obszar-wizerunek

Gintek
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 11 cze 2002, 09:03
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Gintek » 11 maja 2005, 17:10

Po raz kolejny w ZHP zawodzi jakość, fajnie że coś robimy tylko szkoda że to jest takie nieporadne.
Jeżeli już jest mowa o plakatach to są na miescie, Predku nawet w naszym, ale czy citylighty są, ąż tak bardzo widoczne? Myśle że bilboardy są o wiele bardziej zauważalne.
Są też plusy - np. Hit dla ZHP za spot reklamowy "pogoda" - moim zdaniem to jest właśnie to. Tak powiniśmy się promować na najwyższym poziomie, tak powinna wygladać promocja przez najbliższe lata.
Ciagle np nie rozumiem dlaczego w wielu instruktorów tak sie bulwersuje widzac harcerskie wizytówki, drużynowym czy komendantów hufców, przecież to teraz standard.

Chyba wszyscy jesteśmy zgodni co do tego że promocja ZHP powinna być długofalowa, profesjonalna i zaplanowana.
Całkowicie zgadzam sie z przedmówca co do powołania( najlepiej wymogu istnienia) zespołów promocji w komendanch hufców i chorągwi

phm. Tomasz Gintowt.

Wantula
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 03 lip 2002, 16:53
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wantula » 11 maja 2005, 17:35

Witam!
Cieszę się, że pojawiają się konkretne pomysły, co można poprawić, jak można wzbogacić naszą promocję. Żeby oddzielić pomysły "operacyjne" od propozycji celów i ich mierników, wydzieliłam 2 nowe wątki, poświęcone efektom końcowym. Zapraszam do spojrzenia na problem z trochę innej perspektywy i do wypowiedzi.

Anita
hm. Anita Regucka-Kwaśnik, opiekun obszaru WIZERUNEK

batman.hkt

Post autor: batman.hkt » 13 maja 2005, 23:17

Czuwaj

w mojm środowisku jeśli idzie o wizerunek to sprawa wydlada tak:
dla władz miasta jesteśmy widzialni dzieki zabiegom komendanta natomiast kompletnie kuleje promacja, że tak powiem u podstaw. Po prostu rodzice naszych harcerzy nie traktują nas poważnie. Takie mam przynajmniej odczucie. potrzebuje jakiejaś dobrej rady jak przekonać rodziców, że moja praca z ich dziećmi to nie jest tylko bezmyślne bieganie po lesie i że oni mogą również włączyć się w tą pracę chociażby tym, że przestaną harcerstwo traktować jak mrzonkę, a bardziej jak drogę która pomoże wyprowadzić ich dzieci na ludzi.

--
pwd. Paweł Piątkowski H.O.

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 24 maja 2005, 11:46

A może zacznijmy inaczej - jesteśmy organizacją pożytku publicznego - i jeżeli się z tym utożsamiamy to zacznijmy pracę w tym kierunku.
Przestańmy mówić o potrzebie służby lecz pokazujmy jej przykłady
Obstawiajmy uroczystości religijne - tylko wystawiajmy na nie ludzi których nie będziemy się wstydzić (coś w rodzaju kompani reprezentacyjnej ) bo przy takich imprezach liczyć się powinna jakość a nie ilość. Wystawiając patrole ratownicze - pamiętajmy że oni też reprezentują ZHP.
Nie negujmy szarych scian i wynajętych pomieszczeń - pomyślcie o Buffo i o GK :D musimy gdzieś pozyskiwac środki jako organizacja
Starajmy się tworzyć "otwarte siedziby" gdzie każdy harcerz i instruktor będzie miał miejsce dla siebie.
I pracujmy nad pełnomocnikami ds. PR na poziomie Choragwi i tam gdzie jest taka potrzeba Hufca
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 24 maja 2005, 13:31

nazgul napisał:
Przestańmy mówić o potrzebie służby lecz pokazujmy jej przykłady
Obstawiajmy uroczystości religijne - tylko wystawiajmy na nie ludzi których nie będziemy się wstydzić (coś w rodzaju kompani reprezentacyjnej ) bo przy takich imprezach liczyć się powinna jakość a nie ilość. Wystawiając patrole ratownicze - pamiętajmy że oni też reprezentują ZHP.
Zdaję sobie sprawę, że mój post będzie trochę obok tematu, ale chciałbym, aby nazgul odpowiedział mi na pytanie: dlaczego podałeś tu przykład akurat patroli ratowniczych jako kogoś za kogo mamy jako ZHP się wstydzić? Możesz podać mi konkretne przykłady?
Bo ja moge podać Ci przykłady, kiedy to nie musieliśmy się wstydzić, a nawet mogliśmy być dumni.

A już co do tematu: Wszelkie działania specjalnościowe (w tym też ratownictwo) moim zdaniem znakomicie poprawiają wizerunek ZHP w społeczeństwie. Wśród Polaków ciągle funkcjonuje mit harcerza jako śmiesznie ubranego człowieka, który biega po lesie, a większość czasu na swoich zbiórkach spędza na ćwiczeniu musztry. Możemy zatem przez działania specjalnościowe pokazać, że jesteśmy organizacją, gdzie młodzi ludzie mogą robić rzeczy ciekawe i przydatne w życiu.
Powstaje zatem pytanie (problem?): Jak promować zwykłe niespecjalnościowe harcerstwo? Jaki obraz tworzyć, aby ciągle wydawało się atrakcyjne i nowoczesne?
Jakub Sieczko

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 24 maja 2005, 13:48

kubakuba napisał:
Zdaję sobie sprawę, że mój post będzie trochę obok tematu, ale chciałbym, aby nazgul odpowiedział mi na pytanie: dlaczego podałeś tu przykład akurat patroli ratowniczych jako kogoś za kogo mamy jako ZHP się wstydzić? Możesz podać mi konkretne przykłady?
Bo ja moge podać Ci przykłady, kiedy to nie musieliśmy się wstydzić, a nawet mogliśmy być dumni.
Po pierwsze czytaj uważnie tam jest KROPKA, po drugie chcę tylko zaznaczyć że ratownicy powinni wyglądać tak by było widać że są to ludzie z ZHP a nie Malty czy ZHR. Chodzi mi tylko o jednolity wygląd tych ludzi by ich ciężka służba była kojarzona z organizacją z której się wywodzą i tylko tyle.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 25 maja 2005, 11:47

czyli jak????

propozycje poproszę, poszukujemy osoby, która opracuje kolekcję ubiorów HSR. Zapraszam na forum 4 żywiołów gdzie także można wypowiedzieć sie na ten temat.
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 27 maja 2005, 08:02

Tutaj też, to samo bym wspomniał jak w innym, podobnym temacie dotyczącym wizerunku ZHP. Może zaczniemy mówić, najpierw powinniśmy zacząć, by skutecznie promować harcerstwo? Bo każdy harcerz promuje siebie, środowisko, hufiec... harcerstwo. Więc co z tego, że taki harcerz będzie uczestniczyć w wspaniałej akcji grupy ratowczniczej, obstawi genialną impreze w mieście, i cokolwiek, a w tych samych dniach się pokaże gdzieś na mieście w źle promujących nasz związek okolicznościach.. i .. plync, że tak powiem. Ludzie to widzą. Dlatego modernizacje środowiska potzrebne by były. Potem zachęcenie, by każde środowisko nie wstydziło się wyjść do ludzi. Pokazanie się przez każdego harcerza jest dobrą rzeczą. By uniknąć chiociarz takich reakcji - "a to harcerze jeszcze sa?" - bo ja rówierz wielokrotnie słyszałem o tym zdaniu u mnie w mieście. Gdy środowiska się bardziej zmobilizują, od razu Zespoły Promocji mają ułatwioną pracę, bo mają co promować, bez wstydu. By jeszcze dokładnie to robić, są oczywiście potzrbne szkolenia takich ludzi, które też powinny być, ale to już było wsponmniane. Dobra.. nie będę reszty powtarzał, bo reszta już na samym początku była opisana.

Predek napisał:
5. Tworzenie odpowiedniego wizerunku w internecie. W dzisiejszych czasach jest to najbardziej powszechne narzędzie wśród młodzieży. Zmotywowanie administratorów stron do tworzenia przyjaznych witryn nie tylko czysto informacyjnych, ale zachęcających do ich częstego odwiedzania. (nad tym już powoli pracuje odpowiednia grupa ludzi z ZI).
Tak ostatnio myślałem o jakieś fajnej akcji w sieci. Chodziło mi o uniwersalną stronke... taką.. własnie nie wiem jak to nazwać... reklamującą nasze harcerstwo, pokazująco dlaczego warto do nas przystąpić, pokażującą dlaczego warto, pokazującą jak u nas się dzieje... taki też mini nabór sieciowy, jeśli jakieś środowiska wykorzystały by taką stronke.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 27 maja 2005, 15:25

Nie uniwersalnej stronce!

My się róznimy od standardu - i nie życzyłbym sobie rzucania mi kłód pod nogi, uniwersalna stronką promującą harcerstwo. To sa sprawy dla środowisk - niech każde promuje siebie, aby nie przyszły nam osoby na jachty, paintball i łucznictwo, a w harcówce... gadery-poluki i alfabet morse'a (pisany na karteczkach, bez sygnalizacji).
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 27 maja 2005, 16:53

Tutaj w pełni zgadzam się z Dominikiem. Strona internetowa jest narzędziem wspierającym nasze działania poza internetem. Na www powinniśmy promować to co robimy na zewnątrz. To raczej support niż docelowe narzędzie. Takie strony internetowe powinny ukazywać to co robimy naprawdę a nie podawać nam suche fakty czy wiadomości. Jednocześnie każdy hufiec jak i każda chorągiew powinna postarać się o jak najlepszą formę pokazania siebie (takim jakim są naprawdę). Kształtowanie wizerunku w tym aspekcie powinna istnieć na najwyższym poziomie w środowiskach przede wszystkim drużyn, szczepów i hufców, bo to tam będą 'uderzać' rodzice i dzieciaki by się zapisać. Można sobie tylko wyobrazić jakie rozczarowanie może przeżyć chłopiec, który przeczytałby na stronie promocyjnej całego związku o zjazdach na linach, czy też o skokach spadochroniarskich, gdy na zbiórce drużyny dostałby kawałek szarego papieru i mazak.
Podkreślam jeszcze raz: strona internetowa powinna pokazywać to, co oferuje nam środowisko, więc skupić należy się na samej ofercie a narzędzie jakim jest strona przyjdzie samo i nie trzeba będzie wiele pomysłów aby ją ciekawie stworzyć. Niestety, jeśli hufce (nie wszystkie oczywiście) tak działają jak promują się w internecie, to faktycznie - nie jest dobrze.

Pozdrawiam serdecznie.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 28 maja 2005, 00:16

Zgoda.

A jeśli chodziłoby mi tylko o takie teorytyczne sprawy na takiej stronie, gdzie tylko potocznie mówiąc "ryjemy banie" w pozytywnym tego słowa znaczeniu, danemu gościowi na stronie, dlaczego właśnie on może do nas dołączyć. Takie psychologoczne bardziej podejście ich. Tak by mogli uwierzyć w siebie, przestać się bać itp. Oczywiście każde środowisko urozmaica ten projekt własnymi atrakcjami danego środowiska to co mają i czym dysponują.
Fajna sprawa jest właśnie z stronką łatwopalnym, tak i tu widzę, na stronie głównej podzielenie na piony wiekowe danych informacji i jakiś tam tekstów, haseł, regółek, czy czegokolwiek.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 30 maja 2005, 12:57

Kochani odpływamy, skupiamy się na narzędziu a nie na problemie. Problem jest jeden jaki mamy mieć wizerunek jako organizacja. W celu powrotu na włąściwe tory proponuję rozstrzygnięcie następującego problemu.
Chłopak w wieku 11 lat, odpowiednio pozytywnie nastawiony na harcrestwo - rodzice, środowisko zrobiło swoje. Ale tu się pojawia problem, jaką organizację wybrać - "teoretycznie" spójny na zewnątrz ZHR czy też wielobarwny ZHP w którym trudno odnaleźć wyraźny wizerunek na zewnątrz. By utrudnić wyboru ma dokonać chłopak bo rodzicom jest obojętne w jakim harcrestwie on będzie. Oczekuję na konstruktywne propozycje na "sprzedanie" ZHP dla 11 latka. Jak nam się to uda mamy twarde podstawy do myślenia o wizerunku naszej organizacji tak ,a zwenątrz jak też wewnątrz.
I jeszcze jedno - jak można myśleć o wizerunku organizacji w której "tradycją" jest obchodzenie regulaminów - wszystkich w myśl "tradycji", "mody", itp.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 30 maja 2005, 13:09

nazgul napisał:
Problem jest jeden jaki mamy mieć wizerunek jako organizacja. W celu powrotu na włąściwe tory proponuję rozstrzygnięcie następującego problemu.
Chłopak w wieku 11 lat, odpowiednio pozytywnie nastawiony na harcrestwo - rodzice, środowisko zrobiło swoje. Ale tu się pojawia problem, jaką organizację wybrać - "teoretycznie" spójny na zewnątrz ZHR czy też wielobarwny ZHP w którym trudno odnaleźć wyraźny wizerunek na zewnątrz.
Niestety. Nie: "wielobarwny" a raczej "bezbarwny".
Chyba że konkretne, lokalne srodowisko ZHP jest "wielobarwne".
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 30 maja 2005, 13:09

Nie ma czegoś takiego - ten opis jest zbyt ogólny. Mam w druzynie ludzi, pozytywnie nastawionych do harcerstwa. Rodzina, sąsiad hm. itd.

Nie przyszli wcześniej. Dlaczego? Bo samo "pozytywne nastawienie" to za mało.

Ale zgadzam sie, że wizerunek jest zanadto rozmyty, i do tego mocno róznorodny. Co jednak zrobic, aby nie wylac dziecka z kąpielą - stabilizując wizerunek nie zabić pozytywnej róznorodności? Jak przeprowadzić granicę pomiędzy pozytywną - a nadmierną różnorodnością?

Można mówić o mundurach... ale jeśli specjalności mają mieć swoje "specjalnościowe", które nijak sie maja do wizerunku całości - to to siada. I jak w takim razie argumentować ludziom, którzy chcą tylko "lekkich modyfikacji"?

Jak mocno podkreslać wielospecjalnowość? Różnorodność? Wszak ona jest wielka tylko w skali związku, w skali hufca - często prawie żadna. Bezpieczeństwo atrakcji - ilu w przeciętnym hufcu jest instruktorów alpinizmu? Instruktorów strzelectwa? Jachtów i samolotów?

O czym możemy mówić, że nas łączy? Poza Prawem i Przyrzeczeniem, które zbytnio chwytliwe nie jest, no i nagminnie łamane, i przez młodzież (co zrozumiałe), i przez "instruktorów", co nagannym jest?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 31 maja 2005, 22:19

Możemy sobie gdybać i gdybać... ale żeby dojść do jakichkolwiek wniosków trzeba zadać kilka pytań...

1. Czy to co mamy dziś do zaoferowania jest atrakcyjne dla dzieci i młodzieży?
2. Jak postrzegane jest harcerstwo wśród nie-harcerzy? Czy przypadkiem słysząc słowo "harcerz" nie kojarzy się z zasmarkanym chłopcem w krótkich i obciachowych spodenkach?
3. Co można zrobić w społeczeństwie lokalnym - nie na poziomie hufca lecz drużyn - w osiedlu, w miasteczku by ludzie zaczęli patrzeć na nas z podziwem a nie z politowaniem?

I chyba najważniejsze pytanie

CO ZROBIć, BY DRUŻYNOWI I ZWYKLI, SZARZY HARCERZE CHCIELI PROMOWAć ZHP?

Jak wyeliminować wszelkie przejawy nieharcerskiego zachowania? Bo chyba to nas dyskryminuje...


Wydaje mi się że najwięcej do roboty tu mają nie ci odpowiedzialni za promocję i informację w hufcu lecz drużynowi...
Może warto na kursach drużynowych wprowadzić zajęcia "Sposoby promocji ZHP"? Może warto uświadomić im jak jest to ważne?

I zamiast hasła "wychowaj następcę" - "wychowaj następcę i co najmniej jednego drużynowego nowej drużyny"
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”