Prawo harcerskie

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 18 sie 2005, 09:42

hajder napisał:
wracając jeszcze (ostatni) raz do 2 części 10 PPH...

moim zdaniem jest jeden praktyczny powód dla którego nalezy zmienić 10 PPH - nasz wizerunek
każdy chyba słyszał teksty w stylu: "harcerz pije i pali byle go nie złapali" (mam 18 lat i też się z nim spotkałem, więc chyba do historii jeszcze nie przeszedł)
Myślę więc że z punktu widzenia dobrego odbioru naszej organizacji w społeczeństwie powinniśmy odrzucić ten drażliwy punkt, bo on nas po prostu ośmiesza.
A słyszałeś: "pija/pali - to nie harcerz" lub "pije/pali - to nie jest prawdziwy harcerz" ?
Dla porównania:
StaryWilk napisał:
Gdzieś parę ładnych lat wstecz. Instruktor 7KDH / Krakowski Nowodworek/ prowadził obóz kolarski na Pomorzu. Stała się tragedia. W grupę harcerzy wjechał pijany kierowca. Na szczęście obrażenia nie były groźne. Najbardziej oberwało się drużynowemu /dziś prof. UJ/, bo wylądował w rowie. Milicja poddała kierowcę badaniu alkomatu, który "wyskoczył ze skali" Ale kierowca zabełkotał, a tych tam /harcerzy/ Pan nie przebada ?!
"Zwariowaliście obywatelu ! To są harcerze !"
wypalił szczerze oburzony funkcjonariusz "ludowej władzy ":D
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 18 sie 2005, 18:36

Dla kompletu: skauty z zagranicy, gdzie zakazu nie wprowadzono do Prawa. Mimo napomnień BiPi - palą i piją. Jak ostatnio dotarło do mnie - na Euro-Dżemie pali sie od lat 16, pije od 18. Hm... myślałem, że 18 lat i więcej to kadra głównie... a kadra, pijąca w trakcie swych obowiązków??

Generalnie - z zapisem sa tym problemy - ale czy w naszej kochanej organizacji nie będzie tak, że jesli usuniemy zakaz - to picie i palenie stanie się powszechne?

Choć - jak dla mnie - można ten zapis usunąć. Ja wtedy usunę czwartę linijkę mojego aktualnego podpisu.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 18 sie 2005, 20:17

Kolejny raz dyskusja o tym samym. I kolejny raz wypowiadają się te same osoby, w tym samym duchu. Boje się, że podczas ogólnozwiązkowej dyskusji byłoby tak samo - grupa instruktorów, która oczekuje od harcerzy abstynencji byłaby słyszalna, bo przecież mówią zgodnie z tym, co jest zapisane w PPH. Grupa instruktorów, którzy się z tym nie zgadzają, siedziałaby cicho, bałaby się odezwać, aby nie być odsądzonymi od czci i wiary...

Napiszę to, co powiedziałem podczas EuroJam i co pewnie gdzieś tam pójdzie w eter. Bardzo bym chciał, aby nasze władze naczelne, zjazd, my wszyscy jasno odpowiedzieli sobie na pytanie - czym jest dla nas PPH. Czy to zbiór ścisłych zasad i reguł, do przestrzegania których jesteśmy zobowiązani (wszystkich!! a nie jednej wybranej)? Czy może jest to drogowskaz, jacy powinniśmy być, ale ponieważ jesteśmy ludźmi, a żaden nie jest doskonały, odpowiadamy za jego przestrzeganie przed samymi sobą (parafrazując druha Mirowskiego)?

Życzyłbym sobie takiej jasnej i prostej deklaracji. Życzyłbym jej sobie dlatego, abym mógł świadomie powiedzieć, czy chcę być w takiej organizacji, czy nie. Bo na dzień dzisiejszy jesteśmy, jako organizacja, bardzo nieszczerzy. Nieszczerzy wobec rodziców, wychowanków i skautingu na zewnątrz. Bo z jednej strony szumne hasła o umiłowaniu bliźniego, o braterstwie, o oszczędności, o niepiciu, a z drugiej po kilka co najmniej przykładów tego, jak postępujemy, łamiąc prawo. I to różne jego punkty, a nie tylko 10.

Chciałbym, aby dyskusja naprawdę toczyła się wokół całości. Wokół roty Przyrzeczenia i treści Prawa. Nie wokół li tylko jednego punktu i jego zapisu, ale tego, czym to dla nas powinno być.

Myślę, że jeśli, jako organizacja, jako Ruch, odpowiemy sobie szczerze i uczciwie na to pytanie, wielu instruktorów będzie mogło uczciwie dokonać wyboru - czy odpowiada im taka organizacja, czy nie. Z drugiej strony będzie to jasny komunikat dla całego społeczeństwa - jesteśmy czytelni. Są zachowania, których nie tolerujemy i które należy piętnować. Albo wręcz przeciwnie.

Natomiast nie podoba mi się organizacja taka, jaką jest teraz. Nie podoba mi się to, że jeśli mówimy o harcerzu, instruktorze, zapominamy o 9 punktach, które tak naprawdę powinny go tworzyc, a skupiamy się na jednym, który tworzy, oderwany od reszty, abstynenta. Dodatkowo nie podoba mi się nieszczerość w naszej organizacji. Z wielkim szacunkiem podchodzę do harcerzy i instruktorów, którzy mówią 'nie piję' i nie piją. Nie relatywizują, że 'w mundurze', 'na obozach', 'gdy mam dzieciaki pod opieka'. Z wielką pogardą natomiast do wszystkich, którzy mówią 'nie piję', udają przed harcerzami ideał, a po zbiórce, na prywatnej imprezie, gdziekolwiek, bez zażenowania sięgają po alkohol.

Bądźmy czytelni. Bądźmy szczerzy. Skończmy z hipokryzją.
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 19 sie 2005, 09:21

I o to chodzi. Brak nam pracy z Prawem, z Przyrzeczeniem. Z wszystkimi częsciami Przyrzeczenia, z wszystkimi punktami Prawa. Zawsze jest coś pomijane. Nawet sam 10 pPH - to tylko mowa o drugiej połowie. A czystość? Ta cielesna i ta duchowa? A radość i uśmiech, zwłaszcza w podchodzeniu do trudności życia? Nie mówiąc już o rycerstwie czy odpowiedzialności za swoje słowa... nie mówiąc o słuzbie Bogu, służbie Polsce...

Boję się tylko - a wynika to z mojej, myslę w miarę realnej oceny sytuacji w ZHP - że w razie usunięcia zakazu z 2 połowy 10 p PH - ci niepijący bądą dalej niepić, ale ci "niepijący inaczej" poczują, że mają błogosławieństwo Zjazdu ZHP. I rozpoczna się cyrki na obozach - albo inaczej - staną się one całkowicie jawne. I wiele bardziej powszechne, bo wielu krępuje "w mundurze, na obozie" bo "prawo harcerskie zabrania".

Czy jako organizacja jesteśmy do tego gotowi? Podjąć się tej próby?

A jak to wygląda w organizacjachg skautowych? BiPi chyba wyraźnie pisał o tym, że skaut nie pije i nie pali, bo wie, że to szkodzi jego zdrowiu. Jak wygląda ta sprawa na zlotach skautowych - choćby na euro-dżemie?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 sie 2005, 10:42

dominik jan domin napisał:
Nawet sam 10 pPH - to tylko mowa o drugiej połowie. A czystość? Ta cielesna i ta duchowa? (....)Boję się tylko - a wynika to z mojej, myslę w miarę realnej oceny sytuacji w ZHP - że w razie usunięcia zakazu z 2 połowy 10 p PH - ci niepijący bądą dalej niepić, ale ci "niepijący inaczej" poczują, że mają błogosławieństwo Zjazdu ZHP. I rozpoczna się cyrki na obozach - albo inaczej - staną się one całkowicie jawne. I wiele bardziej powszechne, bo wielu krępuje "w mundurze, na obozie" bo "prawo harcerskie zabrania".
Jednym z błędów wszelakich dyskusji o 10 p. PH jest jego "dzielenie".
A ten punkt jest niepodzielny, bo mówi o jednym.
O wstrzemięźliwości.
Która jest raczej niepodzielna.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 19 sie 2005, 11:02

Raczej nie dzielenie, co usuwanie pierwszej części z zasięgu wzroku i rozumu.

Bo ten punkt można traktować bardzo szeroko: Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi mi korzyść. A o tym sie zapomina, że człowiek może wiele rzeczy, ale czy powinien...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 sie 2005, 11:28

Człowiek bardzo łatwo "zapomina" o wstrzemięźliwości ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 sie 2005, 11:41

Kiedyś pewien druh, gdy poprosiłem go by jednym słowe opisał każdy punkt PH, tak to zapisał (cytuję z pamięci):m

1. służba
2. słowność
3. pożyteczność
4. braterstwo
5. rycerskość
6. ekologia
7. posłuszeństwo
8. pogodność
9. ofiarność
10. wstrzemięźliwość
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 sie 2005, 13:12

Jako "ta sama osoba" kolejny raz "zakrzykująca" myślących "inaczej" / heh/ nie bede się wypowiadał. Przytoczę BiPi.
"Pytaja mnie często:" Jaki to punkt prawa skautowego zabrania palenia ". Odpowiadam na to zwykle,że zakaz palenia nie jest podany w zadnym Prawie Skautowym, aleze równiez kazdy skaut wie, iz młody chłopiec, który pali jest głupcem. Podsłuchałem kiedys odezwanie się w czasie
takiej rozmowy- " Przeciez to nie wypada umiescic w prawie skautowym punktu "Skaut nie jest głupim" . W Polsce wypadało..... Czy wyrośliśmy na tyle , by sprostać wyzwaniom ?
Cytat z "Wędrówki do Sukcesu", str 62

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 19 sie 2005, 13:26

"Wędrówki..." nie czytałem (mam nadzieję to zrobić w najbliższym tygodniu, ale to już nie ode mnie zależy) - ale cały czas o tym myślę - czy jesteśmy gotowi? Smutno odpowiedzieć, ale chyba nie. Bowiem jak zostanie odebrane usunięcie tegoż zapisu: jako tekstu "Harcerz nie jest głupi" czy jako "Możecie palić i pić"??

Może za 4, czy za 8 lat, na kolejnym Zjeździe, jeśli się TERAZ zabierzemy za wychowywanie naszych instruktorów - to będziemy mogli usunąć ten zapis "Harcerz nie jest głupi".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

olsen
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 23 sie 2005, 10:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: olsen » 23 sie 2005, 11:59

Witajcie!
Pozwólcie, że dołączę sie do tej dyskusji. Jako swoj wklad proponuje analize kilku argumentow, ktore pojawiaja sie w dyskusjach o PH. Argumenty te uwazam ze zle, gmatwajace dyskusje i - przyznam - bylbym szczesliwy, gdyby efektem mojego listu bylo znikniecie tego typu argumentacji w kolejnych rozmowach o PH. Uczynilo by to dyskusje o tak waznej rzeczy "czystszymi" i bardziej konstruktywnymi, a przynajmniej sprawiało wrazenie, ze obie strony sie sluchaja i probuja zrozumiec.

Oto argumenty, ktorymi chce sie zająć:
1. "Nie rozmawiajmy o 10. pph tylko o calym prawie"
Tak sie sklada, ze tresc i wymogi tego wlasnie punktu budza najwiecej kontrowersji, emocji i nieporozumien, wiec nie widze powodow, dlaczego nad tym punktem nie mielibysmy sie skupic najbardziej. Przepracujmy te kwestie, a pozniej zabierzmy sie do pozostalych. To ograniczanie sie do 10. punktu jest złe, ale czy ktoś to robi...?

2. "Nie umiemy pracowac z PH', "Dlaczego pracujemy tylko z 10. pPH?"
Mowiac szczerze - nie identyfikuje sie z takimi zarzutami. Czy to jako druzynowy druzyny harcerskiej, jako szczepowy, czy teraz, jako druzynowy druzyny wedrowniczej prowadze zajecia, na ktorych rozmawiamy o calym PH, nie tylko o punkcie 10. Kazdy harcerz w Szczepie, od zastepowego w góre, brał udział w analizach PH, dyskusjach nad jego zapisami, ideą i tym, czego od nas wymaga w praktyce. Nie sadze, bym byl w tym odosobniony

3. "Wg dzisiejsego prawa nie mozna zjesc kremówki, a mozna zazywać narkotyki"
To bardzo ciekawa interpretacja.. ciekawe skad wzieta? Wyglada ona mniej-wiecej tak jak dylemat "napisane jest: nie cudzoloz. Ale jezeli cudza zone w swoje włożę łożę, to czy nie cudzołożę?"
Czy osoby, ktore takich argumentow uzywaja czytaly moze interpretacje Mirowskiego, w ktorej jest wyjasnione znaczenie drugiej czesci 10. punktu PH: "nie ulega żadnym nałogom, nie próbuje używania narkotyków, pomaga innym w zwalczaniu nałogów. Abstynencję traktuje jako ważny element troski o zdrowie, o hart ducha, o opanowanie słabości własnego charakteru."
Czy nawet bez tej interpretacji nie sa w stanie odnaleźć "ducha prawa", a nie kierowac sie tylko literalnym brzmieniem?

4. To byl argument c.a. "dyskutujemy o kieliszku wina, a patrzymy ze spokojem na ludzi, ktorzy pija wiele kaw dzienne i zazywaja srodki pobudzajace".
No, nie wiem, kto patrzy spokojnie... ? Tutaj jeszcze raz odwoluje sie do interpretacji Mirowskiego i nawoluje: odnajdujmy "ducha prawa", a nie czytajmy je literalnie, a wszelkie watpliwosci rozwiazujmy tak, zeby nam bylo latwiej.

5. To caly zbior argumentow mowiacych o tym, czy "PH jest scislym regulaminem, czy tez wskazowka jak życ, sciezka do idealu". To sluszne pytanie jest wykorzystywane do stwierdzenia: skoro jest tylko sciezka (bo przeciez scislym regulaminem nie jest i byc nie moze), to skad ten raban o abstynencje?
I tu znowu odwoluje sie do Mirowskiego. Jego interpretacja wskazuje, skad ten "raban o abstynencje". Ona nie tylko jest ideałem, wartoscia, ale takze bardzo istotnym narzedziem ksztaltowania charakteru. Traktowanie PH jako zbioru idealow i wartosci, nie wyklucza zupelnie ostrego podejscia do asbtynencji.

6. I tu znowu gladko przechodzimy do kolejnego argumentu:
"Nie czynmy z siebie arganizacji abstynenckiej, wychowujmy do trzeźwości."
Moze sie zdziwicie, ale czesc tego hasla uwazam za.. sluszne. Nie jestem przekonany, ze kazdy członek ZHP, wliczajac w to 12 letniego harcerza, musi byc abstynentem.
Jednak wniosek, ktory z zaprezentowanego na górze twierdzenia wiele osób wyciąga: pozbadzmy sie abstynencji z PH, jest wg mniej jak najbardziej fałszywy.
"Wychowywanie do trzeźwości" jest zupelnie czyms innym niz uzywanie abstynencji jako narzedzia wychowawczego. Narzedzia, ktore potrafi czynic odpornym na naciski grupy, uczy pokory,hartu ducha, czyni z osob wyrzekajacych sie alkoholu pewna "elite" (przynajmniej w ich mniemaniu, a takie grupowe zasady bardzo wzmacniaja poczucie tozsamosci) i wiele innych.

A wychowywac w abstynencji, czy tez uczyc wykorzystywania abstynencji do ksztaltowania swojego charakteru, moga tylko instruktorzy-abstynenci. I to grono instruktorskie powinna obowiazywac calkowita abstynencja.

Zreszta, nie ma sie co oszukiwac - nawet dla doroslych ludzi kwestia abstynencji moze byc silnym narzedziem wychowawczym (to watek poboczny, ale moge o nim gdzies podyskutowac na boku)

7. No i przechodzimy tu do kolejnego argumentu:
ze instrutorzy, ktorzy pragna, zeby obowiazywala zasada abstynencji, nie widza potrzeby pracy z tym tematem. Widza tylko zakaz, cos jak warunek wstepny do przyjecia do druzyny (1. kupil mundur, 2. Zna imie i nazwisko druzynowego 3. Zostal abstynentem)
Nad bezsensowanoscia tego argumentu chyba nie ma sie co rozwodzic. Rownowaznym argumentem drugiej strony bylo by chyba tylko stwierdzenie, ze wszyscy domagajacy sie zniesienia nakazu abstynencji, sa alkoholikami... A takie stawianie sprawy - ograniczenie z drugiej strony do patologii nie otwiera pola do dyskusji

8. Argumenty mowiace o tym, ze domaganie sie egzekwowania nakazu abstynencji spowoduja koniecznosc wykluczenia 95% harcerzy, ktorzy kiedykolwiek mieli alkohol w ustach..
No, to juz typowe sprowadzanie sprawy do absurdu. Takze namawiam do niewyglaszania publicznego tak nieprzemyslanych stwierdzen, gdyz niepotrzebnie podnosza one temperature dyskusji.

9. To seria argumentow o tym, ze nakazow PH (np. abstynencji) nie da sie egzekwowac, bo przeciez ludzie moga robic to w tajemnicy, a my nie wszczepimy im chipow...
To takze seria argumentow sprowadzajacych problem do absurdu, a jednoczesnie wykazujacych zla wole...
Jezeli budujemy nasze relacje z harcerzami na zaufaniu, na szczerosci, na otwartosci, to przeciez bedziemy wiedzieli czy ktos pije, czy nie. To rzecz oczywista. Brak takiej wiedzy moze wystepowac chyba tylko w druzynach czy szczepach ktore widza sie 2x do roku: na akcji zarobkowej i na obozie...
Pamietajmy, ze z harcerzami mozemy i powinnismy o kwestii abstynencji rozmawiac. Powinnismy pomagac im ja osiagnac. A znowu - awanse w druzynie powinny takze zalezec od tego, kto jak z przestrzeganiem PH stoi. To jest narzedzie, dzieki ktoremu mozemy osiagnac to, ze nasi przyboczni czy druzynowi nie pija...

Namawiam tez goraco do zapoznania sie z artykulem, ktory kiedys napisalem do swojego hufcowego pisma. Mozna go znaleźć pod adresem:
http://208wdhiz.home.pl/pub/elitarne.rtf
W artykule jest podniesiona kwestia abstynencji, ale przede wszystkim tego, czym jest PH, jak nalezy z nim pracowac i jak mozna uczynic z niego realne narzedzie wychowawcze.

Pozdrawiam, pozostajac w nadziei, ze powyzszym tekstem i artykulem udalo mi sie wyjasnic wiele watpliwosci zwiazanych z dyskusja o PH, a zwlaszcza o najgoretszym z jego punktow :)

Czuwaj!
olek

phm. Aleksander Senk
208 WDW "Wieża"
Hufiec ZHP Warszawa-Mokotów

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 03 wrz 2005, 15:41

A ja tak w odpowiedzi na post Olka mam małą zagadkę:
Moje Przyrzeczenie nie jest przysięgą ani ślubowaniem. Przestrzeganie Prawo Harcerskiego jest sprawą mego honoru i źródłem radości, "wędrówką ku szczęściu". Za wypełnienie Przyrzeczenia odpowiadam przed własnym sumieniem.
Czyje to są słowa? :-)

Pozdrawiam słonecznie 8)
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Czytacz
Stały bywalec
Posty: 313
Rejestracja: 08 gru 2003, 01:30
Lokalizacja: 8ŁWDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Czytacz » 03 wrz 2005, 17:33

Druha hm. Stefana Mirowskiego, naturalnie :)
pwd. Piotr Kołodziejski
Hufiec Łódź-Śródmieście

Zespół ds. Wsparcia Technicznego
Wydział Nowych Technologii GK

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 03 wrz 2005, 19:13

cadfael napisał:
A ja tak w odpowiedzi na post Olka mam małą zagadkę:
Moje Przyrzeczenie nie jest przysięgą ani ślubowaniem. Przestrzeganie Prawo Harcerskiego jest sprawą mego honoru i źródłem radości, "wędrówką ku szczęściu". Za wypełnienie Przyrzeczenia odpowiadam przed własnym sumieniem.
Ależ ten cytat to doskonałe uzupełnienie tego co Olek napisał !
Rozumiem że ma to być taka forma wyrażenia akceptacji ? :)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 03 wrz 2005, 22:03

Oczywiście. Akceptacja dla tego, że Olek może myśleć właśnie w wyartykułowany przez siebie sposób.

Ale jednocześnie wyrażenie nadzieji, że nie nikt nie będzie urządzał krucjaty w imię "przestrzegania prawa". Bo każdy ma swoją moralność, swoje poglądy i odpowiada za to co robi sam...

Zdrowia życzę!
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”