Tylko z eskortą

forum harcerskich drużyn turystycznych
turystyka.zhp.pl
Zablokowany
SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 03 maja 2007, 18:05

Do Lecha:
WIWAT WIELKOPOLSKA... A Klub Lecha to to co uratuje naszą konającą turystykę!!
Jak zaczynasz podawać dane, to zauważ, że poza Twoimi Czechami są jeszcze inne kraje np. Słowacja, a w Czechach są przewodnicy Górscy- Liderzy UIMLA, którzy mają uprawnienia na wszystkie góry europy oraz IVBV/UAIGM- na wszystkie góry świata.(z małymi wyjątkami)
My też przechodzimy na ten system vodcowstwa.
Do Rafała:
Wybacz ,że tak długo ,ale w weekend rzadko tutaj zaglądam- dość sporo ostatnio mam pracy- do domu przyjechałem przed godziną.
Otóż podam Ci dane z rejonu naszej Chorągwi:
Mamy ok. 30 przewodników górskich /terenowych na naszym terenie.
W tym ludzi np. z I klasą tatrzańską.
Dodatkowo pomagają nam kluby przewodnickie- nigdy nie było problemu.
Jedyne co wtedy takiemu przewodnikowi się zapewnia to zwrot kosztów noclegu/wyżywienia i dojazdu.
Co do obozów wędrownych- no cóż, gdyby ktoś chciał to nie ma problemu, ale cóż środowiska są najzwyklej w świecie LENIWE.
Czasami nawet słyszałem takie kwiatki jak to ,że "obóz wędrowny nie ma nic wspólnego z harcerskim", albo "tylko obóz stacjonarny jest prawdziwe harcerskim" itp.
Tak, więc niestety obala to Twoją tezę , którą postawiłeś ,że to wszystko wina przepisów/ przewodników itp. Najpierw musi być chęć do zrobienia czegoś, a ja taką bardzo rzadko zauważam. Ba powiem tak, sami rodzice najczęściej żądają wynajęcia przewodnika, jeśli już dochodzi do jakiś form wyjazdowych.
Jeśli chodzi o skalę ogólnokrajową to już jest gotowy projekt nowej strony IDT, ale ze względu na problemy zespołu ds.Internetu, który ma dziwne problemy, nie jesteśmy w stanie jeszcze jej opublikować- będzie tam baza przewodników/pilotów i innych uprawnień turystycznych.
Jeśli macie takie uprawnienia to proszę przesyłajcie swoje dane na turystyka@zhp.pl .
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 03 maja 2007, 20:11

SeFer pisze:Jak zaczynasz podawać dane, to zauważ, że poza Twoimi Czechami są jeszcze inne kraje np. Słowacja, a w Czechach są przewodnicy Górscy- Liderzy UIMLA, którzy mają uprawnienia na wszystkie góry europy oraz IVBV/UAIGM- na wszystkie góry świata.
Nie siej tu dezinformacji, bo to są nie są odpowiednicy naszych przewodników górskich, bo ci nasi przewodnicy specjalizują się głównie w prowadzenieniu wycieczek autokarowych z emerytami itp., a ich kontakt z górami ogranicza się zazwyczaj do "boiska spacerowego " w pobliżu wyciągów, tylko są to przewodnicy wysokogórscy specjalizujący się w prowadzeniu wycieczek w terenach wysokogórskich z użyciem specjalistycznego sprzętu. Gdybyś czytał uważnie to byś zauważył, że w moim poście nie ma mowy wyłącznie o Czechach, tylko górach Czech, Słowacji albo Ukrainy i krajach alepejskich. Jeszcze raz powtarzam, że cały nasz cyrk z państwowymi uprawnieniami przewodnickimi, ścisłą regionalizacją, reglamentacją obszarów uprawnień, tysiącem metrów n.p.m., parkami narodowymi, krajobrazowymi i rezerwatami przyrody, gdzie wynajęcie przewodnika rzekomo daje gwarancję bezpieczeństwa itp., to specyficznie polskie kuriozum nie mające precedensu w żadnym normalnym kraju.
SeFer pisze:My też przechodzimy na ten system vodcowstwa.
Jakoś tego nie widać. Formalnie czyli w myśl polskich kuriozalnych przepisów około turystycznych uprawnienia przewodnika wysokogórskiego IVBV/UAIGM są w Polsce tak samo ważne jak moja własnoręcznie zrobiona kolorowymi flamastrami legitymacja przewodnika na wszystkie góry świata z pieczątką z surowej pyry.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 03 maja 2007, 20:24

To są odpowiednicy naszych przewodników jakbyś nie wiedział, bo uprawnienia np. UIMLA , są na przykład rodzajem doszkolenia do już posiadanych uprawnień- wiem bo sam chce zacząć ten kurs- www.przewodnik-lider.pl - wszystko już bazuje tam na zdobytym doświadczeniu przewodnickim.
Nie odzywaj się na temat rzeczy o, których nie masz zielonego pojęcia.
Pracuje jako przewodnik i jakoś nie zauważam tego ,żebym więcej w autokarze siedział niż w górach, więc zlituj się i nie gadaj głupot.
IVBV i UIMLA nie można zdobyć nie będąc już np. przewodnikiem tatrzańskim, więc nie ma problemu z ważnością legitymacji na terenie Polski.
"(...)Jakoś tego nie widać. Formalnie czyli w myśl polskich kuriozalnych przepisów około turystycznych uprawnienia przewodnika wysokogórskiego IVBV/UAIGM są w Polsce tak samo ważne jak moja własnoręcznie zrobiona kolorowymi flamastrami legitymacja przewodnika na wszystkie góry świata z pieczątką z surowej pyry.(...)"
Mam de javu, albo widziałem ten tekst z 15 razy na innych atakowanych przez ciebie forach??
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 03 maja 2007, 20:40

SeFer pisze:To są odpowiednicy naszych przewodników jakbyś nie wiedział, bo uprawnienia np. UIMLA , są na przykład rodzajem doszkolenia do już posiadanych uprawnień
Właśnie - do posiadanych już uprawnień, ponieważ w myśl naszych kuriozalnych przepisów tylko te się formalnie w Polsce liczą. Jeśli tych uprawnien nie posiada, to może prowadzić w Alpach, ale już nie w polskich górach.
SeFer pisze:Nie odzywaj się na temat rzeczy o, których nie masz zielonego pojęcia.
Skieruj tą uwagą do siebie bo jak widać sam nie masz zielonego pojęcia, że w myśl naszej kuriozalnej ustawy turystycznej w polskich górach może prowadzić tylko przewodnik górski z uprawnieniami na dany obszar górskich. W Polsce przewodnik wysokogórski IVBV/UAIGM nie ma formalnie prawa zaprowadzić wycieczki nawet na podwrocławska Ślężę, gdzie zgodnie z naszymi rozporządzeniami ministerialnymi grupy zorganizowane może prowadzić tylko przewodnik górski - sudecki. I tylko te uprawnienia są w świetle polskiego prawa uznawane.
Ostatnio zmieniony 03 maja 2007, 20:41 przez lech, łącznie zmieniany 1 raz.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 03 maja 2007, 20:54

lech pisze:
SeFer pisze:To są odpowiednicy naszych przewodników jakbyś nie wiedział, bo uprawnienia np. UIMLA , są na przykład rodzajem doszkolenia do już posiadanych uprawnień
Właśnie - do posiadanych już uprawnień, ponieważ w myśl naszych kuriozalnych przepisów tylko te się formalnie w Polsce liczą. Jeśli tych uprawnien nie posiada, to może prowadzić w Alpach, ale już nie w polskich górach.
Nie Lechu, jeśli nie jesteś przewodnikiem w Polsce nie zostaniesz nim nigdzie indziej.
Po prostu żeby być międzynarodowym przewodnikiem, trzeba najpierw uzyskać polskie uprawnienia- bez tego nie zostaniesz dopuszczony do kursu UIMLA nawet.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 03 maja 2007, 20:59

SeFer, ale tak BTW, powiedz mi, czy to naprawdę ma sens, żeby do wjechania na Szyndzielnię w okolicach Bielska i przejścia do Schorniska na Klimczoku na herbatę, drogą szeroką na 10 metrów, potrzebny był drużynie harcerskiej Przewodnik Górski?

Tak szczerze, po co im?

Czy naprawdę zabezpieczy ich przed jakimś zagrożeniem? Już większe zagrożenie ich czeka na drodze asfaltowej do dolnej stacji kolejki - bo tam wąsko i jeżdżą autobusy.

Więc, tak Twoim zdaniem, do czego jest ten przepis? Co zapewnia takiej drużynie, idącej powiedzmy na Błatnią, która jest już poza magicznymi 1000 m.n.p.m.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 03 maja 2007, 21:38

Tutaj się po części zgodzę z Tobą, też jako przewodnik, bo takie zlecenia to po prostu jest koszmar i nie ma zbyt wielu chętnych.
Musisz jednak przyznać rację,że harcerze jednak celują w miejscach pustych i mniej przez to bezpiecznych.
Natomiast ma to dla mnie sens ogólny- otóż ostatnio siedziałem na Szkoleniu w GP GOPR i na pierwszym miejscu wymieniani są harcerze jako najbardziej "kłopotliwa" grupa ratowanych.
Wśród GOPRowców tam hasło "harcerze"= duże kłopoty.
Co ciekawe poprosiłem o przykład jakiejś akcji i oto na Czole Turbacza(łatwe tak samo jak Szyndzielnia)zgubił się harcerz i szukało go kilkunastu ratowników przez kilka godzin.
Dlaczego??
Bo sie kamuflował w swoim moro tak, że w trawie trudno go było znaleźć.
Mocnym zarzutem jest to także, że harcerze dzwonią dopiero jak już jest sytuacja podbramkowa i ciężko już jest pomóc.
W przeciwieństwie do Alp czy nawet Słowacji u nas nie ma tzw."kultury turystyki"- ludzie idą nie przygotowani , często nie znając trasy.
To 1000m magiczne było takim sposobem uregulowania tego, niezbyt trafionym, ale koniecznym.
Jak widać nie zawsze przestrzegane, co miało kilkukrotnie tragiczne zakończenie np. wycieczka z Tychów.
Usunięcie tego zapisu doprowadzi tylko do zwiększenia się długości "kronik wypadków".
Można pomyśleć o innym sposobie, jestem natomiast przeciwnikiem całkowitego uwolnienia zasad- spowoduje to tylko totalny chaos.
Co do szkół- obowiązują je wew. zapisy MEN mówiące o obowiązku zabrania przewodnika i to stąd właśnie to zostało przeniesione na rozp. cytowane wyżej.
Na przykład ,że się da- zauważ gdzie jest następna Watra Zimowa.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 03 maja 2007, 23:04

SeFer pisze:Jeśli nie jesteś przewodnikiem w Polsce nie zostaniesz nim nigdzie indziej.
Absulutna nieprawda. Jeśli pojadę na przykład do Irlandii i tam zrobię kurs, uzyskam uprawnienia i tam podejmę pracę jako przewodnik - nic do tego naszym ustawodawcom.
SeFer pisze:Po prostu żeby być międzynarodowym przewodnikiem, trzeba najpierw uzyskać polskie uprawnienia - bez tego nie zostaniesz dopuszczony do kursu UIMLA nawet.
Czyli wg Ciebie każdy mieszkaniec Europy musi najpierw uzyskać polskie uprawnienia aby zostać dopuszczony do kursu UIMLA. No nie rozśmieszaj mnie!!!

Czy Ty naprawdę nie rozumiesz o czym piszę czy tylko udajesz, że nie wiesz? Otóż wg polskiego prawa miedzynarodowy przewodnik UIMLA, ani też nasz rodzimy przewodnik tatrzański nie ma prawa zaprowadzić wycieczki nawet na podwrocławską Ślężę, bo to po pierwsze rezerwat przyrody, a po drugie obszar zastrzeżony wyłącznie dla przewodników sudeckich. Wg polskiego chorego prawa ich legitymacje na tym terenie mają takie same znaczenie jak własnorecznie wykonana flamastrem legitymacja wszechprzewodnika ostemplowana pieczątką z pyry. To jest badzo śmieszne, ale takie właśnie dziwaczne są nasze przepisy.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 03 maja 2007, 23:27

SeFer pisze:Natomiast ma to dla mnie sens ogólny- otóż ostatnio siedziałem na Szkoleniu w GP GOPR i na pierwszym miejscu wymieniani są harcerze jako najbardziej "kłopotliwa" grupa ratowanych.
Wśród GOPRowców tam hasło "harcerze"= duże kłopoty.
To jest wyssana z palca hecpropaganda. Największy kłopot dla GOPR i TOPR od dawien dawna stanowią narciarze i turyści indywidualni. Jest o tym głośno w mediach. Jakoś ani w radio ani w telewizji czy prasie nie było nigdy mowy o tragicznych wypadkach w górach, których ofiarami by byli harcerze. Jestem pełen podziwu jakie to bajki potrafi wymyślać lobby przewodników (nie mylić ze stopniem instruktorskim w ZHP) dla podbudowania własnych racji.
SeFer pisze:To 1000m magiczne było takim sposobem uregulowania tego, niezbyt trafionym, ale koniecznym.
Jak widać nie zawsze przestrzegane, co miało kilkukrotnie tragiczne zakończenie np. wycieczka z Tychów.
Wiadomo, że był to wypadek w ekstremalnych warunkach zimowych i narażenie ludzi na niebezpieczeństwo było ewidentne. Jak się okazuje - nawet śmierć ludzka nie jest tu jednak żadnym tabu. Od samego początku ten nietypowy wypadek w Tatrach bez opamiętania wiadoma hucpa przewodnicko-parkowa nadużywa w postaci "argumentu troski o bezpieczeństwo" do umocnienia własnych interesów. No i mamy teraz, ach jak pięknie: w Tatrach latem, na asfaltowej drodze do Morskiego Oka odbywają się "polowania" na prowadzących grupy bez uprawnień z nakładaniem na nich kar administracyjnych, harcerze są zmuszani do zatrudniania w obsłudze obozów górskich ludzi "z zewnątrz", którym muszą zapewnić nocleg, wyżywienie i w wielu przypadkach odpowiednią zapłatę. I taka forma wymuszania haraczu na pewno nie jest uczciwa!
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 04 maja 2007, 08:22

lech pisze:
SeFer pisze:Po prostu żeby być międzynarodowym przewodnikiem, trzeba najpierw uzyskać polskie uprawnienia - bez tego nie zostaniesz dopuszczony do kursu UIMLA nawet.
Czyli wg Ciebie każdy mieszkaniec Europy musi najpierw uzyskać polskie uprawnienia aby zostać dopuszczony do kursu UIMLA. No nie rozśmieszaj mnie!!!
Przepraszam, ale czuję się jakbym rozmawiał z jakimś automatem, nie umiejącym nic innego powtarzać jak swoją bajeczkę o "pieczątce z pyry".
Żeby zostać członkiem UIMLA musisz mieć juz uprawnienia przewodnickie kraju z którego pochodzisz- jest taka zasada , bowiem na podstawie umów po prostu UIMLA jest ZRZESZENIEM różnych stowarzyszeń przewodnickich w krajach członkowskich.
Tak, więc żeby zostać Przewodnikiem UIMLA musisz być przewodnikiem górskim kraju z którego pochodzisz, jeśli zostaniesz obywatelem Irlandii- proszę bardzo droga wolna.
lech pisze:To jest wyssana z palca hecpropaganda. Największy kłopot dla GOPR i TOPR od dawien dawna stanowią narciarze i turyści indywidualni. Jest o tym głośno w mediach. Jakoś ani w radio ani w telewizji czy prasie nie było nigdy mowy o tragicznych wypadkach w górach, których ofiarami by byli harcerze. Jestem pełen podziwu jakie to bajki potrafi wymyślać lobby przewodników (nie mylić ze stopniem instruktorskim w ZHP) dla podbudowania własnych racji.
Zarzucasz w takim razie kłamstwo ratownikom Grupy Podhalańskiej GOPR??
Czy dla Ciebie wypadek jest tylko wtedy gdy jest tragiczny?? Krew się leje i trup ściele się gęsto, co??
Dziękuję bardzo , ale z kimś tak nie poważnym nigdy bym nie poszedł w góry.
Informuję Ciebie ,że w samej GP GOPR jest notowane ok. 3000 rocznie wypadków.
Prasa się nimi nie zajmuje , ponieważ ratownicy są od tego żeby ratować , a nie paradować przed kamerą.
W większości są to wychłodzenia i zaginięcia i właśnie w takich wypadkach nader częstymi uczestnikami są harcerze- telewizja się tym nie zajmuje- jeśli jesteś ciekaw to jest strona GP GOPR(na , której szkoleniu byłem)- http://www.gopr-podhale.pl/ .
Skontaktuj się z nimi. Szkolenie miało tytuł "W Górach Bezpiecznie " i było autorstwa Pawła Koniecznego.
Stąd w GOPR jak i na bazach namiotowych/ schroniskach harcerze mają opinię słabych piechurów pod względem techniki poruszania się po górach.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2007, 08:33 przez SeFer, łącznie zmieniany 1 raz.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 04 maja 2007, 08:56

SeFer pisze:Przepraszam, ale czuję się jakbym rozmawiał z jakimś automatem, nie umiejącym nic innego powtarzać jak swoją bajeczkę o "pieczątce z pyry".
Widać nie rozumiesz tej prostej aluzji i jesteś wyjatkowo odporny na fakty. Zatem zapytam "łopatologocznie", bo inaczej widac nie dociera: Czy musisz w kółko powtarzac swoje bajeczki o międzynarodowych uprawnieniach uprawnieniach górskich w Polsce? Odpowiedz, czy przewodnik górski z Irlandii zrzeszony w UIMLA albo nasz rodzimy przewodnik tatrzański może legalnie prowadzić wycieczki na taką na przykład podwrocławską Ślężę? Czy legitymacja przewodnika UIMLA jest w Polsce honorowana czy też wg polskiego chorego prawa ich legitymacje na tym terenie mają jednak takie same znaczenie jak własnorecznie wykonana flamastrem legitymacja wszechprzewodnika ostemplowana pieczątką z pyry?
SeFer pisze:Stąd w GOPR jak i na bazach namiotowych/ schroniskach harcerze mają opinię słabych piechurów pod względem techniki poruszania się po górach.
To jest tylko Twoja chora opinia oparta na plotkach i fałszywych domysłach. Widać, że poprzez związanie się ze środowiskiem krakowskich przewodników uległeś jakiejś obłędnej indoktynacji. Pełniłem wiele lat służbę w WOP na granicy w górach powyżej 1000 m n.p.m., m.in. w Karkonoszach i MasywieŚnieżnika (Sudecka Brygada WOP) i w żadnym razie nie podzielam takiej opinii o harcerzach. Przeciwnie, nigdy nie sprawiali służbom ratowniczym kłopotu. Również nie podzielają takiej opinii GOPR-owcy, z którym WOP współpracował w czasie akcji ratowniczych.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 04 maja 2007, 09:10

lech pisze:
SeFer pisze:Stąd w GOPR jak i na bazach namiotowych/ schroniskach harcerze mają opinię słabych piechurów pod względem techniki poruszania się po górach.
To jest tylko Twoja chora opinia oparta na plotkach i fałszywych domysłach. Widać, że poprzez związanie się ze środowiskiem krakowskich przewodników uległeś jakiejś obłędnej indoktynacji. Pełniłem wiele lat służbę w WOP na granicy w górach powyżej 1000 m n.p.m., m.in. w Karkonoszach i MasywieŚnieżnika (Sudecka Brygada WOP) i w żadnym razie nie podzielam takiej opinii o harcerzach. Przeciwnie, nigdy nie sprawiali służbom ratowniczym kłopotu. Również nie podzielają takiej opinii GOPR-owcy, z którym WOP współpracował w czasie akcji ratowniczych.
Przepraszam, ale o ile znam historię Wojska Ochrony Pogranicza były one jednostką wojskową podlegającą Ludowemu Wojsku Polskiego- a więc wojsk za czasów PRL.
Dla młodszych druhów->http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojska_Ochrony_Pogranicza
Chciałbym zauważyć, że rozmawiamy o stanie teraźniejszym , a nie 40 lat temu.
Tempora mutantur et nos mutantur in illis
Obecnie GOPRowcy mają inne zdanie, które zostało mi przekazane w czasie tego szkolenia.
Nazwisko szkoleniowca i grupę GOPR podałem, można się skontaktować z nimi.
Prosiłbym bardzo bez mocnych słów.
Cały czas na poparcie swoich wniosków podaję fakty, Ty natomiast sie ograniczasz to pustych zabiegów erystycznych i tzw. "wycieczek osobistych".
Ostatnio zmieniony 04 maja 2007, 09:22 przez SeFer, łącznie zmieniany 1 raz.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 04 maja 2007, 09:44

SeFer pisze:Chciałbym zauważyć, że rozmawiamy o stanie teraźniejszym
Jeśli chodzi o czas teraźniejszy wiadomo, że ZHP stale się rozwija i większości drużyn sprawnościowych przy organizacji i poprowadzieniu na przykład letniego obozu wędrownego przez Masyw Śnieznika czy grzbietem Karkonoszy absolutnie do niczego nie jest potrzebny zawodowy przewodnik górski. Tak samo nie potrzebują go aby przejść przez rezerwat przyrody w szczytowej partii Ślęży. Widać nie masz pojęcia czym jest harcerstwo i skauting. Harcerze i instruktorzy harcerscy nie mają być mazgajami i przyzwyczajać się do prowadzenia niemal wszędzie "za rączkę" jak małe dzieci z przedszkola. Czescy skauci na przykład nie muszą chodzić po górach z przewodnikiem i dają sobie świetnie radę. Propozycja zrobienia przez instruktorów harcerskich zawodowych uprawnień przewodnika turystycznego jest wyjątkową niedorzecznością, zważywszy że dostępność do tego zawodu jest w Polsce bardzo ograniczona.
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 04 maja 2007, 10:06

lech pisze:zważywszy że dostępność do tego zawodu jest w Polsce bardzo ograniczona.
Na czym opierasz swoją tezę?? Kursy przewodników górskich organizowane są nawet w Gdańsku, a więc skromne 800km od gór.
Na przykład w Krakowie co roku są organizowane kursy beskidzkie przez SKPG Kraków- www.skpg.krakow.pl - kończy je co roku od 30 do 40 osób zdając egzamin państwowy.
Dochodzą do tego kursy PTTKowskie i np. Kursy SKPG Harnasie, SKPB Warszawa i Katowice, Rzeszów, SKPS z Wrocławia itp.
Razem co roku przybywa ok.150 -200 osób- przewodników rocznie.
Patrząc na to, że mamy 3% powierzchni pokryte przez góry jest ich dość sporo.
Obecnie na samym kursie SKPG Kraków szkoli się kolejnych 5 harcerzy z naszej Chorągwi.
Powtarzam mówimy o tym co jest , a nie co było.
Ostatnio zmieniony 04 maja 2007, 10:08 przez SeFer, łącznie zmieniany 1 raz.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 04 maja 2007, 10:17

Jeżeli przewodnik tatrzański I klasy, posiadający na dodatek międzynarodowe uprawnienia UIMLA nie może połazić z turystami po Bieszczadach to rzeczywiście jest to zupełnie bez sensu.
Paweł Dobosz

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Turystyka”