kilku największych imprez na Świecie. Uczestniczą w niej całe rządy, głowy państw, ludzie o światowych nazwiskach patronują reprezentacjom krajów. MY ZUPEŁNIE nie wykorzystaliśmy medialne ostatniego Jamboree. Z Chile też nie było lepiej. Zawisza po udziale w Jambo, po dwukrotnym opłynieciu Hornu budził niekłamany podziw na morzu Sródziemnym w portach, bo Horn to żeglarski Nobel.
I Co ? I nic!
To jest taka młodzieżowa Olimpiada. Porównywalna tylko z Papieskimi Zlotami Młodzieży. Tu już trzeba powoływać Patronaty Medialne.
I znów, jak prawie zawsze, masz rację w całej prawie rozciągłości.

Niemasz racji tylko co do jednego - Jamboree to nie jest jedna z kilku największych imprez skautowych na świecie. To jest NAJWIęKSZA impreza skautowa na świecie, która z powodzeniem powinna konkurować ze wspomnianymi spotkaniami młodzieży...

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 wrz 2003, 23:32

Zagalopowałeś się. Ja FSE nie wymieniałem.
:-)
Oooo... Faktycznie :) Czytam za szybko i dopowiadam sobie ;)
A widzisz! Wtedy (na 1 Jamb) też obowiazywała ta sama zasada.
Specyfika polskiej reprezentacj polegała na tym ze była to WSPÓŁNA reprezentacja.
Dlatego obawiam się że samo ZHP miałoby słabą "legitymację" do wystepowania po "historyczną" flagą.
Hmmm... może i prawda... Ale wiesz, z drugiej strony kto inny jeśli nie my miałby "legitymację" do występowania pod taką flagą? Bądź co bądź inne organizacje oddzieliły się od ZHP w toku dziejowym - i owszem, uważam, że powinny mieć możliwość udziału, ale tak czy siak taka reprezentacja byłaby reprezentacją ZHP z zaproszonymi gośćmi...

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 06 wrz 2003, 12:14

cadfael napisał:
starywilk napisał:
Jednak coś w tym Igorowym tekście jest. Jamboree, to jedna z kilku największych imprez na Świecie. Uczestniczą w niej całe rządy, głowy państw, ludzie o światowych nazwiskach patronują reprezentacjom krajów. MY ZUPEŁNIE nie wykorzystaliśmy medialne ostatniego Jamboree. Z Chile też nie było lepiej. Zawisza po udziale w Jambo, po dwukrotnym opłynieciu Hornu budził niekłamany podziw na morzu Sródziemnym w portach, bo Horn to żeglarski Nobel.
I Co ? I nic!
To jest taka młodzieżowa Olimpiada. Porównywalna tylko z Papieskimi Zlotami Młodzieży. Tu już trzeba powoływać Patronaty Medialne.
I znów, jak prawie zawsze, masz rację w całej prawie rozciągłości.

Niemasz racji tylko co do jednego - Jamboree to nie jest jedna z kilku największych imprez skautowych na świecie. To jest NAJWIęKSZA impreza skautowa na świecie, która z powodzeniem powinna konkurować ze wspomnianymi spotkaniami młodzieży...

Pozdrawiam!
Dzięki Sebastianie, znowu się zawstydałem. Ale jak pewnie za chwilę sprawdzisz wyżej napisałem, że jest to jedna z kilku największych imprez młodzieżowych na świecie, czyli że nie tylko skautowych ale
w skali świata Jamboree OGÓLNIE ma rangę najwyższą. Np. w Tajlandii prawie cały rząd zamienił się w sztab logistyczny Zlotu, czyli że poszczególnymi działami kierowali ministrowie tego rządu. Sceptykom powiem ze Tajlandia "nieco" nas przewyższa na gospodarczej mapie świata, a mimo to zlot "dzieciaków" przez dwa lata miał absolutny priorytet.
Udanego weekendu /może biwaczek?/

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Jamboree'2007”