Zloty Grunwaldzkie - co zrobić, aby były lepsze?

ODPOWIEDZ
azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 07 lis 2004, 01:15

Jak uważacie, co nalezy zmienić, co nowego wprowadzić na Zlotach Grunwaldzkich?
Zapraszam do dyskusji

Czuwaj!

hm. Rafał M. Socha
Wiceprzewodniczacy "Wspólnoty Drużyn Grunwaldzkich"
Prezes HKT "Azymut" Swarzędz - www.azymut.zhp.wlkp.pl
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 27 lis 2004, 23:56

Zmienić da się niewiele, Zlot jest krótki i przepełniony programowo (stałe punkty). Ale w przyszłym roku proponuje zorganizowanie ,targów drużyn, krótko mówiąc przez pół dnia wszystkie drużyny będą miały stoisko promujące swoje miasto, drużynę, swoje ciekawe pomysły, dzięki temu poznamy się i możliwe, że podsumujemy zadanie obowiązkowe.
Napewno też powinniśmy zorganiziować coś na koronie - jakieś pokazy czy coś atrakcyjnego
8)
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

temelin
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 23 sie 2004, 18:15
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: temelin » 02 gru 2004, 15:44

Punktualne rozpoczynanie punktów programowych 8)
Kominukaty w radiowęźle, które słychać wyraźnie na terenie całego zlotu 8)
Reszta może być 8)
pwd. Mikołaj Leszczyński HO
Drużynowy 3 Sierpeckiej Grunwaldzkiej Drużyny Harcerskiej "Semper Magna" im. Bohaterów Grunwaldu

martal

Post autor: martal » 08 gru 2004, 18:40

Jako harcerze, swoim zachowaniem i postawą powinniśmy dawać przykład innym, ale niestety coraz częściej postawa osób uważających się za harcerzy nie jest godna naśladowania. Zasady Prawa Harcerskiego są łamane z przeraźliwą obojętnością, a przecież każdy przyrzekał... Czy w dzisiejszym świecie słowa już naprawdę tak mało znaczą? Czy słowo "przyrzekam" do niczego nie zobowiązuje? Patrząc na zachowanie niektórych tak właśnie można stwierdzić :( Myślę, że każdy człowiek, który wstąpił do harcerskiej wspólnoty powinien się zastanowić czy naprawdę zasługuje na miano harcerza.???

--
2 DH im.T.Kościuszki w Słupcy

CZUWAJ !


"Bratnie słowo sobie dajem, że pomagać będziem wzajem..."

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lip 2008, 17:41

Zdanie a raczej stwierdzenie które znalazło się w tytule wypowiedział w jeden już ze starszych instruktorów , pamiętający jeszcze prawdziwe Zloty Grunwaldzkie.
Tegoroczny zlot odwiedziłem tylko w dniu bitwy. Jednak obrazek który można było obejrzeć na obozowisku i relacje starszych już wiekiem instruktorów będących na nim, nie nastawiają optymistycznie.
Co się najbardziej rzucało w oczy przy samym wejściu do obozowiska - Watra - a raczej pseudo watra zbudowana w tym roku z pochodni olejowych. Dla każdego prawdziwego harcerza ten obrazek nie wymaga komentarzu. Ale ja to skomentuje żenada.
Kolejna rzecz która mnie osobiście biła po oczach - wizyta VIP-ów dygnitarzy, z-cy Naczelnika ZHP, gen. Policji, a także wiceminister, a tu przed oczami biegnie harcerka w stroju kąpielowym - chyba troszkę pomyliła miejsce i czas, to nie plaża a obóz harcerski, gdzie się podział ten duch.
Widok ten skomentował to jeden z najbardziej szanowanych prze ze mnie hm.- " Kolonie letnie”.
Idziemy dalej, przejście po podobozach, wchodzimy do gniazda Warmińsko - Mazurskiego, przed nami wychodzą kolejni dygnitarze opuszczają podobóz, a tu jaki widok, w pierwszym szeregu stoi harcerka - mokra głowa, bluza mundurowa, krótkie, kolorowe spodenki hawajskie i japonki - osobiście z miejsca bym zabrał owej druhnie mundur, gdzie jest jej godność i poszanowanie symboli harcerskich, munduru. A co robią instruktorzy w gnieździe, nic nie reagują, czyżby to już była codzienność??.
Czyżby niektórzy zapomnieli że swoim zachowaniem i wyglądem każdy z nas świadczy o całym Związku.
W między czasie rozmawiam ze starymi znajomymi, starszymi instruktorami i co słyszę np. w gnieździe Warm - Mazurskim nie było przez cały okres zlotu żadnego ogniska, 22 i spać, cisza nocna. A wydawało mi się że nieodłącznym elementem życia harcerskiego jest ogień, śpiew i ogniska. Czyżby kult ognia, jego symbol upadł?? Gdzie się podział duch braterstwa, wspólne nieprzespane noce przy ognisku, śpiewy do rana itd. Organizatorzy chyba też pomylili miejsca, to nie kolonia, to jest zlot harcerski.
No i ostatnia rzecz która bije po oczach, z roku na rok jest nas co raz mniej na polach Grunwaldu. Chyba czas aby organizatorzy przeszli w końcu do refleksji nad tym co się dzieje i co robią. Program od wielu lat praktycznie nie zmieniający się, przygotowywany niedokładnie, nie atrakcyjnie.
Co z tego że drużyn Grunwaldzkich przybywa, skoro wypełniają one zadania ale na Zlot już nie przyjeżdżają. To tu pod pomnikiem jest dla nich najważniejszy moment, gdy dostają odznaki na proporce drużyn.
A kim ja jestem że się czepiam, tak naprawdę nikim. 23-letnim instruktorem, któremu bliskie są idee harcerskie, symbole i to co sobą reprezentujemy i któremu serce pęka na widok tego co się w naszym Związku dzieje. Jedna z instruktorek którą potocznie wielu harcerzy i instruktorów nazywa harcerską babcią z racji na jej wiek i pogodę duch, powiedziała że jak tak dalej pójdzie to Związek się rozpadnie, jest nas coraz mniej, coraz bardziej zanikają nasze ideały. Nie bądźmy bierni, walczmy aby te ideały które zapoczątkował Baden-Powell, A. Małkowski a z którymi na ustach umierali harcerze z pokolenia Kolumbów nie umarły.
Sprawmy aby to co teraz jedynie widzimy w muzeach i na zdjęciach z dawnych lat wróciło. Abyśmy nie chwalili się tysiącami harcerzy na obozach przed laty tylko żebyśmy mogli się tym chwalić teraz.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 13 lip 2008, 18:04

Ja tą druhenkę co biegła w stroju kąpielowym przed "wszystkimi ważnymi" skazał na 3 godziny w dybach. Natomiast to co zrobiła kolejna druhenka, czyli absolutne splamienie najświętszej świętości, czyli mundury harcerskiego, to bym torturował przez kilka godzin metodą waterboardingu. Litości..., te dzieci mają normalnie żyć...
Emot :]

40 pWDHy

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lip 2008, 18:16

Nie litości ale jest miejsce na strój kąpielowy i jest miejsce kiedy się nosi mundur, a poza tym z tego co wiem to hawajskie spodenki nie są oficjalnym umundurowaniem. Wygląd o czymś jednak świadczy.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

pluszowy_krooliczek
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 27 kwie 2004, 17:15
Lokalizacja: 5 OGZ (: Kapryśna Łajba :)
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pluszowy_krooliczek » 13 lip 2008, 18:32

Panowie! Po pierwsze zgadzam się z molestą, że na wszystko jest czas i miejsce.

Ja jestem nauczona i uczę swoje dzieciaki poszanowania do mundury, choć nie traktuję restrykcyjnie wszystkich przepisów ( moje zuchenki nadal maja fartuchy zuchowe a pod nie gdy jest zimno po prostu noszą spodnie) ale hawajskie spodenki nie są odpowiednie i japonki, obraz ten w mojej wyobraźni wygląda jak groteska.

Jasne jest czas i miejsce na wszystko na luźny strój i na mundurowy apel.

Co do reszty posta molesty, to w zeszłym roku po raz pierwszy brałam udział w Grunwaldzie, pierwszy i jak dotąd ostatni. Program był kiepski ( prócz spotkania z archeologiem! ) a organizacja jeszcze gorsza. Nie zatracajmy ducha harcerstwa i wprowadźmy ciekawe zajęcia, bo to może nas uchronić od upadku, czy spadku naszej liczebności.
Historia Grunwaldu, zaczynając od samej bitwy która była dla nas jako Polaków jedna z najważniejszych, nosi wielkie znaczenie. Można tą historie przedstawi atrakcyjnie by ukazać średniowieczne ideały, które w nas harcerzach często są powtarzane ( Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy, Harcerz postępuje po rycersku, Zuch jest dzielny).

Wiem, że najłatwiej jest krytykować a nic nie robić. Jeśli powstanie kiedyś zuchowe gniazdo na Grunwaldzie pierwsza piszę się do pomocy przy organizacji ;)

Przytoczę tu jako przykład projekt realizowany przez mój hufiec "Harcerski szlak" ( każdy swoje chwali ;))
pwd. Marta "królik" Kozicz


"Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku." Johann Wolfgang Goethe

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 13 lip 2008, 19:01

A cóż takiego wielkiego jest w wizycie..... "vipów" ?! / I po co to komu w harcerstwie?!/
Ze zlotem Grunwaldzkim nieodmiennie źle mi się to kojarzy, widać nic nowego - niestety "druh" ćwik Jaruzelski też "wizytował" ten zlot, ponoć "wielki w dawnych latach"
- będąc wtedy na tym apelu nieodmiennie miałem o tej "imprezie" bardzo złe zdanie, czyżby niewiele się zmieniło ?
Ale...co złego w radości i zabawie ?
Czymże jest celebrowanie wizytowania, przeglądów, szeregów, szpalerków, jak nie głupotą ?!
Szokujące jest zestawienie tych WIELKICH SŁÓW o świętości, tradycji, Kolumbach i wogóle...z nieharcerskimi formami obozowania.
Drodzy moi, NIE PRZESADZAJMY !
Mnie o wiele bardziej zbulwersował fakt braku ognisk w jednym z gniazd.
I sądzę jeszcze, że gdyby ten zlot , jego program i formy pracy były w zgodzie z harcerskim obozownictwem i metodyką, to i odwiedziny przełożonych i gości miałyby swoją właściwą oprawę, bez ..."vipowania" , a i harcerki z harcerzami wiedzieliby jak się po harcersku zachować...ze swymi instruktorami na czele.
Ostatnio zmieniony 13 lip 2008, 19:04 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lip 2008, 19:14

Co do celebrowania wizyt, no niestety w jakimś stopniu od tych vipów jesteśmy trochę zależni. Napomknę coś o czym GK się nie chwali że na Zlocie, na apelu głównym zostało podpisane Porozumienie Komendanta Głównego Policji z Naczelnikiem ZHP. No i niestety widok taki gdy idą goście zaproszeni przez Związek nie świadczy najlepiej.
A poz tym Związek w głównej mierze żyje z dotacji, projektów itd. więc dbanie o dobre kontakty z różnymi osobistościami jest jak najbardziej wskazane. A takie spotkania czy wizyty wiąże się z kontaktami i PR czyli szerzej rozumianą dyplomacją.
Zaznaczę że sam tego nie lubię, sztucznych spotkań, spotkań z jakimiś osobistościami itd. ale niestety uważam że tego nie da się ominąć, jest to wszechobecne.
Czasy są takie a nie inne więc o wizerunek też trzeba dbać. A co do zestawienia, czy traktowanie tak munduru itd. nie jest godzeniem w idee wypracowane przez lata. Co do ostatniej części posta StaregoWilka, ma racje, że gdyby zlot był prawidłowo zorganizowany to i nie było by takich sytuacji.
Ostatnio zmieniony 13 lip 2008, 19:16 przez molesta, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 13 lip 2008, 19:19

Dbanie o wizerunek OK, ale nie może być tak że małe dziewczynki, które przyjechały dla dobrej zabawy, chodzą cały czas w nieskazitelnym mundurze, i mówiąc tylko o tym jak się świetnie bawią, i że wcale nie przeszkadza fakt że nie mogą się poopalać/popływać bo chodzenie w mundurze jest samo w sobie super.
Emot :]

40 pWDHy

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lip 2008, 19:25

.
Nadmienię jeszcze że tegoroczna wizyta na pod oboziwsku była spowodowana tylko i wyłącznie nadaniem stopnia hm. dla jednego z instruktorów, a opiekun tej próby był wśród tych osobistości i sam chciał wręczyć czerwoną podkładkę, gdyż innej okazji nie było , z powodu tego że ktoś uważał że nadanie stopnia hm. nie jest wcale takie ważne, choć człowiek którą ja zdobył, przebył bardzo długą drogę i jest harcerzem całym sercem. Zresztą czy stopień hm. nie jest powodem do dumy i czy nie jest najwyższym stopniem jaki można zdobyć.

Ale nikt nie karze chodzić nikomu cały czas w nieskazitelnym mundurze, tylko o wyczucie sytuacji i miejsca. Na wszystko jest czas.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 13 lip 2008, 19:38

molesta pisze:.
Nadmienię jeszcze że tegoroczna wizyta na pod oboziwsku była spowodowana tylko i wyłącznie nadaniem stopnia hm. dla jednego z instruktorów, a opiekun tej próby był wśród tych osobistości i sam chciał wręczyć czerwoną podkładkę,
No tak super 200 dzieciaków stoi na słońcu i się praży w upał bo Vip chce dać podkładkę
PATOLOGIA
Spóźnili sie na bitwę ,więc zajęli gorsze miejsca, mniej widzieli, a nie którzy nic nie widzieli...

Nie obrażając nikogo ja bym nie chciał żeby ktoś tak mi coś wręczał kosztem dzieci...
Ostatnio zmieniony 13 lip 2008, 19:42 przez MYCHAS, łącznie zmieniany 1 raz.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

molesta
Użytkownik
Posty: 87
Rejestracja: 11 sie 2005, 17:50
Lokalizacja: obecnie brak
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: molesta » 13 lip 2008, 19:48

Tylko że to nie oni ustalali kiedy będzie to wręczenie, odsyłam ponownie do organizatorów Zlotu bo to do nich można mieć pretensje za to że tak to ustalili, zresztą wcześniejsze ustalenia były inne i miało to być wcześniej, żeby takiej sytuacji nie było, tylko organizatorzy to zmienili w ostatniej chwili.
Ostatnio zmieniony 13 lip 2008, 19:48 przez molesta, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Prochwicz l.prochwicz@gmail.com
Tel- 602 632 216
http://www.watra.vel.pl

Zawsze jestem raczej sam.
Tadeusz Zawadzki"ZOŚKA"

24Olaa
Użytkownik
Posty: 112
Rejestracja: 27 cze 2008, 18:37
Lokalizacja: 24 TDH "Strzelnica"im.E.Setona
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: 24Olaa » 13 lip 2008, 19:49

no ja tez zostalam nauczona ze jesli nie mam pelnego umundurowania to nie ma co zakladac munduru
sam. Aleksandra Lewandowska
przyboczna 24 Toruńskiej Drużyny Harcerskiej "Strzelnica" im. Ernesta Setona
24 Szczep Harcerski im. Obrońców Westerplatte www.facebook.com/24SzczepHarcerski

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wspólnota Drużyn Grunwaldzkich”