Zloty Grunwaldzkie - co zrobić, aby były lepsze?

ODPOWIEDZ
kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 24 lip 2008, 21:59

Orli Galaz co roku jadc na Grunwald rozpalamy wlasnie taka butlę w naszym gnieździe ale dopiero dzis zdalem sobie sprawe ze my nie rozpalamy butli tylko watre...
Dzieki
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Wilk
Starszy użytkownik
Posty: 155
Rejestracja: 14 kwie 2006, 14:53
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wilk » 25 lip 2008, 09:38

Jak osoba nie związana z Wspólnotą Drużyn Grunwaldzkich i która przyjechała niejako spoza Zlotu chcę jednak do owej dyskusji dorzucić swoje przysłowiowe trzy grosze.
Obserwowałem z perspektywy "gościa" Zlot i po raz kolejny podkreślę, że jestem pod wrażeniem zarówno rozwiązań logistycznych jak i programowych całej imprezy. Spotkałem się z niezwykłą otwartością i serdecznością osób odpowiedzialnych za organizacją imprezy jak i samych jej uczestników. Oprócz przedłużającego się apelu, nad którego formą warto popracować nie zauważyłem ani żadnych szykan ze strony organizatorów, ani też braku możliwości wspólnego śpiewania. Jeśli wędrownik chce to i potrafi załatwić to w taki sposób, żeby przysłowiowy "Wilk był syty i owca cała" Nie zaś narzeka dla samego narzekania.
To był Ogień Pamięci a nie żadna Watra. Nie rozumiem skąd takie rozbieżności się wzięły;)
Może to wynik nadinterpretacji? Podsumowując mam nadzieję i z całego serca życzę by w 2010 roku spełniły się wszelkie plany związane z niespodziankami Jubileuszowego Zlotu Grunwaldzkiego. Wspólnoto, Wspólnoto;) nieście w Polskę dwa nagie miecze;) i dbajcie o "atmosferę grunwaldzką" Powodzenia
phm. Adam Zawadzki - rzecznik prasowy ZHP
„stawiajmy wyzwania, świećmy przykładem”

Orli Galaz
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 27 wrz 2007, 17:52
Lokalizacja: 2 ODH ,, SZARPIE''
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Orli Galaz » 25 lip 2008, 17:10

@ dh Kowlaka. Oczywiście że ,,czarna bielizna'' może być, tak jak ,, ciepłe lody'' lub ,,żywy trup''. Ot, takie tam durne ,,oksymorony''. A co do ,,jewropy'' to na harcerskich forach o takich rzeczach rozmawiać się nie powinno. Zaraz zejdzie, nie daj Bóg, na Traktat Lizboński i wtedy się zacznie. Od politykowania są inne strony, na pewno nie harcerskie. Można założyc sobie forum gdzie indziej i tam dyskutować. A niby to czego mogliby się nauczyć z tej dyskusji młodsi przedstawiciele środowisk harcerskich naszego (i nie tylko) Zwiazku? Tolerancja i wolność słowa pojmowana bez OGRANICZEń jest zła, bo więcej dzieli niż łączy. Jesteśmy harcerzami by bronić interesu ZHP na tym terenie (i na tym forum także), więc brak takiej dyskusji wyjdzie nam tylko na dobre, a poza tym to można ,,zajrzeć do statutu ZHP tam pisze o apolityczności''. To tak na marginesie. I przykro mi...ale sobie nie,, pogadamy'' (przepraszam za potoczność).
Ostatnio zmieniony 25 lip 2008, 17:20 przez Orli Galaz, łącznie zmieniany 1 raz.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 25 lip 2008, 19:10

Wilk pisze:Jak osoba nie związana z Wspólnotą Drużyn Grunwaldzkich i która przyjechała niejako spoza Zlotu chcę jednak do owej dyskusji dorzucić swoje przysłowiowe trzy grosze.
Obserwowałem z perspektywy "gościa" Zlot i po raz kolejny podkreślę, że jestem pod wrażeniem zarówno rozwiązań logistycznych jak i programowych całej imprezy. Spotkałem się z niezwykłą otwartością i serdecznością osób odpowiedzialnych za organizacją imprezy jak i samych jej uczestników. Oprócz przedłużającego się apelu, nad którego formą warto popracować nie zauważyłem ani żadnych szykan ze strony organizatorów, ani też braku możliwości wspólnego śpiewania. Jeśli wędrownik chce to i potrafi załatwić to w taki sposób, żeby przysłowiowy "Wilk był syty i owca cała" Nie zaś narzeka dla samego narzekania.
To był Ogień Pamięci a nie żadna Watra. Nie rozumiem skąd takie rozbieżności się wzięły;)
Może to wynik nadinterpretacji? Podsumowując mam nadzieję i z całego serca życzę by w 2010 roku spełniły się wszelkie plany związane z niespodziankami Jubileuszowego Zlotu Grunwaldzkiego. Wspólnoto, Wspólnoto;) nieście w Polskę dwa nagie miecze;) i dbajcie o "atmosferę grunwaldzką" Powodzenia
Druhu Adamie, "odpuść" :D
-"trzy grosze"....zawsze są "przysłowiowe"....
- "impreza" ? Lepiej by było i "logistycznie " i "programowo" by był to ZLOT ;)
- czym różni się "zwykła" od "niezwykłej" otwartość i serdeczność ....w harcerstwie ?
- brak możliwości śpiewania, to brak ogniska wieczornego na harcerskim obozie, zlocie czy biwaku. Warto sprawdzić, czy w rozkładach dnia, zapisach przypadkiem takowych nie było ? /W jakichś gniazdach/ No i "komu te ogniska przeszkadzały w ciszy".
- nie jest istotą wędrownictwa "radzenie sobie" z ......przeciwnościami stwarzanymi przez przełożonych / harcerskich/
- nadinterpretacja bierze się z niewiedzy. Watra "zmieniła się" w Ogień / raczej płomień/
w trakcie dyskusji
- DWA NAGIE MIECZE miały Królowi Jagielle dodać ODWAGI - czy o to Druhowi chodzi ?
By nieść te krzyżackie miecze w ....Polskę ?
Eeeeeech........;)
Mimo wszystko ciepłe Czuwaj !
PS
A "Wspólnota" sama mnie przekonała do swych racji :D
Ostatnio zmieniony 25 lip 2008, 19:15 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Kasztelanka
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 17 lip 2008, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kasztelanka » 25 lip 2008, 22:59

Przepraszam Druhu Piotrze - a Druh był chociaż raz na naszym Zlocie????

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 26 lip 2008, 20:43

Owszem, i to od czasów "prehistorycznych" .
Zdarzało mi się też pisywać relacje z dawnych zlotów do HaeRa, czy dawnego Natropa. Nie były pozytywne.
Dlatego tak bardzo mi leży na sercu, by był to Zlot inny, nie przypominajacy w niczym tych dawnych. To co widziałem w ostatniuch latach nie zawsze napawa mnie optymizmem, choć nastawienie kadry i Wspólnoty jest krzepiące. Ale " imprezowość" jest trudna do zwalczenia......
PS
Zawsze staram się, mimo pewnego hmmm stażu harcerskiego trzymać się na uboczu, z dala od......vipów, może dlatego nie poznaliśmy się ;)
Ostatnio zmieniony 26 lip 2008, 20:52 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Kasztelanka
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 17 lip 2008, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kasztelanka » 28 lip 2008, 00:19

To może Druhu Piotrze zamiast przypatrywać sie i pisać negatywne recenzje zmienic to co sie Druhowi nie podoba????? No chyba że wtedy brakłoby tematów do pisania artykułów do Haera???? Trzymanie sie od dawna na uboczu nie jest najlepszą taktyką. Jeżeli tak bardzo Druhowi leży na sercu to zeby Zlot był lepszy samo pisanie negatywnych recenzji nie wplynie na jego zmianę na pewno...

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 lip 2008, 09:21

Wiesz, Ewo, twój wpis kojarzy mi się z tonem panującym w "Trybunie Ludu" w latach 80-tych. Tak się składa, że w demokratycznym społeczeństwie swobodne wyrażanie opinii jest właśnie elementem tego, co postulujesz: pracy nad zmianą na lepsze. Konkretne decyzje zależą bowiem właśnie od osób odpowiedzialnych, pełniących konkretne funkcje i za wywiązywanie się z tych obowiązków rozliczanych. Natomiast każdy ma prawo wyrazić swoją opinię wskazując co i jak warto by zmienić i poprawić.

Ton twojej wypowiedzi, to natomiast typowy przykład mentalności totalitarnej, której wyrazem było gomółkowskie hasło: studenci do nauki, literaci do piór. Warszawska ulica dopisała: pasta do zębów.

Proponuję więc mniej się bulwersować tym, że ktoś ośmielił się zgłosić uwagi krytyczne, a bardziej przemyśleć, czy w tych uwagach nie ma ziarna prawdy. Nieomylni upadają najczęściej i najszybciej.

Pozdrawiam
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 28 lip 2008, 10:14

Kasztelanka pisała tu już, że bardzo sobie cenimy KONSTRUKTYWNĄ krytykę. Konstruktywną, czyli taką, która prowadzi do pozytywnych zmian.

Wciąż wierzę, że idea pozytywnych zmian we Wspólnocie nie jest Druhom zupełnie obca i że cała ta dyskusja nie jest jedynie po to, żeby mieli sobie Druhowie gdzie popisać. Ale z każdym takim postem, jak ten poprzedni, moja wiara gaśnie.

Najszybsza droga do wprowadzenia pozytywnych zmian to po prostu udzielenie pomocy. Jesteśmy na to otwarci i nieustannie zapraszamy do wstąpienia w nasze szeregi. Tymczasem wysłuchaliśmy Druhów rad i sugestii, a takie domęczanie tematu do niczego pozytywnego już chyba nie prowadzi. Ale jeśli poprawia Druhom samopoczucie, to oczywiście jesteśmy do dyspozycji.

Nie rozumiem jednak oczekiwania, że będziemy w jakiś sposób poruszeni tym, że ktoś nadal pamięta jakieś patologie, zaobserwowane na zlotach grunwaldzkich przed kilkudziesięciu laty. Większość członków Wspólnoty to ludzie młodsi, niż ona sama. Urodzili się w wolnej Polsce, tamtych czasów nie pamiętają i nie muszą, są wolni od ówczesnych nawyków i - na szczęście - również od natrętnych skojarzeń i reminiscencji. Komunizm skończył się w Polsce prawie 20 lat temu, i nie wiem, czemu mają służyć okrzyki, że "są jeszcze tacy, którzy pamiętają!". To już nie nasz problem, Druhu Piotrze.

Niepojęte jest dla mnie, jak można czerpać satysfakcję z wypowiadania się na forum społeczności, do której się nie należy i której się nie zamierza czynnie pomóc, pouczając za to jej członków tonem tak arbitralnym, że eksponowanie skojarzeń naszych wypowiedzi z retoryką PRL-u staje się przy tym nie na miejscu.

Będąc czyimś gościem, Druhowie, ja sam wypowiadałbym się na jego temat dużo bardziej oględnie. To niewiele kosztuje, a zdradza jednak pewną klasę.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2008, 10:16 przez Svensson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 lip 2008, 11:01

Jakbyś, Svensonie się przyjrzał, to ja w kontekście krytyki w ogóle się tu nie wypowiadam, a mój jedyny wpis z oceną dotyczył sytuacji pozytywnej.

Swoje uwagi z mojej działki przekażę osobom za to odpowiedzialnym i nie będę tego trzepał tutaj.

Natomiast co do "krytyki konstruktywnej", to jest to kolejny peerelowski potworek. Oznaczał tyle, że socjalizm masz prawo krytykować pod warunkiem, że nie krytykujesz jego założeń. Według tej koncepcji nie było możliwe powiedzenie, że socjalizm jest błędem, bo z definicji był dobry. Można było tylko zwracać uwagę na różne niedociągnięcia. Można więc było krytykować brak sznurka do snopowiązałki, ale nie można było dochodzić, czy przypadkiem ten brak nie jest skutkiem niewydolności systemu centralnego planowania.

Teraz sam sobie odpowiedz na pytanie, czy - zachowując proporcje - tak ma wyglądać dyskusja nad Zlotem Grunwaldzkim? Akurat w kwestii Grunwaldu jestem swoistym weteranem, bo pracowałem w sztabie Zlotu w 1988 roku. :) Idea jest mi bliska, ale są rzeczy, które dobrze byłoby poprawić i zmienić. Żeby jednak je znaleźć trzeba uznać, że nie ma spraw poza dyskusją i wysłuchać wszystkich uwag krytycznych, bez oceniania, czy są "konstruktywne", czy nie.
Dla mnie Grunwald może być genialnym miejscem na rozwój tego, co już się w ZHP pojawiło, czyli "specjalności" rekonstrukcyjno-historycznej. Może być miejscem odbudowy nowocześnie rozumianego etosu rycerskiego, może...
Dużo może.
Ale, żeby do tego dojść, trzeba odrzucić emocje i dogmaty i zacząć wolną dyskusję. Tylko tak dochodzi się do prawdy.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2008, 11:01 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 28 lip 2008, 11:39

Maciek P pisze:Jakbyś, Svensonie się przyjrzał, to ja w kontekście krytyki w ogóle się tu nie wypowiadam, a mój jedyny wpis z oceną dotyczył sytuacji pozytywnej.
Naprawdę? A to? :

Maciek P pisze:Ton twojej wypowiedzi, to natomiast typowy przykład mentalności totalitarnej, której wyrazem było gomółkowskie hasło: studenci do nauki, literaci do piór. Warszawska ulica dopisała: pasta do zębów.
Napisałem powyżej, jak rozumiem konstruktywną krytykę - to krytyka wcale nie powierzchowna, ale nakierowana na pozytywne zmiany, a więc zakończona konkretną radą albo deklaracją pomocy. Nie wiem, skąd kolejne skojarzenia z PRL-em i przypisywanie mi czegoś, czego nie powiedziałem. Zmierzch PRL-u zastał mnie w zerówce i nie uważam mojej mentalności za mocno skażoną schematami myślowymi z tamtych czasów. Przykro mi, że Druhom tak trudno jest poradzić sobie z tym piętnem.

W czasie, kiedy na tym forum rozstrzygane są tak elementarne kwestie, jak zdolność pochodni do bycia ogniem pamięci i możliwość nazywania ognia pamięci watrą, a także uprawnienie uczestników Zlotu do rozebrania się do stroju kąpielowego, we wspólnocie toczy się dyskusja - właśnie o podstawach. O tym, jacy mamy być po znamiennym dla nas lipcu 2010 r.; jak mają wyglądać dwa najbliższe Zloty; co robić, żeby nie przestać być Wspólnotą; jak działać, żeby drużyny bardziej żyły Grunwaldem w ciągu roku. Również o tym, jaki ma być nowoczesny patriotyzm i jak umiejętnie łączyć świadomość historyczną z harcerską służbą w XXI wieku. Ale wygląda to tak, że siadamy i zastanawiamy się wspólnie, co robić, żebyśmy byli lepsi. Nikt nie może poprzestać na światłych pouczeniach, bo to by nie miało sensu. I nikt nie traci czasu na tropienie domniemanych reliktów PRL-u.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2008, 11:40 przez Svensson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 lip 2008, 11:53

Svensson pisze:
Maciek P pisze:Jakbyś, Svensonie się przyjrzał, to ja w kontekście krytyki w ogóle się tu nie wypowiadam, a mój jedyny wpis z oceną dotyczył sytuacji pozytywnej.
Naprawdę? A to? :

Maciek P pisze:Ton twojej wypowiedzi, to natomiast typowy przykład mentalności totalitarnej, której wyrazem było gomółkowskie hasło: studenci do nauki, literaci do piór. Warszawska ulica dopisała: pasta do zębów.
A to dotyczy MERITUM, czyli zlotu, czy tonu wypowiedzi? :) Bo mnie chodziło o to, że nie wypowiadam się na temat zlotu. :)
Napisałem powyżej, jak rozumiem konstruktywną krytykę - to krytyka wcale nie powierzchowna, ale nakierowana na pozytywne zmiany, a więc zakończona konkretną radą albo deklaracją pomocy. Nie wiem, skąd kolejne skojarzenia z PRL-em i przypisywanie mi czegoś, czego nie powiedziałem. Zmierzch PRL-u zastał mnie w zerówce i nie uważam mojej mentalności za mocno skażoną schematami myślowymi z tamtych czasów. Przykro mi, że Druhom tak trudno jest poradzić sobie z tym piętnem.
Nikt ci niczego nie przypisuje. Wyjaśniłem tylko, skąd się wzięło i jaki ma rodowód pojęcie "konstruktywnej krytyki". Czy uwaga krytyczna musi być zakończona radą? Hm, a jak harcerz krytykuje niewygodne łóżko, to ma od razu przynieść gotowy projekt racjonalizatorski z propozycjami usprawnień?
To jest właśnie patologia dzielenia krytyki na "konstruktywną" i "niekonstruktywną". Mądry szef każdą opinię traktuje konstruktywnie i najbardziej miażdżącą krytykę potrafi przekuć w sukces. Właśnie dlatego jest szefem. :)
W czasie, kiedy na tym forum rozstrzygane są tak elementarne kwestie, jak zdolność pochodni do bycia ogniem pamięci i możliwość nazywania ognia pamięci watrą, a także uprawnienie uczestników Zlotu do rozebrania się do stroju kąpielowego, we wspólnocie toczy się dyskusja - właśnie o podstawach.
Wspaniale, że ta dyskusja się toczy. Zauważ tylko, że te zironizowane przez ciebie kwestie podniósł jeden z Was, instruktor Wspólnoty, który pierwszy raz w życiu spojrzał na harcerstwo z zewnątrz, dostrzegając to, czego ze środka nie widać. Jak już napisałem, ja tego nie widziałem, ale skoro to zobaczył Łukasz, to zobaczyli to także goście z Policji. Oczywiście, nie jesteśmy dla VIPów, co słusznie dostrzegł g00rek, ale obraz, jaki utrwali się w świadomości VIPów będzie rzutował na to, jak nas będą traktowali: jako partnera, czy jako problem. To się nazywa wizerunek i tego dotyczy w istocie ten wątek.
Łukasz przeżył "szok termiczny", który ja mam za sobą wiele lat wstecz. Niemniej, warto się nad tym zastanowić jak nad opinią człowieka, który tak was pisze, jak was widzi.
O tym, jacy mamy być po znamiennym dla nas lipcu 2010 r.; jak mają wyglądać dwa najbliższe Zloty; co robić, żeby nie przestać być Wspólnotą; jak działać, żeby drużyny bardziej żyły Grunwaldem w ciągu roku. Również o tym, jaki ma być nowoczesny patriotyzm i jak umiejętnie łączyć świadomość historyczną z harcerską służbą w XXI wieku. Ale wygląda to tak, że siadamy i zastanawiamy się wspólnie, co robić, żebyśmy byli lepsi. Nikt nie może poprzestać na światłych pouczeniach, bo to by nie miało sensu. I nikt nie traci czasu na tropienie domniemanych reliktów PRL-u.
To ty piszesz o PRLu, ja napisałem o mentalności totalitarnej. Ale zgoda, jej sprawa dotyczy. Co z tego, że koniec PRLu zastał cię w przedszkolu. Kształtowali cię ludzie ukształtowani w PRLu. Procesy społeczne są długotrwałe i nic tego nie zmieni. Jeszcze nasze wnuki będą się borykać z demonami totalizmu tak samo, jak borykają się z nimi wnuki esesmanów, czy kolaborantów z Vichy.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Kasztelanka
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 17 lip 2008, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kasztelanka » 28 lip 2008, 21:07

Widzę że pomiędzy oboma Mackami toczy się zacięta dyskusja:)
Nie mogę niestety w niej uczestniczyć jako że jestem na urlopie i mam ograniczony dostęp do komputera. Więc tylko krótko - Maćku P juz raz na tym forum usłyszałam zarzut że moje wypowiedzi przypominaja "dawne czasy". A zarówno ja i Maciek odpowiedzielismy zgodnie, że wg nas lepiej jest robić niż duskutować. Jezeli jak pisze Piotr lezy mu na sercu dobro Wspolnoty to po prostu nie moze stac z boku i tylko krytykowac, to naprawde nic nei zmieni!!!!!!!
Dlatego ja zamiast mowic co mi sie nie podoba po tysiac razy wole zakasac rekawy i zabrac sie za zmienianie tego co mi sie nie podoba - jakkolwiek by to nie brzmialo.
PS Oczywiscie postaram sie tu zaladac jak najczesciej:)

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 lip 2008, 21:13

Kasztelanka pisze:To może Druhu Piotrze zamiast przypatrywać sie i pisać negatywne recenzje zmienic to co sie Druhowi nie podoba????? No chyba że wtedy brakłoby tematów do pisania artykułów do Haera???? Trzymanie sie od dawna na uboczu nie jest najlepszą taktyką. Jeżeli tak bardzo Druhowi leży na sercu to zeby Zlot był lepszy samo pisanie negatywnych recenzji nie wplynie na jego zmianę na pewno...
Wiesz Druhno Ewo, ja negatywnie w Haerze opisywałem wyczyny "towarzyszy" z Gieki końca lat 80- tych. Akurat vipem na Zlocie z tamtych lat był "gen. tow." Jaruzelski. Natomiast Zlot był spędem w "najlepszej" haespeesowskiej tradycji. Jeśli nie widzisz różnicy to trudno - tamte zloty były wprost inspirowane przez "zrzeszenie patriotyczne grunwald", i jeśli nie widzisz pewnych podobieństw, które ja widzę, a wypowiedzi je potwierdzają, to mój najszczerszy żal . Swensonie, stawianie sprawy w stylu "przeszłość jest nieważna" - " nas nie dotyczy" itp itd to po prostu błąd. NIESTETY, zloty grunwaldzkie wymyślono po to by zdyskredytować w latach Odnowy społeczny nurt harcerski, by pokazać "jedynie słuszną politycznie linię partii w zhp", by były te zloty w opozycji do zlotów kihamowskich. I od TEJ tradycji trzeba się wyraźnie odcinać, bo to żywa historia - NADAL AKTUALNA !
Nowoczesny patriotyzm na miarę XXI wieku to nie posyłanie krzyżackich " dwóch mieczy w Polskę" - to rzetelna harcerska służba - wspólnota najlepszych wzorów i najciekawszej synergii we wspólnym działaniu. I taka mi się jawi "Wspólnota Grunwaldzka".
Co do rozumienia "ducha" PRL-u dzisiaj odsyłam do księdza Tischnera.
Uchylanie się od takiej wiedzy jest szkodliwe. I tyle. Dla mnie EOT.
Bo tu "dziwną" przeszłością , jak napisał Maciek powiało.
Ostatnio zmieniony 28 lip 2008, 22:43 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 lip 2008, 08:42

Kasztelanka pisze:Widzę że pomiędzy oboma Mackami toczy się zacięta dyskusja:)
Nie mogę niestety w niej uczestniczyć jako że jestem na urlopie i mam ograniczony dostęp do komputera. Więc tylko krótko - Maćku P juz raz na tym forum usłyszałam zarzut że moje wypowiedzi przypominaja "dawne czasy". A zarówno ja i Maciek odpowiedzielismy zgodnie, że wg nas lepiej jest robić niż duskutować. Jezeli jak pisze Piotr lezy mu na sercu dobro Wspolnoty to po prostu nie moze stac z boku i tylko krytykowac, to naprawde nic nei zmieni!!!!!!!
Dlatego ja zamiast mowic co mi sie nie podoba po tysiac razy wole zakasac rekawy i zabrac sie za zmienianie tego co mi sie nie podoba - jakkolwiek by to nie brzmialo.
PS Oczywiscie postaram sie tu zaladac jak najczesciej:)
No cóż, Ewo, słowa: "dość dyskusji, dość wiecowania, do roboty" - wypowiedział towarzysz Gomułka w październiku 1956 roku kończąc "polski październik". Nie dziw się, że mi się kojarzy, skoro w swoich wypowiedziach gęsto cytujesz "klasyków". Twoje słowa świadczą o tobie. Jak cię widzą, tak cię piszą.

Dyskusja, przynajmniej w kulturze europejskiej, wywodzącej się z klasycznej Grecji i Rzymu była zawsze ważnym elementem działania, bo to w dyskusji ustala się plan tego, co chcemy zrobić, wskazuje się cel i określa etapy dochodzenia do niego. Nawet w tak hierarchicznej strukturze jaką jest wojsko, dyskusja (w ramach np. sztabu) jest podstawową formą procesu podejmowania decyzji. Tekst "lepiej robić, niż dyskutować" świadczy zatem, że osoba, która go wypowiada ma słabe pojęcie o nowoczesnej teorii zarządzania oraz nie rozumie kultury europejskiej preferując bezmyślny aktywizm połączony z tyranią nie znoszącą opinii innych, niż opinia władzy.

To samo dotyczy uwag krytycznych. Możesz, oczywiście zignorować to, co zostało napisane. Ale będziesz wtedy przypominać członka załogi statku, który zignorował ostrzeżenia pasażera o zbliżającej się górze lodowej.
Ostatnio zmieniony 29 lip 2008, 09:02 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wspólnota Drużyn Grunwaldzkich”