Wykorzystanie asg na zbiórkach harcerskich -> temat kontrow

forum drużyn Harcerskiej Służby Porządkowej, Harcerskiej Służby Granicznej i Harcerskiej Służby Ruchu Drogowego hsp.zhp.pl
orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 27 maja 2008, 13:44

Jak ta dyskusja ma się do tego jak taka specjalność powinna być realizowana w ZHP? O ile jeszcze prawidłowa postawa przy strzelaniu jak najbardziej ale wzmianki o granacie, braku osłony itp.? Panowie - jeśli uważacie się za specjalistów w tych dziedzinach to na pewno jest dużo for na których mozna o tym podyskutować.

Czytają to ludzie którzy często nie potrafią odróżnić gdzie zaczyna się offtop a gdzie dyskusja na temat ASG w harcerstwie i później będzie że trzeba uczyć harcerzy metod penetracji budynków, tylko trzeba pamiętać o tym żeby mieć dobrą osłonę...

Czy na prawdę w temacie ASG głównym celem jest przygotowanie do pracy w jednostkach AT? Bo wydaje mi się że trochę się zapędzacie. IMHO podstawą pracy z ASG powinna być świadomość uczestników że nikt w harcerstwie nie nauczy Cię technik działania takich jednostek i świadomość organizatorów jakie właściwie cele przyświecają zajęciom z ASG(o których Maciek ładnie pisze, gdy nie wdaje się w dyskusje "specjalistyczne").

Może w końcu porozmawiamy o ASG jako sporcie a nie przedsionku do WP/SG/Policji?
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 maja 2008, 15:34

orcus pisze:Jak ta dyskusja ma się do tego jak taka specjalność powinna być realizowana w ZHP? O ile jeszcze prawidłowa postawa przy strzelaniu jak najbardziej ale wzmianki o granacie, braku osłony itp.? Panowie - jeśli uważacie się za specjalistów w tych dziedzinach to na pewno jest dużo for na których mozna o tym podyskutować.

Czytają to ludzie którzy często nie potrafią odróżnić gdzie zaczyna się offtop a gdzie dyskusja na temat ASG w harcerstwie i później będzie że trzeba uczyć harcerzy metod penetracji budynków, tylko trzeba pamiętać o tym żeby mieć dobrą osłonę...

Czy na prawdę w temacie ASG głównym celem jest przygotowanie do pracy w jednostkach AT? Bo wydaje mi się że trochę się zapędzacie. IMHO podstawą pracy z ASG powinna być świadomość uczestników że nikt w harcerstwie nie nauczy Cię technik działania takich jednostek i świadomość organizatorów jakie właściwie cele przyświecają zajęciom z ASG(o których Maciek ładnie pisze, gdy nie wdaje się w dyskusje "specjalistyczne").

Może w końcu porozmawiamy o ASG jako sporcie a nie przedsionku do WP/SG/Policji?
Danielu, specjalnie dla ciebie uprzejmie wyjaśniam, że:

1. fragment dotyczący postaw omawiał konkretne zdjęcie z "ćwiczeń" grupy asg i był egzemplifikacją tezy o tym, że grupy takie - wbrew przekonaniu ich członków - pod każdym względem są szkodliwe,

2. z punktu widzenia metody pracy z asg fragment ten był uzasadnieniem tezy, że istotą wykorzystania asg nie jest uczenie taktyki, tylko kształcenie charakteru,

3. kwestionowany przez ciebie offtop (dopisany przeze mnie w P.S., czyli właśnie odrębnie) wykazywał właśnie bezsens traktowania asg jako szkolenia przedwojskowego.

Czasem niektóre rzeczy nie są napisane wprost i łopatologicznie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

HARAM
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 24 sty 2009, 15:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: HARAM » 24 sty 2009, 16:08

Jestem ciekawy ile osób z tego wątku, co jest tak oporne na ASG było kiedykolwiek w tym środowisku, i tez ile osób to mówi ze ASG nie przydaje się w wojsku faktycznie w nim było, ja aktualnie jestem żołnierzem zawodowym, instruktorem ZHP oraz członkiem społeczności ASG i z całym przekonaniem może coś powiedzieć na temat kształtowanie i wychowanie młodych ludzi właśnie ASG, wyżej jest zamieszczone foto 24 MEU (DAWNEJ 24) to nie jest ekipa ASG tylko REKO i z skąd Jedrusie możesz wiedzieć czy są bez osłony może za nimi jest garstka ludzi, i przede wszystkim nie wiadomo, co oni robili może To był zwykły patrol może podejście pod budynek może to były czujki itp. Itd., ja przez ASG bardzo dużo nie nauczyłem i dużo nadal się uczę ASG to nie tylko strzelani w tylu RAMBO są tez strzelani milsim gdzie się siedzi w lesie 24-48 h gdzie się buduje bazę wypadowa gdzie się działa na tyłach wroga, uczy się bytowania, dla większości was ASG to bieganie po lesie z kawałkiem plastiku po lesie (gdzie się tez nie zgodzę, bo są repliki gdzie policja nie jest w stanie odruznic od oryginału) i nawalają do siebie, bardzo mało wiecie, o ASG dla mojego kumpla harcerz to jest ktoś kto chodzi po domach i sprzedaje ciasteczka , weszliście tez na temat AT . Ile znacie ekip AT takich z prawdziwego zdarzenia ja znam tylko parę bo parę jest w Polsce KRAKÓW SZCZECIN WROCŁAW ITP. I oni się nie strzelają tylko ćwiczą taktykę i ćwiczą z prawdziwymi ludźmi z AT zapraszam na stronę SPAT SZCZECIN . pozdrawiam wszystkich co się interesują ASG i jeśli kiedys będziecie w Bornym Sulinowie na zlocie militarny szukajcie w sztabie ZIÓŁKA ;)to sobie pogadamy

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2009, 16:22

Damian, ciekawie piszesz, ale jakbyś stosował takie drobne zabiegi jak choćby akapity, kropki, krótkie zdania, to byłoby ciekawiej. Mniej emocji, więcej spokoju.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

HARAM
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 24 sty 2009, 15:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: HARAM » 24 sty 2009, 16:33

uwierz jastem spokojny . a na forach ja zawsze tak pisze wazne jest przekazanie myśli a nie wygląd. Uwierz naprawde mnie poruszyło te stwierdzenia na NIE i całkowicie sie nie zgadzam z nimi , predzej napisałeś ze lepiej strzelać na strzelnicy pod okiem intruktora a kto powiedział ze w ASG ich nie ma , znam dużo żołnierzy , policji , nawet z ABW co sie bawią w ASG . znam tez ekipe z Darłowa ok 15 osób bawią sie w reko us-army i wszyscy są żołnierzami zawodowymi i moim zdanie gdyby harcerze mieli kontakt z taką grupą naprewno duzo by sie nauczyli.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2009, 16:35 przez HARAM, łącznie zmieniany 1 raz.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2009, 16:49

Damianie, dla czytelności przekazu i właśnie jasności przekazywanych myśli kluczową rolę odgrywa klarowność formy. Pomijając taki "drobiazg", że dbałość o formę jest wyrazem szacunku dla odbiorcy.
Jeśli jesteś żołnierzem zawodowym, jak piszesz, powinieneś wiedzieć, co to jest kultura sztabowa.
Mnie mundur nauczył właśnie dbałości o formę, czego także tobie życzę.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

HARAM
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 24 sty 2009, 15:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: HARAM » 24 sty 2009, 16:55

kultura sztabowa a życie osobiste to dwie inne rzeczy próbuje nie przynosić mojej pracy do domu , lecz nie zawsze mi się to udaje ;] . Chciałem ci tylko przybliżyć społeczność ASG i pokazać ze to je jest tak do końca jak myślisz . tak jak w ZHP są harcerze i psełdo harcerze nie wszystkich można mierzyć jedną miarą ;]
pozdrawiam i mam nadzieje ze kiedyś sie zobaczymy osobiscie i pogadamy

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2009, 17:16

Kultura, to kultura. :) Środowisko asg znam i wiem, że nie każdy jest w nim lamusem, ale środowisko to jako całość nie stawia sobie takich celów, jak my. Dla asgowców doskonałość we władaniu bronią jest celem samym w sobie. Dla nas środkiem do celu.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 24 sty 2009, 20:10

Widzisz, gdybyś to napisał w ten sposób:
Jestem ciekawy, ile osób z tego wątku, co jest tak oporne na ASG, było kiedykolwiek w tym środowisku? I też ile osób to mówi ze ASG nie przydaje się w wojsku faktycznie w nim było? Ja aktualnie jestem żołnierzem zawodowym, instruktorem ZHP oraz członkiem społeczności ASG i z całym przekonaniem może coś powiedzieć na temat kształtowanie i wychowanie młodych ludzi właśnie ASG. Wyżej jest zamieszczone foto 24 MEU (DAWNEJ 24). To nie jest ekipa ASG tylko REKO. I skąd Jedrusie możesz wiedzieć czy są bez osłony - może za nimi jest garstka ludzi? A przede wszystkim nie wiadomo, co oni robili. Może to był zwykły patrol, może podejście pod budynek, może to były czujki itp. Ja przez ASG bardzo dużo nie nauczyłem i dużo nadal się uczę. ASG to nie tylko strzelani w tylu RAMBO, są tez strzelani milsim, gdzie się siedzi w lesie 24-48 h, gdzie się buduje bazę wypadowa, gdzie się działa na tyłach wroga, uczy się bytowania.
Dla większości was ASG to bieganie po lesie z kawałkiem plastiku po lesie (gdzie się tez nie zgodzę, bo są repliki gdzie policja nie jest w stanie odruznic od oryginału) i nawalają do siebie. Bardzo mało wiecie o ASG. Dla mojego kumpla harcerz to jest ktoś, kto chodzi po domach i sprzedaje ciasteczka.
Weszliście tez na temat AT . Ile znacie ekip AT takich z prawdziwego zdarzenia? Ja znam tylko parę, bo parę jest w Polsce: KRAKÓW SZCZECIN WROCŁAW ITP. I oni się nie strzelają, tylko ćwiczą taktykę i ćwiczą z prawdziwymi ludźmi z AT zapraszam na stronę SPAT SZCZECIN .
Pozdrawiam wszystkich co się interesują ASG i jeśli kiedys będziecie w Bornym Sulinowie na zlocie militarnym, szukajcie w sztabie ZIÓŁKA ;)to sobie pogadamy
... to byłoby to znacznie czytelniejsze. I może ktoś by odpowiedział merytorycznie.
A poprawiłem tylko interpunkcję, nie tykając innych aspektów. Ja również byłem w wojsku, tyle że z poboru, a nie w służbie zawodowej. I w związku z tym w pełni się podpisuję pod uwagami Maćka. Język wojskowy powinien być lakoniczny, zwięzły, i komunikatywny. A to co napisałeś, komunikatywne nie jest, bo czytelnik się nie domyśla, gdzie początek a gdzie koniec zdania. Nie używasz znaków zapytania, a w wielu miejscach by się przydały. W wymianie poglądów na forum internetowym nie obowiązuje może "kultura sztabowa" ale na pewno obowiązuje komunikatywność. Pozdrawiam również.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Adrian Maruszak
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 10 sie 2009, 23:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Adrian Maruszak » 10 sie 2009, 23:48

Witam,

Przypadkiem zajrzałem na te forum i przeczytałem dyskusję, która się tutaj toczy. Natknęła mnie ona do wypowiedzenia mojego subiektywnego zdania - chociaż Harcerzem nie jestem. Jestem za to aktywnym "airsoftowcem".

Harcerstwo ma piękną historię i jeszcze piękniejsze ideały. Uczy młodych ludzi pokory, szacunku do siebie i do innych i przede wszystkim godnego postępowania w życiu. Rozumiem zatem, że autor określając środowisko ASG mianem patologicznego kierował się nie obrazą ludzi, którzy się bawią w ASG (gdyż większość naszego środowiska traktuje to jak zabawę) - lecz sposobem w jaki w większości podchodzimy do tej zabawy - czyli udajemy żołnierzy i to bez większego przygotowania w tej kwestii, wielu z nas naśladuje tandetne zachowania podpatrzone w niejednym filmie o wojnie, lub nieporadnie się kryje i gdyby to była prawdziwa wojna takie postępowanie nie dość, że byłoby niebezpieczne dla swoich kolegów i koleżanek to jeszcze bardzo ryzykowne w przypadku natrafienia na wroga.

Jednak my mamy świadomość, że to jest zabawa, właśnie po to jeździmy aby się pobawić, wyładować stres codziennego biurowego życia w pracy czy w domu. Spełniać nasze "chłopięce fantazje". Mamy też świadomość zasięgu naszych replik i świadomość, że trzymamy je w zły sposób czyli w taki że w przypadku prawdziwej broni połamałby nam bark a karabin sam za nas by celował.

W tym kontekście zgadzam się i nie widzę możliwości jakiejkolwiek asymilacji Harcerzy ze środowiskiem ASG - byłoby to dla harcerzy patologiczne i skrzywdziłoby ideały tanią komercjalizacją.

Nie widzę natomiast powodów dla której Harcerze nie mieli by wykorzystywać Replik ASG we własnym szkoleniu przy określonej z góry metodyce i opiece wychowawców. Oczywiście we własnym środowisku. Załóżmy, że te patologie, które wymieniłem zostaną wyeliminowane: Dowódca grupy (wychowawca) będzie pilnował, aby Harcerz odpowiednio trzymał replikę, słuchał rozkazów, działał w grupie. Nie udawał rambo zamiast tego uczył się pokory i poznawał historię własnej organizacji.

Jeszcze jedno - poznawanie taktyki AT przez Harcerzy uważam za chory pomysł, bieganie po budynkach z replikami także. Widzę jednak ogromne urozmaicenie zabaw Harcerskich w lesie.

Wiem, że ludzie boją się wszystkiego co nowe, a eksperyment ASG w środowisku Harcerskim może wydawać się zgubny. Pytanie tylko czy potomkowie Szarych Szeregów mają tylko czytać książki o ich poprzednikach? ASG zostało wymyślone w Japonii by szkolić wojsko na wypadek konfliktu zbrojnego ponieważ restrykcje narzucone na Japonię po II WŚ bardzo ograniczały szkolenia z bronią ostrą.

Myślę drodzy Harcerze, że waszym problemem nie jest odpowiedz na pytanie czy używać ASG w Harcerstwie. Pytanie na które szukacie odpowiedzi to kierunek w którym powinno iść Harcerstwo? Wychowywanie ludzi pogodnych, oczytanych i pozytywnych dla siebie i świata - kolejnego "pokolenia kolumbów" czy włączenie do tego wychowania idei zabijania ludzi czyli elementu agresji (nie ważne w jakiej formie)? W skautingu nie muszą zadawać sobie takiego pytania, tam każda forma agresji jest ideologicznie niepoprawna! Harcerze natomiast zostali naznaczeni przez historię, a ta jako główną ideę uznała Patriotyzm i obowiązek obrony Ojczyzny - tworząc na czas wojny z Harcerstwa organizację bojową.

Rozumiem, że ciężko jest z taką tradycją negować wszelaką formę agresji, "nauki zabijania w grze zespołowej", jednocześnie ucząc tylko idei miłości i szacunku do życia.

Pozdrawiam gorąco
Ostatnio zmieniony 11 sie 2009, 00:00 przez Adrian Maruszak, łącznie zmieniany 1 raz.

Coenus
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 15 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja: 1 Starszoharcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Coenus » 11 sie 2009, 08:11

Na początku tworzenia drużyny SH padł pomysł coby pobawić sie w ASG itd... do czasu az jeden z "inicjatorów" pomysłu nie pokazał nam "ran" jakie odniósł po strzale wykonanym przez jego ojca ... ojciec powiedzial mu ze jak chce sie bawic w asg to powinin wiedziec jakie sa minusy tej zabawy. dostał z czegos co udawało strzelbe srutową. jak wspomina z odleglosci okolo 5m. gdzies w okolice tylka ... jak to wygladało i jak bolalo wie kazdy kto porządnie z bliskiej odleglosci a ASG dostal...
sam dostalem od żonki z desert eagla plastikowego i MP5 ... dziekuje ;)
I bardzo szybko w druzynie temat ASG sie skonczył ...

Szczerze ja bym nie łączył ASG z Harcerzami lub HS ... Wędrownicy są starsi, czasem mądrzejsi, bardziej opanowani i odpowiedzialność mniejsza ...

A co do tradycji IIWS i szarych szeregów... wiecie jak dziś wygląda wojna partyzancka?
a wiecie jak sie trakuje partyzantów? do dzis mi kołacze w głowie tekst w Psów 2...
"i stała tam miska pełna ludzkich oczu, to sie pytam czy to sie nie psuje ? a on mi na to że NIE bo codziennie mają nowe" ... nie chciałbym żeby kiedykolwiek harcerz musiał ponownie byc partyzantem...

Do nauki poprawnego obchodzenia się z bronią długą i krótką, wystarczy jedno/dwa szkolenia i czasem trening ze strzelania. Moze to byc trening z uzyciem ASG.

A co do agresji. Pobudzanie jej w młodym człowieku, w stadium hormonalnej burzy, to nie najlepszy pomysł. Agresja moze jest dobra dla psa obronnego, ale nie dla człowieka kóry ma trzymać broń. Nie stawiam za to na równi agresji z adrenalina.
Harcerskie gry i "zabawy" pełne sa adrenaliny. Masa rywalizacji, duzo wyzwań, czesto "dobry strach" na sciance, linie, spiac w szałasie w obcym lesie ...
No i na koniec nie ma na kim "wyladowac agresji". Pracując w zastępie nie mamy "wrogów" to nasi przyjaciele a wyladowywanie agresji na kumplach ... nie potrzebne ;)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 sie 2009, 10:24

Coenus masz 99% racji. Ten 1% to sytuacja, kiedy twoi HS są już w grupie airsoftowej, w której poza strzelaniem do innych i małpowania USArmy nie uczą się zupełnie niczego. I im wolę raz na jakiś czas dać trochę airsoftu w wykonaniu harcerskim choćby po to, żeby choć trochę skorygować schizy wynikłe z udziału w ich grupie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Adrian Maruszak
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 10 sie 2009, 23:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Adrian Maruszak » 11 sie 2009, 14:09

Coneus tak zdarzają się kontuzje, na szczęście można je bardzo ograniczyć używając odpowiednich ochraniaczy, zasad na jakich się strzelamy i przede wszystkim nie strzelania się w budynkach (tam gdzie są bliskie odległości) - Mówię tutaj o różnych dodatkowych zasadach jakie wprowadzają sobie lokalne środowiska ASG, jeszcze bardziej restrykcyjne niż "prawo" ASG.
W sprawie agresji - wychowywałem się jako dziecko za granicą w szkole katolickiej. Dyrektorem była siostra zakonna i tam wszystko co wiązało się z uczeniem robienia krzywdy innemu człowiekowi w tym zabawa pistoletami na wode było nazywane formą agresji i karane dodatkowymi godzinami w szkole polegającymi na sprzątaniu szkoły;)
Cieszę się, że macie inne podejście do tej sprawy hehe :)

Maćku nie uratujesz wszystkich, a w tym przypadku narażasz pozostałe 99% na to że spodoba im się ASG jako dodatkowe zajęcie poza ZHP. W dodatku ludzie którzy bawią się w ASG tuningują swoje repliki. Musiałbyś dopilnować, aby każdy biorący udział w grze miał taki sam poziom FPS i ciężar kulek (dla bezpieczeństwa). W dodatku prawie pewnym wg mnie jest, że kiedy taka osoba wróci do swojej grupy ASG dalej będzie robiła to co robiła - ponieważ ona wie, że to jest zabawa i nie trzeba trzymać repliki jak prawdziwego karabinu bo to jest nie efektywne, można używać magazynków na 500 kulek i więcej - można się drzeć Huuurah i udawać Jankesa bo to jest zabawne.

Jeśli już chcesz wprowadzić ASG w Harcerstwie to nie półśrodkami bo tylko ich zachęcisz aby brali udział w bardziej profesjonalnych pod względem organizacyjnym i logistycznym "strzelankach" środowiska ASG. To musi być dla nich bardziej zachęcające niż zwykłe ASG. Myślę też, że szczere wytłumaczenie im dlaczego nie powinni jeździć na "strzelanki" ASG by nie zaszkodziło - każdy rozsądny młody człowiek zrezygnowałby z tej rozrywki wiedząc że psuje ona w nim ciężko wypracowane odpowiednie nawyki.
Warto też poprosić jakąś odpowiedzialną osobę z doświadczeniem z środowiska ASG o pomoc przy określaniu chociażby zasad bezpieczeństwa.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 sie 2009, 15:03

No cóż, nie zgadzam się z tobą, ale nie jest to miejsce na rozwijanie tematu. Krótko powiem tylko, że wszystko zależy jak pokazujesz asg. Naprawdę, można to zrobić z głową. A wiem, że mam rację, bo rozwiązuje ten problem już od kilku lat i jak dotąd nie wychowałem żadnego asgowca, a kilka osób samo doszło do wniosku, że asg w popularnym ujęciu to zabawa dla niedorosłych.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Adrian Maruszak
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 10 sie 2009, 23:04
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Adrian Maruszak » 11 sie 2009, 15:13

Macku nie mam przesłanek aby się z Tobą nie zgodzić. Właśnie o tym pisałem, że wszystko zależy od tego jak pokazujesz ASG. Jeśli masz kilkuletnie doświadczenie to na pewno wiesz lepiej ode mnie jak to zrobić.

Dla kogo to zabawa to Twoja subiektywna ocena oparta na Twoich własnych doświadczeniach.

Pozdrawiam i mam nadzieje, że uda Wam się wypracować najbliższa ideałowi formę zabawy :)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „HSG/HSRD/HSP”