choragwie - rozwiązanie: rozwiązać?

strucha
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 16 maja 2005, 11:41
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: strucha » 16 maja 2005, 13:47

Witam.
Zgadzam się z tym,że nie można generalizować i stosować polityki zbiorowej odpowiedzialności. Wszak są chorągwie ( w sensie "władza" ), które wiedzą, po co są i komu i czemu mają służyć. I spełniają swoje statutowe zadania. Dyskusja dotyczy raczej tych, które tego nie czynią i niewiele sobie z tego robią. Dlaczego ? Jak słusznie zauważył Rafał : bo nikt ich de facto z tego nie rozlicza. Nie robią tego zjazdy, nie robi tego GK-a ( przynajmniej nie tak, jak powinna ) i nie robią tego chorągwiane komisje rewizyjne ( znam przykłady chorągwi, gdzie sprawozdania z działalności ChKR pisali etatowi pracownicy KCH). Jak zatem pociągać do odpowiedzialności kogoś, kto przy próbie takiego rozliczania (np. przez Skarbnika ZHP) powołuje się na "mandat ludu" i związany z tym swoisty immunitet ("nie ty mnie wybierałeś, nie ty mi będziesz rozliczał" ).....? Czy jest to w ogóle możliwe...? Pytanie, oczywiście, retoryczne. Potrzebna jest jednak do tego, tylko i aż, wola "rozliczania". Nie tylko komendanta chorągwi, ale i całej komendy, jeśli zajdzie taka konieczność. Przecież Statut przewiduje ku temu odpowiedenie "narzędzia egzekucji". Trzeba jednak, by się komus chciało chcieć. Bez względu na układy i osobisto-koleżeńskie sentymenty. A wtedy tym wszystkim, którzy uczciwie i solidnie wykonują swoje obowiązki nie będzie przykro czytać tych wszystkich krytycznych uwag pod adresem komend chorągwi, jak te, które juz padły i zapewne jeszcze nie raz na tym forum padną. Niestety.Pozdrawiam.
P.s.Z dobrego źródła wiem,iż to wynagrodzenie "w granicach najniższej krajowej", to gruba przesada...Troszkę, troszkę więcej..... Powiedzmy, ze jak młody asesor w sądzie... Jesli nie pensja, to ryczałcik.... A niech sobie i wiecej zarabiają - jeśli dobrze pracują...!!!!! Nie wiem tylko, czy to do końca jest takie etyczne jeśli się zważy, jaką w efekcie ponoszą za swe działania faktyczną odpowiedzialność.... I tyle....
hm.Joanna Struś

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 16 maja 2005, 16:21

Ale Adamie, nikt tu nie napisał, ze takie zmiany dokonaja sie z czwartku na piątek. Mówiąc o doprowadzeniu do sytuacji, gdy społecznie zarządzana komenda będzie nadzorowała zatrudnionych pracowników (skąd sie wzięli ci menadżerowie ? - pracownicy !!!) autorzy projektu strategii maja na myśli 4 lata pracy !

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 16 maja 2005, 16:29

Rafal napisał:
autorzy projektu strategii maja na myśli 4 lata pracy !
Nie wiem czy przypadkiem nie byłoby warto opisać "stany etapowe", na koniec kaądego roku realizacji.
Choć raczej bez "procentów" ;)
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

ganaga
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 01 cze 2004, 12:53
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ganaga » 16 maja 2005, 17:31

Podsumowując dotychczasowa dyskusję mozna chyba powiedzieć, że w chwili obecnej nie jest dobrym pomysłem rozwiązanie chorągwi a jedynie zmiana (ograniczenie??) jej zadań, kompetencji przy równoczesnym przebudowaniu (zwiększeniu??) zadań hufca. Jak zatem powinna rozkładac sie ta realizacja poszczególnych zadań na tych szczeblach struktury ....
hm. Agnieszka Gan-Skrzydlewska

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 17 maja 2005, 08:03

Nie rozwiązywać.

Ale przede wszystkim zmienić zadania i sposób umocowania i zarządzania.
Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem od dzisiejszego - w warunkach braku osobowości prawnej byłoby istenienie społecznych rad chorągwi wybieranych na zjeździe chorągwi przez instruktorów i komendanta (wskazanego, zatrudnionego) przez naczelnika. Czyli sytuacja podobna do tej jaką mamy w Polsce.
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

ganaga
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 01 cze 2004, 12:53
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ganaga » 17 maja 2005, 10:41

Zgadzam się z ideą zmiany zadań - pytanie w jakim kierunku?
Jednocześnie wprowadzenie rad chorągwi, społecznego zarządu i profesjonalnego biura jest dobry rozwiązaniem w przypadku zafunkcjonowania podwójnej osobowości prawnej.
hm. Agnieszka Gan-Skrzydlewska

tgrodzki
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: tgrodzki » 17 maja 2005, 20:37

ganaga napisał:
Zgadzam się z ideą zmiany zadań - pytanie w jakim kierunku?
Jednocześnie wprowadzenie rad chorągwi, społecznego zarządu i profesjonalnego biura jest dobry rozwiązaniem w przypadku zafunkcjonowania podwójnej osobowości prawnej.
Oczywiście, że tak. Inaczej "zarząd" miałby związane ręce decyzjami Naczelnika.
hm. Tomasz Grodzki
Hufiec Otwock
KI 30 Plus
www.Przerwanki.pl

hajder

Post autor: hajder » 22 maja 2005, 10:23

no to jako autor tego zamieszania postanowiłem się tu ponownie odezwać... i muszę przyznać, że efekty dyskusji przerosły moje oczekiwania. Bardzo podoba mi się zarówno styl dyskusji jak i poruszane przez was kwestie.

Niestety w kwestii chorągwi - nawet jeżeli zdecydujemy się je kiedyś rozwiązać - to można rozwiązać wszystkie albo żadnej. Nie ma rozwiązań pośrednich. Dlatego też jestem zdania, że najbliższy zjazd powinien ograniczyc prawa i obowiązki hcorągwi. Niech będą one - tak jak pisał mój poprzednik - reprezentacją Związku na szczeblu województwa. Program to zadanie hufców, finanse też moim zdaniem powinny całkowicie pozostać w hufcach. Choragiew mogłaby jedynie reprezentować i zajmować się tym co "nie wchodzi w paradę" hufcom.

Co do kontroli. Jesat ona niezbedna i konieczna. Do tego musi być bardzo skuteczna i powinna wyciągać na światło dzienne wszystkie choragwiane brudy. Co do form wyciągania konsekwencji nie mam niestety pomysłu, ale myślę, że np. odebranie pełnomocnictw byłoby niezłe (zabronisz chorągwi robić obozu na którym zarabia to od razu będzie grzeczna :D)

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 31 maja 2005, 18:22

hajder napisał:
Niestety w kwestii chorągwi - nawet jeżeli zdecydujemy się je kiedyś rozwiązać - to można rozwiązać wszystkie albo żadnej. Nie ma rozwiązań pośrednich.
Skąd to przekonanie? Jeśli dobrze pamiętam, tak zasady (czy instrukcja) tworzenia hufców, jak chorągwi, mają podobną strukturę i nigdzie nie jest napisane, że ilość chorągwi jest stała.

Być może przeciwnie do tego, co pisze Michał, należy uzależnić istnienie chorągwi od spełnienia przez nie określonych wymagań. Podobnie jak czyni się to wobec hufców. Nie proponuję nic konkretnego, zwracam tylko uwagę na dwie rzeczy:

1. Ilość chorągwi nie jest stałą; nie trzeba ich rozwiązywać, ale warto IM ten fakt uzmysłowić;

Zdaje się oczywiste i wygodne określenie przełożenia chorągwi na strukturę administracyjną kraju. Tylko czy wszędzie jest ono faktyczne, czy raczej nominalne? Nie wiem, co, poza uczestnictwem w imprezach, łączy moją chorągiew z urzędem wojewódzkim albo marszałkowskim. Bo gdyby była to rzeczywista łączność, czy chorągiew byłaby tak zaangażowana w kontakty z miastem wojewódzkim, co nie powinno być nie jej, lecz hufców sprawą?

2. Hufce niespełniające wymagań mają je zacząć spełniać albo otrzymują administratora z zewnątrz (nieładnie brzmi, ale właśnie tak też niestety jest odbierane). Skąd więc ulgowa taryfa dla chorągwi?

Oczywiście wzmaga to pewnie typowy opór przeciw górze, jeżeli góra jest geograficznie odległa i z obcej krainy. Uprzedzenia mają jednak to do siebie, że można z nimi walczyć, przez jakość. Ja nie miałbym nic przeciw wejściu, tak jak stoję, czyli z moim hufcem, w skład Chorągwi Wielkopolskiej czy Gdańskiej. Do mojej chorągwi Zachodnio-Pomorskiej nie jestem przywiązany. Nie dlatego, że dawno nie pełniłem tam funkcji, lecz bardziej dlatego, że tylko przez pełnienie tam funkcji można się do niej przywiązać.
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

hajder

Post autor: hajder » 31 maja 2005, 21:06

Owszem Michał, ale dyskutujemy tu o rozwiązaniu w skali związku...
Można oczywiście pozostawić trzy chorągwie np: śląską, wielkopolską i stołeczną... ale co to zmieni?
I co z hufcami, na których "terenie" nie ma choragwi?
Myślę, że dyskusja jest raczej typu: co zrobić, żeby nie rozwiązując choragwi pozbyć się problemów z nimi.

barnrot
Stały bywalec
Posty: 400
Rejestracja: 09 cze 2002, 23:05
Lokalizacja: działacz
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: barnrot » 01 cze 2005, 08:31

Nie zrozumiałeś mnie najwyraźniej. Piszę o zmianie terytorialnej obszarów chorągwi, a nie wybiciu słabszych i pozostawieniu ich hufców samym sobie. To rozwiązanie w skali związku i myślę, że warto mieć je na uwadze planując na nowo kompetencje chorągwi.

Jeżeli mój region podlega infrastrukturą kolejową pod Poznań, czymś tam na pewno pod Gdańsk, to nie widzę problemu, aby w ZHP podlegał np. finansowo albo kształceniowo pod jedno z tych miast (w rozumieniu stolic regionów).
M i c h a ł B o r u n http://eksphm.borun.pl http://orwellness.com/zhp

"Aby zdobyć flagę, trzeba myśleć tak jak flaga" - H a r c e r z L a z l o

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”