Zloty Grunwaldzkie - co zrobić, aby były lepsze?

ODPOWIEDZ
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 19 lip 2008, 22:18

Druhno Ewo, Zlot Grunwaldzki to nie "okopy Świętej Trójcy", krytyka to nie oblężenie, a argumenty w stylu "do roboty" malkontenci nie świadczą dobrze o znajomosci ...historii, świadczą natomiast o ...braku rzeczowych argumentów.
Ognisko harcerskie to Ognisko , zwane też Watrą. Ma swą formę i właściwy kanon.
Znicze, czy lampiony to coś INNEGO, i proszę nie "podciągać" pod to ogniska harcerskiego - osobiście nie wyobrażam sobie "wiecznego ogniska" - "ku Pamięci" - ogień pamięci w formie znicza tak, ale również sensownie, bez stosowania niewłaściwego nazewnictwa.

Kasztelanka
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 17 lip 2008, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kasztelanka » 19 lip 2008, 23:14

Widzę że nie ma sensu tłumaczyć bo niektórzy mają swoje racje - Druhu prosze przeczytac mojego posta uważnie ze zrozumieniem treści. A poza tym co mają argumenty jak nazwał to Druh - "do roboty malkontenci" do historii??? NIe widzę sesnnsu dalszej dyskusji na ten temat każdy z nas ma swój punkt widzenia. Nie lubię tylko kiedy ktoś wypowaida się na tematy w których nie ma własnie sensownych argumentów - vide wypowiedź Druha - "okopy Świętej Trójcy". Nie mam zamiaru bronić Zlotu bo Ci którzy na nim byli i naprawdę w nim uczestniczyli wiedzą jak tam jest, a tym którzy pisza po to by pisac nie ma po co czegokolwiek tłumaczyć bo i tak widzą to co chcą widzieć - może po raz ostatni - to nie było ognisko harcerskie i nikt tych trzech "lampionów" (nawiasem mówiąc były to pochodnie) nie podciągał pod Ognisko. Od początku usiłujemy wytłumaczyć, że był to Ogień Pamięci, coś w rodzaju znicza palonego na grobach naszych zmarłych ku ich pamięci (juz prościej nie moge tego wytłumaczyć, a jeśli ktoś nie zrozumie to jego sprawa, niech dalej dyskutuje).

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 20 lip 2008, 10:13

A może w wyjaśnieniu kwestii poprosicie o pomoc jakiegoś speca od języka, ostało sie ich jeszcze kilku w naszym kraju. Jak dl;a mnie to dyskusja zmierza w arcyciekawym kierunku, bo Druhny i Druhowie udawadniają sobie coś, co chyba rozumiecie w bardzo podobny sposób, tylko ten nasz język (ech) nie pozwala czasami wypowiedzieć tego, co pomyśli głowa.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 20 lip 2008, 10:55

StaryWilk pisze:Mysiek, jako harcerz z krwi i kości / a za takiego Cię mam/ wiesz doskonale bez sięgania do Wikipedii / :)/ co to jest Ognisko Harcerskie zwane Watrą. Wiesz co to jest Krąg Ognia, zasady układania Stosu, jaka jest rola Strażników, Prowadzącego, Buławy Głosu itp. Wiesz z pewnością CO JEST tego Ogniska profanacją. Z pewnością brak programu, gawęd, krórych treścią może być PAMIęć , piosenek, skeczy itp. W końcu brak Harcerzy w Kręgu. Zresztą kanon ten jest opisany w Obrzędowym Piecu. Jeśli ktoś jakieś "wieczne pochodnie" podlewa palnym płynem, wtyka to w ziemię z kanistrem obok na dolewki to.....pisać i czytać "hadko " Eeeech !
Wybacz mi Wilku ale chciałem rozwiać wątpliwości tych co uważali że ogień pamięci to nie jest watra.

A jak wyglądała ta Watra na Zlocie to nie widziałem. :/

Jeżeli naprawdę był tam kanister to chyba nie warto moich słów w tym temacie.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 lip 2008, 13:12

Kasztelanka pisze:.....może po raz ostatni - to nie było ognisko harcerskie i nikt tych trzech "lampionów" (nawiasem mówiąc były to pochodnie) nie podciągał pod Ognisko. Od początku usiłujemy wytłumaczyć, że był to Ogień Pamięci, coś w rodzaju znicza palonego na grobach naszych zmarłych ku ich pamięci (juz prościej nie moge tego wytłumaczyć, a jeśli ktoś nie zrozumie to jego sprawa, niech dalej dyskutuje).
.....TO PO CO NAZWANO TO....... W A T R Ą ???

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 lip 2008, 13:18

" Pisarze do piór, studenci do studiów...." a teraz "forumowicze do roboty.." krótka pamięć Druhno Ewo ! Tak się własnie argumentuje zza ..."okopów" :)
Jak się coś zawalilo to trzeba po prostu to poprawić. I tyle.

Svensson
Stały bywalec
Posty: 387
Rejestracja: 03 maja 2007, 19:03
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Svensson » 20 lip 2008, 14:17

Druhu StaryWilku!

1. OGIEń PAMIęCI po raz pierwszy rozpaliliśmy spontanicznie podczas Zlotu Grunwaldzkiego 12 lat temu, na wieść o śmierci Druha Stefana Mirowskiego. Ogień miał znaczyć "Pamiętamy i będziemy pamiętać". Od tego czasu upamiętnia instruktorów i przyjaciół Wspólnoty, którzy odeszli na Wieczną Wartę. Co roku w czasie Apelu Pamięci wszyscy uczestnicy Zlotu - od zucha do seniora - dowiadują się ponownie, kogo i dlaczego wspominamy. A potem przez resztę zlotowych dni ogień, płonący w samym środku miasteczka zlotowego i mijany co dzień kilkakrotnie przez każdego uczestnika PRZYPOMINA nam o tych ludziach. A zatem spełnia należycie swoją rolę - bez względu na to, czy ma formę ogniska, czy zniczy. Nie uważam, żeby coś było "zawalone" Nie wiem, czy wobec tylu niezwykłych ludzi, których upamiętnia, płomienne dyskusje o nazewnictwie mają sens. I czy są na miejscu. Ja wolę się skupiać na przesłaniu, niż na formie (a formy znicza wcale nie uważam za złą).

Kiedy zresztą w zeszłym roku mojemu środowisku zależało, żeby ogień pamięci miał formę ogniska, po prostu zgłosiliśmy się do jego przygotowania. Ogień zapłonął mimo ulewnego deszczu i był ofiarnie podtrzymywany do końca Zlotu. Jako widomy znak naszej pamięci. Może w tym roku zwyczajnie zabrakło kogoś, kto zechciałby podobnie sam o to zadbać? Gdybyśmy rok temu czekali z tą sprawą do pozlotowych rozważań na forum, ognia pamięci mogłoby nie być.

Ognisko - takie z harcerzami w kręgu - oczywiście jeszcze lepiej spełniałoby tę rolę i jest świetnym pomysłem na trzydziesto - czy pięćdziesięcioosobowym obozie drużyny, ale na Zlocie jest niewykonalne. Po pierwsze, nie ma warunków, żeby drużyny samodzielnie rozpalały ogniska. A ognisko z gawędą, której treścią jest pamięć - w ponad 200-osobowych gniazdach zlotowych wypadłoby raczej groteskowo. Po drugie, Zlot trwa tylko 5 dni i mamy na nim do zrealizowania mnóstwo innych celów. Uznaliśmy, że ta forma kultywowania pamięci o Tych, co przed nami odeszli (apel + ogień pamięci) wystarczy. Jeśli zgłosi się ktoś, kto będzie miał lepszy pomysł, i naprawdę zechce go wcielić w życie - to zapewniam: zostanie przyjęty z otwartymi ramionami i owacją na stojąco.

2. STYL

StaryWilku, jest Druh osobą spoza Wspólnoty i nie ma wobec nas żadnych szczególnych obowiązków. Druha uwagi zatem, bardzo cenne merytorycznie i będące przejawem braterskiej troski, przyjmujemy z wdzięcznością w takiej formie, w jakiej są podane.

Nieco inaczej ma się rzecz z instruktorami, którzy są związani z gospodarzami Zlotu - Wspólnotą Drużyn Grunwaldzkich i Chorągwią Warmińsko-Mazurską. Oni są jeszcze bardziej częścią naszej grunwaldzkiej społeczności i od nich wolno oczekiwać innej postawy. Przynajmniej ja oczekuję. W sprawie hawajskich spodenek elegancko i lojalnie byłoby po prostu podejść do kasztelana gniazda (który jest zresztą rówieśnikiem druha Łukasza) i zwrócić jego uwagę na problem. W czasie tej rozmowy druh Łukasz dowiedziałby się z pewnością, że druhenkę w niekompletnym umundurowaniu wizyta VIP-ów zastała podczas przebierania się i że, dostrzegłszy to, sam kasztelan poprosił ją o jak najszybsze schowanie się w namiocie.

W sprawie ognia pamięci można było porozmawiać z komendantem Zlotu, z oboźnym, z kasztelanem gniazda. Można było podnieść tę sprawę na Wielkim Sejmiku Grunwaldzkim. A najlepiej - jak już wspomniałem - było się zgłosić do samodzielnego zadbania o ogień pamięci. Wtedy można mieć pewność, że zostanie to zrobione dobrze.

Jeśli coś jest w tej sprawie wołaniem "zza okopów", to właśnie wymachiwanie palcem na forum w wykonaniu naszych instruktorów, którzy, jak druh Łukasz, zachowują się, jakby byli ludźmi zewnątrz. Taka postawa pomija dość istotny fakt, że jesteśmy Wspólnotą.

3. SŁUŻBA

Druh, StaryWilku, zna nas pewnie słabo i nie czuje tego, ale Wspólnota nie jest INSTYTUCJĄ, w której istnieją grupy "działaczy", wykonujących pracę, i "odbiorców", którzy z owoców tej pracy korzystają i rozliczają "działaczy". Jesteśmy RUCHEM. I jesteśmy Wspólnotą - to znaczy, że wszyscy pracujemy dla wspólnego dobra.

Władze Ruchu i komenda Zlotu mają tyle zadań, że nikt spośród nich nie może przyjść, żeby kopać dołek na ognisko. Służby zlotowe też mają inny zakres obowiązków. Takie zadania spoczywają na drużynach - czyli na nas. To normalne i oczywiste. Nie ma więc nic prostszego, jak przyjść i zrobić to, na czym nam zależy.

Wielu spośród nas boleśnie odczuło na sobie funkcjonowanie we Wspólnocie zasady "Wychyliłeś się z czymś - zrób to!". Ale ta zasada się sprawdza i ma głęboki sens. To dzięki niej wciąż jesteśmy Ruchem. Szkoda, że nie każdy to rozumie.

Naturalną dla nas postawą byłoby pojawienie się choćby na zimowym sejmiku z wnioskiem "Tegoroczny ogień pamięci uważam za kiepski. Zajmę się tym w przyszłym roku." Stąd nasz opór wobec załatwiania sprawy na publicznym forum i w takim stylu.

Nie chcę się wypowiadać za moją Kasztelankę, ale mnie osobiście nie wzruszają porównania do retoryki realnego socjalizmu. Nie wstydzę się tego, że to działanie, a nie prowadzenie jałowych dyskusji, uważam za właściwą treść harcerskiej służby.

A dyskusja niniejsza jest jałowa, bo jej uczestnicy w niewielkim stopniu przejmują się Wspólnotowymi realiami i przejawiają małe zainteresowanie tym, by wnioski z tej dyskusji rzeczywiście przyczyniły się do jakiejś zmiany na korzyść.

Powtórzę moje pytanie z samego początku - czy nie lepiej po prostu być z nami i pomóc nam stawać się lepszymi?
Ostatnio zmieniony 20 lip 2008, 14:44 przez Svensson, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nieważne, skąd przychodzisz. Ważne, co chcesz wspólnie z nami zrobić".

http://www.grunwald.zhp.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 lip 2008, 19:48

Maćku, rzetelnie rozwiałeś moje wątpliwości. Rzetelnie i po harcersku. Bardzo mnie to cieszy. Podoba mi się Idea Ognia Pamięci - skoro już nadaliście tej tradycji taką rangę - to wymaga ona jednak należytej staranności i chyba sądząc po relacjach jej tym razem zabrakło nieco.
Druga uwaga Druhu Maćku, niech Cię wzrusza i to mocno kontekst "realnego socjalizmu" bo niestety Zlot Grunwaldzki wielu instruktorom JESZCZE w tym Związku działającym może...niejedno przypominać, jak choćby mnie.
Jeśli udaje się Wam tworzyć autentyczną Wspólnotę Grunwaldzką, która niewiele dziś powinna mieć wspólnego z latami pierwszych zlotów, to świetnie, ale pod warunkiem że to będzie w pełni h a r c e r s k a wspólnota, której obozy są wzorem, niekoniecznie trzeba "akcyjnie " sprzątać po innych i dla której cisza nie jest tak ważna że nie ma ognisk "bo komuś przeszkadzają". A Ogień Pamięci to nie to - cytując uczestnika : "Z tych trzech smrodzących kikutów i leżącej obok butelki z benzyną...." prawda ? I z pewnością to nie Watra choć to co opisałeś Watrą kiedyś było.
Ostatnio zmieniony 20 lip 2008, 20:56 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 20 lip 2008, 21:05

Mnie np bardzo cieszy, że wspólnota wspiera się w obronie ognia pamięci. Widać że jest to działanie wspólnoty, mimo wszystko ogień pamięci skoro i tak ktoś musiał go pilnować, można było rozpalić w sposób harcerski, czyli jako ognisko.

Skoro były to 3 lampiony to trudno to nazwać watrą.

Przy świeczkach siedzą, jak to nazwał jeden instruktor: "Harcerze nagrobkowi palą świeczki, bo prawdziwi harcerze to palą ogniska"
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 20 lip 2008, 22:00

No parę dni mnie tu nie było, zatem powoli będę się starał się odpisywać.
Co do posta Kasztelanki który teraz gdy na szybko to wszystko czytam najbardziej mi się rzucił w oczy.
Po pierwsze podejście prezentowane w poście, tzn. że krytyki nie powinno być od osób które są obserwatorami akurat lub np. są na grunwaldzie akurat służbowo bo w tym czasie dla ZHP robią inne rzeczy jest dla mnie nie zbyt pozytywnym podejściem.
Osobiście uważam że konstruktywna krytyka, także od osób które np. odwiedzają tylko na jakiś czas Zlot jest wskazana. Takie osoby czasem w ciągu tak krótkiego czasu są w stanie wyłapać więcej rzeczy niż te które przebywają na Zlocie od początku.
Po drugie na Zlocie byłem kilka razy, po Trzecie nie pcham się tam gdzie mnie nie chcą.

Dlatego niech druhna przestanie atakować wszystkich którzy posuwają się do tak haniebnego czynu jakim jest krytyka.
A teraz idę spać, bo niedawno co do domu wróciłem.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

Kasztelanka
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 17 lip 2008, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kasztelanka » 20 lip 2008, 22:28

Alez Druhu Łukaszu - ja nikogo nie atakuję, aczkolwiek nie uważam żeby krytyka Druha była konstruktywna - krytyka konstruktywna to taka, która podaje roziwązania jak zmienić to co jest niedobre na zasadzie to wydaje mi się złe a ja zrbiłbym to w ten sposób. Nie wiem dlaczego Druh nie przyjeżdża już na Zloty ale nigdzie nie napiasałam że Druh na Zlocie nie był, prosze czytać uważnie to co pisze jeśli Druh odnosi się do tego co piszę a nie wyłapywac fragmenty wyrwane z kontekstu, które w całości miały oznaczać coś innego.
Druhu Piotrze cieszę się że Maćkowi udało się jasno wytłumaczyć to czego ja wytłumaczyć nie potrafiłam. NAsza Wspólnota powstąła w latach 90 -tych tak więc z dawnymi Zlotami Grunwaldzkimi niewiele ma wspólnego. JEsteśmy Wspólnotą i naprawdę staramy sie, żeby wśród nas wszysyc czuli się dobrze, staramy się dążyć do tego aby wszystko na Zlotach przebiegało jak najlepiej, jednakże przy ok 1000 uczestnikach jest to naprawdę trudne, zawsze zdarzaja się jakies potknięcia, jest to nieuniknione niestety.
Druhu Rafale - ja nie bronię tych trzech pochodni, ale samej idei - do tej pory na Zlotach zawsze ten Ogien PAmięci rozpalany był jako ognisko, harcerze podtrzymywali ten ogień aż do końca Zlotu. NIe mam pojęcia dlaczego akurat w tym roku zapalono pochodnie, jednkaże mimo wszytko nadal jest to Ogień, który jak napisał MAciek każe nam pamiętać o tych którzy odeszli, bez względu na formę.
I uwierzcie mi Druhowie - ja naprawdę nikogo nie atakuję jak napisał Druh Łukasz, który z jakichś powodów chyba czuje żal do Wspólnoty - być może znalazł się tam ktoś kto był wobec niego niechętny - nie mi to oceniać. Jednakże tak jak pisałam - nie widzę sensu w bezsensownym krytykowaniu, krytyka konstruktywna z dobrymi radami jest jak najbardziej mile widziana:)

julo
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 25 cze 2005, 15:00
Lokalizacja: 293 GWDW "SZCZURY"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: julo » 21 lip 2008, 14:11

Witam!
No coż, czytam i czytam chciałem sie dowiedziec jak było w tym roku na Grunwaldzie, a tu znowu było tak źle?, nuda a ten był ubrany tak a tam druhna w kostiumie kompielowym.
Co roku czytam te forum i non stop narzekanie, a z tego co wiem co roku dh basia zaprasz wszystkie dryuzyny grunwaldzkie do zabawy i organizowania czegos dla innych. Nudno wam to zorganizujcie coś, lepiej a może coś nowego a nie sam krytyka.
Vipy wam przeszkadzają z tego co pamiętam nie snują sie wam po gniazadch wiec chyba wam sie tego dnia nudzi! siedzicie całym gniazdem przed bram i ogladacie vipy?, czy zamiast tego dnia zorganizować dzieciakom tak zajęcia by nie ogladali vipów. Oni zawsze przyjezdzali i bedą przyjeżdzać, wiec czy wam sie to podoba czy nie Vipki beda zawsze.
Ja sam pamietam Vipka Lepera smialem siz z moimi harcerzami jak go widzieliśmy i dobrze sie bawilismy dalej. to wszystko zalezy od kadry co w danym dniu robicie.
Co do programu: Mozecie wszyscy w nim uczestniczyc, proponuje odwiedzac sejmiki na ktorych jest to miedzy innymi ustlaalne, zgłoście sie do swojego przedstawicelstwa z propozycja zorganizowania czegoś lub samemu sie zglaszac do realizacji zadań! Krytykowac zawsze można, ale samemu cos dobrze zrobic to chetnych nie ma. Dh. Basia zawsz mi mowiła ze czeka na nasze propozycje.

Co do harcerki w stroju kąpielowym i niechlujnym mundurkiem, z tego co wiem jest od tego druzynowy zeby zwracał uwage na swoich harcerzy jak chodza ubrani a po drugie jest słuzba porządkowa , która z tego co wie ma prawo zwrócic takiej osobie uwage i poprosic o dostosowanie sie do innych.

Brakuje wam ludzi na grunwald no coz ludzie sie stażeją, wspołnota nie wymaga od tych , którzy realizuja zadania o przybycie na zlot, to nic nowego.

Pozdrowienia dla Kasztelanki!!!!!!!!

Pozdrawiam druzynowy (BYŁY) 293 Grunwaldzkiej Warszawskiej Druzyny Wędrowniczej "SZCZURY"
phm. Juliusz Kucharski.

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 21 lip 2008, 15:51

Ta dyskusja zeszła na boczny tor pod tematem kto ma prawo się wypowiadać lub nie, więc kończę swój udział w niej.

odniose sie jeszcze tylko do słów Jula, obowiązkiem każdego instruktora, każdego drużynowego czy zwykłego harcerza jest dbałość o mundur i wizerunek ZHP. Dlatego każdy ma obowiązek zwrócić uwagę np. takiej druhnie biegającej w spodenkach hawajskich do munduru.

To że nie jest z mojej czy twoje drużyny nie ma znaczenia. Bo każdy powinien zareagować w ten sam sposób, zwrócić jej uwagę.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

julo
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 25 cze 2005, 15:00
Lokalizacja: 293 GWDW "SZCZURY"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: julo » 21 lip 2008, 17:50

obowiązkiem każdego instruktora, każdego drużynowego czy zwykłego harcerza jest dbałość o mundur i wizerunek ZHP. Dlatego każdy ma obowiązek zwrócić uwagę np. takiej druhnie biegającej w spodenkach hawajskich do munduru.

Ale ja Cie doskonale rozumiem, masz do tego absolutne prawo tylko po co na forum sie rozpisywać i ztego afere kręcic na forum ?

P.s. OPOWIEDZCIE JAK BYLO NA GRUNWALDZIE CIEKAW JESTEM!!!!

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lip 2008, 20:24

Druhu Julku, obowiązkiem każdego harcerza, a z pewnością instruktora jest świecić przykładem. Wtedy może harcerki nie będą biegać w nieregulaminowych strojach. Ale WAŻNYM obowiązkiem instruktora jest też DBAŁOŚć O JęZYK OJCZYSTY ! To prosty wychowawczy obowiązek.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wspólnota Drużyn Grunwaldzkich”