obszar-wizerunek

Wantula
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 03 lip 2002, 16:53
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wantula » 09 maja 2005, 18:12

Witam
Zapraszam wszystkich do wypowiadania się o proponowanych zmianach, działaniach związanych z wizerunkiem ZHP w następnej kadencji. Jeśli uważacie, że zapomnieliśmy o ważnym jakimś aspekcie wizerunku naszej organizacji, macie lepszy pomysł, jak ten wizerunek kształtować, znacie lepsze wskaźniki mierzące postępy w tej dziedzinie, to piszcie na forum lub do mnie.
Przypominam pokrótce punkt wyjścia:
Cel 1: Umocnienie pozycji ZHP, tak aby
- było postrzegane jako rzecznik interesów dzieci i młodych ludzi
- było postrzegane jako rzecznik interesów organizacji pozarządowych działających w obszarze wychowania
-członkowie ZHP byli postrzegani jako wolontariusze
- we władzach skautowych zasiadali reprezentanci ZHP
- inne organizacje skautowe korzystały z dorobku ZHP
- na poziomie drużyn, gromad i szczepów prowadzona była praca z rodzicami, liczba kół przyjaciół harcerstwa wzrosła o 100 %
- komendy pozyskiwały osoby i instytucje wspierające harcerstwo - w każdej komendzie działała RPH, liczba członków wspierających wzrosła o 100 %
Cel 2: Skuteczne promowanie działań ZHP, ak aby:
- od roku harcerskiego 2006/2007 w każdej komendzie prowadzone były działania promocyjne zgodne ze strategią promocji ZHP
- na zewnątrz organizacji promowane były postawy i umiejętności kształtowane w harcerstwie
- w mediach lokalnych i ogólnopolskich harcerstwo było postrzegane jako idea wychowania, a wizerunek ten był systematycznie i planowo budowany przez instruktorów odpowiedzialnych za promocję
- przepisy państwowe wspierały a nie utrudniały zachowanie specyfiki organizacji podczas prowadzenia pracy wychowawczej (np. w zakresie organizacji obozów, zajęć specjalistycznych)
hm. Anita Regucka-Kwaśnik, opiekun obszaru WIZERUNEK

Wantula
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 03 lip 2002, 16:53
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wantula » 09 maja 2005, 18:15

Jakoś to nienajlepiej wygląda bez podpisu, więc się od razu poprawiam.

Czuwaj!

Anita
hm. Anita Regucka-Kwaśnik, opiekun obszaru WIZERUNEK

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 10 maja 2005, 08:14

Wantula napisał:Przypominam pokrótce punkt wyjścia:
Cel 1: Umocnienie pozycji ZHP, tak aby
(....)
- na poziomie drużyn, gromad i szczepów prowadzona była praca z rodzicami, liczba kół przyjaciół harcerstwa wzrosła o 100 %
Tylko wpierw trzeba przypomnieć że nasza rola jest służebna wobec rodziny.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 10 maja 2005, 12:07

a ja mma prośbę, coby w materiale rozkodować część skrótów, bo juz się gubię... ;)
co znaczy KPH? w zdaniu: "...wsparcie dla drużynowych w zakresie pracy z rodzicami i tworzenia KPH..."
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 10 maja 2005, 12:10

Pelikan napisał:
a ja mma prośbę, coby w materiale rozkodować część skrótów, bo juz się gubię... ;)
co znaczy KPH? w zdaniu: "...wsparcie dla drużynowych w zakresie pracy z rodzicami i tworzenia KPH..."
Jeśli się nie mylę: koło przyjaciół harcerstwa ;)
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Wantula
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 03 lip 2002, 16:53
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wantula » 10 maja 2005, 15:17

Pelikan napisał:
a ja mma prośbę, coby w materiale rozkodować część skrótów, bo juz się gubię... ;)
co znaczy KPH? w zdaniu: "...wsparcie dla drużynowych w zakresie pracy z rodzicami i tworzenia KPH..."
Witam
KPH = Koło Przyjaciół Harcerstwa, RPH = Rada Przyjaciół Harcerstwa.

Anita
hm. Anita Regucka-Kwaśnik, opiekun obszaru WIZERUNEK

casper00

Post autor: casper00 » 10 maja 2005, 18:43

Interesuje mnie ten temat z racji planów zawodowych i harcerskich;),więc poruszę kilka kwestii...

1. Budowanie wizerunku lokalnego.
W każdym hufcu powinna być osoba odpowiedzialna za kontakty z otoczeniem, choćby to był komendant. Potrzebna jest osoba, która miałaby odpowiednie umiejętności, wiedzę PR, wiedzę dokładną o tym, co się aktualnie dzieje w Związku itd. Nie wiem, czy takie tematy są poruszane na kursach komendantów hufców, ale -moim zdaniem - powinny być, zwłaszcza, że ZHP zmienia się w formę bardziej uzewnętrzniającą się, a nie - jak część moich znajomych mówi - masonerię w mundurach, zamkniętą na świat i robiącą coś tajemniczego...;) W końcu nie mamy się czego wstydzić:D

2. Co do rodziców - Dzień Dziecka, Dzień Matki, Dzien Ojca - od czego sa te święta? można je wykorzystać do pokazania rodzicom fajnych rzeczy, które dzieją się w druzynach itd. Sama zabawa z dziećmi jest już niezłą zachętą do udziału w nich (zwłaszcza, kiedy to nie oni muszą zabawiać dzieciaki;) )

3. System informacji między GK a chorągwiami oraz chorągwiami a hufcami.
Warto byłoby zrobić od czasu do czasu coś całkowicie ogółnozwiązkowego - na kształt HALiZ, DMB, ale bardziej skierowanego na zewnątrz, coś w stylu "niewidzialnej ręki", czegoś, w czym moglibyśmy pokazać reszcie społeczeństwa, że nie bawimy się i nie pracujemy tylko dla siebie...

3. Powinniśmy współpracować z innymi organizacjami przy realizacji projektów, związanych z naszymi programami wychowawczymi (Barwy Przyszłości itd.). Przyniosłoby to korzyść i nam (promocja wizerunku) i innym organizacjom (w końcu 150 000 harcerzy jakieś mozliwości ma...)

Czyli przede wszystkim otwartość. Nawet imprezy, które mają mało uczestników - kilkudziesięcioosobowe rajdy czy jednorazowe akcje pomocy dzieciom, mogą zyskać wsparcie ze strony mediów - chocby taki patronat portalu internetowego, jakies zamieszczenie informacji na portalu miejskim daje mozliwość do pokazania, że harcerze nie zamykają się tylko w swoim gronie. To pomoze budować wizerunek organizacji, która ma coś do zaoferowania, działa czynnie itd. Akcje duże - przyciągają media i sponsorów, akcje małe (choćby biwaki z dzniem otwartym dla rodziców i specjalnie dla nich przygotowanymi zabawami:) )-mogą przyciągnąć rodziców i dać im jakiś powód do angazowania się w pracę druzyny i np. wpłaty 1%:)

Pozdrawiam serdecznie.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 maja 2005, 07:27

[/quote] Tylko wpierw trzeba przypomnieć że nasza rola jest służebna wobec rodziny.
[/quote]

Czesiu - ja przepraszam. Pytam niezłośliwie. Jestem instruktorem od 1988 roku, uczestniczyłem w kilku Zjazdach ZHP, aktywnie działam na szczeblu hufca i GK.

Pierwszy raz spotykam się z twierdzeniem, że ZHP ma służebna role wobec rodziny. Owszem - rodzina jest naszym partnerem, jest naszym sprzymierzeńcem (a szczególnie rodzice), ale, że mamy jej służyć????

Możesz mi (mówiąc językiem matematyki) wyprowadzić to twierdzenie? Z czego to wynika?
Gdzie mamy zawartą tę służebność wobec rodziny?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 maja 2005, 07:40

To rzeczywiście jest powiedziane niezręcznie. Jeśli przyjmiemy, że w tradycyjnej pedagogice osią wszelkich poczynań wobec podmiotu wychowania jest Rodzina, to rzeczywiście wszyscy uczestnicy tego procesu, szkoła, org. wolnego czasu, kosciół, harcerstwo /które nie jest org. wolnego czasu/ mogą być widziane jako służebne wobec Rodziny. Ja się z takim ujęciem nie zgadzam, choć nie trawię też modnych współcześnie, postmodernistycznych kocepcji, które zresztą np. tradycyjny skauting negują totalnie:p . Poprzestańmy Czesiu na ...partnerstwie :p

Gintek
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 11 cze 2002, 09:03
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Gintek » 11 maja 2005, 07:56

Przykład z życia wziety o tym jak funkcjonuje pojecie wizerunku w samym ZHP.

Ostatnio kilkarotnie odwiedziałem biuro centrum wolontariatu, i kilkakrotnie komende hufca i chorągwi.
Co zauważyłem ?
Wolontariat - wielkie napisy na budynku ze to tu znajduje sie centrum wolontariatu, ich logo i wszystko w dobrym gustownym tonie.
Komenda chorągwi lub hufca - na zewnatrz zielona tabliczka z napisem KH lub KCH.W środku ponure ściany i kilka plakatów.

Czasem to mam wrażenie, że wstydzimy sie tego kim jesteśmy, nikt nie wiesza wielkich bilbordów na budynkach które należa do ZHP, choćby po to zeby promować 1 %.Żadko widuje sie nasze logo gdzieś w publicznym miejscu, no chyba ze na autokarat z wielkopolski.Dlaczego nasze budynki wyglądają tak ponuro i jak mamy byc przyjaźni młodemu czlowiekowi jeżeli juz z zewnatrz wyłazi z nas zacofanie.

A moze tak ZHP by miało swój jeden sztandarowy dzien w roku w którym w każdym miescie gdzie sa harcerze coś by sie działo ? Co wy na to ?

phm.Tomasz Gintowt

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 11 maja 2005, 08:02

Gintek napisał:
Dlaczego nasze budynki wyglądają tak ponuro i jak mamy byc przyjaźni młodemu czlowiekowi jeżeli juz z zewnatrz wyłazi z nas zacofanie.
Bo zazwyczaj nie są to nasze budynki.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 11 maja 2005, 08:19

StaryWilk napisał:
To rzeczywiście jest powiedziane niezręcznie. Jeśli przyjmiemy, że w tradycyjnej pedagogice osią wszelkich poczynań wobec podmiotu wychowania jest Rodzina, to rzeczywiście wszyscy uczestnicy tego procesu, szkoła, org. wolnego czasu, kosciół, harcerstwo /które nie jest org. wolnego czasu/ mogą być widziane jako służebne wobec Rodziny. Ja się z takim ujęciem nie zgadzam,
Nooo! Raz na jakiś czas możemy się chyba ze sobą nie zgodzić ;)
Ja jednak pozostanę przy tym iż, jak to sam napisałeś, ".....osią wszelkich poczynań wobec podmiotu wychowania jest Rodzina......"
StaryWilk napisał:
choć nie trawię też modnych współcześnie, postmodernistycznych kocepcji, które zresztą np. tradycyjny skauting negują totalnie:p . Poprzestańmy Czesiu na ...partnerstwie :p
To "parterstwo" jest o tyle niefortunne że sugeruje (w obecnych realiach) możliwość działań wychowawczych niejako "obok" rodziny a nawet wbrew rodzinie.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 11 maja 2005, 08:43

Rafal napisał:
Tylko wpierw trzeba przypomnieć że nasza rola jest służebna wobec rodziny.
Czesiu - ja przepraszam. Pytam niezłośliwie. Jestem instruktorem od 1988 roku, uczestniczyłem w kilku Zjazdach ZHP, aktywnie działam na szczeblu hufca i GK.
Pierwszy raz spotykam się z twierdzeniem, że ZHP ma służebna role wobec rodziny. (....) Gdzie mamy zawartą tę służebność wobec rodziny?
Może faktycznie pojęcie "rola służebna" obecnie brzmi niefortunnie. Ale pozostanę przy twierdzeniu iż ".....osią wszelkich poczynań wobec podmiotu wychowania jest Rodzina......" ( Piotr się chyba nie obrazi za cytat ;-) )
A z czego to wynika ? Z Przyrzeczenia harcerskiego.
Piszesz Rafale iż jesteś "..... instruktorem od 1988 roku, uczestniczyłem w kilku Zjazdach ZHP, aktywnie działam na szczeblu hufca i GK. ....." i jest Ci to nieznane. No cóż.... Poprzednia "epoka" marginalizowała rodzinę. Wbrew pozorom nadal pozostajemy (ZHP) pod jej wpływem. Skutki kompromisów zjazdu bydgoskiego nadal są widoczne.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 maja 2005, 10:26

Krzysztof Blusz, instruktor harcerski i pedagog łódzki, obecnie...brytyjski /bodaj na Uniwersytecie Londyńskim/ napisał w 1988 r. świetną książkę "Ewolucja Modelu wychowania Skautingu w Harcerstwie" 1939 -45. Polecam p.t. dyskutantom:D

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 11 maja 2005, 12:29

Jakiś czas temu. Gdy pracowałem jeszcze w agencji reklamowej podczas rozmowy z klientem temat zszedł na harcerstwo. Oczywiście byłem z tego faktu zadowolony, ponieważ mogłem pochwalić się swoim kilkuletnim dorobkiem pracy, lecz wypowiedź klienta zwaliła mnie z nóg. Otóż wypowiedział on ów magiczne zdanie "to harcerstwo jeszcze istnieje w białymstoku?", które zmusiło mnie do poważnej refleksji.
Osobiście uważam, że wizerunek całej organizacji powinniśmy budować od samego dołu. Od lokalnych obszarów. Kilka pomysłów moich własnych:

1. Może powinny w każdym hufcu powstać zespoły promocji i informacji współpracujące ściśle z WPI, które musiałyby co pewien okres czasu przedstawiać program promocyjny zaplanowany dla lokalnego terenu? Pozostawienie promocji harcerstwa drużynowym, którzy próbują różnymi sposobami ściągnąć ludzi do własnych drużyn w dzisiejszym świecie już nie wystarcza. Jakże o wiele łatwiej będzie im przeprowadzać nabory, gdy lokalny hufiec będzie darzony szacunkiem przez rodziców i przyjaznym nastawieniem dzieci.

2. Kursy/warsztaty przygotowawcze dla komendantów komend i szefów hufcowych zpi o promocji.

3. Organizowanie imprez dla ludzi, a nie tylko pokazywanie się na uroczystościach patriotycznych czy też kościelnych (tamtaradei - pozdrowienia gOOrek :]).

4. Promowanie zhp przez bilboardy, plakaty, ulotki, i wszelkie inne metody poligraficzne (nie wiem jak to jest w innych obszarach, nie podróżuję ostatnio za bardzo, ale u siebie w mieście nie widziałem ani jednego plakatu promującego zhp).

5. Tworzenie odpowiedniego wizerunku w internecie. W dzisiejszych czasach jest to najbardziej powszechne narzędzie wśród młodzieży. Zmotywowanie administratorów stron do tworzenia przyjaznych witryn nie tylko czysto informacyjnych, ale zachęcających do ich częstego odwiedzania. (nad tym już powoli pracuje odpowiednia grupa ludzi z ZI).

6. Komendy bardziej przyjazne. Nie o szarych ścianach jak wspomniał Tomek. Czasami wchodząc do komendy czuję się jakbym wchodził do jakiegoś urzędu. Bardziej przyjazny wygląd, jeśli nie zewnętrzny (bo faktycznie nie zawsze budynek należy do kh, chociaż zawsze można dogadać się z właścicielem i przekonać, że budynek w kolorze kremowym czy też jasnobłękitnym będzie wyglądał lepiej niż w odcieniach szarości pokrytych wieloletnimi spalinami aut) to przynajmniej wewnętrzny. Budynek komendy powinien być przyjazny dla rodziców, młodych harcerzy i instruktorów.

7. Likwidacja nieporządanych bodźców antypromocyjnych. (restauracja, w której podają alkohol, mieszcząca się w tym samym budynku co kch/kh to chyba nienajlepszy pomysł na promowanie wychowawczej organizacji).

Takie są moje odczucia i pomysły. Chciałbym poznać Waszą opinię na ten temat.
Pozdrawiam serdecznie.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”