Super Parodia

forum drużyn Harcerskiej Służby Porządkowej, Harcerskiej Służby Granicznej i Harcerskiej Służby Ruchu Drogowego hsp.zhp.pl
sq5vja
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 27 gru 2004, 15:44
Lokalizacja: HKŁ SP5ZIP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sq5vja » 16 wrz 2007, 10:22

PROSZę ADMINISTRATORA O USUNIęCIE MNIE Z FORUM.ZHP (CAłEGO PROGILU)

Stachu
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 13 wrz 2007, 20:48
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Stachu » 16 wrz 2007, 10:22

Aczkolwiek żeby nie było, z opinią kolegi: magister_71 zgadzam się, on pierwszy popatrzył na sytuację obiektywnie.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 16 wrz 2007, 11:00

sq5vja pisze:od czwartku przyglądałem się opiniom na tym forum. i w tej chwili mogę stwierdzić, że forum.zhp jest grupą ludzi która wyraża ipinie na temat innych osób i nie wolno lekko mówiąc mieć innego zdania bo zostaniesz wdeptany w błoto.
Czy to że ktoś ma inne zdanie niż Ty oznacza że Cię "wdeptuje w błoto" ?
sq5vja pisze:od pięciu dni szarga się srodowisko harcerskie bo dwóch harcerzy było w kamizelkach czarnych na zjeździe chorągwi. piszcie sobie dalej i obrabiajcie nas na forum
5 dni ? Wątek "Parodia" trwał równe 24 godziny :) I nikt nie "szargał" środowiska.

Na marginesie chciałbym zauważyć że wypowiadałeś się na forum środowisk HSG i HSRD na którym podobnie jak ja jesteś gościem.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 16 wrz 2007, 11:04

a ja sobie tak napisze ze dla mnie powinno sie podziekowac specjalnoscia proobronnym - jeszcze nic dobrego z tego nie widzialem.

Musze jednak przyznac ze zdjecia z pokazow (Maciek P) SG i harcerzy bardzo mi sie podobaly i w takim wykonaniu (biegaja wyraznie w mundurach HARCERSKI, nie maja glupich gadzetow) to popieram ! To jest realizowanie (przynajmniej na tych zdjeciach tak wyglada) z glowa i byle tak dalej i wiecej takich druzyn a moze zmienie zdanie ;)
Maciej Filipecki HO

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 16 wrz 2007, 11:23

A nie mylisz Maćku "proobronnych" z "promilitarnymi" ? ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 16 wrz 2007, 11:34

kurze wlasnie chcialem wyedytowac posta :P

edit
No niestety bylo zbyt pieknie :P Galeria akcja parking i te moro... po co na parkingu moro - no tam to wygladacie zalosnie wiec bilans na zero :P - to mialo byc do poprzedniej wiadomosci


A moze myle :P nie wiem dla mnie harcerz ubrany jak komandos z plastikowa bronia strzelajaca zoltymi kulkami to poprostu glupek. No bo jak nazwac wedrownika 18letniego ktory jest na poziomie dziecka - obok mojego bloku biega cala kompania 7-10 latkow ktora caly dzien krzyczy "pif paf, tratatata, trafilem CIe" A czy to jest proobrone czy promilitarne to nie wiem :P nie jestem od tej specjalnosci. Denerwuja mnie poprostu tacy goscie bo przez nich podsumowani sa wszyscy: "harcerze to duze dzieci". Bardziej w oczy rzuca sie pseudomarins niz zastep wedrownikow ktory np pelni wolontariat w domu dziecka. To rownie irytujace jak plasajaca grupa 20 latkow... Ja chyba jestem uczulony na harckomando :D

Jak cos robimy to robmy to z glowa - to sie tyczy wszystkich i wodniakow i ratownikow itd itp
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2007, 11:37 przez zyrafa, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 wrz 2007, 11:38

Wypowiedź z forum zamkniętego HSP. Autor: Grzegorz Skonieczny, przez 3 lata kwatermistrz mojej drużyny, obecnie drużynowy w Radomiu.
Dla mnie HSP to
H-onor
S-zacunek
P-omoc.
Honor rozumiany jako świadomość własnego wyboru co do służby i obowiązkowości i pracy na rzecz innych z przykładem i ofiarnością tak, aby móc spojrzeć w lustro z podniesioną głową.
Szacunek do nas samych i do innych ludzi z HSP, aby nie było, ze szefowie to szefowie, a szaracy to nic nie warte ciamajdy. Szacunek również dla innych harcerzy i pokazywanie go w czasie służby z uśmiechem na ustach.
Pomoc innym w czasie służby pomoc ogólnie i w szczególe dla tych, którrzy tego potrzebują, nie patrząc na inne rzeczy, na zmęczenia, czy głód.
HSP tp jednym słowem powoli styl życia danego harcerza.
I to byłoby na tyle.
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2007, 11:39 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 16 wrz 2007, 12:09

Żyrafa - ktoś Ci zrobił niezłe pranie mózgu. Powtarzasz puste slogany, znów jeździsz po ludziach którzy noszą moro i myślisz, że jesteś fajny trendy cool wędrownik wychowawca.

I co z tego że noszą moro? Co Ci do tego? Piszesz że nie jesteś z tej specjalności ale denerwują Cię goście w moro itd. To jak Cię denerwują, to zamknij za sobą drzwi z drugiej strony, a nie próbujesz na siłę kogoś wtłaczać w swój wzorzec. Nikt Ci nie mówi jak masz być ubrany jak pływasz z drużyną na jachtach.
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 wrz 2007, 12:31

Magister, spokojnie. Jemu po prostu trzeba wyjaśnić.

1. Użycie munduru polowego typu ues (nie morro) w działaniach o charakterze polowym (a taki ma akcja parking) jest uzasadnione:
a) wygodą,
b) komfortem termicznym,
c) oszczędnością (można w tym usiąść byle gdzie, a jak się podrze, to mała strata, krótki żal).
Istota sprawy w tym, żeby nie iść w takim ubiorze na oficjałkę, gdzie po prostu nie pasuje. U nas obowiązują 4 standardy mundurowe na różne okazje. I jest to praca wychowawcza nad wpojeniem świadomości, że nie każdy ubiór wszędzie pasuje.


2. To samo, co do asg możesz powiedzieć do np. grup rycerskich (mnie też kojarzą się z dzieciakami biegającymi po podwórku z drewnianym, czy plastikowym mieczem). Pytanie, czy to służy rozwojowi ludzi. Jeśli to jest tylko bieganie i strzelanie do siebie, to masz absolutnie rację, nie służy niczemu i jest głupie oraz antywychowawcze.

Ale asg można zastosować do np. ćwiczenia panowania nad sobą, koordynacji wzrokowo ruchowej, czy też umiejętności szybkiego podejmowania właściwych decyzji w warunkach stresu. To są cechy przydatne zarówno w działaniach ratowniczych, jak i przy kierowaniu samochodem.
Jak to osiągnąć? Choćby przez zastosowanie autentycznych ćwiczeń strzeleckich służb mundurowych i jednostek specjalnych, które przecież nie strzelają do siebie, ale do tarcz. Różnica jest tylko taka, że w pracy harcerskiej wykluczona jest tarcza z wizerunkiem człowieka. Najlepiej jak jest to tradycyjna tarcza sportowa, albo kolorowy arkusz A4.

Jeśli już robimy dużą grę asg, to jej treścią i istotą nie może być nigdy samo strzelanie. Zadanie musi być zupełnie inne i najlepiej, jak da się wykonać "bez strzału". Np. ewakuacja rannego z obcego terenu, albo ujęcie przestępcy (nie wolno go postrzelić). Harcerska gra asg musi być tak zbudowana, żeby wymuszała myślenie, a blokowała możliwość użycia broni. I tu przydatne są procedury policyjne użycia broni określające szczegółowo kiedy wolno mi pociągnąć za spust (jak to ujął mój kumpel z plutonu specjalnego: mogę strzelać dopiero jak mnie zabiją).

Zabawa z asg (podkreślę, że mądra zabawa) ma jeszcze taki aspekt wychowawczy, że ogranicza fascynację bronią. Po dwóch latach takiej zabawy broń powszednieje i nie wywołuje niebezpiecznego błysku w oku, nie fascynuje. Zaczyna wręcz nudzić.

To tyle, na razie, bo to nie wątek o asg.

Jakbyś trochę poczytał to, co piszę, to wiedziałbyś, że od lat proponuję metody zwalczania peudoRambo, ale nie poprzez zakazy, tylko poprzez pokazanie właściwej drogi.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 16 wrz 2007, 12:34

IMO to na tym parkingu zimno było... spodnie moro - lepiej żeby mieli je na sobie niż każdy spodnie z innej beczki, choć najlepiej żeby kupili sobie wszyscy jakieś jednolite, porządne ale na to potrzebna jest kasa, która dysponuje mała liczba drużyn. A bluzy z tego co widzę noszą nieliczni... Nie wiem co Ci Maćku nie pasuje. Może pokaż konkretne zdjęcie.
http://www.sdrigrom.home.pl/images/zoom ... 200623.JPG
http://www.sdrigrom.home.pl/images/zoom ... 200610.JPG
http://www.sdrigrom.home.pl/images/zoom ... 200637.JPG
Dla mnie jest to jak najbardziej strój na "akcję".
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 wrz 2007, 12:36

To akurat był wygłup Mateusza parodiujący podejście niektórych harcerzy do munduru (kamizelka na pałatce). Zdjęcie było pozowane.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 16 wrz 2007, 12:37

A widzisz ja tez mam moro (dostalem od mamy na 18naskte jako przeslanie :D albo pojde na studia albo bede w takim biegal w "pracy" :D wybralem to pierwsze) Tylko ze ty nie rozumiesz ze pajace ktore biegaja w pelnym rynsztunku, z plastikowa bronia, kamizelkami, helmami kewlarowymi robia z siebie i innych idiotow... Ludzie widza komandosow i podsumuja nas wszystkich.

Przeszkadza mi to bo nie raz slyszalem od cywili ze "harcerze to duze dzieci i bawia sie w wojsko". Dziewczyna ktora przyszla wczoraj do mojej zalogi na zbiorke (pierwsza jej zbiorka w zyciu) powiedziala "myslalam ze harcerze to wnukowie zolnierzy, ktorzy walczyli w powstaniu warszawskim i roznych wojnach a teraz chca byc jak dziadkowie i sobie ich wspominaja..." Wszyscy smialismy sie chyba z 10 min ale cos w tym jednak jest. Postrzegani jestesmy jako lewusy ktore nie maja odwagi isc do prawdziwego wojska czy na uczelnie wojskowa wiec biora plastikowa bron i szpanuja - takie cos trzeba tempic !
Dopiero jak ktos zainteresuje sie nami blizej to jest wstanei zauwazyc harcerzy i "harckomando" niestety wiekszosc patrzy powierzchownie.

Trzeba to zmienic na pewno sa jakies druzyny ktore potrafia pogodzic harcerstwo ze specjalnosciami proobronymi niestety wiekszosc kreuje sie na maczokomando i tymi srodowiskami trzeba sie zajac.
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 wrz 2007, 12:40

Żyrafa, przeczytaj uważnie wątek od pierwszej części pt. "Parodia", bo nie polemizujesz tu ze mną. :) Wręcz się zgadzamy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

zyrafa
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 20 sie 2005, 15:34
Lokalizacja: 10HDŻ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zyrafa » 16 wrz 2007, 12:43

Wlasnie edytowalem posta :P

Tak zgadzamy sie i musze przyznac ze jestes pierwsza osoba ktora mowi o tej specjalnosci konkretnie, rzeczowo i wychowawczo. Moze mialem pecha w zyciu i spotykalem samych rambo ale niestety tych jest wiecej i takimi ludziakmi trzeba sie zajac...
Maciej Filipecki HO

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 16 wrz 2007, 13:25

Problem polega na tym, że specjalności "siłowe" rzeczywiście często (podkreślam, że często, a nie zawsze) robią niedorobieni komandosi, którzy powielają w nich to wszystko, czego naoglądali się w kinie. Nie znają przy tym, lub słabo znają rzeczywistość mundurową.
W innych specjalnościach szefem jest prawie zawsze specjalista w danej dziedzinie. Ratownikom szefuje ratownik, czy nawet lekarz, żeglarzom, doświadczony żeglarz, puszczanom człowiek znający las na wylot. U siłowych bywa tak, że szefem jest człowiek, którego jedyna wiedza na temat specjalności wynika z filmów lub gier komputerowych, a czasem ze wspomnień z Zasadniczej Służby Wojskowej.
Stąd patologie. :(

A na moje myślenie wpływ mieli:
Darek Brzuska, Grzesiek Całek, Wojtek Hausner, Tomek Nowak, Rafał Klepacz, Michał Górecki i... Jarek Szymaniak. I to ostanie nazwisko nie jest kpiną. Jarek naprawdę nauczył mnie choćby tego, żeby wszystko miało wychowawcze uzasadnienie.
Ostatnio zmieniony 16 wrz 2007, 13:55 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „HSG/HSRD/HSP”