Zasady organizacji spływów w ZHP

regulaminy i instrukcje w ZHP, propozycje zmian
Niedział
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 06 gru 2010, 00:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Niedział » 28 wrz 2012, 19:49

Tzn że jako Hm i kapitan jachtowy mogę pływać z młodzieżą jachtem po morzu a nie mogę kajakiem po "kałuży" . Śmieszne.

Niedział

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 29 wrz 2012, 17:06

Nie ma potrzeby odgrzewania starego wątku... a może właśnie jest?

1. Nasz wewnętrzny kwit powstał w okresie sprzed Ustawy o Sporcie... właściwie był pisany w momencie, gdy w kraju nasilały się tendencje kontrolowania wszystkiego i produkowania niezliczonej liczby patentów, licencji, certyfikatów itd. - mam na myśli okres 1999 - 2005. Niestety, próba dostosowania się do wszystkich przepisów stworzyła... potworka.
2. Już w 2006 roku rozporządzenie Min. Lipca dość mocno zliberalizowało wcześniejsze wymagania dot. uprawiania żeglarstwa...
3. Jakiś rok temu na prośbę znajomych zacząłem szukać regulacji związanych z organizacją spływów dla grup zorganizowanych itp. Poza mętnymi i ogólnymi wpisami na stronach kilku klubów oraz równie niedopowiedzianym stanowisku Polskiego Związku Kajakowego nie znalazłem nic, co może wyjaśniać wątpliwości.
4. Ustawa o Sporcie jednoznacznie określiła uprawnienia zawodowe w sporcie, porządkując wcześniejsza legislacyjną radosną twórczość i pozbawiając Instruktorów Rekreacji Ruchowej wcześniejszej pozycji (był moment, gdy w ZHP zastanawialiśmy się, w ilu dziedzinach nasz drużynowy powinien być IRR, aby móc wyjść z drużyna do parku).
5. Nasz obecnie panujący Kierownik HDWiŻ deklarował się ze 2-3 lata temu opracować nowelizację naszej harcerskiej instrukcji (choćby z racji tradycji w organizacji spływów, jaka istnieje na Śląsku). Z przykrością stwierdzam, że to był zwykły pic - nic nie zostało opracowane tak samo, jak obwołany przez siebie kierownikiem druh niczego nie zrobił w kierownictwie (poza przegłosowaniem odwołania poprzednika i zablokowaniem zatwierdzenia dokumentów m.in. przyjętych w głosowaniu na konferencji wodnej - w myśl zasady "teraz będzie po mojemu, ale... na razie nie mam na to czasu").

Ja bym się nie przejmował, ani instrukcją, ani KHDWiŻ. Opierac się na przepisach państwowych (jeśli są) i tyle.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 wrz 2012, 17:28

Rafal pisze:Grzesiek,

Zgadzam się. Tę kwestię trzeba rozwiązać.

Z tym się zgadzamy. Różnimy się tylko sposobem rozwiązania tej kwestii.
Dla mnie szybciej zmienimy własne przepisy i dogadamy się na szczeblu ministerstwa w sprawie rozporządzenia, niż na szczeblu sejmu w sprawie ustawy.

Kwestie gotowania na ognisku, można moim zdaniem załatwić naszymi instrukcjami i dogadaniem się w ministerstwie zdrowia i GIS, tak że już w te wakacje, będzie to legalne. To jest możliwe.

Gdyby się poszło drogą ustawowego załatwienia tej kwestii... To moim zdaniem jeszcze trzy lata lekko licząc harcerze nie będą w zastępach gotowali na ogniu w ZHP.

Rafał
Trzy lata minęły i....nic. Ani "ustawowo" ani "wewnętrznie". A ja polecam tym, co tu jeszcze pozostali na forum "skocz do" arta z HR:
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=323

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 29 wrz 2012, 19:20

StaryWilk pisze:
Rafal pisze:Grzesiek,

Zgadzam się. Tę kwestię trzeba rozwiązać.

Z tym się zgadzamy. Różnimy się tylko sposobem rozwiązania tej kwestii.
Dla mnie szybciej zmienimy własne przepisy i dogadamy się na szczeblu ministerstwa w sprawie rozporządzenia, niż na szczeblu sejmu w sprawie ustawy.

Kwestie gotowania na ognisku, można moim zdaniem załatwić naszymi instrukcjami i dogadaniem się w ministerstwie zdrowia i GIS, tak że już w te wakacje, będzie to legalne. To jest możliwe.

Gdyby się poszło drogą ustawowego załatwienia tej kwestii... To moim zdaniem jeszcze trzy lata lekko licząc harcerze nie będą w zastępach gotowali na ogniu w ZHP.

Rafał
Trzy lata minęły i....nic. Ani "ustawowo" ani "wewnętrznie". A ja polecam tym, co tu jeszcze pozostali na forum "skocz do" arta z HR:
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=323
:) Czytałem, nie raz - i miałem ubaw po pachy. ;)
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 01 paź 2012, 09:57

Witam Piotrze (Niedział),

niestety nie mogę zgodzić się że patent kapitana jachtowego oznacza autoamtycznie że znasz tajniki kajakarstwa i wioślarstwa.

podczas edukacji żeglarskiej nie trafisz na odpowiedzi np. na takie pytania:
-jak pomóc w "eskimosce" wywróconemu "góralowi"
-po której stronie na ostrym zakolu rzeki stawiasz partol woprowski - wew. czy zew.? (doskonały przykład spływu na Dunajcu gdzie WOPR stawia się często po niewłaściwej stronie)
-w jaki sposób wydostać się z odboju (czy też jak wolą niektórzy odwoju) i jak wydostać innego uczestnika spływu z takiego zagrożenia
.... i wiele innych

stąd wydaje mi się że edukacja w żegalrstwie (ż.j. sternik i dalej) nie jest opracowana na szkolenie wioślarzy i kajakarzy - i tutaj ja rozumiem potrzebę szkolenia w tym zakresie (osobną kwestią jest sprawa czy mają być uprawnienia czy nie) ale wiedza tutaj na pewno nie pokrywa się z wiedzą typowo żeglarską


co do tego o czym pisał drugi z Piotrów (PanWac)
-projekt zmian w instrukcji spływów jest od dwóch lat napisany i nie wchodząc w kompetencje obecnych zapisów ja tą nowelizację u siebie jako Pilot stosuję i póki co się ona sprawdza, czy jest klimat na jej szersze stosowanie? w grudniu będzie czas na dyskusję środowiska na ten temat - to raczej kwestia woli środowisk spoza śląska czy i jaka regulacja jest im potrzebna
-byłbym ostrożny przed podejściem typu "oprzyj się tylko o przepisy państwowe i działaj" - oczywiście przepisy państwowe są najaważniejsze - natomiast to tak jak phm jako szefem obozu - wewnętrzne przepisy regulują taki wymóg mimo że poza ZHPem można być komendantem obozu bez phm'a - to kwestia tego kto podejmuje decyzję o zatwierdzeniu spływu w ZHP


nie wdając się w szerszą dyskusję nie mogę Piotrze zgodzić się z Tobą w jednym zakresie. Nie mogę przyznać Ci racji kiedy piszesz że moją zasługą jest doprowadzenie do odwołania Wiktora. Po pierwsze Wiktor złożył rezygnacje a nie został odwołany. Nie przypominam sobie żeby KHDWiŻ kiedykolwiek podejmowało się dyskusji nad odwołaniem kogokolwiek. Nie było żadnego głosowania w którym można by kogoś przekonać do odwołania Wiktora, Michała czy Gosi. Jedyne co to kierownictwo w całym składzie uznało fakt wycofania się Basi Horyń (z uwagi na jej nieobecność). Podczas spotkania w cztery osoby i omówieniu bieżących relacji, Wiktor uznał za niemożliwą dalszą współpracę z zespołem w składzie w jakim był na dany moment. Nie zablokowałem też żadnych dokumentów z konferencji. Konferencja była w 2010 roku i do stycznia 2012 roku całe kierownictwo miałą taką samą możliwość działania z tym dokumentem jak ja w roku bieżącym. Zatem obarczanie mojej osoby odpowiedzialnością za to uważam za conajmniej niepełne. Dokument obecnie nie jest w stanie wejść w życie z tych samych powodów dla których nie wszedł w styczniu 2011 roku.

Zarzut mojej bezczynności jest słuszny - o ile nie zna się realiów w jakich byliśmy w styczniu 2012. Z 5 osób jakie w 2010 roku kandydowały i otrzymały mandant zaufania do stycznia tego roku 4 zrezygnowały. Ja nie prosiłem o funkcję kierownika i nie kandydowałem na nią. Zostałem sam i zapowiedziałem że moją rolą jest jedynie doprowadzić do sejmiku w planowanym terminie tj. grudniu tego roku. Gdybyśmy w styczniu zwołali sejmik to musiałby się on odbyć w okolicy marca czy nawet kwietnia żeby nie było zarzutów zwoływania ad hoc takiego gremium - zatem różnica jest tylko kilku miesięcy.

Nie jest tajemnicą że na dzień dzisiejszy nie ma zespołu ludzi pracujących czynnie na poziomie centralnym. Kadra środowisk wodnych będzie mogła w grudniu pochylić się nad tą kwestią i podjąć dowolną decyzję w tej sprawie.
Ostatnio zmieniony 02 paź 2012, 07:34 przez Alek, łącznie zmieniany 1 raz.
Per Concordia Ad Victoria

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 02 paź 2012, 08:26

Alek pisze:Nie zablokowałem też żadnych dokumentów z konferencji. Konferencja była w 2010 roku i do stycznia 2012 roku całe kierownictwo miałą taką samą możliwość działania z tym dokumentem jak ja w roku bieżącym. Zatem obarczanie mojej osoby odpowiedzialnością za to uważam za conajmniej niepełne. Dokument obecnie nie jest w stanie wejść w życie z tych samych powodów dla których nie wszedł w styczniu 2011 roku.
(....)
Kadra środowisk wodnych będzie mogła w grudniu pochylić się nad tą kwestią i podjąć dowolną decyzję w tej sprawie.
Dla przypomnienia. 15 marca 2012 obiecałeś mi przedstawić swoje merytoryczne zastrzeżenia do projektu. Do chwili obecnej ich nie dostałem.
A był to warunek zgody kierownictwa WS na realizacji Twojej prośby o "schowanie" projektu.
Było, minęło, choć wg mnie szkoda tego półrocza.
Ale w związku z grudniowym spotkaniem wodniaków ponownie upubliczniam projekt:
http://specjalnosci.zhp.pl/index.php?do ... ,0022,0001

Zachęcam do merytorycznej, publicznej, dyskusji, np. na forum ZHP:
http://www.forum.zhp.pl/viewforum.php?id=26

Informuję że kierownictwo WS oczekuje od grudniowego sejmiku wodnego ostatecznej treści dokumentów, które będą po sejmiku niezwłocznie ogłoszone.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 02 paź 2012, 08:46

Alek pisze:Nie wdając się w szerszą dyskusję nie mogę Piotrze zgodzić się z Tobą w jednym zakresie. Nie mogę przyznać Ci racji kiedy piszesz że moją zasługą jest doprowadzenie do odwołania Wiktora. Po pierwsze Wiktor złożył rezygnacje a nie został odwołany. Nie przypominam sobie żeby KHDWiŻ kiedykolwiek podejmowało się dyskusji nad odwołaniem kogokolwiek. Nie było żadnego głosowania w którym można by kogoś przekonać do odwołania Wiktora, Michała czy Gosi. Jedyne co to kierownictwo w całym składzie uznało fakt wycofania się Basi Horyń (z uwagi na jej nieobecność). Podczas spotkania w cztery osoby i omówieniu bieżących relacji, Wiktor uznał za niemożliwą dalszą współpracę z zespołem w składzie w jakim był na dany moment. Nie zablokowałem też żadnych dokumentów z konferencji. Konferencja była w 2010 roku i do stycznia 2012 roku całe kierownictwo miałą taką samą możliwość działania z tym dokumentem jak ja w roku bieżącym.
[...]
Zarzut mojej bezczynności jest słuszny - o ile nie zna się realiów w jakich byliśmy w styczniu 2012. Z 5 osób jakie w 2010 roku kandydowały i otrzymały mandant zaufania do stycznia tego roku 4 zrezygnowały. Ja nie prosiłem o funkcję kierownika i nie kandydowałem na nią. Zostałem sam i zapowiedziałem że moją rolą jest jedynie doprowadzić do sejmiku w planowanym terminie tj. grudniu tego roku.
Twoje gładkie wyjaśnienia przeciw słowom Wiktora, moim, czy innych instruktorów, Macieju.

1. Odwołanie Wiktora - słyszałem inną wersję, niż Twoja
2. Brak precyzji i konsekwencji, Panie Kierowniku - Małgorzata nie mogła być odwołana, bo nigdy nie została POWOŁANA (nie była instruktorką KHDWiŻ). To samo dotyczy Barbary - była "typem na top" wskazanym przez konferencję, którego Naczelnik nie mianował.
3. Dokument z konferencji - podtrzymuję swoje, jest tu też zdanie członków kierownictwa WS GK ZHP. To samo w kwestii szczegółowych kryteriów i regulaminu mundurów.
4. Końcowy akapit, to jawne kłamstwo, Panie Pilocie.

a) mandat zaufania (pełen, od środowiska i Naczelnictwa) otrzymały 3 osoby - mam wszystkie kolejne rozkazy,
b) w kwestii Wiktora jak wyżej
c) w styczniu nie byłeś sam - od maja do 30.04.2012 instruktorem zespołu był tez drugi druh (nie ten, którego dokooptowałeś)
d) prosiłeś o funkcję - jak wyszło, że WS zamierza zwołać sejmik i Cię nim rozliczyć stanąłeś na uszach, by to zablokować. :D

Jak widzisz, od dawna już nie mam ochoty na wdawanie się z Tobą w dyskusję :) - szkoda czasu. Po prostu mam zwyczaj archiwizowania wszystkiego co się da, więc lektura Twoich wcześniejszych, posiadanych przeze mnie wypowiedzi wystarcza mi w zupełności. :)
Poza tym zapadła mi w pamięć jedna Twoja myśl, która podkreśla właściwie wszystko - przytaczając z pamięci "Jedyne, czego możesz być pewnym, Piotrze, to tego, że nie będzie sejmiku ani konferencji i nowych wyborów".

P.S. Muszę przyznać, że wyprzedziłeś czas i "wypadłeś jak prorok" - zgodnie z opcją zerową ma już nie być inspektoratów specjalnościowych GK, a więc i zasady wyłaniania specjalistów na górę się zmienią. ;)
P.S.2 Nie podejmuję rozmowy z ludźmi, którzy świadomie szerzą nieprawdę, choćby przy użyciu prowadzonych przez siebie serwisów internetowych i innych mediów. Kiedyś zwracałem Wam (kierownictwu) na to uwagę, ale widać zmiany nie są "po linii" prowadzonej propagandy. :)
Ostatnio zmieniony 02 paź 2012, 08:54 przez panwac, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 02 paź 2012, 09:31

panwac pisze:Poza tym zapadła mi w pamięć jedna Twoja myśl, która podkreśla właściwie wszystko - przytaczając z pamięci "Jedyne, czego możesz być pewnym, Piotrze, to tego, że nie będzie sejmiku ani konferencji i nowych wyborów".

P.S. Muszę przyznać, że wyprzedziłeś czas i "wypadłeś jak prorok" - zgodnie z opcją zerową ma już nie być inspektoratów specjalnościowych GK, a więc i zasady wyłaniania specjalistów na górę się zmienią. ;)
Nooo, może się jeszcze okazać że jednak się nie zmienią.
Do sejmiku wodnego chyba będzie to wiadome.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 02 paź 2012, 11:07

Piotrze musisz mi wybaczyć polemikę:

Ad 1) - jaką wersję słyszałeś? w CWMie w 2011 roku spokaliśmy się: Wiktor, Michał, Gosia i Ja. Sekundantem z ramienia GKi w tym spotkaniu była Emilia.Wiktor postawił warunek "albo ja albo Michał". Michał zaś takiego warunku nie postawił i dopuszczał możliwość pozostania Wiktora w zespole. Wiktor uzyskał odpowiedź ode mnie że nie chcę tak postawionej sprawy a jeśli sprawa staje na ostrzu noża to (na tamten czas) potrzebna była nam współpraca z Michałem jako wówczas najaktywniejszym członkiem kierownictwa. Gosia miała podobne zdanie. NIE BYŁO ŻADNEGO GŁOSOWANIA nad wnioskiem o odwołanie Wiktora. Jedyne wygaśnięcie mandatu o jakim decydowało kierownictwo to Basia. Twoja wypowiedź sugeruje że odwołano Wiktor. Odwołała go Naczelniczka w rozkazie ale nigdy nie było głosowania ze strony kierownictwa nad jego odwołaniem. Kierownictwo nie wnioskowało też o jego odwołanie a jedynie przekazaliśmy informację iż Wiktor nie widzi dalszej swojej pracy w zespole o takim kształcie. Chętnie poznam zatem Twoją wersję skoro jest inna - bo być może ja coś źle pamietam. To była trudna sprawa. Ale podkreślam - nikt nie zmuszał Wiktora do ustąpienia ani nie wnioskował o jego odwołanie wbrew jego woli. To Wiktor uznał dalszą pracę w takim kształcie za niemożliwą. Kierownictwo jedynie uznało że nie odwoła Michała bo nie było ku temu przesłanek.

Ad2) Sam wiesz jaki był rozdźwięk z mianowaniem składu kierownictwa. Z 5 osób które wybrał sejmik ostatecznie rozkaz o mianowaniu otrzymało 3. Ale nie dlatego że Naczelnictwo było przeciw. Basia nim dokonano mianowania sama zrezygnowała przez zerwanie kontaktu z nami. Gosia nie otrzymała pozytywnej opinii swojej chorągwi na pracę w GCe. A od kiedy było to moim obowiązkiem jako kierownika uzyskać dla niej tą pozytywną opinie to Gosia sama zrezygnowałą z pracy w zespole. Tak czy inaczej na 5 ludzi którzy się zgłosili wszyscy zrezygnowali - Basia w kilka miesięcy po sejmiku nie podejmowała z nami kontaktu, Wiktor w połowie 2011 roku bo nie chciał współpracy z Michałem, Michał zrezygnował z początkiem 2012 roku a Gosia chwilę po tym. Tak czy inaczej nie z mojej winy w styczniu 2012 roku pozotałem jedyną osobą posiadającą zgodę sejmiku a jednocześnie mianowaną rozkazem naczelniczki - i nie ja do tego doprowadziłem.

Ad3) co do dokumentów z konferencji - jeśli chcesz obarczać winą kogokolwiek to przyznaj że wina leży po stronie wszystkich wybranych dwa lata tem - Wiktor, Michał Gosia czy Basia odkąd zostali wybrani mogli nad dokumentem pracować tak samo jak ja. Od grudnia 2010 roku do stycznia 2012 działo sie tyle samo w tej sprawie co od czasu kiedy ja zostałem szefem. Zatem oczywiście biorę za to odpowiedzialność - ale solidarnie z wszystkimi pozostałymi.

Ad4) akapit w którym zarzucasz mi kłamstwo zawiera kilka wypowiedzi - proszę uściślij która z nich to kłamstwo?:
-"zarzut mojej bezczynności jest słuszny"
-"o ile nie zna się realiów w jakich byliśmy w styczniu 2012"
-z 5 osób jakie w 2010 roku kandydowały" (tu może być faktycznie kłamstwo bo kandydowało więcej ale ja odnoszę się tylko do wybranych w głosowaniu)
" i otrzymały mandant zaufania"
"do stycznia tego roku 4 zrezygnowały."
"Ja nie prosiłem o funkcję kierownika i nie kandydowałem przed sejmikiem na nią." (ani na sejmiku ani w grudniu tego roku nie walczyłem o funkcję szefa - jedynie wobec działań WS nie uzgodnionych z członkami kierownictwa uznałem że jesteśmy w obowiązku złożyć GCe nasz pomysł na rozwiązanie impasu (GKa prosiłą o wskazanie kierownika od czasu rezygnacji Wiktora)
" Zostałem sam i zapowiedziałem że moją rolą jest jedynie doprowadzić do sejmiku w planowanym terminie tj. grudniu tego roku."



Ad a) mandat na sejmiku otrzymało 5 osób - i środowisko te 5 osób wówczas uznawało za kierownictwo. Basia jest jedyną osobą co do której kierownictwo jako zespół nie uznało bo de facto nie było z nią kontaktu. Reszta osób dobrowolnie zdecydowała o swojej rezygnacji.

Ad c) nie rozumiem - od kwietnia Tomek Noga był w składzie aby były minimum dwie osoby (tak aby nieobecność jednej osoby nie powodował braku reprezetnacji w formalnym znaczeniu). I nie oznacza to że faworyzuję swoich - prosiłem kilku instruktorów aby wstąpili do zespołu ale spotkało się to z brakiem odezwu

Ad d) po pierwsze WS nie zwoływał sejmku by mnie rozliczyć - tylko by doprowadzić do wybrania kierownika bo od wakacji 2011 roku nie było takiej osoby. A jeśli podczas sejmiku byłoby rozliczanie to wszystkich pięciu osób które podjęły się kierownia specjalnością w 2010 roku. I ja na uszach nie stawałem. Ja tylko jako członek kierownictwa przekazałem moje zdanie że uważam w owym czasie organizację sejmiku bez powiadomienia o tym (nie mówiąc już o uzganianiu) kierownictwa za nieporozumienie i zaproponowałem aby odczekać do standardowego terminu sejmiku. Główna Kwatera w moim odczuciu uznała to za lepsze rozwiązanie. funkcja szefa KHDWŻ nie jest jakimś wielkim zaszczytem ani nie daje żadnej władzy. Jak wiesz w ostatnich latach raczej wiązało się z tą funkcją zwykle przyjmowanie krytyki


co do zdania które zapadło Ci w pamięci - tak w styczniu byłem na stanowisku że jako członek szefostwa wodnego jestem przeciwny sejmikowi i wyborów organizowanych przez WS bez wiedzy wodniaków i na szybko. I uważam tą decyzję za słuszną - choć dl amnie trudną. Byłeś wówczas jedynym który walczył o tą decyzję - za co należy Ci się ogromny szacunek. Reszta albo nie była skłonna poprzeć pomysłu WSu - albo nie była gotowa otwarcie tego przyznać. Osobiście uważam że gdyby ludzie spoza wodniaków zorganizowali nam sejmik to by świadczyło bardzo źle o naszej specjalności. Poza tym każdy miał prawo opowiedzieć się po stronie WSu bo informacja o tym sejmiku poszła w świat - nie przypominam sobie wielkiego odezwu ze świata że oczekiwany jest sejmik na wiosnę. Każdy kto nosi niebieski mundur ma prawo wg mnie w każdej chwili proponować takie spotkanie - ale trzeba determinacji większości by do niego doszło. Co do samych sejmików - nadal jestem im przeciwny. Na Śląsku nie było i nie ma sejmików a działamy i rozwijamy się. Zatem sejmiki nie są odpowiedzią na wszystkie pytania i problemy. Moim obowiązkiem odkąd objąłem obowiązki szefa jest zorganizować sejmik w terminie grudniowym i tak się stanie. Co się stanie na sejmiku tp będzie leżało w rękach instruktorów którzy przyjadą i będą mieli wolną rękę w poukładaniu tego tak jak będą chcieli.

co do opcji rewizji WSu - nie znam planów w tym zakresie bo od zawsza uznawałem że umieszczenie szefostwa wodnego w tym zespole jest błędem i nie służy ani wodniakom ani WSowi. od samego też początku uważałem że należy nas wyłączyć z WSu - i nie znam sytuacji aby którykolwiek wodniak miał inne zdanie w tym zakresie. Wiem jedynie że dziś nie ma wielu chętnych do pracy na poziomie centralnym i podczas sejmiku spodziewam się że będzie problem z wyborem kierownika drużyn wodnych.... raczej wobec braku chętnych

Co do PS2 - trudno mi uznać to za zwrot w moim kierunku - z Twojej wypowiedzi wynika że "świadomie szerzę nieprawdę, , choćby przy użyciu prowadzonych przez siebie serwisów internetowych i innych mediów" - jeśli znasz takowe miejsce gdzie powiedziałem nie prawdę to chętnie się z tym zapoznam - bo mnie nie przychodzi nic do głowy. Tym bardziej że jedynym serwisem który prowadzę jest seriws pilota chorągwi śląskiej. Na stronie KHDWiŻ od stycznia jak widzisz nie pojawiło sie zbyt wiele...

nie przypominam sobie też prowadzenia jakiejkolwiek propagandy - poza informacją o zmianie w zespole generalnie żadne infromacje z kierownictwa od stycznia nie wychodziły - bo jak wiesz moja osoba była od samego początku przejściowa do czasu sejmiku
Per Concordia Ad Victoria

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Regulacje prawne”