Rozpalanie ognia

forum harcerskich drużyn turystycznych
turystyka.zhp.pl
ODPOWIEDZ
Yarp
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 10 wrz 2008, 13:37
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Yarp » 10 wrz 2008, 13:41

Witam,

Myślicie, że przy pomocy czegoś takiego da się rozpalić ogień?

http://www.2future.pl/Produkt/154/ognista_stal

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2008, 15:40

To zwykłe krzesiwo magnezytowe. Tak da się za jego pomocą rozniecić ogień (jak zresztą za pomocą prawie wszystkiego)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 10 wrz 2008, 18:39

Pamiętaj tylko, ze krzesiwem nie rozpalisz drewna. Trzeba jeszcze jakiegoś medium, na które upadnie iskra i z którego wydmuchasz ogień, którym podpalisz np. gałęzie.

Mnie to w krzesiwach właśnie drażni, bo trzeba nosić hubkę. A jak mam nosić hubkę i jeszcze dbać, żeby nie zwilgotniała, to wolę nosić zapałki i też dbać, żeby nie zawilgotniały. A zapałkami szybciej rozpalę ognisko niż krzesiwem :)

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 wrz 2008, 20:43

No nie jest to tak do końca Rafale :) Zawsze znajdzie się coś w pobliżu co da się rozpalić iskrą :). Zapałki są praktyczne. Tak jak zapalniczka ale krzesiwo to też użyteczna zabawka. Najlepiej po prostu potrafić rozpalić ogień tym co jest w pobliżu i tyle, a tego typu krzesiwa dają naprawdę gorącą i duuużą iskrę.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 10 wrz 2008, 22:28

Może Ci się uda bez hubki.

Ale ja w deszczu nie potrafię rozpalić wilgotnych gałązek iskrami. Zapałka daje ogień, wiec da się coś z tym zrobić. krzsiwo daje iskry, które jeszcze trzeba przerobić na ogień... Dłuższa droga...

Jak miałbym wybór, zabrałbym na rajd zapałki i świeczkę niż krzesiwo i hubkę.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 wrz 2008, 00:11

hubka w przypadku takiego krzesiwa jest naprawdę niepotrzebna :). To krzesiwo ma taki plus, że nie ma szans zamoknąć no i wystarcza na długooo. Oczywiście zapałki i świeczka nie są złym pomysłem ale strasznie szybko zamakają. Jak jest duża wilgotnośc to ledwo je wyciągniesz i już są mokre więc różnie bywa. Generalnie każdy używa to co lubi. My generalnie zapałki i coś łatwopalnego znalezionego w lesie ale jak jest sucho to i 2 kawałki drewna wystarczą. Generalnie kombinowanie nie jest złe jeśli ma jakiś cel.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 15 wrz 2008, 09:05

Jedyny minus tego krzesiwa to dać je w nie powołane ręce które zamiast odpalać blaszką odpalą je np nożem, co znacznie skróci jego żywotność- poprostu je zetrze...
Ale poza tym naprawde fajna zabawka:)
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 15 wrz 2008, 17:10

No to na Zimowej Watrze będą 2 ogniska. 1 rozpali Rafał przy pomocy świeczki i zapałek 2 Sikor swoim krzesiwem :)
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 wrz 2008, 22:44

Nie używam krzesiwa :) są lepsze sposoby. Chociaż zimą magnezja rzeczywiście ułatwia sprawę dzięki ogromnej temperaturze iskry. Aha i płynów łatwopalnych też raczej nie używamy do rozpalania harcerskich ognisk. Tych różnic jest znacznie więcej i pewnie m.in. dlatego nie ma nas na Watrze, chociaż oczywiście nie wykluczam, bo a nuż jakiejś naszej wędrowniczce czy wędrownikowi zachce się tam pojawić ...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 18 wrz 2008, 18:51

O jakich ty płynach mówisz? Te bez procentów zamarzają, a z procentami mam nadzieję nikt nie stosuje.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 18 wrz 2008, 19:49

benzyna nie zamarza a procentów raczej nie ma.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 19 wrz 2008, 04:20

Na zimę to tylko mieszanka gazu 4 -sezonowa, albo maszynka benzynowa...
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 21 wrz 2008, 19:58

Jednak do rozpalenia głównego ogniska na ZWW preferuję zapałki i hubkę z kory brzozy. Z tego co wiem do rozpalenia ognia na ZWW nie stosowano żadnych płynów( byłem przy wszystkich rozpaleniach) Świadkami ci co własnym ciałem chronili patyczki przed szadzią na Leskowcu bo tylko tam jak dotychczas były trudne warunki do rozpalenia ognia.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Turystyka”