Cena

forum Składnicy 4 Żywioły
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 16:58

g00rek pisze:Ja Maciek piszę z punktu widzenia ZHP. A nie żadnej służby mundurowej. Dlatego że mundur harcerski ma tyle wspólnego w koncepcji produkcji i kupna z mundurem wojskowym co zamek królewski z zamkiem Yale.
ZHP dokonuje zakupu centralnie - mundurówka dokonuje zakupu centralnie.
ZHP rozprowadza mundur indywidualnie - mundurówka rozprowadza mundur indywidualnie.
ZHP ma centralny magazyn - mundurówka ma centralny magazyn
W ZHP harcerz indywidualnie podejmuje decyzję o zakupie - funkcjusz/zawodowy wojskowy indywidualnie podejmuje decyzję o zakupie.
W ZHP harcerz płaci swoimi pieniędzmi - funckjonariusz/zawodowy wojskowy płaci swoimi pieniędzmi.

Rzeczywiście, żadnych podobieństw.
Jest indywidualny konsument, który często nie jest osobą podejmującą decyzji o zakupie (rodzic) jednak jest związany przepisami odgórnymi (centralnymi), które jednak wcale nie są koniecznie przestrzegane, itp, itd - milion różnych uwarunkowań. Porównywanie tego ma się nijak do rzeczywistości. I niesie za sobą wiele przekłamań - znowu muszę napisać że wiem to z autopsji.
W mundurówce jest indywidualny konsument, który często nie jest osobą podejmującą decyzję o zakupie (przełożony), jednak jest związany przepisami odgórnymi (centralnymi), które jednak wcale nie są koniecznie przestrzegane (służę przykładami).

Ja też wiem to z autopsji. Funkcjonuje i tu, i tu.

Jeszcze raz, żeby było wyraźnie - nikt w wojsku nie odważy się odejść znacznie od wyglądu / jakości tylko dlatego że coś jest tańsze.
Mylisz się. Podałem nawet konkretne przykłady zmian w umundurowaniu w mojej placówce.

Co to znaczy "znacznie".
U nas wielu przekroczyłoby magiczną granicę. Dlatego że coś byłoby tańsze, albo lepsze, albo jeszcze inne. Moja drużyna np uszyłaby sobie mundur z ripstopu. Spokojnie byśmy na niego zarobili.
Przekroczyłoby, gdyby, co?

Michał, lekko nie nadążam za twoim tokiem myślenia. Czy w mundurówce każda placówka szyje sama dla siebie? No przecież nie.

Najpierw rozważasz podobieństwa i różnice między harcerstwem a służbami mundurowymi, a potem nagle wskakujesz w szycie indywidualne. Albo jedno, albo drugie.
Tylko w ten sposób mundur przestałby spełniać podstawowe wymogi - nie byłby taki sam dla wszystkich jak tego chciał BP.
Dokładnie. Tylko, że ten proces już ma miejsce, czego nie chcesz zauważyć. Rumianek, Dragon, Magister, pewnie jeszcze trochę ludzi, którzy ze względów finansowych już odchodzą od tego założenia.
Więc te rozważania "co by było", gdyby tracą sens. Tracą, bo jeśli niczego nie zmienimy, to zmieni się wszystko.

Michał, wykonałeś tytaniczną pracę. Spełniłeś to, co postulowałem w 1992 roku w "Bratnim Słowie". Ale teraz, z powodów finansowych grozi twojej reformie krach, załamanie.
Trzeba wiele zmienić, żeby nic się nie zmieniło i żeby twoja praca nie poszła na marne.
Powtórzę - rozmawialiśmy o tym nie raz. Dodam jeszcze że musiałaby być specjalna osoba w GK która zajmowałaby się koordynacją produkcji, koordynacją udzielania licencji, kontrolą produkcji (TQM) i wieloma innymi sprawami. Oczywiście na jakimś etacie. Nie ma na to pieniędzy.
Czemu na etacie?

Wyjaśnij laikowi, po co ma koordynować produkcję? Nie wystarczy udzielenie licencji i wyrywkowa kontrola jakości? A koordynacją niech się zajmie firma?

Tak na zdrowy rozsądek.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 24 sty 2008, 17:07

Sprecyzuj o czym rozmawiamy

a.) Dowolność (babcie szyjące w piwnicach)
b.) Licencja (kilka, może kilkanaście szwalni szyjących na licencji. Niespełnianie wymogów - odebranie licencji. KAry za szycie bez licencji)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

K.D
Użytkownik
Posty: 99
Rejestracja: 14 maja 2006, 22:11
Lokalizacja: 5 WrSzH "Szaniec
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: K.D » 24 sty 2008, 17:13

Heheheheh to tak ładnie wygląda na papierku a w rzeczywistości jest inaczej.

Uważam że to przesada że na tak dużą organizacje UMUNDUROWANIE ZHP szyć może tylko jedna firma.
phm. Kamil Domański HR
Komendant 5 WrSzH "Szaniec"
im. Powstańców Warszawy

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 17:15

g00rek pisze:Maciek jeszcze jedna rzecz - uściślijmy coś. Albo nazywasz się amatorem, albo powołujesz się że pracowałeś przy tym, przy tym i przy tym, czyli nim nie jesteś - masz niezłe doświadczenie.
Ponieważ kilka osób poświęciło mi swój cenny czas po to, aby wykazać mi, że się nie znam, zakładam, że się nie znam.

A serio, nikt nie zna się na wszystkim. Jak nie wiem, to pytam.
Albo piszesz, że utrzymanie jednolitości jest pożądane i mozliwe - jak w wojsku, albo piszesz że założenia są złe i nie potrzebujuemy tego i to JA mam wojskowe podejście.

Bo mam wrażenie lekkiego rozdwojenia jaźni i nie wiem czego się trzymać...
:)

Dobrze, dokładnie doktryna mundurowa wg. Maćka P:

Mundur powinien godzić dwie sprzeczności. Z jednej strony jednolitość, a z drugiej indywidualizm i to zarówno na poziomie drużyny, jak i zastępu, a także pojedynczego harcerza.

Istota w tym, że ubiór służy w grupie rówieśniczej do identyfikacji i wyróżnienia. Problem w tym, że z czasem młody człowiek dąży - szukając swojej tożsamości i budując ją - do coraz mocniejszego podkreślania indywidualności i identyfikuje się z coraz mniejszą grupą rówieśniczą. Zuch przyjaźni się z całym podwórkiem, a wędrownik z kilkoma (2-3) najbliższymi osobami. A jednocześnie chcą się czuć częścią jakiejś większej całości, ale wyróżniającej się z tłumu.

I mundur harcerski tę charakterystykę musi uwzględniać. Z jednej strony, gdy jesteśmy razem musi być widać, że jesteśmy członkami jednej organizacji, a z drugiej, każdy bez trudu powinien dostrzec gdzie jest jaka drużyna, czy jaki zastęp, a harcerz powinien móc odróżnić mundury kolegów z drużyny po tym, co mają naszyte.

Paradoks polega na tym, że obecny nacisk na jednolitość jest w ZHP mocniejszy, niż w służbach mundurowych. W SG i wojsku jest pod tym względem większy luz, niż w ZHP.

Podałem ci przykłady zmian, jakie komendant mojej placówki wprowadził w mundurach służbowych. W ZHP takie zmiany byłyby niemożliwe.
Paradoks.

Pisałem ci kiedyś, co uważam za stan idealny:
regulamin z 1935 roku (o ile daty nie pomyliłem).

Określał nieprzekraczalne ramy munduru harcerskiego, ale dopuszczał pewną różnorodność zarówno w materiale, jak i guzikach, jak i nawet kroju. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 17:16

g00rek pisze:Sprecyzuj o czym rozmawiamy

a.) Dowolność (babcie szyjące w piwnicach)
b.) Licencja (kilka, może kilkanaście szwalni szyjących na licencji. Niespełnianie wymogów - odebranie licencji. KAry za szycie bez licencji)
Nigdy nie mówiłem o dowolności. To twoja interpretacja.

Ja dałem kilka propozycji.

Ale po dyskusji uważam, że najsensowniejsza jest opcja b).
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 17:17

K.D pisze:Heheheheh to tak ładnie wygląda na papierku a w rzeczywistości jest inaczej.

Uważam że to przesada że na tak dużą organizacje UMUNDUROWANIE ZHP szyć może tylko jedna firma.
Kamil, przejrzyj wątek, bo padły argumenty i przykłady w różne strony. Szanuję twoje zdanie, ale ono niczego do dyskusji nie wnosi.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 24 sty 2008, 20:04

No super. Zaczynamy zbliżać się do realiów :) (Teraz tylko wytłumacz to Sikorowi i innym którzy postulują model BWP (Babcia W Piwnicy) ;)


Takie były nasze pierwotne założenia. To znaczy jest licencja, są wytyczne, a firmy biją się dosłownie o nas. Niestety tak sie nie stało - czemu?

Po pierwsze okazało się, jak juz wiele razy to pisałem, że to wcale nie tak intratny biznes. Firmy wolą szyć ubrania robocze (niższa jakość jest wymagana), mundury dla ochroniarzy (wyższa cena), wojska (o wiele wyższa cena).

Do tego prawda jest taka, że w tej branży (jak w wielu innych) panuje łapówkarstwo. Gdybym tak na prawdę chciał wzbogacić się na mundurach dawno bym to zrobił. firmy wręcz dziwiły się gdy mówiłem im, że nie ma żadnej możliwości abym skorzystał z tzw "funduszu reprezentacyjnego" czyli po prostu wziął w łapę. Dlatego było bardzo trudno znaleźć szwalnię. Ale udało się. Tanią. I... reforma opóźniła się o pół roku prawie.

Musicie zdac sobie sprawę z tego, że o ile ktoś nie jest takim fanatykiem jak ja, to nie będzie sprawdzał czy mundur jest dobrze uszyty czy nie. Usłyszałem nawet od jednej szwalni "a myślałem że harcerstwo to nie Pierre Cardin". Dosłownie.

Magister i inne osoby szastające z lubością słowem "monopol" nie rozumieją tego, że do zaistnienia wolnego rynku potrzebne sa jeszcze inne czynniki których nam brakuje - swobodna możliwość wyboru producenta, dobry przepływ informacji pozwalający na swobodny wybór. My nie mieliśmy do czynienia z konkurencją. to klasyczny Oligopol. Czyli kilku producentów z cichą umową, plus dużo odbiorców. Często nieświadomych innych opcji (rodzice). w takiej sytuacji lepszy jest monopol z misją - czyli sterowany przez osoby którym wcale nie zależy w pierwszej kolejności na kasie (wtedy byłem to ja w imiieniu GK) niż oligopol czyli kilka podmiotów dążących do maksymalizacji zysku.

***

Gdybyśmy mieli tłum szwalni bijących się o szycie, pomyślelibyśmy pewnie o sprawach z licencjonowaniem. Tymczasem było zupełnie inaczej. I dlatego nie było sensu marnować czasu na zajmowanie się tym. A jak było?

Mieliśmy na rynku wiele podmiotów szyjących byle jak, przyzwyczajonych do niskiej jakości szycia (służę raportami z testów instytutu włókienniczego). Z drugiej strony jak pisałem - trochę szwalni, ale zupełnie nie zainteresowanych tymi cenami. A jak to sie kalkulowało? Juz podaję.

Uszycie jednego munduru - cena proponowana przez szwalnię - 15 zł. Pamiętajcie że to koszt szwaczki + wszystkie inne koszty szwalni. Nikt nie myślał nawet o zejściu niżej. Ok - jedna firma, ale skończyło się to jak pisałem - nędzna jakość totalnie.

Teraz materiał. Materiały wojskowe zaczynają się od 20 zł za mb. My oczywiście nie możemy sobie na to pozwolić. Mówimy o materiale z gwarancją ciągłości przez lata, wybarwianym na dany kolor. Materiał zadowalający jakościowo można kupić za ok 13 zł za mb. Oczywiście powtarzam - nie resztki belek, dobra jakość. Na koszule schodzi ok 1,5 metra mamy więc już w sumie 34,50.
Doliczamy guziki, hafty, metki ze składem materiału, usztywnienia kieszeni i kołnierzyka, nici - powiedzmy ok 5-6 zł. dla równego rachunku mamy 40 zł.

Teraz koszty transportu, magazynowania, sprzedaży, itp. Liczmy bardzo skromnie 20%. To już 48 zł. Każda sieć sprzedaży musi mieć jakikolwiek narzut. Narzuty zaczynają się od 30% i kończą często na 200-300% albo i więcej. Zakładamy minimalny narzut 30%.

Mamy już 62,40. A teraz oczywiście musimy dodać VAT. Czyli... 76 złotych!

Takie były wyjściowe ceny normalnej kalkulacji liczonej 3 lata temu. Od tego czasu ceny poszły w górę, a my w jakikolwiek sposób próbowalśmy zbić cenę. Udało się ją zbić jak pamiętacie. Nie wiem jakie sa teraz koszty, nie pracuję już w 4Ż. Pewnie szycie poszło do góry (emigracja), ogólnie ceny podrosły. A cena jest nadal niższa od tego co było wyliczone na poziomie minimalnym 3 lata temu...

Dodatkowo powiem, że większość składnic nie chce sprzedawać mundurów z tak małym narzutem. Nie dziwię im się. Wtedy nie opłaca się zamrażać kasy w towarze raczej...

***********

To nie jest mega lukratywny biznes jak niektórym mogłby się wydawać. Tym bardziej, że jak mówiłem RN cały czas ciśnie żeby 4Ż przynosiły miliony. I żeby ta kasa zasilała budżet ZHP.

Maciek - jeśli byłyby realne szanse że wiele szwalni będzie chciało szyć mundury to licencja zostanie otwarta. ale tak nie jest. I uwierz mi - Zarządzanie jakością to proces ciągły. Było strasznie trudne przy jednej szwalni. A co dopiero przy wielu rozproszonych? Masakra. Wiesz co zrobi producent gdy uszyje coś źle? Obnizy cenę. Który to sprzedawca nie łyknie takiego kąska łakomego. Ile można na tym zarobić!

My nie łykaliśmy. Potrafilismy zawrócić całą partię źle uszytych mundurów to producenta. rozpruwali je i zszywali na nowo. Bez gadania.

Były kombinacje. Były próby łapówek. Były miliony różnych rzeczy - mógłbym o tym opowiadać godzinami. I szczerze - gdybym chociaz na tym się wzbogacił...

Maciek - cały czas rozważane są inne opcje. Ale uwierz mi - nikt jeszcze sensowniejszej nie wymyślił. A różnorodność masz - wkolekcji ZHP. Albo we własnej kolekcji. Ale to minimum - koszula + letni dół sa zastrzeżone. Własnie dla minimalnej jednolitości. Hough.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 sty 2008, 22:24

g00rek pisze:...
Teraz materiał. Materiały wojskowe zaczynają się od 20 zł za mb. My oczywiście nie możemy sobie na to pozwolić. Mówimy o materiale z gwarancją ciągłości przez lata, wybarwianym na dany kolor. Materiał zadowalający jakościowo można kupić za ok 13 zł za mb. Oczywiście powtarzam - nie resztki belek, dobra jakość. Na koszule schodzi ok 1,5 metra mamy więc już w sumie 34,50.
Doliczamy guziki, hafty, metki ze składem materiału, usztywnienia kieszeni i kołnierzyka, nici - powiedzmy ok 5-6 zł. dla równego rachunku mamy 40 zł.

Teraz koszty transportu, magazynowania, sprzedaży, itp. Liczmy bardzo skromnie 20%. To już 48 zł. Każda sieć sprzedaży musi mieć jakikolwiek narzut. Narzuty zaczynają się od 30% i kończą często na 200-300% albo i więcej. Zakładamy minimalny narzut 30%.

Mamy już 62,40. A teraz oczywiście musimy dodać VAT. Czyli... 76 złotych!
Coś sie tam nie zgadza w tym rachunku. 1,5 m to wychodzi ... 19,50 a nie 34.
A jak do obecnej ceny doliczysz jeszcze 20 zł za przesyłkę to sie prawie 90 zł robi za koszulę mundurową... Taniocha :/
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 24 sty 2008, 22:36

sikor pisze:Coś sie tam nie zgadza w tym rachunku. 1,5 m to wychodzi ... 19,50 a nie 34.
Bo nie doliczyłeś kosztów szwalni.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 sty 2008, 22:48

no cóż troche to nie pokolei napisane ale fakt... stąd różnica. Co nie zmienia sytuacji że musze sobie skądś zdobyć materiał i uszyć mundur. Zbliża się termin w którym muszę zmienić na nowy a nie mam go skad wziać. Więc wszystkie te teorie mam w nosie BO MUNDURU NIE MA I JUŻ. Nie wspominając nawet o tym że zakup samej bluzy to prawie 90 zł. Porażka.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 24 sty 2008, 23:03

Masz problem z zakupem munduru? Podaj mi swe wymiary na priv. Osobiście przejadę się do 4Ż i nabęde dla Ciebie umundurowanie.
Chyba że to jakiś fetysz z tym szyciem. Zdobywasz "igiełkę" or something.
Z ciekawości: inne ubrania też sam sobie szyjesz?
Ostatnio zmieniony 24 sty 2008, 23:05 przez s00hy, łącznie zmieniany 1 raz.
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 23:08

g00rek, jedno pytanie:
czemu tego wszystkiego W TAKI sposób nie napisałeś te 160 postów temu?


Dobra, kombinujmy dalej...
Kurcze, musi być jakieś rozwiązanie, którego nie widzimy.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2008, 23:09 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 24 sty 2008, 23:17

Maciek, ja to pisałem. Wcześniej. I jeszcze wczesniej. I milion razy. Po prostu raz na jakiś czas nie wytrzymuje i opisuję wszystko od początku, jeszcze raz... :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 24 sty 2008, 23:23

:) Ja taki opis czytam po raz pierwszy.

:)
Stwórz gotowca i wklejaj. :)


Fajnie, ale to wszystko nie rozwiązuje problemu. A kilka osób zasygnalizowało, że problem jest.
Ostatnio zmieniony 24 sty 2008, 23:24 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 sty 2008, 23:33

Nie, z innymi problemów nie mam. Wszystko jest i to od ręki. Mundur jest problemem. Kiedyś nawet prosiłem Michała coby coś załatwił ale nie miał chyba kiedy. Pytałem w 4Ż też ze 4 razy i jak narazie kapa. Poprzedni mundur w 4ż kupiłem 3 lata temu i rozsypał się (materiał się rozszedł) po tygodniu chodzenia więc zamówiłem mundur ZHR w WGL-u. Zapłaciłem 35 zł z przesyłka i po tygodniu już go miałem. Chodzę w nim do dziś, materiał przepiszcza ładnie powietrze, nie ma pilingu, zero dziur czy rozchodzących się szwów. W mundurach chodzimy sporo (na zbiórki w lesie też) Przetrzymał 3 obozy. A teraz muszę wydać 2 razy tyle. Info puszczam Ci na priva. Jeśli coś sie da załatwić to będę wdzięczny.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „4 Żywioły”