Problem ze zwrotem pieniędzy na obozie harcerskim.

regulaminy i instrukcje w ZHP, propozycje zmian
Zablokowany
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 sie 2005, 19:57

Wszystko zależy od umowy z organizatorem - warunków organizacji obozu.

W przypadku podawanego zucha, który zachorował, zwrot nie jest konieczny - o ile organizator sobie to zastrzegł - np. w pisemnej informacji o obozie (wszak część kosztów mógł ponieść).

W przypadku dziewczyny, która chiała wyjechać z koleżanką - raczej brak podstaw zwrotu.

Najciekawszy jest przypadek dziewczyny, która "zaczęła wyklinać druzynowego" - bo tutaj można podac argument braku kwalifikacji kadry, złego traktowania uczestnika - i nie tylko zwrot kosztów, ale i odszkodowanie. :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 08 sie 2005, 15:02

organizujac oboz zawierasz umowe z rodzicami harcerzy.
jesli na poczatku jasno nie okresliles zasad zwrotow kosztow w przypadku nie wypelnienia umowy przez ktoras ze stron to masz powazny problem.

My w druzynie rozwiazalismy ten problem przez tzw. regulamin obozu podpisywany przez rodzicow i zalaczony do karty kwlifikacyjnej uczestnika. znajduje sie w nim punkt mowiacy, ze w przypadku wypadkow losowych, koniecznosci wydalenia, czy tez dobrowolnej rezygnacji z calosci lub czesci obozu nastepuje zwrot stawki zywieniowej czyli 10 zl dzien.
nie robimy takze problemow kiedy ktos zupelnie nie pojedzie na oboz z przyczyn np. chorobowych - przyjelismy zasade, ze w takim ukladzie zwracmy koszty obozu minus juz poniesione.

ale wracajac do twojego przypadku to obowiazuja przepisy kodeksu cywilnego i handlowego, jak w przypadku wszystkich umow, nawet jesli takie nie zostaly podpisane - umowy ustne tez temu podlegaja. i jesli chcesz zaryzykowac zawsze mozesz rodzicow "twoich" dzieciakow odeslac do sadu, ale wtydy kiedy przegrasz mozesz poniesc dodatkow koszty procesu.

proponuje jednak dogadac sie polubownie i nie robic problemow i wyplacic rodzica chociaz czesc kwoty ktora wplacili, bo przeciez nie za nieobecnych se nie zywi, nie obecni nie zuzywaja sprzetu, nie obecni nie robia kosztow.
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 08 sie 2005, 15:27

sw_Mikolaj2 napisał:
proponuje jednak dogadac sie polubownie i nie robic problemow i wyplacic rodzica chociaz czesc kwoty ktora wplacili, bo przeciez nie za nieobecnych se nie zywi, nie obecni nie zuzywaja sprzetu, nie obecni nie robia kosztow.
Nieobecnych sie nie żywi, ale koszty są. Moze trudno to zauważyć przy jednej osobie, ale gdyby policzyć wyjazd 10 osób, to będzie to juz łatwiej zauważalne. Nawet nieobecna osoba, planowana, to są koszty. Sprzęt może jest i nie zużywany, ale jest... trzeba więc zapłacić "haracz" dla wypozyczającego, opłacić koszt udziału wychowawców, kadry pomocniczej - a mimo wolontariatu - ich obecność też kosztuje.

Wypadki losowe, które były u nas - to był zwrot niewykorzystanej stawki żywnościowej (najczęsciej dwa dni mniej niż liczba dni opuszczonych).
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 09 sie 2005, 00:25

dominik jan domin napisał:
sw_Mikolaj2 napisał:
proponuje jednak dogadac sie polubownie i nie robic problemow i wyplacic rodzica chociaz czesc kwoty ktora wplacili, bo przeciez nie za nieobecnych se nie zywi, nie obecni nie zuzywaja sprzetu, nie obecni nie robia kosztow.
Nieobecnych sie nie żywi, ale koszty są. Moze trudno to zauważyć przy jednej osobie, ale gdyby policzyć wyjazd 10 osób, to będzie to juz łatwiej zauważalne. Nawet nieobecna osoba, planowana, to są koszty. Sprzęt może jest i nie zużywany, ale jest... trzeba więc zapłacić "haracz" dla wypozyczającego, opłacić koszt udziału wychowawców, kadry pomocniczej - a mimo wolontariatu - ich obecność też kosztuje.

Wypadki losowe, które były u nas - to był zwrot niewykorzystanej stawki żywnościowej (najczęsciej dwa dni mniej niż liczba dni opuszczonych).
jak by Druh przeczytał uważnie to by Druh zauważył, że ja dokładnie to napisałem!
a po za tym nie obecni nie zuzywaja sprzetu itd. kwestia jest dogadania sie z baza, czy tez z jednostka wypozyczajaca sprzet.
a co do oplacania wyzywienia kadry to ja spotkalem sie z praktyka ze jesli wynajmuje baze to otrzymuje darmow miejsca dla kadry na okreslana liczbe uczestnikow.
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 09 sie 2005, 00:29

a i jeszcze jedno.

jestem zwolennikiem zostawiania po sobie pozadku. bo jesli sie rodzicom nie zwroci pieniedzy, a im bardzo na tym zalezy to moga narobic troche nieprzyjemnosci.
bo nawet jesli niezadowolenie rodzice z dzialania harcerstwa nie posla dzieci na zbiorke, to polbiedy.
jednak jesli niezadowolony rodzic wplynie na innych rodzicow to moze nam ubyc nie 1 ale 10 harcerzy.
pozostawiam do rozwazenia.
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 sie 2005, 10:57

O ile ktoś wynajmuje bazę... a co, jeśli ktoś sam organizuje obóz w lesie, na "dziewiczym" terenie?

A co do kontaktu z rodzicami - dbamy, ale do pewnego stopnia. Osobiście dostałem pismo o zwrot pieniędzy za obóz za dziecko, które wyjechało po trzech dniach (z trzytygodniowego obozu). Wszystko niby OK, gdyby niefakty, że (1) uargumentowano to złymi warunkami sanitarnymi na obozie (co prawdą nie było, miałem potwierdzenie kontroli sanepidu z adnotacją "brak uwag", a dziecko przyjechało spakowane w malutki plecaczek - na trzy tygodnie), no i (2) pieniądze wpłacił zakład pracy, a nie rodzice.

Dlatego też należy rozróżnić wypadki losowe od celowej złej woli, a opisany na początku wypadek można zakwalifikować do każdej z grup - od złej woli dziewczyny, aż po złą wolę drużynowego. W ostanim wypadku, gdybym miał podejrzenie tego - zwróciłbym całą kasę za obóz, aby uniknąć ew. procesów czy choćby nagłośnienia w prasie.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 09 sie 2005, 11:19

zgadzam sie z toba dominiuk w calosci tego co napisales!
faktem jest jednak, ze stawke zywieniowa mozna zwrocic.
co do wplat przez zaklad pracy - to ja w takich przypadkach zwracam kwote niewykozystana (stawka zywieniowa) do zkaladu pracy! on jest przeciez platnikiem za dziecko, nie rodzice.

pozdrawiam
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 sie 2005, 12:50

sw_Mikolaj2 napisał:
co do wplat przez zaklad pracy - to ja w takich przypadkach zwracam kwote niewykozystana (stawka zywieniowa) do zkaladu pracy! on jest przeciez platnikiem za dziecko, nie rodzice.
A to oczywiście - zawsze i wszędzie! Co prawda pojawiają się kłopoty z rodzicami, którzy liczyli na zarobek... ale to już ich problem. Za tamtą dziewczynkę też poszedł zwrot stawki - do szpitala. Mama była chyba niezadowolona :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 10 sie 2005, 21:38

Niby proste,a trudne to zarazem.Stąd opowiem teraz bajkę:załóżmy,poszedłem z kumplem do kina na nowy hit!!!Kupiliśmy bilety /wcale nie tak tanie/.Usiedliśmy,a kumpel luzak zachowuje się tak,że kwadrans filmu,protesty "oglądaczy" i kierownik mówi mu:"grzecznie proszę - sio!".I kumpla już nie ma."A co se bede tak sam tu siedział" - pomyślałem i wychodzę za moim serdecznym przyjacielem.Chcieliśmy obejrzeć amerykańskiego hiciora,zaplaciliśmy za niego,ale nam nie dano tego zrobić.Po dniach kilku doszliśmy do wniosku:zapłaciliśmy,nie dane nam było obejrzeć,no to do kierownika tego bałaganu - po zwrot kasy!Teraz - pytanie konkursowe:kino zwróciło kasę,bojąc się sądu,czy też miało opory?Na koniec zaznaczam - fakt taki nie miał miejsca w rzeczywistości.Nikt na szczęście /dobrze,że to tylko bajka/ nie musiał wyrzucać z jakiegokolwiek miejsca,ani któregoś z moich kolegów,ani nie musiałem się w ten sposób solidaryzować.Ale,gdyby coś takiego się stało?Co wtedy?Należy się zwrot kasy?

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 sie 2005, 11:33

grzesiek napisał:
Niby proste,a trudne to zarazem.Stąd opowiem teraz bajkę:załóżmy,poszedłem z kumplem do kina na nowy hit!!!Kupiliśmy bilety /wcale nie tak tanie/.Usiedliśmy,a kumpel luzak zachowuje się tak,że kwadrans filmu,protesty "oglądaczy" i kierownik mówi mu:"grzecznie proszę - sio!".I kumpla już nie ma."A co se bede tak sam tu siedział" - pomyślałem i wychodzę za moim serdecznym przyjacielem.Chcieliśmy obejrzeć amerykańskiego hiciora,zaplaciliśmy za niego,ale nam nie dano tego zrobić.Po dniach kilku doszliśmy do wniosku:zapłaciliśmy,nie dane nam było obejrzeć,no to do kierownika tego bałaganu - po zwrot kasy!Teraz - pytanie konkursowe:kino zwróciło kasę,bojąc się sądu,czy też miało opory?Na koniec zaznaczam - fakt taki nie miał miejsca w rzeczywistości.Nikt na szczęście /dobrze,że to tylko bajka/ nie musiał wyrzucać z jakiegokolwiek miejsca,ani któregoś z moich kolegów,ani nie musiałem się w ten sposób solidaryzować.Ale,gdyby coś takiego się stało?Co wtedy?Należy się zwrot kasy?
Dokładnie mam taki pogląd - w tej sytuacji sie zwrot nie należy.

Ale obóz to insza sprawa - mam tylko mgliste oświadczenie, że "dziewczyna zwyzywała druzynowego". Biorąc pod uwagę wzajemność odziaływań, metodę harcerska i kilka innych głupot - nie do końca jestem przeświadczony, że na 100% należało dziewczyną wyrzucić z obozu.

PS. My kiedyś zostaliśmy uciszeni w kinie za gadanie - SERIO, PODCZAS Władcy Piescionków czy HP - bo ośmieliliśmy sie głośno komentowac reklamy, które leciały przed filmem. Moim zdaniem, za takie zakłócanie porządku powinni nas wyrzucic i jeszcze obciążyć kosztami projekcji reklam... i zuzytego powietrza do oddychania.

Pozdrawiam serdecznie
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

grzesiek
Stały bywalec
Posty: 335
Rejestracja: 27 mar 2005, 19:17
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grzesiek » 12 sie 2005, 19:04

No nie,czytając autora tego tematu przyjmuję,iż użył wielkiego skrótu myślowego pisząc - "zaczęła wyklinać",bo jeśli nie,to...Ufam,że jeśli nastąpiło relegowanie z obozu plus wyjazd tej drugiej,solidaryzującej się koleżanki,to powód tego był konkretny.A jeśli tak,to i moje stanowisko w bajce z kinem jest mam,nadzieję jasne.

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 23 sie 2005, 10:05

W Związku Drużyn Bełchatowskich, zawsze przed wyjazdem na obóz rodzice dostają pisemko o miejscu gdzie odbywa się obóz, wraz z warunkami uczestnictwa harcerza.
Zawsze w warunkach uczestnictwa dajemu wytłuszczone klauzule o pieniądzach, czyli kiedy przysługuje ich zwrot. I tak, rodzice chcący wysłać harcerza na obóz płacą wpisowe, które nie ulega zwrotowi (jest to zazwyczaj kwota potrzebna na opłatę stanicy za danego harcerza), jeżeli nastąpi wypadek losowy czy chorobowy i harcerz nie może jechać wtedy następuje zwrot pieniędzy. Natowmiast jasno i wyraźnie piszemy w owym pisemku, że jeżeli następuje relegacja z obozu lub wyjazd na własną prośbę, wtedy ewentualne podania o zwrot kosztów obozu nie są brane pod uwagę.
Rodzice takie pisemka podpisują bez szemrania i jak narazie (3 obozy z owymi pismami), był tylko jeden problemik, spowodowany tym, że harcerze nie dotrzymał terminu zwrotu karty kwalifikacyjnej (omskło mu się o ponad miesiąc) i nie zakwalifikował się na obóz. Mama jego zarządała ode mnie zwrotu wpisowego, a ja na to wyciągnąłem regulamin kwalifikacji na obóz, który ona podpisała i na tym sprawa się zakoczyła. W tym roku owy harcerze oddał KK jako pierwszy :D
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Regulacje prawne”