O forum

azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 30 kwie 2005, 06:40

Oskarze, dziękuję za wypowiedź.
Pozdrawiam
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

oskar
Nowicjusz
Posty: 33
Rejestracja: 14 maja 2004, 23:32
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: oskar » 02 maja 2005, 06:32

Nie ma sprawy. A jeszcze - żeby zakończyć - opowiem wam zdarzenie z jednej z drużyn z mojego szczepu. Do drużynowej przyszła harcerka. W ręku miała Znak Zawiszy. Opowiedziała jej pewne zdarzenie ze swojego życia i zakończyła: "Druhno - nie zasługuję, żeby nosić ten znak. Proszę mi go dać, jeśli druhna zauważy, że się zmieniłam i że znów mogę go nosić"...

To tak tylko ku kolejnym przemyśleniom...
hm Krzysztof Oskar Maciejewski HR
Szczep Drużyn ZHP "Nieprzemakalni" Ostrów Wielkopolski
http://www.zhp.zapis.net.pl

azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 30 maja 2005, 12:37

oskar napisał:
Nie ma sprawy. A jeszcze - żeby zakończyć - opowiem wam zdarzenie z jednej z drużyn z mojego szczepu. Do drużynowej przyszła harcerka. W ręku miała Znak Zawiszy. Opowiedziała jej pewne zdarzenie ze swojego życia i zakończyła: "Druhno - nie zasługuję, żeby nosić ten znak. Proszę mi go dać, jeśli druhna zauważy, że się zmieniłam i że znów mogę go nosić"...

To tak tylko ku kolejnym przemyśleniom...
Oskarze!

Taka sytuacja mnie nie dziwi. Spotkałem się z nią we "Wspólnocie Drużyn Grunwaldzkich" kilkukrotnie. Sam osobiście miałem przez pewnien czas "Znak Zawiszy" jednego z moich harcerzy, dopóki ten nie stwierdził, że faktycznie można na nim polegać.

Wiesz przecież, że sposób w jaki harcerze traktują symbole, swój mundur, harcerską służbę zależy przede wszystkim od ich środowiska harcerskiego, a te bywają różne.

Pozdrawiam
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 24 cze 2005, 14:35

A ja może tak z boku totalnie.

Nie byłem nigdy we Wspólnocie. W żadnym z moich hufców nie było, za moich czasów, drużyny grunwaldzkiej.

Czytałem wezwania w harcerskiej prasie - pod Grunwald - czytałem to forum. I nie dostrzegam niczego, co mogłoby mnie pociągnąć. Może to kwestia promocji? Może informacji? Ale jak widze i na tym forum "malkontentów", to może i kwestia tego, że WDG nie ma "tego czegoś".

Osobiście Grunwald kojarzy mi sie jednoznacznie.

Byłem zdziwiony, gdy się dowiedziałem, że harcerze separują się od rycerzy. Że nie biorą udziału w inscenizacji Bitwy.

Ruch Rycerski rośnie w Polsce w siłę. Coraz więcej i druzyn harcerskich zaczyna to dostrzegać - jako element programu, ale i jako doskonałe narzedzie wychowawcze. Nie, jak widziałem tutaj podejście - przebieranie się w smieszne stroje raz do roku - ale etos rycerza, zgłębianie historii własnego kraju.

Może więc zatem, ktoś mi wyjasni - czym jest, i na czym opiera się WDG, poza zlotem raz do roku "gdzieś w Polsce" * i przygotowywaniem zadań zlotowych? Rozumiem, że współnotą, że wartości i program sa demokratycznie przyjmowane itp itd - ale co stanowi o tym, że warto przyjść do WDG? Poza wydrukowaniem nazwy druzyny w rozkazie Naczelnika ZHP, jednym słówkiem w nazwie więcej i prawem do noszenia plakietki?

DJD

* Piszę "gdzieś w Polsce" - bo jak wykorzystywane jest położenie i magia grunwaldu? Apel można zrobić pod każdym pomnikiem...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 25 cze 2005, 09:19

odpowiem Ci dłużej przy innej okazji. A teraz porusze tylko jedna kwestię "ruch rycerski w Polsce rośnie w siłę". Otóż znam dość dobrze tę kwestię ponieważ mój serdeczny przyjaciel działa w takim bractwie od 10 lat. Nie wygląda to wcale tak różowo jak na zewnątrz widać gdyz nie wszystkie bractwa rycerskie podążają tropem Zawiszy Czarnego. Dla wielu współczesnych rycerzy jest to nadal tylko ciekawy sposób spędzania wolnego czasu, można tez imponować w najbliższym otoczeniu zbroja płytową za kilkanaście tysięcy. Ogólnie w naszym kraju trzeba być trendy więc ludzie ciągną do tego typu bractw po nowa przygodę nowe doświadczenia. No i jeszcze myślą, że jak sie ma kasę to wszystko można kupić. Mam rozpisany plan jak wcielić w życie całą struktruę bractwa rycerskiego i przeszczepic ja na grunt drużyny harcerskiej, ale co zrobić kiedy na pewne sprawy brakuje drobnostki. Organizując drużyne harcerską jako bractwo rycerskie trzeba sobie zdawać sprawę z dwóch rzeczy. Jeśli chcę przenieść do niej wszystkie elementy do potrzeba "wariatów" i kasy, kasy, kasy. Mogę to pominąc i zająć się "tylko" elementami etosu rycerskiego, poznawaniem tradycji, wychowaniem wedle ceremoniału rycerskiego (a kto powiedział, że rycerze średniowiczeni to kulturalni i prawi ludzie). Tylko czy wtedy to co powstanie będzie bractwem rycerskim, drużyną harcerską kultywującą rycerskie tradycje czy też czym innym. Może lepiej spróbowac najpierw wstąpić do bractwa rycerskiego, trudno jest o czymś pisac dyskutować patrząc na rycerzy, WSG, czy na inne organizacje mundurowe stojąc z boku.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 25 cze 2005, 09:45

Nie pisałem o sytuacji moralnej w bractwach, i tego, czemu ludzie wstepują do bractw. Stwierdziłem jeno fakt, że ruch ten sie rozwija. A to, co na zewnątrz widać - jest atrakcyjne dla młodego człowieka.

Nie zgodzę się też z opinia wielkiej ilości "kasy" potrzebnej. Owszem, można zamówić cały strój w sklepie i zapłacic sporo pieniędzy - można też dojść do niego małymi krokami, szyjąc samodzielnie osiąga się ceny poniżej ceny kompletnego umundurowania harcerza. I w ten sposób do tego członkowie lepiej poznaja historię i kulturę interesującego okresu, zdobywając przy tym szereg umiejętności praktycznych.

Zaś z wartościami etycznymi (tymi opiewanym i jako cnoty, nie z pomurą rzeczywistością), można zdziałać o wielel więcej niż z modnym "military survivalem" - gdzie sytuacja w grupach nie-harcerskich równiez nie musi wyglądac ciekawie.

Nie nawołuje zas do tego, aby WDG stała się jednym wielkim ruchem rycerskim. Pytam się, czym może WDG ciekawym przyciągnąć do siebie, bo ogólniki, które czytuje na stronie i na forum... są jak dla mnie "takie jak wszędzie". Tradycje rycerskie i etos, poznawanie kultury rycerskiej, historii - to sa sprawy, jak zauważam z listy zadań - fakultatywne, obligatryjne jest tylko słowo "grunwald". Stąd moje pytanie, jako osoby spoza WDG - czy jest coś, czym sie WDG charakteryzuje i znacząco odroznia od innych RP-Mów?
Nie mam mozliwości sprawdzenia tego osobiście, u nas nikt sie w to "nie bawi", a zanim zaproponuje moim chłopcom Grunwaldzki Start, chciałbym wiedzieć, czy to bedzie dla nich atrakcyjne.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 01 lip 2005, 18:57

Patrzac na Wspólnotę przez pryzmat ostatnich pięciu zlotów mogę powiedziec że wspólnota jest poprostu zgrupowaniem druzyn o wspólnym celu i idei : przeżyciu poraz kolejny spotkania z historią i rycerskością poprzez pracę i harce stylizowane na okres średniowiecza.
I tak jak stroje są ważym elemenyem ( tak jak i np. osada rzemieślnicza) ponieważ oddają klimat tamtych czasów tak nie starając się przeginać w drugą stronę (bo przecież nie jedziemy tam po to by rywalizować z rycerzami ) wszyscy jedziemy tam z celem uczczenia bitwy dobreaj zabawy a zarazem posumowania całorocznej pracy przy zadaniach które tu właśnie są sednem
8)Tak naprawde Wspólnota z drugiej strony jest doskonałym instrumentem metodycznym
- złoty laur
- sprawności
i przedewszystkim to jakże zaszczytne i honorowe odznaczenie Znak Zawiszy
to wszystko sprawia że Zlot ma swoją magię
coroczne spotkanie dawnych znajomych i nowe znajomości to wszystko skleja się w jedną całość dając WSPÓLNOTę,
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 06 mar 2007, 18:26

Hm.. ciekawe ostatnio ten sam problem zgłosił kltoś bardzo waż ny dla mnie, dla wspólnoty, nie wiem czy to czas na rozmyślanie ale dobrze że myślimy. Dobrze też razem pomyśleć
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 06 mar 2007, 20:05

Czas na rozmyślanie jest zawsze. Do jakich wniosków doszliście Michale?

mihal
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 15 mar 2005, 22:37
Lokalizacja: 13 ŚWGDH "Szperacze"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mihal » 12 mar 2007, 21:05

Tak co dwa lata coś się na Forum rusza... Faktycznie, Wspólnota "trzyma się" nieźle głównie dzięki pracy założycieli i zaangażowaniu najmłodszych instruktorów. I trzeba mieć nadzieję, żeci młodzi dojrzeją do samodzielnej, trudnej pracy organizacyjnej (i wytrwają wbrew przeciwnościom...), zanim ci "starzy" się wykruszą... Pozdrawiam wszystkich.
A poza tym pozdrowienia dla tych wszystkich, którym jeszcze chce się chcieć... ;)
Mihal

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 13 mar 2007, 20:42

Pytasz do jakich wniosków doszliśmy hmmmm... nie nie ułatwie Wam zadania.
Zadam 3 pytania na nowych tematach i Wy się wypowiedzcie, im więcej naszych odpowiewdzi (szczerych) tym lepiej, bo pokażemy co nam leży na sercu, co rozkwita w naszych dłoniach.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

mihal
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 15 mar 2005, 22:37
Lokalizacja: 13 ŚWGDH "Szperacze"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mihal » 21 wrz 2007, 12:30

Zaglądam czasami na Forum i jako taak smutno się zrobiło... Nikt od dłuższego czasu nic nie napisał, ani o minionym, ani o propozycjach i planach na przyszłość... Czyżbyśmy przestali mieć czas na wzajemne kontakty? Czy może ograniczamy krąg przyjaciół, z którymi chcemywymieniać poglądy? Tak jakby nam więzy Wspólnotowe nieco się rozluźniły. A wiem, że jednak możemy na siebie liczyć, odczułem to podczas ostatnich przygotowań do Ogniobrania w Kielcach. Szczególnie wdzięczny jestem środowisku kętrzyńskiemu za zorganizowanie wspaniałego tła rycerskiego i Wielkopolanom (no a najbardziej "Małemu Polakowi" i Marysi Główczyńskiej). No ale było tam wiele więcej przyjaznych twarzy. A teraz co? Milczenie do Sejmiku Zimowego, potem Zlot i to wszystko? Pokażcie, że żyjecie też między naszymi spotkaniami! :)
A poza tym pozdrowienia dla tych wszystkich, którym jeszcze chce się chcieć... ;)
Mihal

Natalka
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 18 cze 2006, 20:25
Lokalizacja: 13 ŚWGDH Szperacze
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Natalka » 23 wrz 2007, 20:26

Czasem niestety nie chodzi o brak czasu, ale brak chęci ... Ostatnio widzę to po sobie ... :( A może chęci są, ale zapału nie ma? Ale mówię "czasem", bo nie chcę urazić tych, którzy naprawdę robią tak wiele, że na forum etc. nie starcza im po prostu czasu ...
pwd. Natalia Szroeder
13 ŚWGDH Szperacze
Hufiec Lidzbark Welski

"Wymagajcie od siebie, choćby inni od Was nie wymagali"
Jan Paweł II

prezes
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 20 lip 2006, 14:15
Lokalizacja: 77 GŚDH Laskowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: prezes » 23 wrz 2007, 20:29

Michale, nadrabiam zaległości za innych. Może faktycznie nie mają czasu albo nie mają nic do powiedzenia. Nam pozostają jeszcze spotkania w Radzie. Pozdrawiam

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Wspólnota Drużyn Grunwaldzkich”