Rozpoczęcie działalności HSG

forum drużyn Harcerskiej Służby Porządkowej, Harcerskiej Służby Granicznej i Harcerskiej Służby Ruchu Drogowego hsp.zhp.pl
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 02 paź 2008, 13:26

Tylko po co ustalać odgórnie jakiś związkowy standard? Czemu nie może ustalić sobie tego drużyna z instruktorem uprawnionym do prowadzenia kursów? Przecież to oni będą się uczyć samoobrony, oni będą się bronić i oni mają wiele pytań. Możesz stworzyć propozycję programową z wyjaśnieniem swoje wizji/komcepcji na prowadzenie zajęć. Ale po co system? Po systemie co dalej? Instrukcja zakazująca kursów innych niż zgodne z tym systemem? Znowu pójdziemy w papierki. A po co?

Celowo wymieniłem sztuki walki po to, aby Ci uświadomić, że pomimo tego iż harcerze się ich uczą i je znają, to wcale nie napadają ludzi na ulicy i też w samoobronie nie odrywają napastnikowi głowy... Nadmierna więc ostrożność i decydowanie za drużyny, czy harcerzy, nie wydaje się więc właściwą drogą. Przestępcy nie biorą się z klubów sztuk walki. Kluby sztuk walki nie uczą napadania ludzi. To przestępcy co najwyżej wykorzystują to, czego gdzieś się nauczyli, ale jest to ich świadoma decyzja i znają jej konsekwencje.

Ustosunkowując się do wskazanego posta, w żadnym wypadku nie obawiam się, że nasi harcerze będą mieli problemy z prawem, gdy się będą bronić. Wierzę, że w czasie ewentualnej sprawy w sądzie sędzia zrozumie powody takiego, a nie innego zachowania biorąc pod uwagę to, że są harcerzami, uczyli się jak się bronić oraz kiedy i to oni byli ofiarami napadu. Jeśli nie wierzysz w sprawiedliwe decyzje sędziów, to masz kolejny temat do "rozmowy" z ryniem jako przedstawicielem tego "zawodu". Ale Twoje osobiste przekonania na ten temat nie powinny wpływać na tworzenie propozycji programowych z zakresu samoobrony.

Nie boję się też, że harcerze zaczną wykorzystywać to, czego się nauczyli przeciw innym. Tak jak nie wykorzystują harcerskich finek przeciw innym i tak jak nie strzelają z wiatrówek do przechodniów po zbiórce na strzelnicy... Przestępcy, złoczyńcy, agresorzy, stanowią niewielką część społeczeństwa. I to my jako wychowawcy mamy wpływ na to jak mały. Jeśli stworzymy dzieciakom mozliwość rozwoju, będziemy ich wychowywać, to z naszych drużyn nie będą wychodzić bandyci. Żeby nie było zbyt teoretycznie i ogólnie... Przez wiele lat prowadzisz drużynę. Ilu z Twoich byłych harcerzy ma problemy z prawem? Ilu z nich siedzi? A przecież w swojej drużynie miałeś tyle zajęć, które można spokojnie wykorzystać przeciwko innym ludziom... Jednak harcerze tego nie robią, bo przyświecają im inne wartości...

A skoro mówisz o szacunku i czytaniu... Fajnie gdybyś się wypowiadał na tematy, o których masz pojęcie. Jak słusznie zauważyłeś, ja mieszkam w Wielkiej Brytanii. Więc wiem jak tu jest i jakie są różnice między tym krajem a Polską. Znam problemy, wiele spraw mi się nie podoba, ale też nie wszystko mogę i chcę zmienić... Ty mieszkasz w Polsce, więc nie pisz mi jak jest w Wielkiej Brytanii i że się powinienem rozejrzeć...

Poza tym kto mówił o tożsamości pomiędzy znajomością samoobrony a pracą w firmie ochroniarskiej? Ja jestem po kursie samoobrony w systemie ESDS i nie pracuję w firmie ochroniarskiej. Harcerze uczestniczący w ostatnim z moich obozów również przeszli ten kurs i żaden z nich nie pracuje w ochronie. Co więcej, żaden z nich nie jest bandziorem i nie ma problemów z prawem. A sam program kursu był od początku do końca uzgodniony ze mną jako harcerskim wychowawcą, komendantem obozu. Prowadzący zajęcia robił to profesjonalnie i chętnie poleciłbym go innym harcerzom. Nie widzę więc potrzeby tworzenia żadnego nowego systemu...
Ostatnio zmieniony 02 paź 2008, 13:28 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2008, 14:11

Mariusz, nie mam siły pisać ci, że nie napisałem tego, co ty przeczytałeś. Zacznij czytać, nim napiszesz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 02 paź 2008, 16:58

sikor pisze:
Rafal pisze:Do kogo Ty pijesz Sikor?

Bo ja się chyba zgubiłem. Kto tu napisał, że pomaganie jest fe... ? Możesz cytat jakiś dać?

Rafał
Ej Rafał... ja nie piję ;)

To ogólna reakcja na trend "zmiękczający" w ZHP. Generalnie proobronni są fe, przemocą się brzydzimy itd...
Sikor, ja Ciebie podziwiam. Widzisz rzeczy, których inni nie widzą.
Czytamy te same fora i gazety więc powinnismy widziec te same trędy. Pewnie spotykamy innych ludzi na swej drodze i może one wpływają na postrzeganie trendów.

Mnie na przykład, szalenie interesuje gdzie jest ten trend "zmiękczający"? W ekipie non stop adventure? W Zimowej Watrze? I ponawawiam pytanie - kto i gdzie napisał, że proobronni są "fe". Mam wrażenie, że tworzysz sztuczne fakty, nigdzie indziej poza Twoim umysłem nie istniejące i w dodatku nazywasz je "trendem". Gdzie ten trend?

Co do brzydzenia się przemocą... Cos w tym dziwnego? Ty promujesz przemoc? Proponuesz dzieciom przemoc jako sposób rozwiązania problemu? Nie bardzo rozumiem czemu mamy się nie brzydzić przemocą? Co takiego szlachetnego i rycerskiego jest w przemocy?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 paź 2008, 21:00

Panowie, jeśli zamierzacie kłócić się nie na temat, to na innym podforum proszę :P
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 paź 2008, 22:53

Czepiasz się szczegółow Rafał. Czytasz na forum różne wątki więc nie wierzę, że nie wiesz o czym piszę. Nie sądzę by ta dyskusja zaprowadziła nas w sensowne miejsce więc... jeśli wygodniej Ci stwierdzić, że to się dzieje w moim umysle ... to niech Ci będzie. Zresztą to faktycznie nie to miejsce.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Nufek
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 19 sty 2008, 14:59
Lokalizacja: 25DWHSG Racibórz-Ocice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Nufek » 02 paź 2008, 23:12

słuchajcie ! temat zacząlem ja "nowicjusz" jakoś mi się wydaje że w większosci odbiegliście od istoty mojego problemu a te porozumienie pomiędzy GK a SG to tylko teoria na papierze jak większość hufców w ZHPie
Przepraszam ale to moje wnioski
A te mielenie mąki Maćku to nie sztuka walki tylko sztuka włażenia w dupę oficerom którzy i tak tą dupę mają gdzieś!
A co do szkolenia combat czy jak to nazywacie to musze nadmienić że są oficerowie przeszkoleni w SG na tyle dobrze że potrafią w wystarczającym dla moich podopiecznych pokoazać podstawy.Piszę to bo w calym tym nieszcześciu po kilku miesiącach włażenia w dupe dostaliśmy opiekuna drużyny z ramienia SG .A szczęscie polega na tym ze on nie ma pleców ale ma wiedzę którą nam przekazuje na zbiórkach.Teraz druzyna wspina sie na linach (co prawda w szkolnej sali gimnastycznej) mają ćwiczenia z samoobrony i nawet z TTI jak dla harcerzy z klas piątych to chyba wystarczy.pozdrawiam

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 paź 2008, 08:44

Zgadza się, Januszu, dlatego ja od kilku lat postuluję o nowe porozumienie. Niestety, na postulatach się kończy. Jeśli środowisko nie wypracuje lokalnego układu z jednostką SG jak to zrobił Białystok, to niewiele można. Nasze porozumienie jest po prostu nieaktualne i niezgodne z wieloma nowymi rozporządzeniami ministerialnymi. Choćby w kwestiach sprzętowych. Mamy w porozumieniu zagwarantowane przekazanie sprzętu, a minister spraw wewnętrznych i administracji wydał zakaz takich przekazań i koniec tematu.

Ja na swoim terenie, w Komendzie Głównej, o uznanie harcerstwa za partnera walczyłem kilka lat. Na dzień dzisiejszy jesteśmy traktowani jak partnerzy, ale to długie dzieje ile musiałem nad tym pracować. Zdecydowanie lepszy kontakt jest z MON i Policją, Nic nie jest dane, nic nie jest na zawsze.

Co do TTI, to jasne, że masz rację. Drużyny HSG i HSP tego, o czym pisałem nie potrzebują, bo dzięki kontaktom z SG i Policją to właśnie mają. Chodzi o pozostałych. Chodzi o to, by było oczywiste, jakie są harcerskie zasady w tej kwestii.
Nie mamy bowiem zamykać się w swojej specjalności na klucz, tylko realizując ją inspirować inne środowiska.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Nufek
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 19 sty 2008, 14:59
Lokalizacja: 25DWHSG Racibórz-Ocice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Nufek » 08 paź 2008, 10:37

Do Mariusza.

Czytałem twojego powyższego posta ,uważam że masz dużo racji w tym co napisałeś,bo przecież kto będzie lepiej znał potrzeby zastępów jak nie drużynowy.Z hufcami jest różnie,raczej bardziej się martwią utrzymaniem i dochodem .Jednak co do specjalizacji drużyn to uważam że trzeba tekiej różnorodnaści w naszym związku ponieważ przyciąga to tych ludzi którzy mają już gotowy plan na swoją przyszlość lub po prostu świetnie się czują w takiej drużynie czy zastępie, a także wiąże ludzi z grup zawodowych do dzialania i pracy z harcerzami.Chyba zdajesz sobie sprawę z tego że to wymaga jakieś regulacji która określi charakter drużyn specjalnościowych a bez inspektoratu lub jakieś komórki przy GK będziemy mieć burdel. Więc słusznie Maciek powinnyśmy zamiast narzekać to lepiej związać ręce i ruszyć do obrony tego co wartościowe
Ruch HSG został zapoczątkowany w latach 70tych może nie najciekawszych ale jednak w tych czasach żyli tacy sami jak my .I jak widzę ruch tan ciągle trwa więc chyba nie jest taki do bani ,co prawdo mało nas ale to w pewnym sensie elita.Każda specjalizacja wymaga większego nakładu pracy i czasu od drużynowych.Przecierz oprócz metodyki czy technik harcerskich trzeba wypełnić wymagania specjalizacji.

Kiedyś widziałem taki spot w telewizji polskiej sponsorowany przez unię europejską
było w nim mniej więcej tak:
" Szanujmy odmienność w różnorodności siła!"
z harcerskim pozdrowieniem CZUWAJ!
pwd.Janusz Tril HR Hufiec Ziemi Raciborskiej 25 DW HSG

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „HSG/HSRD/HSP”