Drogi phm. Dominiku Janie Domininie Harcerzu Rzeczypospolite

forum harcerskich drużyn obronnych
Zablokowany
s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 13 sie 2006, 23:37

To teraz szerszy kontest. Zdanie BP ewoluowało - w miarę jak zdobywał doświadczenie w swej skautowej pracy. I jeśli sięgniemy do jego ksiażęk i publikacji (również tych niewydanych w Polsce), możemy to łatwo zaobserwować:

"...Te cele łatwo zupełnie zgubić, gdy obóz jest duży. Jedyna forma
dyscypliny, którą można tam zastosować, to dyscyplina wojskowa, która
niszczy indywidualizm I inicjatywę zamiast je rozwijać. Ze względu na
dużą ilość skautów wojskowa musztra zastępuje w dużym stopniu zajęcia
skautowe I badanie natury. "

"Duże obozy nie pozwalają na skautową pracę i wymuszają trening
wojskowy, a ten obóz który wizytowałem, choć doskonale zorganizowany
(trochę na sposób obozu wojska) nie podobał mi się wogóle, ponieważ
bazował na wojskowych zasadach"

"Zbyt wiele musztry, za mało puszczaństwa to najczęstszy błąd. Naszym
celem jest zdyscyplinowanie chłopców poprzez nauczenie ich używania
własnego rozumu. To bardziej jak zaradność marynarza, a nie maszynowa
rutyna życia żołnierza. "

"Rodzice i kler naturalnie myślą, że zabawa w wojsko jest celem treningu
skautowego. Nie zdają sobie sprawy, że pradcujemy na o wiele wyższej
płaszczyźnie i chcemy wychować dobrych obywateli"

żeby sięgnac po kilka przykładowych. Ale to chyba nie czas i miejsce na przerzucanie się cytatami. Choć i tak wolę taką dyskusję, niż tą którą proponuje dh Rzufik, któremu udała się nader rzadka sztuka nie przedstawienie ani jednego merytorycznego argumentu, w odpowiedzi na moją wypowiedź.

A juz szczególnie jestem fanem postaw w rodzaju: "He he he - herlawe harcerzyki z harcówek. To my jesteśmy prawdziwymi twardzielami, z naszymi trzydzestoma dwoma sposobami zadanie śmierci saperką".

Moje zdanie na temat militaryzmu już znacie. Można sie oburzać, jestem gotowy na każdą dyskusje. Byle merytoryczną. Bez argumentów ad personam. I żeby nie było wątpliwości. Znam szereg instruktorów, którzy bądz prowadzą drużyny prooobronne, bądz z powodzeniem stosują jej elementy w sposób świadomy. Pelikan, Rafał Bednarczyk - czy aby daleko nie szukac - Ty Magistrze. Ludzie, którzy robią to ŚWIADOMIE - nie wpadając w pulapki o których pisałem.

Nie jestem tez bynajmniej zwolennikiem plastikowego harcerstwa. Zbiórek prowadzonych wyłącznie w harcówkach. Działań "pozornych" i "na niby". Zwłaszcza w pionie wędrowniczym.
Ale też w swojej niekrótkiej harcerskiej służbie to właśnie u drużyn proobronnych widziałem najwięcej wynaturzeń, w których zatracał się harcerski duch (jakbyśmy go nie defionowali). Właśnie dlatego, iz jest to droga prosta i oferujaca łatwe rozwiazania.
Dlatego - szkolenia ćwiczące refleks czy sprwnosc fizyczną - tak, jak najbardziej. Pod jednym wszak warunkiem. Jeśli nie zostają zaniedbane pozostałe płaszczyzny.
Przecież naszym celem nie jest wychowanie:
sportowca – nie planujemy wiec jedynie tylko rozgrywek sportowych,
uczonego – nie rób ze zbiórek szkoły,
duchownego – nie zastępujemy kościoła
społecznika – działaniem drużyny nie może być jedynie praca na rzecz innych
terapeuty – nie zajmujcie się wciąż analizowaniem waszych emocji.
czy last but not least
żołnierzy - skupiając się tylko wojskowym aspekcie działania

A jednocześnie z każdej z tych profesji powinniśmy czerpać to co w nich cenne i najlepsze.
Dlatego też (pozwolę sobie zacytować dh Marka)
"Dyskusja “czy bawić się w AT” jest bez sensu bo znakomita większość ekip i tak często to robi." nie jest dla mnie dyskusją bez sensu. Tak samo jak nie byłaby bez sensu dyskusja nad zdaniem "Dyskusja czy bawić się w pląsy i wyklejanki na zbiórkach drużyn wędrowniczych jest bez sensu, bo i tak często to się robi"

Tak samo ze zdumieniem będe przecierał oczy czytając:
"Jesteśmy drużyną o tzw. charakterze militarnym. Oznacza to mniej więcej tyle, że mamy mało wspólnego z powszechnym wyobrażeniem harcerza, pomimo że należymy do Związku Harcerstwa Polskiego."
Być może to krywdząca ocena - ale po lekturze Waszej strony ( miano "młodego") mam wrażenie, iż metoda harcerska została u Was gdzieś daleko w tyle.

Dalszy garść cytatów:
"Do ekipy przyjmowany jest każdy, kto wyrazi taką chęć i ma ukończone 15 lat."
dalej zas czytamy:
Oto ramy programu szkolenia NOWYCH członków Osiemdziesiątki: (podkręslenie moje)
Samoobrona realna. Odpowiednie nastawienie do walki oraz elementy zaczerpnięte z dżudo i wojskowych systemów Bas-3 i Combat.
Antyterrozyzm. Wchodzenie do budynku, zjazdy przez okna, poruszanie się i zdobywanie pomieszczeń.

No to jak jest z tymi szkoleniami tylko dla dorosłych? Dziwisz się, że wysuwam zastrzerzenia?

Podsumowując. Tak dla specjalności proobronnej (ja to napisałem?) - ale jako formy, nie treści.
Ostatnio zmieniony 13 sie 2006, 23:48 przez s00hy, łącznie zmieniany 1 raz.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 14 sie 2006, 10:06

Z ostatnim postem Suchego się zgadzam - cytacik z BP dorzuciłem wcześniej dla ukazania drugiej strony medalu, bo jak do tej pory w tej edycji dyskusji (chodzi mi o ten wątek) brakowało jakichś rzeczowych argumentów.

Do mnie akurat bardzo przemawia ten cytat - harcerz może świetnie strzelać, może nawet trenować Crav Magę czy inny Combat, ale pod warunkiem, że wcześniej ma poukładane w głowie - najpierw jednak to jego kadra musi mieć w głowie poukładane...
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 14 sie 2006, 17:15

Widzisz, magistrze - nikt tutaj nie jest zwolennikiem harcerstwa plastikowego czy harcówkowego (wbrew temu, co twierdza niektórzy "komandosi").

Nikt nie zaprzecza walorom nauki strzelania na strzelnicy. A do tego odnosi się cytat z BiPi.

Pytanie jest o sens "zabaw dalej", sens w harcerstwie. "Zabaw" typu odbijanie zakładnika czy "dynamiczne wchodzenie do budynków". Zwłaszcza w obecnych czasach zagrożenia terroryzmem - czy ludziom nie robi się wody z mózgu?

Bo jedna sprawa to przygotowanie do zagrożenia - moim zdaniem świetna rzecz w harcerstwie, doskonała na ciekawe gry - i działania w sytuacjach zagrożenia, inna "zabawa w odbijanie". Zwłaszcza, w odróznieniu od moich zabaw z przedszkola w załogę Rudego 102, harcerze nasi mogą z sytuacją terroryzmu spotkac się w rzeczywistwości, niestety. I biada im, jeśli spróbują "zabawy w odbijanie zakładnika". Do tego są specjalistyczne służby, trenujące na bieżąco - i będące w technikach na bieżąco, nie zaś niewyekwipowany harcerz, nauczony pobieżnie technik sprzed 5 lat.
Ostatnio zmieniony 14 sie 2006, 18:27 przez dominik jan domin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

noplis
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 18 cze 2006, 21:08
Lokalizacja: -
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: noplis » 15 sie 2006, 21:37

Znów się pojawiam i witam wszystkich. Musiałem sobie zrobić remanent tego wszystkiego, co obraca się wokół harcerstwa, obronności, puszczaństwa, survivalu. Mam wrażenie, że razem z Wami kręcę się w jakiejś tylko z grubsza określonej przestrzeni i właściwie każdy broni swojej wizji. I - co ciekawe - każdy w swojej wizji ma rację.

Nie ma jednej wspólnej wizji, bo nie ma jednego wspólnego oglądu rzeczywistości. Jest masa grup survivalowych, na które prycham ze złością, bo może bawią się dobrze, ale nie zajmują się na pewno survivalem. Jest masa drużyn harcerskich, które - wybaczcie - kręcą się jak g. w przeręblu, bo skończyły się pomysły. Istnieją też taki, które bynajmniej nie mianują się obronnymi, ale kaprala na czele mają, wrzask i poniewieranie "kotami" też.

Nie możemy wszystkiego mieszać. Papież był w hitlerjugend, Grass w waffen SS, ktoś jeszcze gdzie indziej. Niektórzy tkwili wciąż u boku księdza i nabroili w życiu więcej niż niejeden z tzw. "ponurą przeszłością". Tak trudno o ocenę człowieka, ludzi, harcerstwa, survivalu. Mnogość nas robi taką czy inną markę jakiejś idei. Jeśli komuś zależy na tym, aby inni dobrej marki nie psuli, to... właśnie tutaj szukajmy wspólnego języka.

Ja też zrobiłem niemało błędów w podobnych dyskusjach.

Pozdrawiam!

PS. Dzięki s00hy!
Ostatnio zmieniony 15 sie 2006, 21:40 przez noplis, łącznie zmieniany 1 raz.
Po prostu idę...

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 15 sie 2006, 23:00

noplis pisze:PS. Dzięki s00hy!
Nie bardzo wiem za co. Ale proszę bardzo.
Nie bardzo też wiem kto dziękuje.]
A już lektura Twoich wypowiedzi w tym i innych wątkach sprawia, iż bardzo bym chciał się dowiedzieć. :-)
Ostatnio zmieniony 15 sie 2006, 23:06 przez s00hy, łącznie zmieniany 1 raz.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 16 sie 2006, 11:03

Ja nie wiem o co wy się przyczepiacie. Jeden lubi to, a drugi lubi tamto, a ja lubię PKP. I co z tego. To znaczy, że nie można już np. robić zdjęć pociągom???? Ja uważam, że może to być swietne przygotowanie do szkoły podoficerskiej czy szkoły podchorążych. Przecież specjalność ta nie powstała ot tak sobie. Ktoś się nieźle musiał nagłówkować, jak to nazwać i czy w ogóle dopuścić to do działania. Jeżeli działa, to chyba nie ma wątpliwości, ani żadnych niejsności. Nieraz GK popełnia błędy, ale przecież ktoś ich wybrał i jednak uważam, że trochę są mądrzejsi od nas. Druhny i Druhowie!!!- trochę obiektywizmu!
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 sie 2006, 12:18

matei pisze:Ktoś się nieźle musiał nagłówkować, jak to nazwać i czy w ogóle dopuścić to do działania. Jeżeli działa, to chyba nie ma wątpliwości, ani żadnych niejsności. Nieraz GK popełnia błędy, ale przecież ktoś ich wybrał i jednak uważam, że trochę są mądrzejsi od nas. Druhny i Druhowie!!!- trochę obiektywizmu!
Matei: Twoje argumenty widzę tak: "Ktoś" to wymyślił i się napracował, więc musi to być dobre.

A guzik prawda. Zwłaszcza, ze nie jakis "ktoś" z GieKi, a sam BiPi miał zdanie wręcz przeciwne.
A GieKa w przeszłości wiele rzeczy wymyślała. Harcerską Służbe Polsce Socjalistycznej i przyrzeczenie wierności Polsce Ludowej też.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 16 sie 2006, 12:37

A ja lubie chodzić pieszo lub jeżdzić na rowerzę. Tym samym zwiększam swą tężyzne fizyczną. ;-) I to jest argument merytoryczny. Pisałem już klika postów wcześniej jacy ludzie są obecnie potrzebni wojsku, więc nie bede się powtarzał. Co do usankcjonowania zastanej sytuacji, to AFAIK (poprawcie mnie jeśli się myle) specjalnosc proobronna powstała na początku lat 60-tych. Mówiąc słowami poety: "Nic nie dane jest na zawsze..." i argument, ze skoro coś już jest to ma być, ma dla mnie małą wartość.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 17 sie 2006, 10:44

grechu pisze:Czytając ten post bardzo się zasmuciłem i patrzę z zatroskaniem w przyszłość organizacji jaką jest ZHP.
Pewnie dlatego że chyba czytałeś ten wątek nieuważnie.
grechu pisze:Dla prawdziwych harcerzy łączę „Czuwaj”

pwd. Artur Greser HO (prawdziwy dwugwiazdkowy)
A którzy to są ci prawdziwi ?

hm. Czesław Przybytek HR (pewnie nieprawdziwy, bo bezgwiazdkowy)
;)
Ostatnio zmieniony 17 sie 2006, 10:44 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 17 sie 2006, 10:52

Czytając Twoją wypowiedź czułem się jak bohater "Powrotu Taty" naszego Wieszcza. Najpierw "ogarnął mnie śmiech pusty, a potem litość i trwoga." Oskarżanie Dominika o nieznajomość spuścizny Małkowskiego i B-P porównałbym do oskarżania biskupa Dziwisza o nieznajomość encyklik JP II. I ma równie dużo sensu. Nie mam tez zielonego pojecia skąd wziąłeś krytykę samarytanki albo terenoznastwa. Choć przyznam iż nie rozumiem Twojej krytyki zajęć przy komputerze. Bo jesli chodzi o działania AT - to o zagrożeniach było pisane już wielokrotnie.
Najsmutniejsze jest tylko to, iż zlewasz skautowe wzorce (europejskie harcerstwo), z działaniem jakiejś para-druhny, która gdzies namieszała. Niwelując w ten sposób dorobek innych organizacji skautowych (którego częscią są przeciez dzieła wspominanego przez Ciebie B-P).
Tak więc: smutek i trwoga.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 17 sie 2006, 11:10

Owszem, Rafale, zupełnie tych ludzi nie rozumiem. Wbrew mnie, i moim słowom, oskarżają mnie o nieznajomość Małkowskiego, niechęc do zajęć w terenie i samarytanki... No cóż, ich wypowiedzi świadczą o nich.

Dla "nieprawdziwych" harcerzy jak Czesław Przybytek czy Rafał Suchocki dołączam harcerskie "Czuwaj" od nieprawdziwego, bo tylko dwugwiazdkowego HR.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 sie 2006, 11:18

grechu pisze:jak zobaczyła projekt plakietki drużyny ze znakiem Cichociemnych (była taka formacja WP druhu Dominiku) stwierdziła: Co? znak Polski Walczącej wpleciony w jakiegoś orła?
No cóż jedni robili plakietki, a inni uganiali się po górach świętokrzyskich z milicją która bardzo chciała dopaść Cichociemnych w lesie.
Ale co z tego ?
grechu pisze:Byłem też harcerzem za czasów jak jacyś nowocześni druhowie na zjeździe ZHP uchwalili, że nie będzie trzech gwiazdek a ja byłem wtedy prawdziwym dwugwiazdkowym HO.
Hmm... a ja nie mam żadnych gwaiazdek, to jestem HR-em czy nie jestem?


heh... tu miałem jeszcze pisać o technikach interwencyjnych ćwiczonych przez harcerzy... Ale szkoda czasu bo prawie wszystko już zostało powiedziane na ten temat. Zapytam tylko: Czy znasz cel działania AT ? Czy brałeś udział w treningu AT? Heh...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 17 sie 2006, 11:34

Ja juz na prawde nie rozumiem - moze mnie ktos oswieci: co takiego robia jednostki AT?

Bo z tego co mi wiadomo z obserwacji tych ludzi ktorzy od czasu do czasu pojawiaja sie w budynku w ktorym przyszlo mi tymczasowo pracowac to zajmuja sie zabijaniem ludzi(nie, nie zatrzymaniem bo od tego jest inna grupa ludzi). I wiele razy rozmawialem z nimi(nie ze szkoleniowcami, bo tych spotkalem moze 2-3 razy w zyciu) i odnioslem wrazenie ze to nie sa normalni ludzie.

I tego chcecie w harcerstwie?

Samarytanka, terenoznastwo pozwalaja nam poradzic sobie w trdnych warunkach.
Strzelectwo, lotnictwo to sporty ktore mozemy uprawiac jako harcerze

a AT? Wojsko? Co to jest? Zabawa w zabijanie ludzi? Sport polegajacy na tym ze za strzal w serce dajesz 10pkt a za mozg 15?

I proponuje zastanowic sie jeszcze nad tym jak przygotowywani sa spece z jednostek AT(i mimo wszystko jak sie zachowuja) i co dzieje sie z nimi gdy po ukonczeniu 35roku zycia ida na emeryture.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 sie 2006, 13:41

Popieram wszystkich "nieprawdziwych harcerzy" - równie nieprawdziwy i też bezgwiazdkowy HR :)
PS
Dominik ma przybiec i wołać o pomoc ?! :lol:

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Obronne”