konferencja specjalnościowa - pilne

forum harcerskich drużyn obronnych
Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 05 paź 2008, 22:05

Arku,

Oczywiście zapraszam jak najwięcej instruktorów i wędrowników na konferencję. I cieszę się, że przyjedziecie.

Ale niepokoi mnie rozsiewanie plotek, jakby skauci z innych krajów nie pracują ze specjalnością albo kolejnej plotki, że planuje się na konferencji promującej pracę ze specjalnością zlikwidować specjalności!


Przypuszczam, że może to jakieś nieporozumienie z tą likwidacją specjalności, albo coś źle zrozumiałeś (choć nie wiem co). Niemniej proponuję na przyszłość więcej rozwagi zanim wzniecisz alarm, żeby nie było jak sam słusznie zauwazyłeś:
Jak to bywa na konferencjach ludzie będą mieli wiele do powiedzenia nawet jeśli na dany temat nie będą mieli wystarczającej wiedzy
Bo to jest absolutna nieprawda, że skauci z innych krajów nie maja drużyn specjalnościowych czy nie pracują ze specjalnościami.... Zapraszam choćby do zobaczenia tego miejsca: http://europe.seascout.org/



Tak czy siak, do zobaczenia za dwa tygodnie.

Pozdrawiam serdecznie

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 08:38

O rany, dwa dni człowieka nie ma i taka zadyma.

Mała korekta: Arek nie pisał o likwidacji specjalności, tylko o rozwiązaniu Inspektoratów, a to jednak pewna różnica.

Nie wiem, skąd ma takie informacje, bo ja o likwidacji mojego Inspektoratu nic nie wiem, ale wojsko zawsze miało dobry zwiad ;)

Dodam, że porównywanie dyskutantów do bojówki nie służy dialogowi. Proponuję, żebyśmy wzięli głęboki wdech i poszli ochłonąć.

Mariusz, nie wiem jakim cudem nie znasz treści HaeRa numer 3 z maja br., który sam współtworzyłeś. Tam było sporo o obronnych.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Bozin
Użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 08 lis 2007, 23:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bozin » 06 paź 2008, 10:02

Druhu Rafale bardzo chciałbym być za 2 tygodnie ale wtedy będę już Ojczyźnie służył za granicą bynajmniej do kwietnia, pozdrawiam i dziękuję za gorące forum.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 10:21

Bozin pisze:Druhu Rafale bardzo chciałbym być za 2 tygodnie ale wtedy będę już Ojczyźnie służył za granicą bynajmniej do kwietnia, pozdrawiam i dziękuję za gorące forum.
Trzymaj się i powodzenia. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 06 paź 2008, 12:12

Maciek:

To, co znalazłem najkonkretniej o specjalności obronnej/proobronnej to artykuł o pracy jednej z drużyn.

Harcerze w tej drużynie rozwijają się w wielu kierunkach. Jedni zainteresowani są skokami spadochronowymi, inni wspinaczką, jeszcze inni strzelectwem.

Co mnie natomiast niepokoii poza tym programem są jeszcze jakieś "tajniki". Tajemna wiedza przekazywana z czasem... Kolejne stopnie "wtajemniczenia". O co chodzi?

Czy nie możemy jasno opisać tej specjalności? Czy wszystko musi być tajne? To dlatego, że wróg słucha, czy jest ku temu jakiś inny powód?

Czy faktycznie potrzebujemy specjalności proobronnej/obronnej? A może potrzebujemy instruktorów z zakresu spadochroniarstwa, strzelectwa i wspinaczki oraz wsparcia organizacyjnego, logistycnzego oraz programowego aby każda drużyna mogła brać udział w takich zajęciach? Wtedy każda drużyna sama zbuduje sobie program i swój profil w zależności od upodobań.

Może pora na zmianę myślenia o specjalnościach? Może pora na szeroką ofertę atrakcynych zajęć dla każdej jednej drużyny, a Wydział Specjalności niech będzie grupą ludzi koordynujących organizację kursów, pozyskujących fachowców do współpracy i wydających książki metodyczne?

Może czas porozbijać "specjalności" na coś na małe klocki i zadbać o to, aby były one szerzej dostępne?

Może czas opisać każdą z istniejących specjalności czemu ona ma naprawdę służyć?

Czego się obawiacie? Czemu ciągle tajemnice i kręgi wtajemniczenia?


Wyobraź sobie, że mamy klocki takie jak:

- wspinaczka;
- strzelectwo;
- spadochroniarstwo;
- krótkofalarstwo;
- łowy na lisa;
- bieg na orientację;
- kajakarstwo;
- żeglarstwo;
- pływanie;
- pierwsza pomoc;
- turystyka;
- krajoznawstwo;
- dziennikarstwo;
- wydawnictwa harcerskie;
- fotografia;
- film;
- jazda konna;
- sporty...
- sztuki...
...i wiele innych...

Teraz w każdym hufcu każdy wie jakie ma możliwości lokalnie wzięcia udziału w zajęciach. I każdy wie jakie są powiatowe, czy wojewódzkie zasoby kadrowe, sprzętowe i tak dalej... W każdym hufcu są kontakty do osób mających odpowiednie przygotowanie i papiery. Jak to zrobić, to ostatnio sygnalizowałem w dziale "Harcerski Internet" pisząc o stronie do pozyskiwania wolontariuszy, którą możemy zrobić na wzór brytyjskiej i ulepszyć tamten pomysł...

Każa drużyna wiedząc co ma w zasięgu i jakie są wymogi może w oparciu o wiedzę i zaintresowania zbudować swój atrakcyjny i wszechstronnie rozwijający program. To drużyna wie po co to robi. Wszyscy wyżej drużynę wspierają. Klocki, z których składa się program powinny być opisane metodycznie ze wskazaniem jak można wykorzystywać je w pracy z harcerzami i co można nimi kształtować. Do nich sprawności, współzawodnictwa, zadania zespołowe, a także uprawnienia, które bardziej zaawansowani mogą zdobywać, jeśli zechcą...

Drużyna może wybrać jak dużo chce mieć poszczególnych zajęć w swoim programie. Co więcej, może zdecydować na jakim poziomie zaawansowania. Poza tym, Wydział specjalności może przygotować gotowe ścieżki dla nowych drużynowych, jakimi mogą pójść. Taki zestaw wskazówek po co iść akurat w taką stronę, jak i jakie zajęcia. Ale przymusu nie ma. Mogą budować własny program, lub mogą skorzystać z wiedzy tych, którzy dłużej w tym siedzą i sami się czegoś pośrednio nauczyć, a w następnych latach już sami swój program w całości opracować.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 12:24

Po pierwsze, to właśnie potwierdziłeś obawy Arka i jeśli Rafał chciał je rozwiać, to mu popsułeś szyki.

Po drugie, drużyny i teraz mogą sobie dowolnie wybierać. Do tego nie trzeba rozbijania specjalności na klocki, co zaowocuje tylko i wyłącznie zwiększeniem ilości funkcji w giece. Szczególnie w kontekście braku ludzi do obsady już istniejących inspektoratów, jak choćby Inspektoratu Łączności, którego dotychczasowy szef działał głównie wirtualnie, zużywając energię na pyskówki i narzekania. Sytuacja kadrowa prowadzi raczej do wniosków przeciwnych: integracji niektórych inspektoratów realizujących podobne specjalności i ewentualne utworzenie nowych.

Moja drużyna pracuje z pięcioma specjalnościami, drużyna Myśka z dwoma, drużyna Makarona też z dwoma, takich przypadków jest więcej.
Najpierw zapoznaj się z tym, jak działają inne, niż łącznościowa specjalności w Polsce, a potem się produkuj.
Zresztą, znane mi środowiska łącznościowe, jak choćby Jarka Szymaniaka, też "krzyżują" specjalności, bo to po prostu jest logiczne. I nie trzeba do tego rewolucji, tylko myślenia.

P.S.
Teksty o specjalności obronnej w HaeRze nr 3:
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=11
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=67
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=72
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=62

Zanim zacznie się pisać, warto najpierw nauczyć się czytać.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 06 paź 2008, 14:13

No tego sie bałem najbardziej.

Że okopiemy się na stanowiskach albo tak jak ja mówię - albo tak jak Ty mówisz. I wygra ten kto zmobilizuje więcej gardeł do krzyczenia.

A ja powiem, ze ma racje Mariusz i ma racje Maciek. Jeden system w ogóle nie wyklucza drugiego. I nawet nie jest tak, ze sa to dwa systemy, tylko jeden, mogacy pogodzic załozenia Maćka i założenia Mariusza komplementranie.

I chyba o tym, czy to mozliwe, ma byc konferencja. A nie o tym co komu zlikwidować.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 14:57

Masz rację, Rafale. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 06 paź 2008, 14:59

mariuszm pisze:To, co znalazłem najkonkretniej o specjalności obronnej/proobronnej to artykuł o pracy jednej z drużyn.
Harcerze w tej drużynie rozwijają się w wielu kierunkach. Jedni zainteresowani są skokami spadochronowymi, inni wspinaczką, jeszcze inni strzelectwem.
Co mnie natomiast niepokoii poza tym programem są jeszcze jakieś "tajniki". Tajemna wiedza przekazywana z czasem... Kolejne stopnie "wtajemniczenia". O co chodzi?
Czy nie możemy jasno opisać tej specjalności? Czy wszystko musi być tajne? To dlatego, że wróg słucha, czy jest ku temu jakiś inny powód?
Przypuszczam, że chodziło Tobie o artykuł (wywiad) mojego autorstwa, mianowicie "Proobronna <<cztery i pół>>"
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=62
Słowa "tajniki" czy "kolejne stopnie wtajemniczenia" mają tu znaczenie jak najbardziej ogólne, znaczą tyle co "arkana", "kolejne stopnie zaawansowania", "kolejne poziomy wiedzy i umiejętności". "Kolejnym stopniem wtajemniczenia" może być np. poznanie nazw i zastosowań sprzętu wspinaczkowego, bo np. takie nazwy jak kroll, małpa, ósemka, lina statyczna, lina dynamiczna itd. komuś kto jest w tych sprawach laikiem, nic nie znaczą. "tajnikami" są ty np. umiejętności związane z pływaniem kajakiem czy pontonem po rzece, "kolejnym stopniem wtajemniczenia" może być np. wyjazd w Tatry czy Góry Krymskie dla kogoś kto tam nigdy nie był. "Odkrywaniem tajników" może być udział w szkoleniu miejskich formacji Obrony Cywilnej, itd. O ile znam opisaną przez siebie drużynę, a znam raczej dobrze, to nie ma tam żadnych wstydliwych czy krępujących tajemnic które musieliby ukrywać przed kimkolwiek, ani nie prowadzi ona żadnych przygotowań do działań zbrojnych itd. itp.

To tyle. Udanej konferencji życzę.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 paź 2008, 15:25

Rafal pisze:No tego sie bałem najbardziej.

Że okopiemy się na stanowiskach albo tak jak ja mówię - albo tak jak Ty mówisz. I wygra ten kto zmobilizuje więcej gardeł do krzyczenia.

A ja powiem, ze ma racje Mariusz i ma racje Maciek. Jeden system w ogóle nie wyklucza drugiego. I nawet nie jest tak, ze sa to dwa systemy, tylko jeden, mogacy pogodzic załozenia Maćka i założenia Mariusza komplementranie.

I chyba o tym, czy to mozliwe, ma byc konferencja. A nie o tym co komu zlikwidować.

Rafał
Przypomnę wypowiedź Wiktora z watku:
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?pid=40193#p40193
wroobel pisze:
Marecki pisze:to w takim razie napisz mi czym się różni jedno od drugiego, bo jestem ciekaw.
Marku najkrócej w teorii...
Harcerski System Wychowawczy składa się z 3 elementów - zasad, metody, i programu. PRACA ze specjalnością drużyny polega na wniknięciu treści specjalnościowych we wszystkie 3 elementy!
Natomiast jeżeli specjalość jest tylko programem (elementem programu) drużyny - to są to tylko DZIAŁANIA specjalnościowe.

Najkrócej w praktyce...
Jeżeli zastęp z drużyny idzie na kurs na BORM, czy na żeglarza jachtowego to nie jest to jeszcze drużyna ani ratownicza, ani żeglarska.

Teza Kasi nie jest dla mnie ani nowa, ani zaskakująca. Hasło pracy drużyn "multispecjalnościowych" było jedną z tez wypływających z Projektu Gimnazjum.
Żeby była jasność sprawy - od początku, nie mam nic przeciwko skakaniu z kwiatka na kwiatek. Tylko cały czas oczekuje dwóch rzeczy&#8221;
1. Jasnego rozdziału drużyn specjalnościowych i drużyn realizujących zadania/projekty specjalnościowe
2. Odpowiedzi na pytanie - kim, na czym i za co realizować działania specjalnosciowe?
HSR - świadczący usługi szkolenia ratowniczego dla drużyn jest jedną z takich odpowiedzi.

Jak skończymy porządki na Wodniakach powieszę prezentacje o zasadach, metodzie i programie w specjalności wodnej. Tym czasem, z lenistwa by za dużo nie klepać w klawisze &#8211; wklejam co kiedyś tam już powiedziałem/pisałem na temet "multispecjalności":
Ogólnopolska Konferencja Załęcze Wielkie 26.10.2002 - Punkty do mojego stanowiska w sprawie Tezy - Specjalności w grupie gimnazjalnej.
Dobrze prowadzone specjalności mogą być pomysłem na program ZHP zwłaszcza dla starszych grup wiekowych,
# ponieważ:
-- specjalność - to nie zabawa;
-- specjalność - to nie "bieganie w krótkich spodenkach po lesie";
-- specjalność - to działanie w 100% NA SERIO:
.... - specjalność - to SŁUŻBA na serio!
.... - specjalność - to DOSKONALENIE UMIEJęTNOŚCI na serio!
.... - specjalność - to PRZYGODA na serio!
# Rzetelna praca ze specjalnością w drużynie harcerskiej musi mieć swoje "drugie dno":
-- obrzędy,
-- tradycje,
-- symbole, mundury elementy umundurowania,
-- "klimat" i "styl",
-- częstokroć etykę!
-- system szkolenia metodą harcerską - stopnie, sprawności, odznaki...
# Praca ze specjalnością wymaga wzorowo przygotowanych kadr:
-- względy bezpieczeństwa,
-- rzetelność i fachowość przekazywanej wiedzy i umiejętności.

Gorąco popieramy promowanie specjalności w grupie gimnazjalnej, lecz nie do końca przyjmujemy zaproponowaną formułę "pracy" z wieloma specjalnościami przez jedną drużynę:
# Rozumiemy ideą, częstych zmian specjalności, bo gimnazjaliści, są osobowościami zmiennymi i poszukującymi swojego >ja<:
-- Lecz, co jeśli młody człowiek odnajdzie >siebie< przy już pierwszej, czy drugiej propozycji z zaplanowanego repertuaru drużyny?
-- Czy i jak umożliwi mu kontynuowanie i rozwijanie swojego zainteresowania?
# Uważamy, żeby w 3 lata "zrobić" 6-8 specjalności to:
-- Drużyna musi mieć pieniądze na opłacenie specjalistów i sprzętu,
-- lub duży szczep (hufiec) z ze specjalistami i zapleczem,
-- lub zrobi specjalności "po łepkach" - o niskiej wartości szkoleniowej i wychowawczej
# Realizując specjalności w tak szybkim tempie obawiamy się że:
-- Harcerze mają mało szans "na praktykę",
-- a teoria nawet najciekawszych specjalności jest nudna
.
# Zwieńczeniem całorocznej pracy są wakacje, i tu może powstać problem - po "zrobieniu" w ciągu roku 2-3 specjalności:
-- Jaki temat powinien mieć obóz?
# Nasze obawy pogłębią fakty:
-- że gimnazjaliści, to najbardziej wymagająca grupa wiekowa
-- 14 latek zniechęcony nigdy już nie wróci do harcerstwa
-- drużynowy musi być najlepszy i mieć &#8222;łep - jak sklep&#8221;:
-- brak jest standardów i poradników,
-- musi znosić fochy dorastających panienek, głupoty młodocianych macho, oraz totalna negację wszystkiego.

Podsumowując, jako aktywni instruktorzy drużyn specjalnościowych (specjalności wodnej):
# stanowczo nie nazwalibyśmy realizacji 2-6 miesięcznych zadań specjalnościowych - pracą ze specjalnością w drużynie! - lecz po prostu realizacją zadań specjalnościowych;
# doradzali byśmy inne formy organizacyjne działalności specjalnościowej np.:
# praca zastępów tematycznych w ramach tej samej drużyny,
# lub praca harcerzy z wielu drużyn w grupie, czy klubie szczepu/hufca - jak już teraz Harcerskie Grupy Ratownicze
# doradzamy specjalności "szerokie" pozwalające poszukiwać i odkrywać nowości "w samych sobie" jak np. specjalność wodna - pływactwo, ratownictwo, kajakarstwo, wioślarstwo, żeglarstwo śródlądowe i morskie...
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 15:25

Rzecz w tym, co pisałem już kilka razy, że sporo specjalności - w tym obronna - charakteryzuje się tym, że stanowią konglomerat specjalizacji połączonych tematyką. W istocie bowiem obronne są wszystkie specjalności i na wszystkie MON daje kasę, bo potrzebuje zarówno wyszkolonych krótkofalowców, jak i spadochroniarzy, turystów, czy biegaczy, a nawet żeglarzy i puszczan. Specjalność obronna jest "matką" specjalności, z której wywodzi się reszta. W razie potrzeby obronna może z powrotem wziąć inne specjalności "pod skrzydła" umożliwiając im przetrwanie trudnego okresu i odrodzenie. Dotyczy to w jednakowym stopniu HSG, łączności i ratowników, bez względu na to, czy ludzie z tych specjalności lubią wojsko, czy też nie.
:P
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 06 paź 2008, 19:08

mariuszm pisze:Mysiek:

Prosiłem o wyjaśnienie czym jest specjalność obronna, o to jakie są formy pracy, jakie działania i tak dalej...
No to przede wszystkim:

Celem na który nastawiony, jest wychowawca drużyny obronnej, to osiągnięcie wysokiej odporności psychicznej jego wychowanków.

Po co im odporność psychiczna?
Odpowiedz sobie sam, bo dla mnie jest to oczywiste.

Osiągamy to poprzez:
Biwaki(głównie w lesie - outdoor), survivale, zwiady(lub opisany tu na forum przez Duncan McLain - Patrole), Gry terenowe, Biegi na orientację, biegi terenowe. Występujemy też jako reprezentacja na świętach państwowych(to akurat mi się nie podoba, ale to nie temat na dyskusje w tym miejscu).

W mojej drużynie dodatkowo mało jest gier w których harcerze rywalizują, zamieniliśmy rywalizacje na współpracę.

I każdy zastęp lub każdy harcerz podczas gry terenowej ma do wypełnienia swoje zadanie, zadania łączą się w jedną większą całość i to tworzy rozwiązanie gry.

Drużyna obronna to drużyna taka sama, jak łącznościowa, artystyczna(Co to jest w ogóle?), wodna, jeździecka itd...
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 06 paź 2008, 20:10

Maciek:

1. Co jest złego w zwiększaniu ilości funkcji w GK, czy na innych szczeblach, gdy jest to uzasadnione i potrzebne? Mamy ponad 100 000 członków, więc ktoś się znajdzie. Trzeba im tylko stworzyć odpowiednie warunki pracy, a nie jak do tej pory. Ludzie są, tylko nie chcą działać z takimi władzami na poszczególnych szczeblach i kierownikami, którzy wiedzą lepiej, lub pogardzają swoimi byłymi współpracownikami...

2. Z tego co pamiętam to namawiałeś mnie, żebym został jeszcze w GK, bo jestem dobry w tym co robię i namawiałeś do działania pomimo oczywistych kłód rzucanych pod nogi z samej góry... Teraz jestem ten zły? Strasznie się zmieniłeś od kiedy zostałeś mianowany na funkcję Kierownika Wydziału Specjalności. Pisałeś kiedyś, aby Ci napisać jak zaczniesz się zachowywać za bardzo kierowniczo, to Ci właśnie teraz Ci piszę... Kiedyś byłeś tym opozycjonistą, który miał pomysły i postulował o pozytywne zmiany. Teraz walczysz ze wszystkimi na wszystkich frontach, a jakoś zmian w specjalnościach nie widać... Ważne, aby było po Twojemu... To będzie... ale na krótką metę. Środowiska się od Ciebie odwrócą i nie zrobisz nic... Naprawdę niemiło się czyta to, co o mnie jako byłym szefie od łączności napisałeś. Ale nie mam ochoty pisać co zrobiłem pełniąc tę funkcję i licytować się kto zrobił więcej. Znasz moje dokonania, a najważniejsze dla mnie jest to, że jednostki łącznościowe je znają i doceniają...

3. Przed konferencją, która ma być okazją na dogadanie się wszystkich i kuźnią pomysłów, kiedy liczy się kreatywność i całkowicie nowe spojrzenia oraz pomysły, piszesz, że czegoś nie potrzeba, nie da się, nie będzie oraz wskazujesz dobre rozwiązania i kierunek, w którym powinniśmy iść... Rzecz w tym, że to tylko Twoje pomysły i tylko Ty uważasz je za właściwe...

4. Język, którego używasz w dyskusji zniechęca do dyskutowania z Tobą. To dopiero jeden z pierwszych wątków przed konferencją... Już sobie wyobrażam jak skutecznie zniechęcisz dyskutantów na samej konferencji.

5. Trochę się orientuję w działaniu harcerskiej łączności na terenie Polski, więc będę się na ten temat "produkował". Obawiam się, że środowisko, które wymieniłeś jest jednym z nielicznych, jakie miałeś okazję poznać. Ale to znowu nie miejsce na licytację. Po prostu drażni mnie to, co piszesz. To jakby z mianowaniem Cię na funkcję spłynęła na Ciebie cała wiedza i jedynie słuszna prawda o specjalnościach... Żyj dalej w przekonaniu, że masz rację i racja jest jedna...

6. Moje propozycje to PROPOZYCJE. Zauważ, że stawiam raczej pytania, niż daję odpowiedzi i piszę o pomyśle na nowe rozwiązania. Zauważ, że nie mam żadnej mocy sprawczej, bo mieszkam poza Polską i to Ty jesteś kierownikiem od psecjalności. Więc czemu tak bardzo atakujesz moje pomysły i mnie? W czym Ci przeszkadzam? Zagrażam Ci jakoś? Przecież mnie nawet na konferencji nie będzie. Forum jest dla mnie jedyną możliwością zaprezentowania swoich przemyśleń i pomysłów. Może ktoś je weźmie pod uwagę. Może ktoś skorzysta. Może nie... W czym problem?

7. Co ciekawe, jak słusznie zauważył Rafał, to o czym piszę wcale nie wyklucza istnienia inspektoratów i specjalności w tych ramach, w których są teraz. I właśnie o to mi chodziło. Bo drużyny dalej będą chciały być wielospecjalnościowe, lub jednospecjalnościowe. Ale czym jest specjalność? Czym powinna być? Jak ją widzimy? Jak ją widzą inni? To jest ważne... W moim pomyśle każda drużyna ma dostęp do specjalistycznych zajęć, co czyni program harcerski bardziej "outdoor", ale też w pewien sposób standaryzuje ten program. Bo jak będa możliwości, to zdecydowana większość drużyn będzie z nich w jakimś stopniu korzystać. Wtedy jak zapytasz ludzi czym się zajmuje harcerstwo, to poza zbieraniem pieniędzy w supermarkecie wymienią właśnie te aktywności (klocki), o których pisałem... I też potencjalni członkowie organizacji przed wstąpieniem będą wiedzieli co organizacja oferuje...

8. Specjalności przetrwały wielu kierowników, wiele instrukcji i wiele pomysłów. Jak każdy harcerski program pojawiły się w drużynach, są w drużynach i będą... Możesz tworzyć struktury, inspektoraty, sklajać coś w jeden, rozdzielać na dwa... Ale to i tak nie zmieni tych specjalności w drużynach. Drużyny potrzebują wsparcia. Drużyn nie interesuje nazwa inspektoratu ani kto jest jego szefem. Dla nich liczy się tylko to czy dostaną wsparcie, czy nie. Na razie nie dostają i to trwa już od lat. Konferencja się odbędzie, zdania będą podzielone, później zaczniecie coś wprowadzać według jedynie słusznego planu... I potem się okaże, że znowu niewypał. Bo drużyny jak zawsze zostaną bez tego, czego im trzeba...

Nie wiem jak Ty, ale ja zaczynam pisać pomoce dla drużynowych jak prowadzić konkretne zajęcia specjalnościowe... Może komuś się to przyda. Mam nawet wrażenie, że bardziej niż ta konferencja, która zapowiada się jak wszystkie poprzednie...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 06 paź 2008, 20:14

Mysiek:

A czy ten drużynowy to przechodzi jakiś specjalny kurs pracy z psychiką wychowanków, czy po prostu wie sam z siebie jak osiągać cel?

No naprawdę nie wiem po co kształtować w harcerzach jedynie odporność psychiczną. Odporność na co? Możesz rozszerzyć? I jak to się ma do wszechstronnego rozwoju?

Czy da się te wszystkie elementy sotosowane w pracy Twojej drużyny szczegółowo opisaći stworzyć propozycje programowe dla tych, którzy są zainteresowani?
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 paź 2008, 20:38

Mariusz, nie mam zamiaru uprawiać pyskówek na tym poziomie. Ochłoń.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”