Rusza akcja wolne przewodnictwo turystyczne

forum harcerskich drużyn turystycznych
turystyka.zhp.pl
SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 23 sie 2008, 14:28

Idzcie może zacznijcie pisywać swoje mysli do jakiegoś takeigo "N" dziennika.
Wasze głupawe, szczeniackie postrzeganie świata jest żałosne. Piszecie jakieś niestworzone rzeczy ,teorie spiskowe etc. nie mając żadnego pojęcia o tym o czym mówicie. Ani PTTK , ani organizacje przewodnickie za bardzo nie mają wpływu na to nasi skądinąd wspaniali inaczej "rządziciele" wymyślą.
Polecam artykuł o tym jak zostać przewodnikiem w "npm"- magazynie turystyki górskiej 9/2008 dostępnym już w sprzedaży.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 23 sie 2008, 14:55

Dwa - chyba nie muszę mówić, że trzeciego ostrzeżenia nie będzie. Najpierw ochłoń, później pisz. Za dużo epitetów.
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

aniak
Nowicjusz
Posty: 34
Rejestracja: 13 cze 2005, 20:49
Lokalizacja: 15WGZ "Młode Wilczki"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: aniak » 23 gru 2008, 06:57

Druhowie chyba nie potrzebne nam są tu kłutnie...one do niczego nie prowadzą.:)

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 23 gru 2008, 18:07

aniak pisze:Druhowie chyba nie potrzebne nam są tu kłutnie...one do niczego nie prowadzą.:)
Mam dziwne wrażenie, że wszyscy już ochłoneli jakies 4 miesiace temu. No ale moge sie mylic i ten watek tak przykuł ludzi do monitora, że od wakacji siedzą przy komputerze tocząc pianę z ust ;)

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 23 gru 2008, 19:27

aniak pisze:Druhowie chyba nie potrzebne nam są tu kłótnie...
Kłótnie nie są potrzebne, ale zmiany w przepisach. Obecna sytuacja prawna uderza m.in. w bazę noclegową. Szczególnie tragiczna sytuacja jest w Sudetach
Jest źle – takimi słowami można by określić stan sudeckich schronisk. Sfrustrowana obsługa, często odburkująca turyście zamiast rzeczowo odpowiedzieć, stare koce, zniszczone piętrowe łóżka, zaniedbane sanitariaty i generalnie zły stan budynków.
Więcej => http://www.naszesudety.pl/?p=artykulyShow&iArtykul=1703
Czytając ten tekst ze świadomością, że w tych samych Sudetach po drugiej stronie granicy dobrze prosperują horske chaty, tanie turystycke ubytovne i inne obiekty położone w górach i u ich podnóża, że widać wędrujące grupy młodzieży, m.in. czeskich skautów, warto się zastanowić co jest tego przyczyną. Czy nie jest dokładnie tak, jak trafnie zauważył to Jacek Musiał, wiceprezes Karkonoskiej Organizacji Turystycznej "Śnieżka"?
...brałem udział w takim sympozjum na temat prawa i wpływu prawa zarówno na polską turystykę jak i na turystykę czeską. Niestety, refleksja była bardzo smutna. My mamy doskonałe strategie, mamy doskonałe prawo. Czesi mają turystów i jest to powiedziałbym, rzecz zasadnicza. Jeżeli ci, którzy decydują o sprawach w państwie, ci, którzy ustalają przepisy, nie zrozumieją, że turystyka jest gałęzią niezwykle ważną i niezwykle potrzebną, dalej będziemy pisali wspaniałe opracowania, bo tych opracowań jest ogromnie dużo, te opracowania są nam bardzo potrzebne, ja naprawdę bardzo dziękuję...
A jak chodzi konkretnie o schroniska PTTK, przytoczę niektóre kontrowersyjne wypowiedzi z Sejmiku Dolnośląskiego na sesji Komisji Rozwoju Turystyki, Rekreacji i Sportu Sejmiku Województwa Dolnośląskiego w dniu 21 czerwca 2008 w Srebrnej Górze w dyskusji o schroniskach PTTK. Otóż przewodnicząca E. Zakrzewska stwierdziła
Wszystkie obiekty, które ma PTTK (to nie jest tak, jak nam przedstawiano w Nowej Rudzie) są ich własnością na albo zasadzie własności gruntów, albo na użytkowaniu wieczystym. Żaden z obiektów nie jest obiektem o nieunormowanej sytuacji prawnej, natomiast PTTK ma bardzo duży problem z kilkoma tematami. Pierwszy to fakt, że większość tych schronisk zlokalizowana jest w parkach narodowych lub krajobrazowych. W tej chwili zaczyna się remont „Samotni” i wyobraźcie sobie, że za każdy wjazd do parku materiałów budowlanych oni muszą płacić. (...)Za wjazd do parku płaci się pieniądze. Za wywóz śmieci płaci się pieniądze.
M. Tomala zapytał
Czyli śmieciarka za to że wjedzie, też płaci?
E. Zakrzewska
Tak i pytałam, czy w takim układzie rozmawiali z Karkonoskim Parkiem Narodowym na temat zwolnienia. Tak rozmawiali, ale Andrzej Raj absolutnie nie wyraża zgody na zwolnienie, bo on ma takie zarządzenie i oni to wykonują. Mówię o takim absurdzie. To jest jedna sprawa, a druga, którą sygnalizują, z czym mają problem, to sprawa związana z podatkami od nieruchomości. Okazuje się że wszystkie schroniska płacą taki sam podatek jak hotele pięciogwiazdkowe, czyli wiemy już, skąd się biorą te ceny w górach.
Radny P. Wild stwierdził
W ogóle to jest tak, że oczywiście, że oni płacą podatki od nieruchomości, ale (ale na miłość boską) większość tych schronisk oni wydzierżawili za grube pieniądze podmiotom prywatnym, które to płacą i PTTK to jest zwykły pasożyt w tej chwili. To nie jest żadna inna struktura, tylko pasożytnicza, postkomunistyczna pasożytnicza struktura, gdzie ludzie zabierają pieniądze. Nie remontują tych schronisk. W ogóle to, co się dzieje w schroniskach w Polsce, to jest skandal absolutny.
Natomiast przewodnicząca E. Zakrzewska stwierdziła m.in.
Mamy podobne zdania co do tego, natomiast nic nie jesteśmy w stanie zrobić, dlatego że oni urządzili się bardzo dobrze pod względem prawnym. Natomiast jedna rzecz jest pewna, że za to wszystko zapłaci turysta, który idzie w góry.
Protokół z posiedzenia Komisji znajduje się na stronach internetowych Sejmiku => http://dolnyslask.pl/upload/Sejmik/krtr ... .06.21.doc
Zachęcam do lektury, bo o sytuacji schronisk PTSM w województwie dolnośląskim i ich likwidowaniu też było tam sporo mówione.
Dodajmy jeszcze, że turysta musi ponosić koszty nie tylko rabunkowej gospodarki schroniskami, ale również płacić za wstęp do parków narodowych (które i tak są już finansowane z jego podatków), opłaty miejscowe (tzw. "klimatyczne"), a w przypadku wycieczek zorganizowanych dodatkowo za przewodnika itp. Po prostu ręce opadają...

Dodam jeszcze, że jedną z przyczyn obecnego stanu rzeczy jest również silnie rozwinięty partykularyzm miejscowych działaczy turystycznych, którzy przez wiele lat niezłomnie bronili Sudetów przed "obcymi". Zauważ, że w Polsce jest mnóstwo Studenckich Kół Przewodników Beskidzkich, i nikomu to jakoś nie przeszkadza, a pozwolono na powstanie tylko jedynego słusznego Studenckiego Koła Przewodników Sudeckich we Wrocławiu. Te beskidzkie koła organizują rajdy studenckie i wycieczki w Beskidy, prowadzą swoje chatki i sezonowe bazy namiotowe w różnych pasmach Beskidów, a wrocławskie SKPS nie prowadzi nawet żadnej letniej studenckiej bazy namiotowej.

Dobrze pamiętam czasy, kiedy obozy wędrowne w Sudetach cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, że aby zapewnić sobie miejsca noclegowe dla grupy w schroniskach na planowanej trasie, trzeba było je rezerwować już na początku roku. Brak schronisk stałych uzupełniały uruchamiane w sezonie schroniska młodzieżowe w szkołach i studenckie bazy namiotowe. Oddział Międzyuczelniany PTTK z Poznania prowadził dwie takie bazy: w Nowej Morawie i przy Jaskini Radochowskiej. Ta ostatnia działała najdłużej - jeszcze jakiś czas po roku 2000.

Zorganizowana turystyka wędrówkowa dawała obłożenie młodzieżowym schroniskom stałym i uruchamianym sezonowo. Były to wielodniowe obozy wędrowne, rajdy młodzieżowe itp. Co napędzało koniunkturę i dlaczego pociągi i autobusy były oblegane przez grupy młodych ludzi z plecakami? Jaki sens utrzymywania połączeń na linii kolejowej, na której w trzech wagonach jedzie łącznie nie więcej jak 10 osób? Nic dziwnego, że komunikacja publiczna po polskiej stronie Sudetów też padła, kiedy jednocześnie w Czechach sprawnie funkcjonują koleje i autobusy. A z czego mają utrzymywać się obiekty, do których z rzadka przywędruje dwóch - trzech turystów indywidualnych? Zmieniający się stale dzierżawcy podwyższają ceny, a nie remontują obiektów, nie polepszają standardu, utrzymują się głównie gastronomii, organizowania popijaw, imprez integracyjnych itp. i balansują na granicy plajty.

Dziś na uprawianie "partyzantki turystycznej" czyli zorganizowanie wycieczki czy obozu wędrownego i samodzielne go prowadzenie decydują się tylko nieliczni nauczyciele i wychowawcy. Reszta postępuje zgodnie z wymaganiami MEN. Aby sprostać tym wymaganiom nie pozostaje nic innego, jak wykupić w jakimś biurze turystycznym gotową wycieczkę dla szkoły, która sporo kosztuje. I tak nawet tzw. "zielone szkoły" to najczęściej wycieczki, na których młodzież ma obwożone tyłki autokarem, przydzielonego pilota wycieczek, dodatkowo do tego dochodzi przewodnik itd. Przejście piesze ogranicza się najczęściej do krótkiego spaceru bez plecaków w pobliżu wyciągu, tudzież po jakiejś krótkiej ścieżce dydaktycznej w parku narodowym czy krajobrazowym.

Trudno by było obecnie wyliczyć, ile szkody wyrządziły turystyce i krajoznawstwu m.in. bezsensowne zapisy o przewodnikach i pilotach wycieczek, które określiły komu gdzie wolno prowadzić i komu co wolno, a komu i czego nie wolno mówić do turystów. Nie sposób dziś też wyliczyć, ile szkolnych kół PTTK zaprzestało działalności, kiedy instruktorzy krajoznawstwa i przodownicy turystyki kwalifikowanej PTTK, instruktorzy harcerscy itp. zostali pozbawieni prawa do prowadzenia wycieczek i obozów wędrownych, które przecież też by mogły napędzać koniunkturę, m.in. dawać obłożenie schroniskom górskim.

Nawet gdyby od dziś zniesiono te wszystkie kretyńskie zapisy w przepisach turystycznych, to już nie nadrobimy straconego czasu, tym bardziej, że przecież mamy kryzys, a turystyka to bodaj drugi przemysł na świecie - po przemyśle zbrojeniowym.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 29 gru 2008, 09:29

I jeszcze jedno. Nie może być tak, aby osobę prowadzącą po terenie i wykonującą zadania przewodnika narzucały władze państwowe. A przewodnicy państwowi są specjalnie przeszkoleni, aby reprezentować postawę wybitnie pedagogiczną wobec klientów i mieć w sobie przeświadczenie, że są jedynymi słusznymi powołanymi do pełnienia jakiejś wiekopomnej misji. Ich lobby najchętniej by wprowadziło powszechny obowiązek odbywania wycieczek z przewodnikiem, coś na kształt obowiązkowej służby wojskowej. A ludzie przecież na ogół nie lubią, kiedy serwuje się im ogromne ilości informacji, które są zbędne, męczące i niemożliwe do przyjęcia w takiej ilości, a w dodatku kiedy jakość przekazywanych treści budzi wątpliwości. Obecność takiego nudziarza pozbawia grupę możliwości odczuwania radości z samej wędrówki i zwyczajnie rozwala program imprezy.

Nic dziwnego, że narzucani przez przepisy prawa przewodnicy bywają postrachem szczególnie turystyki szkolnej, bowiem zabijają spontaniczność poznania, pozbawiają też cech przygody i radości z samodzielnego odkrywania czegoś ciekawego na szlaku. Nic też dziwnego, że turystyka wędrówkowa szkolna i akademicka upada, bowiem przewodnictwo traktowane jako zawód z państwową licencją nie jest i nigdy nie będzie w stanie zastąpić spontanicznej działalności m.in. społecznej kadry PTTK, PTT, ZHP i innych organizacji, ani takich kiedyś honorowanych form wewnętrznych uprawnień, jakimi legitymowali się przewodnicy studenccy z takich organizacji jak np. Akademicki Klub Turystyczny.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 03 sty 2009, 19:20

Powitaliśmy Nowy Rok 2009. Może to będzie rok likwidacji bzdurnych zapisów w Ustawie o usługach turystycznych i rozporządzeniach do niej, które pozbawiły społeczną kadrę instruktorów i przodowników turystyki kwalifikowanej PTTK, a także kadrę instruktorów ZHP możliwości legalnego prowadzenia grup na większości ciekawych krajoznawczo obszarów kraju i przyczyniły się do upadku turystyki wędrówkowej, a które znalazły się tam za sprawą pewnych osób związanych z Komisją Przewodnicką ZG PTTK. Tą przykrą prawdę ujawniam to na stronie => http://www.ksp.republika.pl/gosciniec.htm
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 sty 2009, 19:39

No cóż... Prędzej czy później zawsze wyjdzie szydło z worka...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 26 sty 2009, 23:37

Kurcze... . Jestem harcerzem, odbywam właśnie kurs na przewodnika sudeckiego i aż się boję, że moi "koledzy" (z harcerstwa) tak się odnoszą do przewodników. Odnoszę ważenie, że ktoś Ci kiedyś chyba zrobił jakąś krzywdę i był to jakiś przewodnik;)

Oczywiście jestem za tym, żeby i instruktorzy i nauczyciele prowadzili wycieczki po górach. Mnie to nie przeszkadza. Ale, muszą odbyć szkolenie w kliku zakresach bo to jest obowiązek. Później zdarzają się wypadki bo jakaś nieodpowiedzialna grupa młodych ludzi wyruszyła w góry nie mając pojęcia gdzie i po co, itp. itd. Można wymieniać długo.

Także przemyślcie troszeczkę co tu piszczecie. Bo skrajności są niezdrowe;]

Pozdrawiam:)
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2009, 08:19

Mateusz, jeśli wierzysz w to, że przeszkolenie uchroni od wypadku, to wierzysz w moc sprawczą kursów zupełnie tak samo, jak wieśniacy z "Antka" B. Prusa wierzyli w to, że posiadanie drabinki przeciwpożarowej uchroni ich przed pożarem.
Prowadziłem wiele obozów wędrownych i wiele wypraw w góry i nigdy - podkreślam nigdy - nie zdarzył mi się wypadek, choć nie mam uprawnień przewodnika turystycznego. Zamiast kończenia kursów wystarczy zdrowy rozsądek i odpowiedzialność.
Warto pamiętać, że przewodnikiem wycieczki, która wpadła pod lawinę w Tatrach był nauczyciel geografii prowadzący grupę z klubu sportowego, który - zgodnie z tym, co piszesz - powinien mieć pełną wiedzę na temat organizacji wycieczek górskich, a także wszelkie ku temu uprawnienia. Nie uchroniło go to przed wyjściem w dniu, kiedy wychodzić nie powinien, na trasę, na którą wchodzić nie było wolno i od spowodowania zejścia lawiny.
Wbrew pozytywistycznej wierze, wiedza i głupota nie warunkują się wzajemnie. Można być durniem z tytułem profesora i mędrcem nie umiejącym czytać.

Oczywiście, byłoby fajnie, gdyby elementem kursu drużynowych były zasady prowadzenia wycieczek w różnych warunkach, ale:
a) wystarczy na to poświęcić 2-3 godziny teorii i pół dnia praktyki,
b) nie trzeba za to płacić żadnych dodatkowych pieniędzy.
Wystarczy wzbogacić program kształcenia instruktorów.

Wszelkie monopolizacje mają w uzasadnieniu zawsze "troskę o szarego człowieka", a zawsze obracają się przeciw niemu.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 27 sty 2009, 10:21

matei pisze:Kurcze... . Jestem harcerzem, odbywam właśnie kurs na przewodnika sudeckiego
Jeżeli faktycznie odbywasz taki kurs, to chyba wiesz jaka jest dostępność takich kursów i jak praktycznie długo trwają, bo to nie są miesiące a lata. Kurs w Jeleniej Górze np. trwa blisko 2,5 roku, a we wrocławskiej firmie "Geoda" prawie 1,5 roku. Z pewnością wiesz jak niewielki procent zajęć na tym kursie poświęca się na autentyczne górskie wędrownictwo, a ile czasu na szczegółowe poznanie miast i zabytków leżących poza górami, m.in. na Przedgórzu Sudeckim, objazdy i oprowadzanie po miejscowościach. Ogromna część zajęć na kursach ma się nijak do turystyki wędrownej. Poza tym to jest kurs na uprawnienia zawodowe, a przecież harcerstwo i inne organizacje młodzieżowe opierają się na działalności społecznej i ich celami nie jest działalność zarobkowa w takim zawodzie jak przewodnik turystyczny.

Często spotykam się z tego rodzaju uogólnieniami, że zawodowy przewodnik jest w polskich górach konieczny dla bezpieczeństwa i przywołuje się tragiczny wypadek grupy licealistów z Tych, którzy zginęli w terenie wysokogórskim w lawinie pod Rysami podczas skrajnie ekstremalnych warunków zimowych albo powołuje się na przypadek tragedii grupy sportowców podczas treningu (nie wycieczki!) na Pilsku w 1985 roku. Jako argument przeciwko prowadzeniu grup wędrownych w polskich górach przez społeczną kadrę, m.in. ZHP, i to nawet latem (sic!), podaje się całkowicie skrajne i niestosowne przypadki. I tak takimi argumentami lobby przewodnickie zabiło turystykę szkolną. W Sudetach dla przykładu likwidowane są kolejne szkolne schroniska młodzieżowe. Jakiś czas temu zamknięto schronisko "Szarotka" w Lasówce. Zamykane są też kolejne dwa schroniska PTSM: "Skalniak" w Lądku Stójkówie i "Miś" w Kletnie. Szczegóły na stronie => http://www.bip.powiat.klodzko.pl/pi/spklo/7922.pdf

Przy ostatniej likwidacji niektórych schronisk młodzieżowych w Sudetach Zachodnich, m.in. w Stróżnicy, starosta jeleniogórski stwierdził, że PTSM-y są finansowane przez starostwa jako subwencja na wypoczynek młodzieży, i że z tej subwencji korzysta przeważnie tylko młodzież spoza powiatu. Prawda jest natomiast taka, że grupy młodzieżowe prawie wcale z nich nie korzystają, zwłaszcza te z innych regionów. I jak mają korzystać, skoro władze państwowe do tego zniechęcają? Ministerstwo wyraziło to poprzez Kuratoria Oświaty i Wychowania, skutecznie odstraszając potencjalnych chętnych od społecznego udzielania się w szkolnych kołach turystycznych i krajoznawczych i prowadzenia w ramach działalności pozalekcyjnej wycieczek i obozów wędrownych z młodzieżą. Oto istotne fragmenty pisma - jednego z wielu jakie rozesłano do szkół w całym kraju:
Szkoły i placówki

województwa opolskiego

Kuratorium Oświaty w Opolu przypomina wszystkim organizatorom wycieczek szkolnych
(...)
Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń

Art. 60 § 4. Kto wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek, podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
źródło cytatu => http://tinyurl.com/6g3qd

Nic dziwnego, że zaprzestano organizowania letnich obozów wędrownych, że nagminne stało się wykupywanie przez szkoły "gotowców" z obsługą pilota wycieczek i przewodnika, noclegami i gastronomią w hotelach. Tyle, że to już nie szkoła jest organizatorem, a biura turystyczne. Logiczną konsekwencją upadku turystyki szkolnej (taką jest tylko turystyka organizowana samodzielnie przez szkoły i szkolne koła zainteresowań turystyczno - krajoznawczych), jest likwidacja szkolnych schronisk młodzieżowych PTSM.

Czy uważacie, że lepiej aby parę tysięcy osób zaćpało się przed blokiem niż parę osób uległo w górach wypadkowi z miłości do nich? Kto tak naprawdę ma te biedne i biedniejsze dzieci wyedukować? Biura turystyczne? Nie. To nauczyciel powinien przejść krótki podstawowy kurs i jazda w góry. Pierwsza pomoc, trasa, mapa, orientacja w terenie, zgłoszenie do GOPR i do przodu. A nie jakieś pojechane przepisy i kilkuletnie kursy. Państwo ma oznaczyć szlak, umożliwić tani nocleg i być w razie czego do ratowania. Państwo ma obowiązki wobec nas, a obowiązkiem jest edukacja i zdrowie. Nie drogie stadiony gromadzące pseudokibiców, nie Irak, Iran czy Afganistan - nie to powinno być priorytetem. Jak nie zadba o zdrowie i edukacje to za kilka lat będziemy mieli zamiast społeczeństwa schorowanych debili (proces postępuje). Nie widzicie tego?
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 27 sty 2009, 14:40

Oczywiście masz rację. Heh to że kurs trwa 1,5 roku to tylko dlatego, że jest to obwarowane przepisami państwowymi- w większości nie mających sensu. Propo nauczycieli- racja po kursie (krótki nie krótkim, wązne żeby był rzeczowy) niech wychodzą w góry. A to że społeczeństwo zmierza do utworzenia grupy "chorych debili" to już wiem od dawna;] I nie tylko w tej dziedzinie. Witaj Ameryko!:) Ja się będę cieszył, że do nich nie dołączę. Mi to wystarczy:)
Pozdrówka

P.S.
Czasami szkoda zdrowia... .
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 sty 2009, 16:24

Nie zauważyłem, by społeczeństwo dążyło do stworzenia "grupy chorych debili". Państwo, to nie społeczeństwo, a już na pewno społeczeństwem nie jest grupa pazernych na kasę lobbystów. Podobnie jak w tej sprawie rzecz ma się choćby z terminami ferii zimowych, których rozrzucenie nie tylko podrożyło znacznie koszty zimowisk (bo ciężko zorganizować zimowisko w szkole, pomijając już wymagania durnych przepisów o wypoczynku dzieci i młodzieży), ale także uniemożliwiło organizowanie ogólnopolskich szkoleń.

Państwo niech nie pomaga mi w niczym. Wystarczy, że nie będzie przeszkadzać.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 28 sty 2009, 02:13

http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic. ... sc&start=0
Polecam tą wersję dyskusji z Lechem.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 sty 2009, 09:44

SeFer pisze:http://www.321gory.pl/phpBB2/viewtopic. ... sc&start=0
Polecam tą wersję dyskusji z Lechem.
Lobby przewodnikowskie twardo walczy "o swoje" ;)

P.S.
SeRer (mam dziś jakieś "zmulenie" i nie mogę "doczytać") czy 8-os. grupa członków ZHP, w rezerwacie musi mieć przewodnika ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Turystyka”