Prawo harcerskie

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 05 wrz 2005, 10:05

Synu człowieczy, przemów do swoich rodaków i powiedz im: Jeśli na jakiś kraj sprowadzam miecz, a jego mieszkańcy wybiorą sobie jakiegoś męża i wyznaczą go na stróża, on zaś widzi, że miecz przychodzi na kraj, i w trąbę dmie, i ostrzega lud, ale ktoś, choć słyszy dźwięk trąby, nie pozwala się ostrzec, tak że miecz nadchodzi i zabija go, to on sam winien jest swej śmierci. Dźwięk trąby usłyszał, nie dał się jednak ostrzec; niech spadnie na niego wina za własną śmierć. Tamten jednak, kto przestrzegł, ocalił samego siebie. Jeśli jednakże stróż widzi, że przychodzi miecz, a nie dmie w trąbę, i lud nie jest ostrzeżony, i przychodzi miecz, i zabija kogoś z nich, to ten ostatni porwany jest wprawdzie z własnej winy, ale winą za jego śmierć obarczę stróża.
Ciebie, o synu człowieczy, wyznaczyłem na stróża domu Izraela po to, byś słysząc z mych ust napomnienia przestrzegał ich w moim imieniu. Jeśli do występnego powiem: "Występny musi umrzeć" - a ty nic nie mówisz, by występnego sprowadzić z jego drogi - to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie. Jeśli jednak ostrzegłeś występnego, by odstąpił od swojej drogi i zawrócił, on jednak nie odstępuje od swojej drogi, to on umrze z własnej winy, ty zaś ocaliłeś swoją duszę.
(Ez 33,2-9)

Owszem, każdy ma własna moralność, ale czy to powód do samousprawiedliwiania? Czy jesteśmy od samousprawiedliwiania, czy po to, aby razem iść per aspera ad astra? Mój Krzyż Harcerski oznbacza to, że nie szukam samousprawiedliwiania sie (choć to wygodne), ale, zgodnie ze słowami Twórcy tegoż Krzyża - chcę iść per aspera ad astra. A rolą INSTRUKTORA, "stróża", jest pilnować tegoż.

Gdy brat twój zgrzeszy, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi! A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik! (Mt 18, 15-17)

A zatem? Sprawa nasza, prywatna - czy publiczna całego związku - przestrzeganie Prawa i Przyrzeczenia, samorozwój i droga ku Doskonałości?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

olsen
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 sie 2005, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: olsen » 06 wrz 2005, 13:59

>Ale jednocześnie wyrażenie nadzieji, że nie nikt nie będzie urządzał krucjaty w >imię "przestrzegania prawa". Bo każdy ma swoją moralność, swoje poglądy i odpowiada za to >co robi sam...

O mamo...
Sebastianie... slyszales moze kiedys o etyce grupowej? Czym on jest? jaka jest jej rola i sens?
Takimi stwierdzeniami podwazasz sens istanienia PH jako zrodla idealow i wartosci. Wpadasz - wybacz za stwierdzenie - w pseudoliberalny i pseudotolerancyjny belkot zwany permisywizmem.

Pozdrawiam rowniez..

phm. Aleksander Senk
208 WDW "Wieża"
Hufiec ZHP Warszawa-Mokotów

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 14 wrz 2005, 16:25

olsen napisał:
>Ale jednocześnie wyrażenie nadzieji, że nie nikt nie będzie urządzał krucjaty w >imię "przestrzegania prawa". Bo każdy ma swoją moralność, swoje poglądy i odpowiada za to >co robi sam...

O mamo...
Sebastianie... slyszales moze kiedys o etyce grupowej? Czym on jest? jaka jest jej rola i sens?
Takimi stwierdzeniami podwazasz sens istanienia PH jako zrodla idealow i wartosci. Wpadasz - wybacz za stwierdzenie - w pseudoliberalny i pseudotolerancyjny belkot zwany permisywizmem.

Pozdrawiam rowniez..
Jeśli mam być szczery, to o etyce grupowej nie słyszałem. Chętnie dowiem się czegoś więcej, nim wpadnę dalej w mój "pseudoliberalny i pseudotolerancyjny bełkot zwany permisywizmem", z którym jest mi dość dobrze.

Ale nie narzucam nikomu mojego punktu widzenia, bowiem wierzę, że każdy odnajdzie sens i swoją drogę w naszej skautowej przygodzie...

Pozdrawiam :)
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

olsen
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 sie 2005, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: olsen » 29 wrz 2005, 22:32

cadfael napisał:
Jeśli mam być szczery, to o etyce grupowej nie słyszałem.
Zatem polecam odpowiednia lekture :) np. "Etyka" Jacka Hołówki, rozdział o tolerancji.
Warto, dyskutujac na tematy etyczne, cos o tej etyce wiedziec :-)


>Chętnie dowiem się czegoś więcej, nim wpadnę dalej w mój "pseudoliberalny i >pseudotolerancyjny bełkot zwany permisywizmem", z którym jest mi dość dobrze.

Domyslam sie, ze jest Ci z nim dosyc dobrze.
Pozwala Ci on byc w organizacji gloszacej zasady abstynencji, rownoczesnie samemu tej abstynencji nie uznajac i nie praktykujac.
Gdybys porzucial taka postawe, musialbys albo zrezygnowac z picia, albo z bycia instruktorem w ZHP. A to jest mniej wygodne.
Tylko czy w zyciu naprawde chodzi o to, zeby bylo "wygodniej"?


>Ale nie narzucam nikomu mojego punktu widzenia, bowiem wierzę, że każdy odnajdzie sens i
>swoją drogę w naszej skautowej przygodzie...

O czy Ty w ogole mowisz....?
I czy jestes swiadom, jak bardzo nieszczerze brzmi to Twoje "ale nie narzucam nikomu swojego punktu widzenia"? :-)

pozdrawiam
olek
phm. Aleksander Senk
208 WDW "Wieża"
Hufiec ZHP Warszawa-Mokotów

olsen
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 sie 2005, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: olsen » 29 wrz 2005, 22:33

No i oczywiscie pelne poparcie z mojej strony dla wypowiedzi Tomka. :)
phm. Aleksander Senk
208 WDW "Wieża"
Hufiec ZHP Warszawa-Mokotów

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 paź 2005, 08:32

olsen napisał:
cadfael napisał:
Jeśli mam być szczery, to o etyce grupowej nie słyszałem.
Zatem polecam odpowiednia lekture :) np. "Etyka" Jacka Hołówki, rozdział o tolerancji.
Warto, dyskutujac na tematy etyczne, cos o tej etyce wiedziec :-)
Spróbuję do tego sięgnąć - dzięki.

Pozwala Ci on byc w organizacji gloszacej zasady abstynencji, rownoczesnie samemu tej abstynencji nie uznajac i nie praktykujac.
Gdybys porzucial taka postawe, musialbys albo zrezygnowac z picia, albo z bycia instruktorem w ZHP. A to jest mniej wygodne.
Tylko czy w zyciu naprawde chodzi o to, zeby bylo "wygodniej"?
No właśnie. I tutaj dochodzimy do sedna. Dla mnie ZHP nie głosi zasad abstynencji, nie jest organizacją wychowującą do abstynencji. I o to się chyba wszystko rozbija.
>Ale nie narzucam nikomu mojego punktu widzenia, bowiem wierzę, że każdy odnajdzie sens i
>swoją drogę w naszej skautowej przygodzie...

O czy Ty w ogole mowisz....?
I czy jestes swiadom, jak bardzo nieszczerze brzmi to Twoje "ale nie narzucam nikomu swojego punktu widzenia"? :-)
No a gdzież ja to komuś narzucam? :) Dla mnie obojętne jest, czy ktoś pije, czy nie. Liczy się coś innego. Natomiast bardzo często odnoszę wrażenie, że to właśnie wszyscy ci, którzy zapisy PH traktują dosłownie (szkoda, że w większości wypadków tylko 10 PPH, o reszcie zapominając) narzucają, tudzież próbują narzucić swój punkt widzenia innym..

Pozdrawiam!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 paź 2005, 08:41

tomeczq napisał:
Właśnie to, że w Naszym PH jest ten pkt wyróżnia Nas z innych organizacji skautowcyh. Nie wyrywajmy sobie korzeni.
No właśnie. Odróżnia nas to, że mamy w naszym PH zapis, którego tak naprawdę nikt nie rozumie i niezbyt wie, co z nim zrobić. Bo z jednej strony wszem i wobec głosimy, że u nas jest 10 PPH, że to jest wyjątkowe, że czyni nas lepszymi (chociaż ja tego nie widzę), a z drugiej strony praktyka dnia codziennego większości instruktorów, których znam, pokazuje, że 10 PPH jest zapisem, którego przestrzegają w okolicznościach harcerskich, albo w mundurze.

Moim zdaniem nasza organizacja powinna się dookreślić i jasno zacząć albo mówić o 10 PPH jako ścisłym zapisie i usunąć wszystkich, którzy piją (obojętnie od okoliczności, czy to u cioci na imieninach, czy na sylwestra, czy na obozach), albo też jasno powiedzieć, że abstynencja nie jest wartością samą w sobie. Że mamy taki zapis, owszem, bo okoliczności powstania skautingu w Polsce wymagały takiego zapisu ze względów społecznych. I dookreślić to jako wychowanie w trzeźwości, używanie z sensem i klasą. Relatywizmowi, jaki istnieje, mówię stanowcze nie.

I jeśli organizacja, czego bardzo bym niechciał, zadecyduje, że abstynencja jest wartością samą w sobie i że właśnie takich ludzi chce wychowywać myślę, że będzie pewna jasność i powinny rozpocząć się "czystki". Albo narzucamy sobie zasady, których przestrzegamy wszyscy, albo nie mówmy tyle o nich.

Pozdrawiam 8)
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 05 paź 2005, 11:01

Colin Luther Powell mówi w swoich 24 lekcjach przywództwa: Pytaj o system wartości. Nie angażuj nikogo, kto jest przywiązany do systemu wartości odmiennego niż panujący w twojej firmie. Osoba utalentowana, ale wyznająca inne wartości może się nie dostosować i nie będzie realizować waszych wspólnych celów.

Realizacja celów statutowych ZHP nie jest możliwa przy takim, marginalnym traktowaniu problemu punktu 10 PH. Po raz kolejny zupełnie niepotrzebnie zmieniamy statut, zamiast uzmysłowić sobie, że zmianie wymaga interfejs wartości. Organizacją inaczej nie da się zarządzać sprawnie i wszystkie wysiłki podejmowane przed zjazdem idą na marne. Dodatkowo marnujemy czas na dyskusje, które nie prowadzą donikąd. Wszystkie za i przeciw wszystkim rozwiązaniom już dawno wymieniono. Brakuje tylko politycznej decyzji - woli jej podjęcia. Ja wybrałem - będę działaczem. Ale to, czy zaangażuję się w rozwój tej organizacji będzie zależało tylko od tego, czy jej zaufam. W tej chwili nie ufam ZHP. Mam nadzieję, że będzie potrafił rozpoznać i określić swój system wartości. Tym nie tylko zyskuje się oddanych ludzi, lecz także zasługuje się na szacunek ludzi o odmiennych wartościach.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 05 paź 2005, 12:34

Michale, "...dyskusje, które nie prowadzą do nikąd" to dobre dyskusje, gorzej, gdyby prowadziły do nikąd.;) W tym drugim przypadku zgadzam się z Tobą.

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 05 paź 2005, 21:45

barnrot napisał:
Brakuje tylko politycznej decyzji - woli jej podjęcia. Ja wybrałem - będę działaczem. Ale to, czy zaangażuję się w rozwój tej organizacji będzie zależało tylko od tego, czy jej zaufam. W tej chwili nie ufam ZHP. Mam nadzieję, że będzie potrafił rozpoznać i określić swój system wartości. Tym nie tylko zyskuje się oddanych ludzi, lecz także zasługuje się na szacunek ludzi o odmiennych wartościach.
Zgadzam się nie tylko z powyższym, co Michał napisał, ale z całą jego wypowiedzią.
Bardzo cenny moim zdaniem głos.
Ciekawe, czy będzie zauważony...
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 06 paź 2005, 10:41

Ja zauważyłem. Może dlatego, że sam mam podobne zdanie? Nie ufam ZHP. Czekam do tego Zjazdu, może skończy się z rozmamłaniem ideowym. A potem... nie chce mi się dłużej czekać, a szkoda mi sił na walkę z wiatrakami, skoro rownie dobrze mogę dać swoje siły na budowanie czegoś dobrego. Bo w tej chwili nie zalezy mi na ZHP, na kawałku ciucha czy jakiejś plakietce. A trudno jest mi działać w organizacji, które jednocześnie próbuje być i ideowo - wychowawcza, i otwarta ponad wszelkie granice.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 11 paź 2005, 11:03

dominik jan domin napisał:
Ja zauważyłem. Może dlatego, że sam mam podobne zdanie? Nie ufam ZHP. Czekam do tego Zjazdu, może skończy się z rozmamłaniem ideowym. A potem... nie chce mi się dłużej czekać, a szkoda mi sił na walkę z wiatrakami, skoro rownie dobrze mogę dać swoje siły na budowanie czegoś dobrego. Bo w tej chwili nie zalezy mi na ZHP, na kawałku ciucha czy jakiejś plakietce. A trudno jest mi działać w organizacji, które jednocześnie próbuje być i ideowo - wychowawcza, i otwarta ponad wszelkie granice.
Ej Dominiku,
nie poddawaj się tak łatwo. Ostatnio jeden z moich znajomych kapelan harcerski na moje stwierdzenie, że może już dość walki o wspólne nam idee, że może trzeba dokonać wyboru by być wiarygodnym względem samego siebie odpowiedział. Nie poddawajmy się zbyt łatwo " Ewangelizować trzeba wszędzie nawet tam gdzie nas nie chcą"
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

miki
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 07 mar 2003, 22:44
Lokalizacja: szczep
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: miki » 14 paź 2005, 12:08

dyskutujemy o prawie harcreskim a szczególnie o 10 punkcie . Moze ktoś mi powie w jaki sposób dokonano zmany tego punktu i jak to uzasadnono w ZHP pgk. To przeciz najsatrsza organizcak harcerska dzialajaca nieprzesnie od poczatku . Może czegoś się od nich nauczymy

Harcerka jest czysta w myśli, mowie i uczynkach i zwalcza szkodliwe nałogi.
zmieniono to okolo roku 1976 prawdpopdbnie
phm. Dariusz Mołodecki HR

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 14 paź 2005, 13:01

Najstarszą organizacją harcerską działającą nieprzerwanie od poczatku, choc czasem tajnie, jest ZHP. Bez literek pgk.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”