Dlaczego i jak zabrac się za prace w drużynie proobronnej?

forum harcerskich drużyn obronnych
Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 16 paź 2007, 22:15

Ostatnimi czasy zastanawiałem się jakim narzędziem dysponuje drużynowy drużyny proobronnej.

Wyszło mi, że mamy w tym przypadku bardzo dobrą wędkę do przyciągania ludzi w nasze szeregi. Wiadomym jest, że większość młodych ludzi głównie facetów przyciąga wojsko i wszystko co z nim związane czyli np. mundur wojskowy, karabiny, spadochrony, wysiłek fizyczny, hierarchia itd.


Czyli gdzie pojawia się problem?


Ściągnąć ludzi jest łatwo, ale łatwo jest też zapędzić się w złą stronę pracując z nimi. Drużynowi często nieświadomi misji ZHP tworzą potworki typu: Drużyna Militarno-Survivalowa albo Pseudo komandosi w walce o wolność. Nie neguje wielu rodzajów zajęć o ile posiadają cel wychowawczy. Ale sama nazwa może odstraszyć i skierować nasz tok myślenia na zły tor.


Jednak skupmy się na drużynach proobronnych, które nie mają wypaczonych nazw.
Drużyna zaczyna działać to pierwsze do czego powinniśmy dążyć to stworzenie zastępów - ale czy koniecznie?

Osobiście uważam, że można prowadzić metodę pracy systemem małych grup bez tworzenia zastępów i mam w tym kierunku nawet pewne doświadczenia(jednak ten system pracy wynikał raczej z braku tego doświadczenia i braku osoby, która mogłaby pomóc w dokonywaniu dobrych decyzji). Ale o tym kiedy indziej o ile ktoś zechce podyskutować na ten temat.

Idąc dalej, praca ze specjalnością ma też swoje ślepe uliczki, o ile nie zapędzimy się w tworzenie oddziału specjalnego a postawimy na rozwój jednostki, nie zabijając przy tym indywidualności(czyli ograniczymy ilość musztry) to nasz system pracy będzie zgodny z metodą harcerską.

I zaczynają się schody: kto powinien zostać drużynowym drużyny proobronnej?

Moim zdaniem pasjonat, ale nie fanatyk. Autorytet, osoba świadoma celów związku, człowiek spokojny i zrównoważony. Najlepiej doświadczony i zorientowany. Potrafiący słuchać i konsultować się z innymi. Nie negujący zdania innych.



Myślę, że każdy ma jakieś przemyślenia na ten temat. Zapraszam więc od konstruktywnej dyskusji, odpowiedzmy sobie na pytania, bo być może pomogą one młodym drużynowym zorientować się czy nadają się do tej specjalności.


P.S. Dopisze jeszcze kilka uwag w trakcie rozwoju dyskusji.:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 17 paź 2007, 00:47

Mysiek pisze:Drużyna zaczyna działać to pierwsze do czego powinniśmy dążyć to stworzenie zastępów - ale czy koniecznie?

Osobiście uważam, że można prowadzić metodę pracy systemem małych grup bez tworzenia zastępów i mam w tym kierunku nawet pewne doświadczenia(jednak ten system pracy wynikał raczej z braku tego doświadczenia i braku osoby, która mogłaby pomóc w dokonywaniu dobrych decyzji).
W drużynie wędrowniczej zastępy? Chyba "mało koniecznie" :]
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 17 paź 2007, 06:32

No ale ja pisze o drużynie wielopoziomowej.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 17 paź 2007, 14:37

Ale to w drużynie wielopoziomowej będziesz robił specjalność proobronną?
Przecież młodzi nawet karabinu nie utrzymają :D ;)
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 16 lis 2007, 13:30

kiubik pisze:Ale to w drużynie wielopoziomowej będziesz robił specjalność proobronną?
Przecież młodzi nawet karabinu nie utrzymają :D ;)
A ty utrzymasz?
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3881
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 16 lis 2007, 14:32

kiubik pisze:W drużynie wędrowniczej zastępy? Chyba "mało koniecznie" :]
To zależy, czy to jest drużyna wędrownicza, ze stałymi 3-4-5-osobowymi zastępami/patrolami czy też jest to "zastępo-drużyna", teoretycznie pracująca "patrolami zadaniowymi".
Ostatnio zmieniony 16 lis 2007, 14:37 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 16 lis 2007, 23:09

kiubik pisze:W drużynie wędrowniczej zastępy? Chyba "mało koniecznie" :]
A skąd Ty wziąłeś tą "wędrowniczą"? Przeczytałem post Myśka z 5 razy i nie widzę tam nigdzie czegoś takiego.

Poza tym uwaga o nieutrzymaniu karabinu to taki chwy a'la Gołota...
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 18 lis 2007, 19:49

magister_71 pisze:Poza tym uwaga o nieutrzymaniu karabinu to taki chwy a'la Gołota...
Jak widzisz szukał czegoś czego mógłby się przyczepić...:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 18 lis 2007, 23:28

Ale przyczepiać to się można co najwyżej we wspinaczce, a nie do karabinu :D
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

Bozin
Użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 08 lis 2007, 23:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Bozin » 05 lut 2008, 18:12

serdecznie zapraszamy do udziału w szkoleniu dla liderów i ludzi chcących pracować w specjalności obronnej organizowanym przez inspektorat obronny. więcej informacji pod adresem bozia23156@wp.pl

TurboRatownik
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 28 paź 2009, 13:51
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: TurboRatownik » 31 paź 2009, 16:42

Panie Mysiek co Pan rozumie przez "ograniczenie musztry"? Jeśli ograniczy się to czego ja jestem świadkiem zazwyczaj na apelach przy okazji imprez harcerskich to powstanie luźny tłum wałęsający się w te i wewte po placu (potem Instruktorzy się dziwią, że ich podwładni niepotrafią się przymknąć na apelu albo niepotrafią przemaszerować w równym szyku 300 metrów. Poraża mnie taki brak konsekwencji :mad:)

Nauka podstaw taktyki piechoty niezrobiła jeszcze z nikogo psychopaty, jeśli była prowadzona w sposób właściwy tj najpierw nauczyć takiego czasem bardzo młodego człowieka pierwszej pomocy, tej znienawidzonej musztry(wszyscy uważają mnie za ekscentryka, co przeczy temu, że musztra zabija indywidualność, a jakoś niemam problemu z właściwym zachowaniem na apelu), co i jak spakować do plecaka, jak dbać o siebie i kolegę obok(w te wakacje na obozie w Bieszczadach opatrywałem starte nogi jednego dwunastolatka, który niewiedział jak korzystać z butów wojskowych). Zanim przejdzie się do spraw bardziej zaawansowanych należy również podnieść poziom sprawności fizycznej. Dopiero jak to wszystko opanuje na właściwym poziomie można zacząć uczyć go podstaw taktyki.

Panie kiubik młodszych członków drużyny można uczyć nawigacji, pierwszej pomocy, prasowania munduru oraz historii i tradycji harcerskich.


moje gg: 16264275
Ostatnio zmieniony 31 paź 2009, 16:50 przez TurboRatownik, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nauka sztuk walki bez nauki poezji jest tylko szkołą okrucieństwa"

"Przeczytałem >Mein Kampf<. Cudowna książka, z dobrymi pomysłami w zakresie oświaty, zdrowia, propagandy, organizacji itp."
Robert Baden-Powell

maciejek300
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 20 paź 2009, 11:47
Lokalizacja: szczep twierdza gliwice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maciejek300 » 02 lis 2009, 13:16

Tak czytam te wasze posty i chyba piszecie nie o tym co w temacie , drużyna proobronna to specjalność jasno opisana , troche bardziej skupiona na wojskowości , a wędrówki , pierwsza pomoc ( samarytanka) czy terenoznawstwo to podstawowe techniki naszej pracy harcerskiej więc może do tematu sam sie chętnie dowiem jak taką drużynę zbudować od czego zacząć ( napewno nie od karabinu) .
Maciej Branowski fizyk HO
kwatermistrz szczepu twierdza z gliwic

zarowqa
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 02 lis 2008, 20:41
Lokalizacja: 5 BDsH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zarowqa » 19 lis 2009, 02:17

Większość drużyn określających się mianem pro-obronnych gania po lesie z plastikowymi zabaweczkami (ASG) , wożą się w moro na wzór amerykańskich komandosów tych z filmów, więcej mają sprzętu zazwyczaj niż wiedzy, fascynują się tym o czym nie maja najmniejszego pojęcia. Drużynowi to zazwyczaj zwykli maniacy którzy nigdy nic nie osiągnęli ,ale świetnie odnajdują się w nowej roli komandosa ( 30 zdjęć na nk lub fotce z AK47 szpan) kto nie zna takich ludzików :) Najwięcej śmiechu jest jak taki komandos ma spora nadwagę tzn łatwiej go przeskoczyć niż obejść.
Według mnie praca w drużynie survivalowej, obronnej itp powinna w pierwszej chwili oprzeć się na kulturze fizycznej, ale nie napieprzaniu pompek tylko regularnych treningach na sali (wystarczy zajść do dyrektora placówki, przynieść pismo z hufca i od czasu do czasu stanąć na jakimś świecie) . Treningi powinny odbywać się minimum raz w tygodniu. Najlepiej jak prowadzi ktoś kto regularnie uprawia jakąś dyscyplinę sportu (wspinaczka, sporty walki, lekkoatletyka) , wtedy ta osoba jest wręcz zmuszona do podciągnięcia drużyny do swojego poziomu wiedzy, sprawności ,techniki. Wspólne treningi są o niebo lepsze niż ich brak nawet wtedy gdy nam nie wychodzi to zawsze jest motywacja aby nie być tym ostatnim ,przez proste tego typu działanie drużyna nakręca się sama w sobie. Powinniśmy więc zmotywować drużynę tak aby dążyła do osiągnięcia jak najlepszych wyników, tylko bez wywierania presji, ale też nie możemy być pobłażliwi jak ktoś ciągle stoi w miejscu zasłaniając się przeróżnymi ściemami. Sprawność fizyczna to jednak podstawy podstaw bez których nie możemy przejść do właściwych zajęć wspinaczka, marszobiegi, survival, speleologia itd.

Ideą zhp-u jest ciągły rozwój, gdy ograniczamy się do ASG wmawiając sobie że ćwiczymy taktykę oszukujemy samych siebie stojąc cały czas w miejscu.


http://www.piatka.neostrada.pl/galeria.htm
http://picasaweb.google.com/zieloniacy
Ostatnio zmieniony 19 lis 2009, 02:28 przez zarowqa, łącznie zmieniany 1 raz.

zarowqa
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 02 lis 2008, 20:41
Lokalizacja: 5 BDsH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zarowqa » 19 lis 2009, 02:37

1 trening w tygodniu nie wystarczy aby cokolwiek osiągnąć, więc drążek, brzuch, pompki itp. każdy musi w domu seriami robić, ale to nie znaczy że można rezygnować z sali.

maciejek300
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 20 paź 2009, 11:47
Lokalizacja: szczep twierdza gliwice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maciejek300 » 19 lis 2009, 10:48

Więc odpowiadam u Nas wygląda to to tak że dzieciaki poza pracą w drużynie tworzą sobie taki pluton ASG i ganiają po lesie , błocie i innym badziewiu ale fakt nie ma to wiele wspólnego z obronnością tylko raczej zabawą w komandosów , sam fakt sprawności fizycznej jak najbardziej ale to właśnie daje asg tarzanie bieganie czołganie , dobra grupa ASG napewno ma wieksza kondycje niz nie jeden harcerz w drużynie po ściance czy sali gimnastycznej , pytam dalej jak taka drużynę stworzyć i na czym skupić pracę , kondycja to wiemy i co dalej
Maciej Branowski fizyk HO
kwatermistrz szczepu twierdza z gliwic

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”