wizja

Tomek
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 22 kwie 2003, 09:00
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tomek » 25 maja 2005, 09:05

Mam już trochę zaległości, niemniej odpowiadam:
Radek napisał:
Tomek napisał:
Wydaje mi się, że nawet jeżeli zostanie doprecyzowana definicja funkcji instruktorskiej, zajdzie potrzeba rozgraniczenia kwestii funkcji instruktorskiej i uczestnictwa w zjeździe. Bo - istotnie - jeżeli ograniczy cię funkcje instruktorskie do drużynowych, komendantów szczepów, władz hufca i jeszcze kilku najważniejszych funkcji poziomu hufca to nam zaniknie zdobywanie wyższych stopni instruktorskich. Chociaż w zasadzie to uchwały władz ZHP mają być zgodne ze Statutem a nie odwrotnie ;) więc pewne istniejące teraz regulacje można spokojnie dostosować do nowej sytuacji.
Możesz wyjaśnić swoje wątpliwości na jakichś konkretnych przykładach? Najlepiej różnych.
Chodzi mi o to, że obecne pojęcie funkcji instruktorskiej jest potrzebne do zaliczania służby instruktorskiej, zdobywania stopni instruktorskich oraz kwalifikacji do udziału w zjeździe hufca. I ja nie widzę przeciwwskazań do tego, żeby np. kwatermistrz hufca czy członek zespołu programowego nie mógł otworzyć sobie kolejnego stopnia instruktorskiego czy mieć zaliczonej służby instruktorskiej ze względu na to, że pełni taką właśnie funkcję. Bo są to funkcje dla instruktorów, na których instruktorzy ZHP mogą się w pełnie realizować i pełnić służbę, a więc są to funkcje instruktorskie. Dlatego proponuję nie zmieniać definicji funkcji instruktorskiej.

Proponuję natomiast, żeby przestać łączyć pełnienie funkcji instruktorskiej z udziałem w zjeździe hufca tylko stworzyć tutaj odrębne kryterium - sugeruję spis funkcji i ewentualnie (jak proponuje zespół ds. strategii) ograniczenie wiekowe.

Jeżeli natomiast udział w zjeździe nadal będzie zależny od funkcji instruktorskiej, tylko definicja funkcji instruktorskiej ulegnie znacznemu ograniczeniu, zajdzie potrzeba znalezienia innego kryterium otwierania i zamykania stopni instruktorskich (np. zaliczona służba instruktorska w przypadku wyższych stopni) i być może także kryteria zaliczania służby instruktorskiej, choć tu ze względu na ich bardzo ogólny charakter - nie koniecznie.
hm. Tomasz Rawski HR
Hufiec Ziemi Gliwickiej ZHP

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 25 maja 2005, 09:32

adam skowronek napisał:
Cieszę się, że dyskusja zmierza do meritum problemu i odchodzi od drobiazgowego kryterium czlonkostwa w ZHP. Dh. Przybytek próbuje jednak wskazywać na pewne granice tzw aktywości.
Druhu Adamie, proszę czytać uważnie :( . Napisałem że zasygnalizowane przez Pawła kryterium "aktywności instruktorskiej" jest dla mnie nieczytelne.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 25 maja 2005, 10:56

No to upraszczając chcemy mieć w ZHP:
- zuchów
- harcerzy
- instruktorów
+ członków wspierających lub członków RPH

1.
Dla jednych harcerzem i instruktorem można być niezależnie od wieku.

2.
Dla innych harcerzem można być do chwili wejścia w dorosłość.
Dorosły w organizacji = aktywny instruktor lub członek wspierający.


Być może udałoby się pogodzić te dwie opcje gdybyśmy jasno określili co to znaczy, że dana osoba jest aktywnym instruktorem. Jednym z proponowanych kryteriów jest pełnienie funkcji instruktorskiej. Problem w tym, że nie każdy kto chce pomagać będzie miał czas na pełnienie stałej służby instruktorskiej. Być może lepsze byłoby jakieś inne kryterium. Pytanie tylko jakie?

Sytuacje dodatkowo komplikuje fakt, że w przypadku jeżeli kryterium będzie mało czytelne to dyskusje "co komu wolno" nigdy nie ustaną. Będziemy zmuszeni dzielić instruktorów na instruktorów klasy A i instruktorów klasy B. Ci pierwsi będą mieli (na przykład) czynne prawo wyborcze, ci drudzy - już nie. Kryteria tych podziałów będą się ciągle zmieniały: a to wiek, a to funkcja, a to staż, itd. Ci, którzy nie mają praw będą chcieli dojść do głosu. Ci, którzy te prawa posiadają będą protestowali przeciw ich ograniczaniu.

Wydaje mi się, że dojście do konsensu w rozumieniu terminu aktywny instruktor, któremu przysługuje pełnia praw członkowskich jest nam na prawdę potrzebne. Jakoś nie jestem przekonany do pomysłu, żeby dzielić wszystkich instruktorów na lepszych (tych którym przysługuje pełnia prwa członkowskich) i gorszych (tych, którym się te prawa ogranicza).
Paweł Dobosz

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 maja 2005, 11:15

Już mamy instruktorów klasy A i B.

Może inna wizja: instruktor to jest harcerz dorosły pełniący funkcję (określoną - wyliczoną w statucie lub w instrukcji GK wydanej z upoważnienia Statutu) i po oddaniu funkcji przestaje być instruktorem?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 25 maja 2005, 11:19

Radek napisał:
No to upraszczając chcemy mieć w ZHP:
(...)
+ członków wspierających lub członków RPH
Członkowie RPH nie są członkami ZHP, nawet wspierajacymi.
Moim zdaniem także status RPH wymaga wyjaśnienia.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 25 maja 2005, 11:23

dominik jan domin napisał:
Już mamy instruktorów klasy A i B.
Masz na myśli "instruktorów-starszaków" ?
dominik jan domin napisał:
Może inna wizja: instruktor to jest harcerz dorosły pełniący funkcję (określoną - wyliczoną w statucie lub w instrukcji GK wydanej z upoważnienia Statutu) i po oddaniu funkcji przestaje być instruktorem?
Raczej nie w instrukcji GK a w uchwale RN. Chyba że zmienimy dotychczasowa logikę że w sprawach praw i obowiazków członkowskich delegacje statutowe otrzymuje RN a w sprawach pozostałych GK.

hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 maja 2005, 12:13

dokumenty napisał:
dominik jan domin napisał:
Już mamy instruktorów klasy A i B.
Masz na myśli "instruktorów-starszaków" ?
Owszem. Niby instruktor, ale nie do końca...
dominik jan domin napisał:
Może inna wizja: instruktor to jest harcerz dorosły pełniący funkcję (określoną - wyliczoną w statucie lub w instrukcji GK wydanej z upoważnienia Statutu) i po oddaniu funkcji przestaje być instruktorem?
Raczej nie w instrukcji GK a w uchwale RN. Chyba że zmienimy dotychczasowa logikę że w sprawach praw i obowiazków członkowskich delegacje statutowe otrzymuje RN a w sprawach pozostałych GK.
Hm..., tu mi wszytsko jedno, kto opublikuje tą listę, byle ona była i była konkretna, a nie rozmamłana jak "funkcja instruktorska mianowana rozkazem".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 25 maja 2005, 14:08

Druhu Adamie, moje obawy wynikają nie z obaw o natretne dawanie rad, a z niezliczonej ilości przykładów, nawt tu, na tym Forum. A to hufcowy z weteranów zrobił sobie maszynkę do głosowania, a to klub kombatancki okupuje "działalność gospodarczą" i bazy wraz z rodzinami, a to znowu sprzęt jest w rekach tychże . Itp. itd
Z drugiej strony, przeróżne metodyki z tzw. minionego okresu, przekazywane nierzadko młodym..... O przysłowiowym już umundurowaniu i niestety łamaniu Prawa Harcerskiego nie wspomnę. Powtarzam. Tylko system uwzgledniający czytelne kryteria służby instruktorskiej i by cia "w spoczynku" po np. 2 -ch latach urlopu, to droga odchodzenia, ale i powrotu na funkcję instruktorską i do służby. Nihil novi - tak było np. w ZHP międzywojnia.
Wiekszość z nas podciąga tu dyskusję do własnych podwórek, gdzie/mam nadzieję/ jest dobrze.
Ale rzeczywistość skrzeczy.
Pozdrawiam !
PS
Sam jestem już niezłym ....weteranem, bo mam .....57 lat:lol

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 25 maja 2005, 14:27

adam skowronek napisał:
czytam to wszystko co druhny i druhowie napłodzili w tej kategorii i moje przerażenie tak urosło, ze zaraz eksploduje. [...]
Jesli za moment nie spłynie na wszystkich forumowiczów totalne otrzeźwienie, to [...]
Mam nadzieję, że niezwykła aktywność druhen i druhów biorących udział w dyskusji na temat kategorii członka ZHP przetransformuje swoją energię i pomysły w dyskusji dotyczącej strategii w swej istocie. [...]
Szanowny Druhu, trochę brzmi to jak "studenci do nauki, literaci do pióra" >:(
Słowa takie jak "napłodzili", "otrzeźwienie", subtelna ironia w zdaniu o "niezwykłej energii" itp. na pewno nie pomagają dyskusji.
Generalnie Druh wrzucił do jednego worka kilka różnych choć powiązanych tematów dyskusji:
- czynne prawo wyborzce, cenzus wieku i cenzus funkcji
- podział na funkcje instruktorskie i nieinstruktorskie
- miejsce starszyzny i seniorów w ZHP
adam skowronek napisał:
Zaprawdę nie wiedziałem, że największym problemem naszej organizacji jest kategoryzacja poszczególnych członków ??? [...] Opamiętajmy się. Czym nas mniej tym bardziej próbujemy się dzielić. A może wystarczyłoby: zuch, harcerz, instruktor?
Kategoryzacja na pewno nie jest największym problemem.
Problemem jest natomiast kto ma mieć wpływ na treść i formę działania ZHP - czy:
A) instruktorzy pracujący czynnie z młodzieżą oraz tworzący zaplecze organizacyjno-finansowo-logistyczne. na stale systematycznie pełnionych funkcjach i traktujący swe stanowiska jako służbę pomocniczą dla liniowców
czy
B) Każdy kto się dorobił granatowej podkładki pod krzyżem i z tego tytułu do końca życia ma chodzić w chwale i glorii, głosować na zjazdach, wypinać pierś po medale?
adam skowronek napisał:
Czy piszący tutaj komendanci hufców, szczepowi nie są zadowoleni, kiedy druh, druhna, którzy przez kilka lat nie uczestniczyli czynnie w życiu organizacji przychodzą aby pomóc, zorganizować, zająć się jakąś bardziej lub mniej ważną działką naszej pracy?
Są ale i nie są zadowoleni.
(Zaznaczam że wypowiadam się tylko w swoim imieniu, jako były już drużynowy i były szczepowy, ale myślę, że wielu podzieli ten pogląd).
Są zadowoleni, jeżeli to jest prawdziwa pomoc. Ci co naprawdę chcą pomagać Związkowi Harcerstwa Polskiego i Ruchowi Harcerskiemu, będą to robić niezależnie od tego czy będą zwykłymi członkami ZHP, czy będą członkami wspierającymi (zupełnie nie rozumiem Druha awersji do tego terminu), czy będą w RPH, czy będą w ogóle poza jakąkolwiek formalną więzią z organizacją.

"Drużynowi i szczepowi" a myślę że komendanci hufców także (znam tylko kilku, za to pełniących ten ciężki obowiązek społecznie, bez etatów) raczej nie są natomiast zadowoleni, jeżeli rzekoma chęć pomagania Związkowi przez osoby nie pełniące liniowych funkcji instruktorskich jest naprawdę przykrywką dla działactwa, dla spotykania się od czasu do czasu po ty by popijac kawę i herbatkę, a raz na dwa czy na cztery lata błyszczeć na zjazdach i wypinać pierś po medale.A niestety często tak jest, deklaracje, że ktoś od czasu do czasu pomoże jak będzie potrzeba, są czczymi deklaracjami których nie ma nawet jak rozliczyć. Bo taka osoba najczęściej nie może akurat wtedy gdy potrzeba jest. I tylko działa demoralizująco na innych
adam skowronek napisał:
Przecież musimy przyjąć do wiadomości, że takim rozdrobnieniem, podziałem więcej sobie szkodzimy niż zyskujemy. Obecnie pełnię funkcję instruktorską, ale nie wiem czy obowiązki zawodowe nie każą mi na jakiś czas trochę "zwolnić".
I nie wyobrażam sobie, że wtedy nie będę już pełnoprawnym członkiem, tylko jakimś tam wspierającym.
O co Druhowi chodzi? O prestiż, o wpis w książeczce instruktorskiej, o sformułowanie, czy o czynne prawo wyborcze?
adam skowronek napisał:
uważam jednak, że przy obecnej mizerii potencjału kadrowego liczy się każda "dusza".
Powiedziałbym inaczej:liczy się każda głowa na karku i para rąk do roboty.
Roboty jest dosyć w ZHP i dla kogoś kto chce naprawdę pomagać, się nie powinno liczyć czy jest "zwykły" czy "wspierający". Natomiast jak będziemy promować zrównanie aktywnych i nieaktywnych instruktorów, to zaraz będziemy mieć samych działaczy, starszyznę i seniorów. Tylko drużynowych i hufcowych nie będzie.
adam skowronek napisał:
Ja, będąc komendantem hufca starałem się ich inicjatywę wykorzystać np. powierzając kierowanie bazą hufca na którymś z turnusów. "Młodzi" nie byli w stanie tego zrobić , a przy tych nazywanych przez Ciebie weteranach mogli nabierac szlifów.
Pamiętajmy, że ZHP to nie tylko praca w drużynach, choć przede wszystkim, ale także działalność organizacyjna, administrowanie majątkiem, pozyskiwanie środków zewnętrznych etc.
Również się z tym nie można w pełni zgodzić. To wszystko mogą i powinni robić młodzi ludzie, także w ramach prób na stopnie instruktorskie i wędrownicze. Propozycja Druha choć niewątpliwie wynika ze słusznej troski o organizacyjny aspekt Związku, niestety kojarzy się z takim schematem:
młodzi instruktorzy mają "zabawiać dzieci", a starzy sprawdzeni działacze im organizować zaplecze zza biurka.

Tymczasem harcerstwo ma przygotowywać do dorosłego życia także poza organizacją, każdy instruktor powinien nabrać szlifów zarówno jako programowiec, jak i jako organizator oraz logistyk. To właśnie może młodym ludziom dać ZHP - szansę na to by po kilku latach ciężlkiej pracy mogli z satysfakcją powiedzieć, że np. :
W wieku 16 lat kierował przygotowaniem sprzętu szczepu do obozu na 100 osób
W wieku 19 lat kierował grupą kwatermistrzowską obozu
W wieku 20 lat organizował zimowisko w górach dla 25 osób
W wieku 22 lat kierował harcerską służbą na pozaharcerskiej imprezie typu "Lednica"
W wieku 25 lat był kwatermistrzem 3-dniowego zlotu hufca na 200 osób
itd.

Oczywiście że lepiej żeby to robili korzystając z rad i doświadczenia starszych,a nie uczyli się na własnych błedach (kosztem podopiecznych) ale jeżeli się wiecznie będzie do organizacji i logistyki dopuszczać tylko starych sprawdzonych wygów, a młodym zostawiać tylko prowadzenie pląsów, apeli i zjazdów na linie, to ZHP się będzie kurczył i marniał w tempie jeszcze szybszym niż Druh to prognozuje.

Oczywiście nie chcę tu dyskredytować polityki Druha w kwestii HAL, jestem głeboko przekonany że Druh najlepiej zna potrzeby organizacyjne HAL w swoim hufcu i kompetencje ludzi jakich ma do dyspozycji, za pewne rzeczywiście coi młodzi byli za młodzi by pokierować bazą itd. Ale generalnie im szybciej instruktor będzie rzucony na głęboką wodę tym chyba lepiej.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 25 maja 2005, 17:48

Zgadzam sie z Tobą Grześku:D

Smyrwa
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 22 paź 2002, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Smyrwa » 03 cze 2005, 00:37

Radek napisał:
ad. 2)
komendant szczepu
komendant związku drużyn
inne propozycje...?
kwatermistrz szczepu
hm. Witold Pietrusiewicz
komendant Szczepu 17 WDHiGZ im. gen. Jakuba Jasińskiego

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 03 cze 2005, 12:45

Litości, NIE!

Wszystkie funkcje wewnątrz jednostek winien mianowac komendant tej jednostki.

Bo jak nie, to może dogadam się z KH i mianuje mi kronikarza? Zawszeć to jeden głos więcej za! Szczep, jako jednostka, winien dysponowac jednym głosem - komendanta. Więcej - to wprowadzanie nierównowagi wobec środowisk bezszczepowych - a szczep, jak dotąd, nie jest strukturą obowiązkową!
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kasiakwapinska
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 04 kwie 2005, 10:54
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiakwapinska » 28 cze 2005, 08:06

Witam ponownie:)
W wyniku dyskusji i prac wszelakich - nastąpiło niewielkie przeformułowanie wizji i obecnie brzmi ona następujaco:

WIZJA
Związku Harcerstwa Polskiego w roku 2010


Jest rok 2010. Jesteśmy wspólnotą. Wartości nam bliskie są widoczne w codziennym działaniu
i traktowaniu drugiego człowieka.

Jesteśmy prężną, atrakcyjną i dostępną dla dzieci i młodzieży organizacją, która kształtuje charakter młodego człowieka. Jesteśmy organizacją o wysokiej jakości wszystkich działań,
co w rezultacie przekłada się na rozwój liczebny. Nasz dorobek jest istotną częścią światowego skautingu.

Swoją siłę czerpiemy z pracy dobrze przygotowanej i wysoko zmotywowanej kadry, która swoją postawą potwierdza ideały zawarte w Prawie Harcerskim. Kadra utożsamia się
z organizacją i świadomie dąży do osiągnięcia jej celów. Aby sprostać nowym wyzwaniom, kadra stale się rozwija i jest twórcza. Takim postawom sprzyja przejrzysta struktura organizacji z jasno określonymi zakresami praw i obowiązków dla każdej funkcji, zasadami jej obejmowania
i przekazywania, realizująca na każdym szczeblu zasadę pomocniczości. W zarządzaniu stosujemy odpowiednie procedury i standardy gwarantujące wysoką jakość i sprawność funkcjonowania. Komendy zapewniają realizację zadań statutowych, nie wahając się wyciągać konsekwencji w przypadku naruszenia interesów organizacji.

Dla realizacji swoich celów mądrze wykorzystujemy swój majątek oraz różnicujemy źródła dochodów. Nie dopuszczamy do powstania niemożliwych do spłacenia zobowiązań. Uczciwość
w stosowaniu prawa jest główną zasadą działalności finansowej. Dzięki stosowaniu takich zasad i osobistemu przykładowi ze strony całej kadry, członkowie ZHP wyrastają na wartościowych obywateli i jesteśmy postrzegani jako organizacja godna zaufania i pełniąca ważną rolę społeczną.

ZHP 2010 to organizacja:
WYCHOWAWCZA – czyli skupiona na realizacji misji ZHP,
Z KOMPETENTNĄ KADRĄ – przygotowaną i rozwijającą się przez pełnione funkcje,
DOBRZE ZARZĄDZANA – według prostych i przejrzystych procedur,
BEZPIECZNA FINANSOWO – bez długów, z możliwością realizacji zadań,

a w swoim działaniu kierujemy się następującymi zasadami:
• uczciwością,
• pomocniczością,
• stawianiem na jakość,
• przejrzystością i jawnością działań,
• konsekwencją działań,
• wyrazistością.
Aby skutecznie wspierać ruch harcerski, jesteśmy organizacją stale uczącą się.
hm. Katarzyna Kwapińska

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”