Tylko z eskortą

forum harcerskich drużyn turystycznych
turystyka.zhp.pl
Zablokowany
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 gru 2006, 20:59

Ale jesteś .... dziwny.
Każdy kto twierdzi że na przejście z Szyndzielni na Klimczok czy na Błatnią trzeba mieć przewodnika jest chyba eee jak to na śląsku mówią ? ... niemadry...
PRZEPISY SĄ ZŁE i durnowate. Góry nie kończą sie na Tatrach i nie wszędzie są tak wymagajace, a właściwie to prawie nigdzie. Poza małymi wyjatkami jazda zaczyna sie powyżej 1500 mnp i taka jest prawda.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 12 gru 2006, 21:31

SeFer pisze:Powiem tak, jak CI się tak bardzo nie podoba to idź zrób kurs i chodź z wycieczkami za darmo, a nie produkuj spamu...
Przepisy są dobre, ba ja nawet bym ja zaostrzył(np. Orla tylko z przewodnikiem, z wyłączeniem taterników. ).
Cóz Ty tak nienawidzisz Przewodników...
Nienawidzę? Coś Ci się chyba kompletnie pomyliło. Bym musiał nienawidzić własnej Żony i kolegów przewodników z Klubu Sudeckiego z Poznania, któremu prezesuję, albo z Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego, którego jestem wieloletnim członkiem. Krytykuję durne przepisy i mam ku temu podstawy. Jeśli uważasz, że przepisy są dobre, to zamiast posługiwać się prymitywną demagogiczną argumentacją wyjaśnij mi proszę, co takiego niebezpiecznego jest na przykład latem (!!!) na Magurze Wątkowskiej i w innych parkach narodowych czy rezerwatach przyrody (także poniżej 1000 m n.p.m.), przez które wiodą szlaki turystyczne, że przepis dotyczący bezpieczeństwa nakazuje tam chodzić z tylko z zawodowym przewodnikiem górskimdla bezpieczeństwa właśnie, a nie nakazuje tego samego poza parkami i rezerwatami? Postaraj się nas o tym przekonać.

Dla jasności dodam, że Rozporządzenie RM z 1997 r. z zapisem: "Wycieczki piesze lub narciarskie na terenach górskich, leżących na obszarach parków narodowych i rezerwatów przyrody oraz leżących powyżej 1000 m n.p.m., mogą prowadzić tylko górscy przewodnicy turystyczni", jest rekordowym polskim kuriozum na miarę Księgi Guinessa i w większości dosłownie zerżniętym oraz nieco rozszerzonym PRL-owskim Zarządzeniem Przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Sportu z dnia 29 czerwca 1985 r. w sprawie warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach (MP nr 30, poz. 208 z 1985 r.), które zostało formalnie anulowane na mocy Ustawy Konstytucyjnej z uwagi na jego sprzeczość z tą ustawą. Jak to się stało, że wskrzeszono "trupa", który w trakcie przemian ustrojowych przełomu lat 80-tych i 90-tych został - jak wydawać się mogło - ostatecznie pogrzebany?

Lech Rugała

przewodnik GOT PTT, przodownik turystyki górskiej PTTK
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.prv.pl
Wielkopolski Klub Przodowników Turystyki Górskiej PTTK - http://wkptg.poznan.pttk.pl/
Oddział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 13 gru 2006, 00:24

skoro zapis jest niezgodny to można wysłać list do rzecznika praw obywatelskich i powinien zgłosić to do Trybunału Konstytucyjnego i wsio. Czy GK nie może tak zrobić?
Darek
już były drużynowy

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 13 gru 2006, 07:47

d@rek pisze:skoro zapis jest niezgodny to można wysłać list do rzecznika praw obywatelskich i powinien zgłosić to do Trybunału Konstytucyjnego i wsio. Czy GK nie może tak zrobić?
Mija właśnie kolejna rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Niestety pokłosie tamtych czasów zbieramy do dziś. Kiedy po 13 grudnia władze trochę "odpuściły" na Śnieżkę na przykład można było wchodzić tylko grupie z przewodnikiem sudeckim, upoważnionym przez ówczesną władzę. Potem wprowadzono inne jeszcze ograniczenia, oficjalnie niby "dla bezpieczeństwa", a które tak naprawdę były podyktowane decyzjami politycznymi. Do dziś w zakresie obowiązku chodzenia grup w eskorcie państwowego przewodnika w polskich górach nic już nie odpuszczono. Tekst obecnego Rozporządzenia RM z 1997 r. jest niczym innym, jak dosłownie zerżniętym oraz nieco rozszerzonym dawnym PRL-owskim Zarządzeniem Przewodniczącego Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Sportu z dnia 29 czerwca 1985 r. w sprawie warunków bezpieczeństwa osób przebywających w górach.

Po przemianach ustrojowych miał zapanować "nowy system", szanujący wolności i prawa obywatelskie, a tymczasem w turystyce widać dokładnie ten sam system zastraszania ludzi. Wydawanie w Polsce ministerialnych zarządzeń oraz wprowadzanie coraz to nowych i ostrzejszych nakazów względem poruszania na szlakach, znajduje się nadal w gestii osób kierujących się przestarzałymi, z minionej "epoki" schematami, kiedy to wszystko dało się zaparagrafowac i obwarować ściśle podpunktami, równocześnie otwierając tym samym drogę kombinatorom i "kręgom uprzywilejowanym" i umożliwiając im dorwanie się do "koryta"...

Kodeks wykroczeń, art. 60(1) (67) stanowi:
"§ 4. (69) Kto:
1) wykonuje bez wymaganych uprawnień zadania przewodnika turystycznego lub pilota wycieczek (...)
- podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny."


Cytowany wyżej zapis w kodeksie wykroczeń i inne towarzyszące mu przepisy około turystyczne aktualnie obowiązują i faktycznie uderzają w społeczną działalność stowarzyszeń programowo zajmujących się turystyką i krajoznawstwem. Gdyby ten i inne przepisy przestrzegać w pełni, byłaby to katastrofa. Ale i tak dzięki nim zniszczono resztki szkolnych klubów sportowych, szkolnych klubów PTTK i zachwiano podstawami działania wielu organizacji, firm i prywatnych osób.

W Polsce tworzy się chore prawo, które rzekomo ma sprawy porządkować, ale je komplikuje. Zabija się w ten sposób swobodną turystykę, którą dało się uprawiać nawet za czasów głębokiej komuny. Dzisiaj Karol Wojtyła prowadzący grupy młodzieżowe w góry byłby przez takie prawo uznany za przestępcę! Wszak chodzili sami, bez przewodników...

Na szkodliwość istniejących przepisów zwrócił uwagę na posiedzeniu parlamentu senator z Wielkopolski poprzedniej kadencji, Włodzimierz Łęcki. Dlatego pozwolę sobie poddać pod rozwagę ten oto fragment jego wypowiedzi:

"Mam więc pytanie do pani minister i prosiłbym o odpowiedź na piśmie: czy osoba, która oprowadza wycieczkę, ale nie pobiera z tego tytułu wynagrodzenia, działa legalnie? Bo są różne interpretacje dotyczące tej materii, a jest to bardzo istotne dla działania organizacji społecznych, między innymi PTTK. W niektórych regionach interpretuje się to w ten sposób, że praca przewodnika jest pracą zawodową, do której należy mieć określone uprawnienia i wówczas można oprowadzać za wynagrodzeniem. Ale jest wiele osób, które pełnią w PTTK funkcje przodowników turystyki pieszej czy instruktorów krajoznawstwa, a zdaniem niektórych urzędników społeczne pełnienie funkcji przewodnika jest w kontekście ustawy o usługach turystycznych zabronione." (źródło: http://www.senat.gov.pl/k5/dok/sten/056/13.HTM#A00061 )

Załącznik do uchwały Sejmu RP z dnia 30 lipca 1992 r. - Regulamin Sejmu RP (tj. MP 1998 Nr 44, poz. 618 z późn. zm.) stanowi, że do zakresu działania Komisji Gospodarki należą sprawy polityki gospodarczej, a w szczególności: (...) , sprawy turystyki oraz sprawy ochrony przed działaniem monopoli, w szczególności monopoli naturalnych, zapewniania wolności konkurencji na rynku, zasadności koncesjonowania zawodów i działalności gospodarczej, przeciwdziałania monopolizacji oraz ochrony praw konsumenta.

Zadaniem różnych stowarzyszeń jest, aby z takimi jak wyżej, i setkami podobnych uwag i zapytań skierować się do osób publicznych odpowiedzialnych za podejmowane decyzje, za stanowienie takiego a nie innego prawa. Jak rozumiem, w tym konkretnym przypadku jest to zadanie dla organizacji społecznych programowo zajmujących się turystyką.

Klub Sudecki z Poznania już to zrobił, kierując liczne pisma do władz z protestem przeciwko kuriozalnym przepisom zabijającym turystykę wędrówkową w polskich górach. A Związek Harcerstwa Polskiego?

Lech

Strona Klubu Sudeckiego z Poznania - http://kspoz.prv.pl/
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 gru 2006, 10:08

SeFer pisze:Powiem tak, jak CI się tak bardzo nie podoba to idź zrób kurs i chodź z wycieczkami za darmo, a nie produkuj spamu...
Przepisy są dobre, ba ja nawet bym ja zaostrzył(np. Orla tylko z przewodnikiem, z wyłączeniem taterników. ).
Cóz Ty tak nienawidzisz Przewodników.. Jak ci się nie podoba to nie musisz chodzić po górach, wszak to tylko 3% powierzchni kraju.Masz niziny całe dla siebie, voila !!! idź tam i nie truj 4liter innym.
(...)
Rozumiem, że skończyły się argumenty merytoryczne.

Atakuj poglądy, nie ludzi.

To jest forum dyskusyjne, więc możemy sobie dyskutować o problemach harcerskich. Chcesz zamknąć dyskusję chyba tylko dlatego, że nie masz argumentów. To trochę mało, zeby zamknąć wątek.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 gru 2006, 10:11

lech pisze:Zadaniem różnych stowarzyszeń jest, aby z takimi jak wyżej, i setkami podobnych uwag i zapytań skierować się do osób publicznych odpowiedzialnych za podejmowane decyzje, za stanowienie takiego a nie innego prawa. Jak rozumiem, w tym konkretnym przypadku jest to zadanie dla organizacji społecznych programowo zajmujących się turystyką.

Klub Sudecki z Poznania już to zrobił, kierując liczne pisma do władz z protestem przeciwko kuriozalnym przepisom zabijającym turystykę wędrówkową w polskich górach. A Związek Harcerstwa Polskiego?
Na bodaj pierwszym w tej kadencji posiedzeniu Rady Naczelnej zwrócił uwagę na problem ustawy o usługach turystycznych Rafał Socha z chorągwi wielkopolskiej. Poprosił nawet GK o działania w tej sprawie.

Dowiem się co już zostało zrobione i odpiszę Ci na priv.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 13 gru 2006, 16:48

SeFer pisze:Powiem tak, jak CI się tak bardzo nie podoba to idź zrób kurs i chodź z wycieczkami za darmo, a nie produkuj spamu...
Cóz Ty tak nienawidzisz Przewodników.. Jak ci się nie podoba to nie musisz chodzić po górach, wszak to tylko 3% powierzchni kraju. Masz niziny całe dla siebie, voila !!! idź tam i nie truj 4liter innym.
Uważam że Twoja wypowiedź jest skandaliczna w formie i w treści. Chyba nie orientujesz się zupełnie jak wyglądają kursy przewodnickie, jaka jest ich dostęponość i jaka cena. Jest zupełnym absurdem proponowanie by człowiek który od czasu do czasu chce społecznie zorganizować niekomercyjną wycieczkę w góry, musiał robić kurs dla profesjonalistów. To tak jakby chcąc zbierać grzyby w lesie musiałbyś zostać zawodowym botanikiem.

Zajmujesz się oficjalnie w ZHP sprawami turystyki, nasza organizacja boryka się z problemami utrudniających nam obozownictwo i wędrowanie przepisów. Na tym tle uważam że Twoja wypowiedź jest sprzeczna z duchem harcerstwa i duchem społeczeństwa obywatelskiego. ZHP powinien dążyć do odblokowywania biurokratycznych barier hamujących aktywność obywatelską, tymczasem Ty wypowiadasz się w pełni po linii komercjalizacji i biurokratyzacji turystyki. Mnożenie kolejnych wymogów uprawnień, barier, licencji i certyfikatów w turystyce (i nie tylko w turystyce) nie słuzy niczemu innemu jak tylko prywatnemu interesowi ludzi którzy te bariery ustanawiają.
SeFer pisze:Przepisy są dobre, ba ja nawet bym ja zaostrzył(np. Orla tylko z przewodnikiem, z wyłączeniem taterników. ).
Proponuję dalej: zamknijmy góry w ogóle, ogródźmy lasy, ogródźmy jeziora drutem kolczastym. Zostawmy tylko kolejkę na Kasprowy i Gubałówkę. Harcerzom też zakażmy wstępu do lasów, najlepiej niech w ogóle siedzą w domach i oglądają góry na kanale Discovery, bo tak bezpieczniej.
SeFer pisze:Nie odrwacaj kota ogonem, ze świeczką można szukać instruktora harcerskiegio znającego podstawy , powtarzam podstawy metodyki prowadzenia wycieczek górskich, .
Taaak? Ze świeczką? A ja znam osobiście conajmniej kilkunastu (w stosunkowo wąskim kręgu znajomych) sam też mam podstawy by się uważać za takowego.

Poglądy Lecha wyrażone w tym wątku uważam za w pełni uzasadnione.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 gru 2006, 18:10

No cóż Lucumonie nic dodac nic ująć.

ps.

Ciekawa sprawa Leśni czy to ze Śląska czy z Wielkopolski widzą wiele spraw tak samo :D

Pozdrawiam Ciepło
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 13 gru 2006, 22:38

(...)
Ostatnio zmieniony 13 gru 2006, 22:41 przez SeFer, łącznie zmieniany 1 raz.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 13 gru 2006, 23:01

(...)
Hej...
Ostatnio zmieniony 13 gru 2006, 23:02 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 13 gru 2006, 23:58

Witam,

Z tego, co się orientuję to zgodnie z prawem uprawnienia przewodnika powinny posiadać także osoby oprowadzające grupy po takich miastach, jak:
- Gdańsk, Gdynia, Sopot
- Katowice (wraz z GOP)
- Kraków
- Lublin
- Łódź
- Poznań
- Szczecin
- Toruń
- Warszawa
- Wrocław

jak również organizatorzy turystyki powinni zapewnić tzw. przewodnika terenowego w parkach narodowych, krajobrazowych i rezerwatach udostępnionych do ruchu turystycznego, jeżeli program imprezy obejmuje zwiedzanie tych miejsc, itd..
(Rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 17 stycznia 2006 w sprawie przewodników turystycznych i pilotów wycieczek)

Czyli nie tylko w górach przewodnik jest koniecznoscią..


pozdrawiam,
Paweł Dobosz

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 14 gru 2006, 06:54

Buahahaha. Czyli DEBILIZM się rozszerza. Właściwie wychodzi na to, że jak mi zastęp idzie do lasu to muszę im wynająć przewodnika (w końcu jestem na terenie GOP). Lobby przewodnikowskie już nie wie co ma jeszcze wymyslić. Jak sie nad tym zastanowić to trzeba rozwiązać drużyne bo nie bardo interesuje mnie łamanie przepisów ani "harcerstwo" świetlicowe.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

lech
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 10 paź 2005, 10:39
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lech » 14 gru 2006, 13:44

Lucumon pisze:Proponuję dalej: zamknijmy góry w ogóle, ogródźmy lasy, ogródźmy jeziora drutem kolczastym. Zostawmy tylko kolejkę na Kasprowy i Gubałówkę. Harcerzom też zakażmy wstępu do lasów, najlepiej niech w ogóle siedzą w domach i oglądają góry na kanale Discovery, bo tak bezpieczniej.
To już widzą chyba wszyscy: od jakiegoś czasu daje się zauważyć w naszym kraju cholerne zawężanie przestrzeni wolności człowieka, a przestrzeni do swobodnego uprawiania turystyki i wędrownictwa, co nas najbardziej tu powinno interesować, w szczególności. A dzieje się to głównie poprzez zaostrzanie przepisów tzw. prawa i nadmiernej monopolizacji będącej skutkiem nacisku różnych grup lobbystów.

Proponuję w tym miejscu lekturę ciekawego artykułu => http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... 90353.html
Lech

Wielkopolska Komisja Turystyki Pieszej - http://wktp.pttk.pl/
Klub Sudecki z Poznania - http://kspoz.webpark.pl/
Odział Poznański PTT - http://pttpoz.republika.pl/

orite
Starszy użytkownik
Posty: 222
Rejestracja: 13 mar 2005, 21:58
Lokalizacja: 5 DHS "Feniks"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: orite » 14 gru 2006, 14:23

wracając do tematu rozporządzenia powyżej.

Czy ktoś, kto lepiej odemnie orientuje się o statusie prawnym ZHP może się wypowiedzień na temat tego, czy spełniamy warunki do bycia organizatorem turystyki w rozumieniu ustawy o usługach turystycznych, która stwierdza, że jest nim "Art. 3, 5) organizator turystyki - przedsiębiorca organizujący imprezę turystyczną,", z czego "przedsiębiorcę należy definiować przez ustawę o swobodzie działalności gospodarczej.

Bo jeśli w rozumieniu ustawy o usługach nie jesteśmy organizatorem turystyki, to przepisy dotyczące przewodnika terenowego możemy sobie (moim zdaniem) odpuścić (w przeciwieństwie do przewodników miejskich).

pozdrawiam,
Meggy Pomorska
aktywnie zwiedzająca z harcerzami Trójmiejski Park Krajobrazowy i nie mająca zamiaru za to płacić ;)
Idę by dotrzeć, wręcz idę by iść - czynność jest skutkiem, przyczyną jest myśl...

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 14 gru 2006, 15:31

Słuszna uwaga. Moim zdaniem, akurat w przypadku imprez harcerskich opieka przewodnika terenowego nie jest wymagana. Tak się jednak składa, że ZHP prowadzi również działalność gospodarczą (w tym turystyczną) i jest wpisany do rejestru przedsiębiorców. Prawdopodobnie zaliczyć tu można wszelkie obozy i kolonie dla niezrzeszonych, na których zarabiają nasze hufce i chorągwie.

Warto by w tym momencie zwrócić uwagę na inny problem. A mianowcie na to, że do organizowania komercyjnych imprez turystycznych konieczne jest zarejetrowanie przedsiębiorcy w Centralnej Ewidencji Organizatorów i Pośredników Turystycznych. A to wiąże się z koniecznością spełnienia konkretnych warunków. Jednym z nich jest obowiązek posiadania specjalnego ubezpiecznia lub gwarancji bankowej. ZHP taką gwarancję posiada ale jej ważność upływa 31 XII 2006 roku. Składka na takie ubezpieczenie do najniższych nie należy. Dla średniej wielkości biura podrózy jest to koszt pomiędzy kilka a kilkadziesiąt tysięcy Euro rocznie. Kwota zależy głównie od skali prowadzonej działalności (min. liczby uczestników imprez turystycznych).

Nie mam pojęcia, ile za gwarancję ubezpieczeniową płaci ZHP ale akurat nie o to mi teraz chodzi. Problemem moim zdaniem jest to, że w momencie uzyskania osobowości prawnej przez chorągwie staną się one niezależnymi przedsiębiorcami m.in. organizującymi imprezy turystyczne. I to one będą musiały znaleść niemałe w sumie środki, żeby opłacić składki na ubezpieczenie lub gwarancję. Nie jestem pewien, czy nasze władze są tego świadome i czy będą w stanie wygaspodarować takie pieniądze.
Paweł Dobosz

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Turystyka”