choragwie - rozwiązanie: rozwiązać?

hajder

Post autor: hajder » 12 maja 2005, 22:30

Dlaczego chorągwie często zamiast być pomocą dla hufców i kadry niższego szczebla, są ich zmorą? Czy należy rozwiązać chorągwie, przekształcić je, czy może jest jeszcze jakieś inne rozwiązanie?

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 13 maja 2005, 12:16

"Odruch serca" mówi ROZWIĄZAć.
Zastąpić jakimiś biurami koordynacyjnymi, przedstawicielstwami regionalnymi ds. kontaktów z wojewodą.

"Głos rozsądku" mówi: ZASTANÓWMY SIę.
Potrzeba dobrze przeanalizować:
1) ile z obecnych zadań chorągwi mogą przejąć hufce tak, by się nie zawalić pod tym ciężarem
2) ile z obecnych zadań chorągwi jest naprawdę potrzebnych, wymaganych przez przepisy państwowe (nota bene ZHP powinien lobbować w kierunku zmiany stosunku państwa do organizacji non-profit), ile jest też niekoniecznych z punktu widzenia państwa, ale koniecznych z punktu widzenia naszego ruchu/organizacji
3) a ile z obecnych zadań chorągwi jest efektem mnożenia prrzez biurokrację prpoblemów po to, by biurokracja miała co robić - na ile działa prawo Parkinsona

W PTTK rozwiązano już na początku lat 90-tych Zarządy Wojewódzkie, odpowiadające mniej więcej naszym chorągiwom. Pozostały tylko Oddziały, coś w rodzaju naszych hufców lub raczej szczepów. Część oddziałów upadła, nie dając sobie rady z księgowością i utrzymaniem pozycji wobec władz lokalnych, promocją, kwestią uprawnień itd.
Mały oddział PTTK do którego należę (choć właściwie tylko formalnie), który naprawdę jest mały i nie ma rozbudowanej działalności, nie ma żadnego etatu. Utrzymuje samodzielność tylko dzięki temu, że jest kilku starszych panów już na emeryturze, którzy mają na tyle doświadczenia z własnej pracy zawodowej, że jakoś sobie dają radę z księgowością i innymi papierami, choć narastające wymagania państwa ich coraz bardziej zniechęcają. Czy hufce sobie z tym poradzą i nie skończą podobnie?
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

tgrodzki
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: tgrodzki » 14 maja 2005, 00:08

Jestem za rozwiązaniem chorągwi, ale nie od razu, tylko systematycznie przenosząc ich obowiązki na hufce. Zamiast chorągwi powinni działać "menedżerowie" zatrudnieni przez Naczelnika na kontraktach, z których każdy miałby jakieś malutkie biuro (dwie - trzy osoby) i koordynowałby działania hufców z tego terenu, ale z czysto służebną wobec hufców funkcją (dotacje, kontakty na wyższych szczeblach, załatwianie tego, czego hufce nie załatwią same itp.).
hm. Tomasz Grodzki
Hufiec Otwock
KI 30 Plus
www.Przerwanki.pl

łasy

Post autor: łasy » 15 maja 2005, 00:59

Moim zdaniem chorągwie powinny pozostać. Ja współpracuje z Komendą Chorągwi i współpraca układa się dobrze. Na pewno nie jest zmorą.

Chorągiew oprócz czysto technicznych czy organizacyjnych rzeczy, tez wykonuje wiele działań wychowawczych, z tym, że na wyższym szczeblu. Można tu wspomnieć Chorągwiane Zespoły ZKK, KSI, Kluby i Inspektoraty specjalnościowe.

Krzysztof Łakomiec
Hufiec Poznań - "SIÓDEMKA"



--
Krzysztof Łakomiec
Hufiec Poznań - "SIÓDEMKA"

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 15 maja 2005, 07:28

w tym przypadku widac zaleznosc poglądow na temat istnienia chorągwi zalezy od jej siły. jestem z chorągwi kieleckije i wg mnie nie jest nam (raczej silnemu hufcowi) potrzebna zarowno programowo (brak ciekawych pomyslow) jak i administracyjnie.
dodatkowo zawsze i wszedzie mogą dojsc do glosu spory personalne. tylko wiec pozazdroscic Wielkopolsce chorągwi.

wniosek nasuwa się jeden. na chwilę obecna nie bedzie porozumienia co do pozostawienia / rozwiązania chorągwi.

osobiscie tez bym bardzo chcial, zeby KCh pomagala mi w pracy hufca wiecej niz do tej pory.
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 15 maja 2005, 12:05

Pelikan napisał:
w tym przypadku widac zaleznosc poglądow na temat istnienia chorągwi zalezy od jej siły. jestem z chorągwi kieleckije i wg mnie nie jest nam (raczej silnemu hufcowi) potrzebna zarowno programowo (brak ciekawych pomyslow) jak i administracyjnie.
(....)
wniosek nasuwa się jeden. na chwilę obecna nie bedzie porozumienia co do pozostawienia / rozwiązania chorągwi.
osobiscie tez bym bardzo chcial, zeby KCh pomagala mi w pracy hufca wiecej niz do tej pory.
Problem sprowadza się do pytania, czy chorągiew to terytorialna wspólnota czy terytorialna struktura. Bo jeśli wspólnota hufców to trzeba pamiętać że wówczas pomoc słabszym hufcom udzielana jest nie przez enigmatyczną "choragiew/KCh" a przez konkretne, silniejsze hufce. Tylko wtedy możemy mówić o wspólnocie, a nie o obowiązkowej strukturze administracyjnej.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 15 maja 2005, 19:23

łasy napisał:
Moim zdaniem chorągwie powinny pozostać. Ja współpracuje z Komendą Chorągwi i współpraca układa się dobrze. Na pewno nie jest zmorą.

Chorągiew oprócz czysto technicznych czy organizacyjnych rzeczy, tez wykonuje wiele działań wychowawczych, z tym, że na wyższym szczeblu. Można tu wspomnieć Chorągwiane Zespoły ZKK, KSI, Kluby i Inspektoraty specjalnościowe.

Krzyśku, bo masz tego fuksa, że pracujesz w chorągwi wielkopolskiej. Ja jestem Szefem ZKK w hufcu, i gdyby dzis nagle ktos zlikwidował moją chprągiew - to w mojej sytuacji nic by sie nie zmieniło.

W kształceniu moge liczyc tylko na swój zespół, wsparcia nie mam żadnego - chorągiew potrzebna jest mi po nic.

Ale widzę bardzo dużo pól, w których chorągiew mogłaby mi bardzo pomóc. I w dyskusji o chorągwiach, stoje na stanowisku, że:

a. sa dziś potrzebne, bo w kilku działkach jest konieczna koordynacja regionalna,
b. musza mieć zmienione zakresy kompetencji,
c. musza stosować zasade pomocniczości i byc dla nas, a nie my dla nich,
d. muszą być od nich wyciagane konsekwencje w przypadku niewypełniania zadań.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

tgrodzki
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: tgrodzki » 15 maja 2005, 19:31

Rafal napisał:
Ale widzę bardzo dużo pól, w których chorągiew mogłaby mi bardzo pomóc. I w dyskusji o chorągwiach, stoje na stanowisku, że:
a. sa dziś potrzebne, bo w kilku działkach jest konieczna koordynacja regionalna,
b. musza mieć zmienione zakresy kompetencji,
c. musza stosować zasade pomocniczości i byc dla nas, a nie my dla nich,
d. muszą być od nich wyciagane konsekwencje w przypadku niewypełniania zadań.
Rafał
Co do punktów a-c zgadzam się z Rafałem w 100%. Co do punktu d. nie bardzo wiem jakie konsekwencje masz na myśli. Nie możemy przecież dojść do etapu, w którym hufce będą wymierzały kary chorągwiom. W końcu mamy zależność służbową.
hm. Tomasz Grodzki
Hufiec Otwock
KI 30 Plus
www.Przerwanki.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 15 maja 2005, 19:41

Co do punktów a-c zgadzam się z Rafałem w 100%. Co do punktu d. nie bardzo wiem jakie konsekwencje masz na myśli. Nie możemy przecież dojść do etapu, w którym hufce będą wymierzały kary chorągwiom. W końcu mamy zależność służbową.
Mam na myśli np. to, że przez lata nie ma w chorągwi chorągwianego ZKK i nikt z tym nic nie robi.
Że KCh w sposób ewidentny i jednoznaczny nie wykonuje strategii chorągwi - i nic.
Że KCh staje przeciw postanowieniom zjazdu chorągwi - i nic.
Chorągiiew nie płaci składek do GK (mimo, że zbiera je od hufców) - i nic. (no może nie do końca nic, bo rosną nam długi w organizacjach światowych).

Myślę, że nie stac nas na taka niefrasobilwośc w zarządzaniu.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

tgrodzki
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: tgrodzki » 15 maja 2005, 20:29

Rafal napisał:
Mam na myśli np. to, że przez lata nie ma w chorągwi chorągwianego ZKK i nikt z tym nic nie robi.
Że KCh w sposób ewidentny i jednoznaczny nie wykonuje strategii chorągwi - i nic.
Że KCh staje przeciw postanowieniom zjazdu chorągwi - i nic.
Chorągiiew nie płaci składek do GK (mimo, że zbiera je od hufców) - i nic. (no może nie do końca nic, bo rosną nam długi w organizacjach światowych).
Myślę, że nie stac nas na taka niefrasobilwośc w zarządzaniu.
Rafał
Oczywiście, że nas nie stać, ale pytałem o jakich konsekwencjach piszesz?
Najwyższą władzą chorągwi jest jej Zjazd. Delegaci mają okazję do wytknięcia tych problemów, a Pełnomocnik Naczelnika do przedstawienia rzetelnej opinii z góry.
Nie ma przeszkód, aby już teraz stosować konsekwencje. Tylko jakie? Jeśli takie, jakimi straszy (żałośnie zresztą) RN w sprawie składek hufcom, to wybacz, ale nie wierzę w ich realizację.
Najlepszy dowód na brak konsekwencji pozazjazdowych wobec chorągwi jest tutaj, że we wspomnianej uchwale, nie ma właśnie ani słowa na temat konsekwencji wobec chorągwi.
hm. Tomasz Grodzki
Hufiec Otwock
KI 30 Plus
www.Przerwanki.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 15 maja 2005, 21:18

Nie ma przeszkód, aby już teraz stosować konsekwencje. Tylko jakie? Jeśli takie, jakimi straszy (żałośnie zresztą) RN w sprawie składek hufcom, to wybacz, ale nie wierzę w ich realizację.
Najlepszy dowód na brak konsekwencji pozazjazdowych wobec chorągwi jest tutaj, że we wspomnianej uchwale, nie ma właśnie ani słowa na temat konsekwencji wobec chorągwi.
Myślę, że na początek miękko. To znaczy, nieraz samo zwrócenie uwagi wystarcza.

Podam Ci przykład. Na Zjeździe chorągwi, wystąpił poczet sztandarowy maksymalnie nieregulaminowo umundurowany. Dziewczyny w męskich mundurach, w spodniach w plamy podwinięte rękawy o motocyklowe brązowe rękawice do połowy łokcia...

Wystarczyło, zeby ktoś z obecnych na sali władz ZHP, zwrócił uwagę komendzie chorągwi, że na przyszłość poczet sztandarowy powinien stosować sie do regulaminu mundurowego.

Najpierw należy stosować techniki miękkie, (rozmowa, przekonywanie, prośby) a potem zasugerować uzycie twardych technik. Jak sytuacja sie nie poprawia, to trzeba sięgnąć do twardych. Co można zrobić dzisiaj?

Dziś można np. w przypadku braku efektywności jednostki ograniczyć pełnomocnictwa, a w przypadku KCh rozwiązać z nieefektywnym komendantem umowe o pracę, lub zmniejszyc wynagrodzenie. Takie prymitywne narzędzia stosowane powszechnie wobec pracowników, którzy za swoją prace dostają wynagrodzenie.

Czemu nie stosowac u nas?


Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

tgrodzki
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:37
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: tgrodzki » 15 maja 2005, 22:13

Rafal napisał:
Dziś można np. w przypadku braku efektywności jednostki ograniczyć pełnomocnictwa, a w przypadku KCh rozwiązać z nieefektywnym komendantem umowe o pracę, lub zmniejszyc wynagrodzenie. Takie prymitywne narzędzia stosowane powszechnie wobec pracowników, którzy za swoją prace dostają wynagrodzenie.
Czemu nie stosowac u nas?
Rafał
Bo nie mają prawa się sprawdzić. Metoda którą proponujesz bije tylko w komendanta, który powinien pracować społecznie i mieć na kontakcie Dyrektora Biura (Menadżera). Dzisiaj można wywrzeć presję na każdym komednancie chorągwi strasząc go utratą dochodów, ale nie ma to przełożenia na postawę komendy chorągwi.
To co napisałeś jest dla mnie tak nienormalne, że nawet nie bardzo wiem, po co to napisałeś... Naprawdę nie mogę zrozumieć jak można próbować ukarać komendę chorągwi strasząc ją zabraniem komendantowi pensji.
Jeśli chodzi o mojego komendanta, to możecie mu zabierać. Pewnie jakoś sobie poradzi. Co mnie to obchodzi? Powiedz jak ukarać komendę lub całą chorągiew? I napisz te drastyczne przypadki.
hm. Tomasz Grodzki
Hufiec Otwock
KI 30 Plus
www.Przerwanki.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 16 maja 2005, 07:23

Bo nie mają prawa się sprawdzić. Metoda którą proponujesz bije tylko w komendanta, który powinien pracować społecznie i mieć na kontakcie Dyrektora Biura (Menadżera). Dzisiaj można wywrzeć presję na każdym komednancie chorągwi strasząc go utratą dochodów, ale nie ma to przełożenia na postawę komendy chorągwi.
(...) Powiedz jak ukarać komendę lub całą chorągiew? I napisz te drastyczne przypadki.
W ogóle uniknąłbym terminu "karać". Chodzi o konsekwencje. Jeśli zatrudniam kogoś na etacie i płacę mu pieniądze, to za tą pracę mam prawo wymagać efektu. Jeśli nie ma efektu to co? Dalej płacić? Dla mnie bez sesnu.

Niemoralne Tomku jest branie pieniędzy za pracę której się nie wykonuje.

W pierwszej kolejności, należy i trzeba stosować miękkie środki. Czemu ich nie dostrzegłeś? Dla mnie one są kluczowe i nie jest zasadne sięganie po jakies drastyczne środki w przypadku gdy miękkimi można cos zadziałać.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 16 maja 2005, 12:38

Adam... to co napisałeś nie zmienia nic w tym co pisałem wyżej. Przytocze jeszcze raz:

I w dyskusji o chorągwiach, stoje na stanowisku, że:

a. sa dziś potrzebne, bo w kilku działkach jest konieczna koordynacja regionalna,
b. musza mieć zmienione zakresy kompetencji,
c. musza stosować zasade pomocniczości i byc dla nas, a nie my dla nich,
d. muszą być od nich wyciagane konsekwencje w przypadku niewypełniania zadań.

Rafał

Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”