Jak sie zaprezentowalismy... ?

fasolka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 28 kwie 2004, 17:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: fasolka » 10 wrz 2005, 11:28

predek napisał:
1. wszyscy znają jakość materiału z którego obecnie mamy mundury, jest to materiał ciężki i ledwo oddychający, jeśli nie w ogóle. Chodzenie w samym mundurze w słońcu jest już wystarczająco ciężkie i wyciskające pot z harcerzy. Dodając do tego koszulkę stwarzamy jeszcze większe ocieplenie, co prowadzi do jeszcze większego pocenia się i wtedy faktycznie, chusta byłaby przydatna do ocierania potu, lecz nie po pracy, ale nawet po staniu w miejscu.
tak, zgadza się - materiał jest beznadziejny i nie oddycha. dlatego noszę pod spodem koszulkę, żeby to, co ze mnie spływa miało się w co wchłonąć. i nieprawdą jest, że noszenie koszulki pod mundurem powoduje efekt zwiększonego ocieplenia. IMO. przetestowane.
2. wygląd. Pół biedy jeśli pod mundurem cała drużyna nosi koszulki jednego koloru, wtedy może to się nie wyróżnia za bardzo i jakoś wygląda. Jednak, gdy każdy nałoży inne kolor mamy mozaikę mundurową i marzenia o jednolitym wyglądzie ulatują gdzieś daleko.
te marzenia to chyba odleciały nie ze względu na wystające koszulki. no ale - to temat na dłuższą dyskusję. i ze względu na tę właśnie mozaikę, druhu, uznaję wkładanie pod mundur tylko koszulek drużyny. i nie pieklę się jak coś komuś wystaje. mundur jest dla ludzi, a nie odwrotnie.
3. estetyka. To już moje osobiste zdanie i bardzo prywatne. Zarówno pod koszulą z krawatem jak i pod mundurem t-shirt wystający spod koszuli wygląda nieestetycznie.
no tak. tylko że koszula z krawatem ma troszkę inny kołnierz i przy zapięciu wszystkich guzików i zaciągnięciu krawata nie ma szans raczej, żeby komuś górą koszulka wystawała...
a ja na przykład mam guziki od kołnierza gdzieś pod pachami :) i proszę - niech mi nikt nie wciska kitu, że można te guziki przeszyć w inne miejsce i kołnierz w ten sposób przerobić na "stójkę"... taka próba skończyła się tym, że mnie kołnierz uwierał w uszy :)


g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 10 wrz 2005, 12:32

Do koszuli nie nosi się tradycyjnych tshirtów ze ściągaczem pod szyją. Te do koszuli mają większy dekolt.

Kwestia materiału... Jeśli mundur ma być całoroczny, to niestety materiał nie bedzie nigdy mega oddychający. To co jest teraz to czysta bawełna, która ma swoje braki, owszem, ale jeśli chcemy utrzymać cenę mundurów, to żadnego hiper extra supleksu nie wprowadzimy, bo mundur kosztowałby 70-100 pln (koszula!).

Kiedy nosze tshirt pod mundurem jestem pewien, że pot nie wsiąka w mundur, tylko w tshirt. Owszem, kiedy jest na prawdę gorąco - nie noszę tshirtu. A kiedy jest już totalny upał - noszę tylko tshirt i chustę. Chyba że to na przykład apel.

Pamiętajcie kochani, że tak na prawdę gorąco jest w Polsce od maja do sierpnia. Pozostaje jeszcze 8 miesięcy :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 10 wrz 2005, 12:59

fasolka napisał:
tak, zgadza się - materiał jest beznadziejny i nie oddycha. dlatego noszę pod spodem koszulkę, żeby to, co ze mnie spływa miało się w co wchłonąć. i nieprawdą jest, że noszenie koszulki pod mundurem powoduje efekt zwiększonego ocieplenia. IMO. przetestowane.
Koszulka pod mundurem jest cały czas jednak dodatkową warstwą materiału, który jednak izoluje ciepło. Też testowałem :-).

Dalej: kwestia całoroczności munduru. A niby po co ma być całoroczny? Jak jest chłodno to i tak nosi się na mundurze sweter lub polar zwłaszcza, gdy chodzi się z rękawami podwiniętymi. IMO mundur powinien być przystosowany raczej do letnich okresów. Ale to chyba nie pora i miejsce na takie dyskusje. :-)

I oczywiście zgadzam się z Michałem - jeśli nosimy t-shirt pod koszulą(mudurową również) to z większym dekoltem niż ściśle przylegającym do szyi.

Pozdrawiam :-).
fasolka napisał:
te marzenia to chyba odleciały nie ze względu na wystające koszulki. no ale - to temat na dłuższą dyskusję. i ze względu na tę właśnie mozaikę, druhu, uznaję wkładanie pod mundur tylko koszulek drużyny. i nie pieklę się jak coś komuś wystaje. mundur jest dla ludzi, a nie odwrotnie.
Ja pisałem o jednolitym umudurowaniu na poziomie drużyny, na poziomie całego ZHP to chyba nigdy nie będzie miało miejsca (chociaż cały czas wierzę ...)
no tak. tylko że koszula z krawatem ma troszkę inny kołnierz i przy zapięciu wszystkich guzików i zaciągnięciu krawata nie ma szans raczej, żeby komuś górą koszulka wystawała...
a ja na przykład mam guziki od kołnierza gdzieś pod pachami :) i proszę - niech mi nikt nie wciska kitu, że można te guziki przeszyć w inne miejsce i kołnierz w ten sposób przerobić na "stójkę"... taka próba skończyła się tym, że mnie kołnierz uwierał w uszy :)
A tu nie do końca bym się zgodził. To pewnie zależy od kroju munduru, ale w drużynie, którą kiedyś prowadzięłem był zwyczaj właśnie przeszywania guzików na stojący kołnierz i powiem szczerze - wyglądało to o niebo lepiej. (Pomysł był poprzedniej drużynowej, ale nadal się sprawdza ;-))
[/quote]
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

fasolka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 28 kwie 2004, 17:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: fasolka » 10 wrz 2005, 13:46

predek napisał:
To pewnie zależy od kroju munduru, ale w drużynie, którą kiedyś prowadzięłem był zwyczaj właśnie przeszywania guzików na stojący kołnierz i powiem szczerze - wyglądało to o niebo lepiej.
no. rzeczywiście zależy to od kroju munduru. nieraz można zrobić stójkę i wygląda to rzeczywiście trochę lepiej.
tylko co wtedy z zapisem "kołnierz a la Słowacki" ??? można by się czepiać o przestrzeganie Regulaminu, nie ??? ;)


fasolka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 28 kwie 2004, 17:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: fasolka » 10 wrz 2005, 14:02

predek napisał:
I oczywiście zgadzam się z Michałem - jeśli nosimy t-shirt pod koszulą (mudurową również) to z większym dekoltem niż ściśle przylegającym do szyi.
aha - jeszcze jedna sprawa: "góra" munduru harcerskiego nie nazywa się "koszula mundurowa" tylko "bluza mundurowa"... :) - sprawdźcie sobie w Regulaminie (ale się czepiam, co?) więc proszę mi tu nie nie ściemniać o jakichś analogiach do krawata i koszuli. ;)

no i stwierdzenie jakoby dh g00rek powiedział, że do munduru nosi się t-shirty z dużym dekoltem to moim zdaniem daleko idąca NADinterpretacja :) ( i znowu się czepiam... ale to dlatego, że g00rka wypowiedź zrozumiałam zupełnie inaczej niż Ty)

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 10 wrz 2005, 15:23

Rzeczywiście. Masz rację. Bluza mundurowa to nie koszula. Ja jednak traktuję mundur jako ubranie wyjściowe. Stąd porównanie do koszuli i krawata (może też 'mundur' kojarzy mi sie z mundurem instruktorskim, którym jest koszula i krawat ;-)). Ja jednak szedłbym właśnie w stronę taką aby mundur jednak stał sie koszulą, którą nosimy na gołym ciele i spokojnie możemy ją nosić w upale niż w stronę bluzy, która w upał strasznie 'parzy' a w chłodniejsze dni i tak jest przykryta ubraniem wierzchnim, więc de facto jest bardzo niefunkcjonalna. (Chodząc zimą w samej bluzie mundurowej zmarzłem a latem się strasznie pociłem ;p). A co do regulaminu, to po wnikliwszym go przeanalizowaniu można dojsć do wniosku, że mundury, które wyszły prosto z fabryki na starcie mają odchylenia regulaminowe. Dlatego też czekam na nowy, i ... ciągle wierzę, że tym razem będzie przestrzegany. Zwłaszcza przez drużynowych.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

fasolka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 28 kwie 2004, 17:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: fasolka » 10 wrz 2005, 15:44

no właśnie.
a mundur z założenia nie miał być strojem wyjściowym, ale strojem do harcowania. a jak jest wiemy wszyscy.
też chciałabym, żeby bluza mundurowa stała się koszulą i z niecierpliowścią czekam na nowe mundury, nowy Regulamin i ogólne nawrócenie - choć to ostatnie może okazać się mrzonką...
co do koszuli i krawatu - będę się kłócić - żaden szanujący się facet nie założy koszuli na gołe ciało. są tzw. podkoszulki.
to tyle
pozdrawiam :)

basia_grot

Post autor: basia_grot » 10 wrz 2005, 20:53

Mundury? też byłam zaskoczona. Musztra? Hmmm, chyba nie zawsze zachowanie drużynowych wynikało z braku wiedzy. Bo dość głupio się czułam, gdy stałam w kolumnie czwórkowej, słuchałam komend wydawanych przez kogośtam i od razu salwę krytyki przebiegającą przez kolumnę. Ok, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, ale nieraz odniosłam wrażenie, że po prostu drużynowi piastując swą wspaniałą funkcję nie potrafią się przestawić, że teraz to ich jest dużo, to nimi ktoś dowodzi. Bo nawet jeśli komendant biwaku popełnił błąd... no, chyba to nie oznacza, że cały biwak powinien teraz dwa razy wolniej iść na zbiórkę, robić zwroty z 30 s opóźnieniem itp.
I jakkolwiek zgadzam się z wieloma powyższymi wypowiedziami, tak tylko informuję, że z moich obserwacji wynika, że wiele niezgodnych z musztrą zachowań drużynowych było wynikiem czystej złośliwości - "nie podoba mi się, jak on wydaje komendy, za bardzo się drze, ja go słuchać nie bedę, pokażę wszystkim, że robię, co MI się podoba" ...niestety

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 11 wrz 2005, 06:31

basia_grot napisał:
Mundury? też byłam zaskoczona. Musztra? Hmmm, chyba nie zawsze zachowanie drużynowych wynikało z braku wiedzy. Bo dość głupio się czułam, gdy stałam w kolumnie czwórkowej, słuchałam komend wydawanych przez kogośtam i od razu salwę krytyki przebiegającą przez kolumnę. Ok, każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, ale nieraz odniosłam wrażenie, że po prostu drużynowi piastując swą wspaniałą funkcję nie potrafią się przestawić, że teraz to ich jest dużo, to nimi ktoś dowodzi. Bo nawet jeśli komendant biwaku popełnił błąd... no, chyba to nie oznacza, że cały biwak powinien teraz dwa razy wolniej iść na zbiórkę, robić zwroty z 30 s opóźnieniem itp.
I jakkolwiek zgadzam się z wieloma powyższymi wypowiedziami, tak tylko informuję, że z moich obserwacji wynika, że wiele niezgodnych z musztrą zachowań drużynowych było wynikiem czystej złośliwości - "nie podoba mi się, jak on wydaje komendy, za bardzo się drze, ja go słuchać nie bedę, pokażę wszystkim, że robię, co MI się podoba" ...niestety
A mnie nie dziwia niektore zachowania druzynowych. Reakcja na pokrecone komendy musiala taka byc. Gdyby komendy padaly do zwyklych szarakow to moze i oylo sie bez echa, ale jesli sa wydawane do druynowych to powinny byc przemyslane, przecwiczone itd. A to wg mnie byla zwykla popelina. Apel bylby lepiej poprowadzony przez niejednego "szaraka". Przykro mi :(
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

JAMES
Stały bywalec
Posty: 489
Rejestracja: 08 lis 2003, 00:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: JAMES » 11 wrz 2005, 06:36

g00rek napisał:
A dokładnie które środowisko? Bo ja wiem, że tak fajnie pisać Warszawka, ale ja może zacznę pisać coś o prowincji? :P
berety i spodenki harcerskie?- w sumie w biwaku drugim- 5 osob
Nie rozumiem?
koszulki pod mundurami
A przepraszam to jakiś grzech?
Od kiedy?
1. Jesli chcesz to pisz o prowincji, srodowiska z Warszawy nie podam, ale zapytaj kogokolwiek z biwaku 2 to wszyscy pokazaliby palcem- pytanie i uwaga byla do tego dh zwrocona... Ale to wg niego tradycja druzyny- chyba mala niewiedza zarowno z jego strony jak i przelozonych.

2. Spodenki harcerskie do munduru mialo w sumie nie wiecej niz 5 harcerzy z biwaku 2. Znakomita wiekszosc nakladala jakze regulaminowe spodnie "moro"

3. Co do koszulek pod mundurem nie mam nic, jesli nie wystaja. Jesli juz zaczynaja wystawac i sa koloru żółtego, fioletowego czy nie daj Boze rozowego to zaczyna to wygladac nieco dziwacznie. A o koszulkach typu POLO nawet sie nei wypowiem, bo to dopiero jest porazka...
pwd. Tomasz Gutowski HR
Drużynowy 17 TGDH "BEZKRESKI" im. BRONKA LOTA Stargard Szczecinski
Szef Harcerskiej Służby Informacyjnej Hufca Stargard Szczec.

basia_grot

Post autor: basia_grot » 11 wrz 2005, 11:33

JAMES napisał:

A mnie nie dziwia niektore zachowania druzynowych. Reakcja na pokrecone komendy musiala taka byc. Gdyby komendy padaly do zwyklych szarakow to moze i oylo sie bez echa, ale jesli sa wydawane do druynowych to powinny byc przemyslane, przecwiczone itd. A to wg mnie byla zwykla popelina. Apel bylby lepiej poprowadzony przez niejednego "szaraka". Przykro mi :(
Miałam na myśli zbiórkę przed apelem w wykonaniu mojego biwaku.


co do apelu, może i się zgodzę.... szczególnie "już zaczynamy apel, tylko druhowie od sztandaru ubiorą mundury", i to bynajmniej nie kwestia chyba prowadzącego, nie wiem. Ale skoro wszyscy już stoimy w tym szyku, to moglibyśmy darować sobie to >radosne oczekiwanie< na druhów, którzy dopiero teraz się wzięli za swoje mundury.
A co do szaraków prowadzących apele, to zajęcia również nie zawsze były super odkrywcze i wspaniale prowadzone. Ja akurat trafiłam na całkiem fajne, bo do teraz zastanawiam się nad tym 50% żywym 50% martwym kotem itp (Alicja w krainie kwantów), ale zdarzali się ludzie ze sznurami wyższymi niż granatowy, którzy np w trakcie zajęć nagle oświadczali: no, to teraz robimy pląs, kto chce jakiś poprowadzić? A przecież zasada logicznego ciągu... kurs zastępowych! I tym samym czepiać się możemy wszystkiego, nie tylko apelu.
A mimo to przyznam, że gdybym mogła od razu pojechałabym na ten zlot raz jeszcze.

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 11 wrz 2005, 14:46

basia_grot napisał:
co do apelu, może i się zgodzę.... szczególnie "już zaczynamy apel, tylko druhowie od sztandaru ubiorą mundury", i to bynajmniej nie kwestia chyba prowadzącego, nie wiem.
Ubierali się druhowie od nagłośnienia, poczet sztndarowy był w pełnej gotowości. Prosił żebyśmy na druhów od nagłośnienia komendant choragwi krakowskiej. No szczerze mi wstyd, że poczekaliśmy :P
A co do szaraków prowadzących apele, to zajęcia również nie zawsze były super odkrywcze i wspaniale prowadzone. (...) ale zdarzali się ludzie ze sznurami wyższymi niż granatowy, którzy np w trakcie zajęć nagle oświadczali: no, to teraz robimy pląs, kto chce jakiś poprowadzić?
Tego, kto jako przerwynik zaproponował pląs powinno się piętnować naprawdę...
A mimo to przyznam, że gdybym mogła od razu pojechałabym na ten zlot raz jeszcze.
Ja też. I chyba o to przede wszystki chodzi.
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 11 wrz 2005, 14:56

JAMES napisał:A mnie nie dziwia niektore zachowania druzynowych. Reakcja na pokrecone komendy musiala taka byc. Gdyby komendy padaly do zwyklych szarakow to moze i oylo sie bez echa, ale jesli sa wydawane do druynowych to powinny byc przemyslane, przecwiczone itd. A to wg mnie byla zwykla popelina. Apel bylby lepiej poprowadzony przez niejednego "szaraka". Przykro mi :(
Mnie też nie dziwią. Sam niestety też czasem postępuję w podobny sposób (komentuję, nie przykładam się do sprawnego wykonania, zakładam złą wolę itp.) ale potem jest mi z tego powodu wstyd a nie piszę o tym w internecie. Druh Tomek wybrał inną drogę.

Przy najbliższej okazji gdy będziemy razem na jakiejś imprezie harcerskiej proszę do mnie podejść druhu Tomku i na pewno uda się, żeby to druh poprowadził apel. Naprawdę chętnie się uczę i z radością zobaczę jak robią to lepsi ode mnie.
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 12 wrz 2005, 08:53

fasolka napisał:

aha - jeszcze jedna sprawa: "góra" munduru harcerskiego nie nazywa się "koszula mundurowa" tylko "bluza mundurowa"... :) - sprawdźcie sobie w Regulaminie (ale się czepiam, co?) więc proszę mi tu nie nie ściemniać o jakichś analogiach do krawata i koszuli. ;)
W nowym regulaminie będzie już nazywała się koszulą. Bo to JEST koszula. Jeśli coś ma kołnierzyk, krój koszuli i nosi się to W SPODNIACH, to jest to KOSZULA a nie bluza.
no i stwierdzenie jakoby dh g00rek powiedział, że do munduru nosi się t-shirty z dużym dekoltem to moim zdaniem daleko idąca NADinterpretacja :) ( i znowu się czepiam... ale to dlatego, że g00rka wypowiedź zrozumiałam zupełnie inaczej niż Ty)
Mówiłem o koszulach wyjściowych, nie o mundurze.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 12 wrz 2005, 08:55

basia_grot napisał:
ale zdarzali się ludzie ze sznurami wyższymi niż granatowy, którzy np w trakcie zajęć nagle oświadczali: no, to teraz robimy pląs, kto chce jakiś poprowadzić? A przecież zasada logicznego ciągu... kurs zastępowych! I tym samym czepiać się możemy wszystkiego, nie tylko apelu.
A mimo to przyznam, że gdybym mogła od razu pojechałabym na ten zlot raz jeszcze.
Tym bardziej, że uczestnikami zloty byli instruktorzy i wędrownicy, a pląs to forma dla zuchów i harcerzy (mooooże dla harcerzy starszych, ale raczej nie)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zlot Drużynowych 2005”