misja

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 maja 2005, 07:42

StaryWilk napisał:
Rafale !
Ależ z Twojej bardzo przekonujacej odpowiedzi wynika, że panaceum na wszystkie niedostaki i niedomogi harcerskiej pracy jest...nowomowna "misja" !
Misja, to coś, co w naszej mowie ojczystej oznacza coś niezwykłego, nowego - odpowiedź na jednorazowe, wyzwanie. Misją SzSz było zrealizowanie programu "Dziś, jutro, pojutrze" w warunkach wojny ! W języku angielskim "mission" nie ma takich semantycznych konotacji.
Harcerskim jest cel pracy, działania, istnienia. jeśli w ZHP nie znamy swoich CELÓW, to odpowiedz proszę na pytanie DLACZEGO tak jest. Misję pełnijmy w...jakimś kraju , np. jako uczestnicy wolontariatu.
Mówiąc językiem filmu "Zmruż oczy" musze powiedzieć: "myli się pan" :)

Misja rozumiana jako wyjazd grupy żołnierzy ONZ by chronic Tutsi przed Hutu to nie to znaczenie o którym rozmawiamy.

Misja ma też znaczenie mówiące o sensie istnienia. Peter Drucker, mówi, ze cele sa osiągalne i cele się kończą. Misja jest wieczna i niezmienna - choć może się zmienić jej zapis.
Misja może byc dana przez Boga, może być określona przez założyciela organizacji - ale misja jest.
To, że do tej pory (do lat 90 ubiegłego wieku) ZHP nie określało swojej misji - wcale nie znaczy że jej nie miało. Podobnie jak mnóstwo innych podmiotów i organizacji. Więc misja to nie jest cos jednorazowaego. Misja trwa wraz z trwaniem organizacji.

To właśnie cele są osiągalne i do zdobycia.

Rafal


Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 maja 2005, 08:01

A tu się zgadzam, BiPi jasno określił misję skautingu, dla harcerstwa uczynił to Małkowski rodząc potrzebę przewartościowania jej później, bo po I wojnie harcerstwo "padło" - z braku Twojej "misji".
Moje zastrzeżenia budzi samo użycie, a raczej nadużycie tego określenia. To takie filologiczne skrzywienie zawodowe:)
Ty mówisz misja, ja rozumiem - cel. Zapis jednoznacznie jasny, bez nowomowy i bez wrazenia, ze MISJA załatwi wszystko - OK. Misja tak napisana ,a szczegółowe zapisy w startegii rozwoju na najblizsze 4 lata.

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 11 maja 2005, 11:35

Mnie bardzo podoba się zapis:

"Harcerstwo, to przecież naturalny związek wychowanków i wychowawców, połączonych ideałem wchowawczym spojonym harcerską metodą."

i taki chciałbym znaleźć w statucie,


Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 maja 2005, 17:21

majcin napisał:
Mnie bardzo podoba się zapis:

"Harcerstwo, to przecież naturalny związek wychowanków i wychowawców, połączonych ideałem wchowawczym spojonym harcerską metodą."
Ostrożnie druhu. Po różnych "aferach" z podharcmistrzami w ZHP, takie stwierdzenie może zostac źle zrozumiane. Wychowawcy nie powinni pozostawać z wychowankami w związkach. To nieetyczne.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 maja 2005, 15:22

Moze dlatego "u źródeł" byli tylko skaut/harcmistrze.:D

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 12 maja 2005, 16:25

StaryWilk napisał:
Moze dlatego "u źródeł" byli tylko skaut/harcmistrze.:D
A pfe... To takie europejskie! Ale my sie temu prądowi nie damy!

Ale kończąc żarty...

Warzywniak nie musi miec misji. On ma cel: przynosić kasę właścicielowi. Większość misji organizacji zarobkowych to mydlenie oczu - albo strategia znalezienia swojej niszy ekologicznej, z której zostanie przegnany konkurent i nie będzie miał szans na objęcie tegoż habitatu. Główny cel pozostaje ten sam: przynosić kasę!!

NGO, czy mówiąc bardziej dokładnie NPO - non profit organization - zakłada nie czerpanie dochodów z działalności. A zatem cel głowny - przynoszenia kasy - jest odrzucany na wstępie. Czyli CELEM istnienia jest coś innego. Co? Tylko należy wyrazić to wprost, i w jednym, krótkim zdaniu. Nie w wyliczeniu 44 punktów. Takim, żeby każde działanie można było o to zapytać: czy jest to zgodne?

Nie utożsamiajmy celu ORGANIZACJI z celami PROJEKTU (i nie piszę tu o projekcie sth). Cele projektu sa osiągalne, realizowalne w 100% itp. i podlegają ewaluacji. Cel organizacji może być osiągalny (np: Wprowadzenie w polskich szkołach publicznych nakazy noszenia mundurków z tarczami), albo nieosiągalny (np. Wspieranie młodych ludzi w samorozwoju wg zasad służby Bogu, Ojczyźnie i bliźnim), ale również realizowalny i podlegający ewaluacji. Cel ten jest nieosiągalny, bo praktycznie zawsze (do końca świata) będziemy mieli młodych ludzi, których można wspierać...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 maja 2005, 22:56

Warzywniak nie musi miec misji. On ma cel: przynosić kasę właścicielowi. Większość misji organizacji zarobkowych to mydlenie oczu - albo strategia znalezienia swojej niszy ekologicznej, z której zostanie przegnany konkurent i nie będzie miał szans na objęcie tegoż habitatu. Główny cel pozostaje ten sam: przynosić kasę!!
No nie do końca. Warzywniak oczywiście ma przynieść kasę - ale moze to robic różnymi drogami. Musi sie zdeydowac na jakąś STRATEGIę> Może uznac, że nasz warzywniak, będzie oferował świeże produkty - tym sie będzie różnił od konkurencji i tym będzie zyskiwał przewagę strategiczną. może uznać, że nasze produkty będą czyste ekologicznie, albo, że będzie sie specjalizował w marchewkach. Zawsze jest to jakas strategia działania.

Która służy wprawdzi epoprawieniu konkurencyjności - ale też (co za tym idzie) efektywności, a wiec zwiększeniu zysku.

W ZHP tym zyskiem będzie coraz wiecej młodych ludzi worganizacji. I żeby nikomu nie myliło się czy ZHP jest organizacja patriotyczną, czy militarną czy wychowawczą - ktoś (najlepiej delegacie) gdzieś (najlepiej na Zjeździe) musza określić po co ta organizacja tak naprawde jest - czyli określić MISJę.

Patrzę na to jeszcze inaczej. Tysiące uniwersytetów na całym świecie, miliony firm, setki specjalistów i jeden guru od zarządzania (Peter Drucker) - wszyscy widza potrzebe formułowania misji, budowania strategi, wszyscy widza w tym możliwość uzyskania przewagi, wszyscy widza w tym szanse na zwiększenie efektywności działania organizacji.

Powiedz mi - czemu my w ZHP nie chcemy uznać tego dorobku? Dodajmy, że chodzi o dorobek naukowy i dorobek wynikający z praktyki zarządzania.

Może w naszej tradycji jest odwoływanie sie tylko do tego, co istniało przynajmniej 90 lat temu - a wszystko co nowsze jest "be".

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 13 maja 2005, 08:50

Ja na to patrzę tak:

Najpierw jest CEL nadrzędny, strategiczny: WYCHOWANIE, ale nie powinniśmy ująć tego jednym słowem, tylko jednym, pięknym zdaniem: kogo, po co, jak.

Następnie misja, której juz nik nie bedzie się uczył na pamięć, bo będzie może na pół strony, może na dwie: uszczególowienie tegoż celu nadrzędnego, strategicznego.

Następnie reszta strategii: cle operacyjne, działy pracy, priorytety, wskaźniki itd.

Całość da nam dopiero efektywność*, a co za tym izie - wzrost konkurencyjności (jako ekolog będę się trzymał tej kolejności).

* Oczywiście nie tylko efektywność, także świadomość celu strategicznego (po co istnieje organizacja), metod którymi do tego dochodzimy, wartości, które uznajemy za nasze itd.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 maja 2005, 10:02

Dominik. Mówimy o tym samym, tylko różnymi słowami.

Najpierw cel - zgadzam się. Ja ten cel nazywam misją.

Potem misja - pół strony. Czyli wizja - wg. nazewnictwa stosowanego przez zespół strategiczny.

Potem cele operacyjne. Tak jest potem cele operacyjne.

Jak dla mnie, musimy najpierw zdefiniować pojęcia :)

I znowu - by byc zrozumiałymi zastosowaliśmy pojęcia jakie stosuje sie powszechnie w zarządzaniu. Nie odkrywaliśmy jakiejś innej ameryki, ani nie pisaliśmy "harcerskiej" teori zarządzania.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 13 maja 2005, 10:13

W niektórych, co mądrzejszych ustawach, na początku jest słowniczek terminów. Nie wszyscy korzystaja z tych samych książek odnośnie zarządzania :) Może by wkleić słowniczek terminów używanych przez zespół strategiczny?

Bo posiłkując się SJP PWN mozna dojść do różnych wniosków.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 13 maja 2005, 10:37

Rafale ! Moim zawodem jest r e d a g o w a n i e . Drugim p r z e k ł a d . /jest i rzeci i czwarty...:D/
Bardzo chętnie i bezkrytycznie stosujemy terminy przekładane z angielszczyzny, bardzo chętnie powołujemy się na prawdy odkryte na świecie itp itd. To dobrze ! Ale Dominik bardzo słusznie napisał, że to co PT Zespół nazwał, już dawno było, i niekoniecznie wynika to z 90- letniej , omszałej i zwiędłej tradycji . To błąd ! Najlepszy to zresztą dowód że rozumiemy i mówimy o tym samym. Ja nie znoszę modnych określeń ! "trendy" /pfe !/ Skauting i harcerstwo to był i jest ruch nowoczesny, choć masz rację widząc niekiedy u nas bałwochwalcze uwielbienie ...tradycji. Ale CELE Bi Pi i Małkowskiego to właśnie MISJA ! Była i jest zapisywana i realizowana. Już prawie się przekonałem, by taki zapis był - jak pacież dla nas wszystkich ! I jest potrzebna aktualizacja Misji, by nie stało sie tak jak po I Wojnie nastąpiła czarna dziura jak napisał chyba Lucumon.
Napiszmy terminy i definicje, niech tam....może być M I S J A :p

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 maja 2005, 10:46

dominik jan domin napisał:
W niektórych, co mądrzejszych ustawach, na początku jest słowniczek terminów. Nie wszyscy korzystaja z tych samych książek odnośnie zarządzania :) Może by wkleić słowniczek terminów używanych przez zespół strategiczny?
Tak już na marginesie powiem, że w gronie samego zespołu, spory definicyjne i pojęcieowe i znaczeniowe trawły od początku. Dość powiedzieć, że argument, że w jednych książkach jest to, a w drugich co innego upadł. Bo okazało się, że we wszystkich książkach jest to samo :)

Tylko nam sie wydawało inaczej.

I nie posiłkujmy się słownikiem, bo słownik nie wyjaśni w którym miejscu w strategi ma być cel, a w którym misja. Słownik podpowie co to znaczy cel, albo co znaczy misja. A co ma z czago wynikać - to już nie.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 13 maja 2005, 12:05

Praktyka z sądów:
- jeśli w ustawie słowo nie jest zdefiniowane, to sąd posiłkuje się słownikiem języka polskiego.

To mało wystarcza dla naszej działalności, więc może jednak taki słowniczek - i co po kolei ma z siebie wynikać?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 13 maja 2005, 12:57

dominik jan domin napisał:
Praktyka z sądów:
- jeśli w ustawie słowo nie jest zdefiniowane, to sąd posiłkuje się słownikiem języka polskiego.
To z ZHP daleko by nie zajechał. Bo u nas komenda słownikowo to nie komenda, tylko zarząd, namiestnik jest czasem mianowany a czasem wybierany (więc słownikowo też nie pasuje) mało kto rozumie (na zewnątrz) słowo kształcenie, bo w słowniku na określenie tego co robimy jest szkolenie, w tym czym jest projekt sami się gubimy - podobnie jak ze słowem "program", "instruktor" to ktoś kto udziela instruktażu - a w ZHP to prostu kadra organizacji itd.

Więc skoro juz sami zapętliliśmy sobie tak bardzo język - to czemu nie skorzystać z czytelnych zewnętrznych wzrorców. W każdym podręczniku zarządzania, słowo misja definiowane jest podobnie, podobnie jak słowo cel, czy wizja. Spece od zarządzania, gdy się spotkają i pytaja o misję to wiedzą o czym mówią. A my im mamy tłumaczyć, że nasza misja to wasza wizja, a wasza misja to nasz cel?
Do tego proces budowania strategi ma określona metodologię, więc po co wymyślać nowa metodologię budowania strategi - "harcerską"?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 13 maja 2005, 13:23

Rafal napisał:
[To z ZHP daleko by nie zajechał. Bo u nas komenda słownikowo to nie komenda, tylko zarząd, namiestnik jest czasem mianowany a czasem wybierany (więc słownikowo też nie pasuje) mało kto rozumie (na zewnątrz) słowo kształcenie, bo w słowniku na określenie tego co robimy jest szkolenie, w tym czym jest projekt sami się gubimy - podobnie jak ze słowem "program", "instruktor" to ktoś kto udziela instruktażu - a w ZHP to prostu kadra organizacji itd.

Rafał
Może należałoby to powoli zacząć zmieniać - nie rezygnować oczywiście z komend, komendantów i instruktorów - mimo wszytsko nie chciałbym mieć zamiast komedy "zarządu dzielnicowego" , a zamiast komendanta "prezesa obwodowego" itp.>:(
Natomiast nie rozumiem, czemu szkolenia nie nazywać szkoleniem, kadry kształcącej - kadrą szkoleniową itd. Tak samo słowo "namiestnik" wydaje mi się trochę wwiedzione na siłę - wiem, że bylki przed wojną namiestnicy, ale teraz to kojarzy się albo z panem Skrzetuskim - namiestnikiem chorągwi pancernej ;-) albo z namiestnikiem kolonii lub kraju okupowanego. Czy namiestnicy nie mogli by być pr prostu szefami pionów, szefami referatów, referentami ds. takich a takich?

Nie jestem zwolennikiem upodabniania na siłę harcerstwa do różnych będących obecnie na fali i na topie NGOsów, trochę mnie drażni ta NGOsowska nowomowa z projektami, misjami, produktami - przynajmniej przy pierwszym wrażeniu, ale z drugiej strony nie twórzmy nazewniczego harctrixu tam gdzie naprawdę nie jest to potrzebne.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia”