Cena

forum Składnicy 4 Żywioły
K.D
Użytkownik
Posty: 99
Rejestracja: 14 maja 2006, 22:11
Lokalizacja: 5 WrSzH "Szaniec
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: K.D » 20 sty 2008, 23:52

Czy ktoś podwyższając cene mundurów myślał nad skutkami ??
phm. Kamil Domański HR
Komendant 5 WrSzH "Szaniec"
im. Powstańców Warszawy

magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 21 sty 2008, 09:22

Górek - nie nie chcę być prymitywnie zabawny. Po prostu już nie bawi mnie to co się dzieje w tej organizacji która podobno kieruje się jakimiś zasadami - jestem przeciwnikiem monopoli we wszelkiej postaci.

Uwolnijcie szycie mundurów i niech zadziała konkurencja - jak wiele firm dostanie ofertę szycia tych mundurów wg. określonego standardu z odbiorem jakości ze strony organizacji (krój, materiał, kolor) i potem mundur nie będzie tańszy, to przyznam Ci rację i bez wahania i dyskusji na forach kupię tą bluzę i z czystym sumieniem powiem moim harcerzom - kupujcie te nowe bluzy, nie ma tańszej alternatywy.

O jakich ty zasadach rynku mówisz jak kreujecie monopol? I kto tu chce być prymitywnie zabawny?
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 21 sty 2008, 18:08

temat co powraca z kolejna faza ksiezyca

napisze to co mnie osobisice przekonalo:
podrobki oficjalnego nowego umundurowania zhp SĄ JUŻ NA RYNKU i W CALE NIE SĄ TAńSZE
i nie wiem co za idiota produkowałby podróbki nie obniżając ceny, jeśli rzeczywiście by mu się to opłacało. przecież z tego co tu czytam cała Polska by u niego kupowała. kroj ten sam kolor ten sam guziki te flaga jest tylko loga brak. cena ta sama.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 sty 2008, 18:19

Cena oficjalna = 65 zł.

Koszty podróbki = 20 zł.

Różnica = 45 zł czystego zysku. Co za idiota by z tego zrezygnował?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

SZERSZEń_9DW
Starszy użytkownik
Posty: 163
Rejestracja: 22 lis 2006, 18:33
Lokalizacja: Fajna...
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: SZERSZEń_9DW » 21 sty 2008, 20:05

Maćku pokaz mi bo jak nie zobaczę to nie uwierzę :P

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 sty 2008, 20:13

Błogosławieni, co nie widzieli, a uwierzyli.

Co ci pokazać?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

an
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 18 cze 2007, 19:58
Lokalizacja: 49. ŚDW "Aż do świtu"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: an » 21 sty 2008, 20:47

Ten mundur za 20 zł.
Widziałam podróbki, kupiła taki mundur jedna moja harcerka - nie wiem, kto go uszył, ale krojem przypomina nasze stare umundurowanie: wielki worek bez rozmiaru. I bynajmniej nie jest tańszy, jeszcze miesiąc temu był 7 zł droższy od oficjalnego...
phm. Anna "annikki" Trela HO
drużynowa 49. ŚDW "Aż do świtu"
z-ca komendanta Hufca im. Bohaterskich Lotników Polskich w Oleśnicy
*
"druga gwiazda na lewo, a potem prosto aż do świtu..."

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 sty 2008, 20:59

Dobra, Aniu, ale jakby jej babcia wzięła wykrój i materiał i uszyła, to byłby lepszy, niż oryginalny i dopasowany do figury.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 sty 2008, 21:26

Nie wiem czemu ja ciagle o tym pisze i nie mam dość. Maciek - przepraszam że będę szczery ale jestes w tej kwestii totalnym amatorem i przestań teoretyzować, wiadomo że będzie grupa klakierów (jak zawsze) ale piszesz takie bzdury, że piana mi na usta występuje. Nawet jakby to szyła wietnamska szwaczka na czarno to by nie wyszło 20 złotych. To po pierwsze, Pozatym:

1. Nie będziemy w ZHP dziadować i mieć róznych mundurów (każdy szyty w domu, komu jak materiai staje, jeden z worka po kartoflach, inny z resztek co z wojska dostał). Sorry. NIE. Przyjęliśmy założenia jednolitości i będziemy się ich trzymać.

2. Skńczcie z mitem szyjących babci, bo to też takie przedwojenne pitu pitu. Wątpie żeby jakas spora część babci dzisiaj szyła jak profesjonalna krawcowa.

3. Dawne uwolnienie produkcji (a takie mieliśmy) skutkowało może lekko tańszymi mundurami, jednak z resztek materiału, może nie pamietacie jak to wyglądało.

4. Chociaż wy myślicie tylko przez pryzmat waszego środowiska, niektórzy patrza przez pryzmat całej organizacji. Polecam - na drodze rozwoju harcerskiego taki punkt powinien nastąpić.

5. Michał - prosiłem o tańsze rozwiązanie. Potwierdzone. Nie dostałem.

6. Co do szycia w Chinach - małe pytanko, czy ktoś z wyżej piszących cokolwiek zna się na temacie, czy tylko sobie tak pisze?

To ja może napiszę.
a. Wszelkie firmy outdoorowe szyjące w Chinach maja tam swoich rezydentów. Czy ktoś z was chciałby wyjechać do Chin? Jeśli tak to wrócimy do tematu.

b. Ilości które szyjemy nie pozwalają na szycie w Chinach. To ciągle za mało.

c. I najwazniejsze - szycie w Chinach wymaga gotówki która włoży się w towar. W dziesiątki tysięcy sztuk. Ma ktoś pomysł skąd wziąć te pieniądze?

d. Szycie w Chinach to w zdecydowanej większości wyzysk pracowników. Przepraszam. Wydawało mi się, że NAM na tym zależy (dlatego tez zdecydowana większość organizacji skautowych nie szyje na wschodzie)

***

I to tyle, naprawdę chciałbym porozmawiac o realnych rozwiązaniach z ludźmi którzy znają się na rzeczy. Ja nie mądrze się o graatyce Japońskiej. Ani piłce nożnej. Bo się na nich nie znam. Ja wiem że każdemu wydaje się że się zna na mundurach i ich produkcji. Wydaje się.

Pozdrawiam tych, którzy wiedzą że nie wiedzą - i pytają.
Ostatnio zmieniony 21 sty 2008, 21:27 przez g00rek, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 sty 2008, 21:45

g00rek pisze:Nie wiem czemu ja ciagle o tym pisze i nie mam dość. Maciek - przepraszam że będę szczery ale jestes w tej kwestii totalnym amatorem i przestań teoretyzować, wiadomo że będzie grupa klakierów (jak zawsze) ale piszesz takie bzdury, że piana mi na usta występuje. Nawet jakby to szyła wietnamska szwaczka na czarno to by nie wyszło 20 złotych.
Jakbyś nie zauważył, to te 20 złotych, to była przykładowa analiza pokazująca, że uzyskanie niższego kosztu produkcji nie musi oznaczać obniżenia ceny. Liczby były (oczywiście) wzięte z sufitu, bo nie o konkretne kwoty tu chodziło. Różwnie dobrze mogłem się posłużyć zmiennymi X, Y, Z.
1. Nie będziemy w ZHP dziadować i mieć róznych mundurów (każdy szyty w domu, komu jak materiai staje, jeden z worka po kartoflach, inny z resztek co z wojska dostał). Sorry. NIE. Przyjęliśmy założenia jednolitości i będziemy się ich trzymać.
Już ci o tym pisałem i ja, i Piotr, a ty po prostu nie przyjmujesz do wiadomości argumentów sprzecznych z twoim założeniem.
2. Skńczcie z mitem szyjących babci, bo to też takie przedwojenne pitu pitu. Wątpie żeby jakas spora część babci dzisiaj szyła jak profesjonalna krawcowa.
Twoje wątpienie nie zmienia rzeczywistości. To ty opierasz się na micie centralizmu.
3. Dawne uwolnienie produkcji (a takie mieliśmy) skutkowało może lekko tańszymi mundurami, jednak z resztek materiału, może nie pamietacie jak to wyglądało.
Jakoś "uwolnienie produkcji" w dziedzinie mundurów wojskowych (każdorazowo ogłasza się przetargi) nie skutkuje pstrokacizną umundurowania.

4. Chociaż wy myślicie tylko przez pryzmat waszego środowiska, niektórzy patrza przez pryzmat całej organizacji. Polecam - na drodze rozwoju harcerskiego taki punkt powinien nastąpić.
Tak, Michale, dlatego, jakbyś nie zauważył, niektórzy uczestnicy dyskusji napisali, że twórcy reformy patrzyli z optyki bogatego środowiska z Zacisza, a nie uwzględnili sytuacji w mniejszych ośrodkach.

Jak ulał pasuje tu zdanie Margareth Thatcher: "nie ma społeczeństwa, są tylko pracownicy i ich rodziny". Parafrazując: nie ma harcerstwa, są tylko harcerskie drużyny i należący do nich harcerze.
5. Michał - prosiłem o tańsze rozwiązanie. Potwierdzone. Nie dostałem.
Podaliśmy, a że ty je odrzucasz, to inna sprawa. Ale nie mów, że nie dostałeś. Co najwyżej, że ich nie przyjmujesz.
6. Co do szycia w Chinach - małe pytanko, czy ktoś z wyżej piszących cokolwiek zna się na temacie, czy tylko sobie tak pisze?

To ja może napiszę.
a. Wszelkie firmy outdoorowe szyjące w Chinach maja tam swoich rezydentów. Czy ktoś z was chciałby wyjechać do Chin? Jeśli tak to wrócimy do tematu.

b. Ilości które szyjemy nie pozwalają na szycie w Chinach. To ciągle za mało.

c. I najwazniejsze - szycie w Chinach wymaga gotówki która włoży się w towar. W dziesiątki tysięcy sztuk. Ma ktoś pomysł skąd wziąć te pieniądze?

d. Szycie w Chinach to w zdecydowanej większości wyzysk pracowników. Przepraszam. Wydawało mi się, że NAM na tym zależy (dlatego tez zdecydowana większość organizacji skautowych nie szyje na wschodzie)
Ale czy szyć musi ZHP? Nie można tego zlecić, ogłosić przetargu?
***

I to tyle, naprawdę chciałbym porozmawiac o realnych rozwiązaniach z ludźmi którzy znają się na rzeczy. Ja nie mądrze się o graatyce Japońskiej. Ani piłce nożnej. Bo się na nich nie znam. Ja wiem że każdemu wydaje się że się zna na mundurach i ich produkcji. Wydaje się.

Pozdrawiam tych, którzy wiedzą że nie wiedzą - i pytają.
Nie, ale każdy zna się na portfelu i kupowaniu. I wie, kiedy pojawia się czerwone światło: NIE STAć MNIE NA HARCERSTWO!

Problem ceny mundurów jest realnym i poważnym problemem nie uwzględnionym przez ciebie. I wobec groźby wzrostu inflacji ten problem będzie narastał. A kiedy przekroczy pewien próg, obróci się przeciw samej reformie mundurowej.
Mamy do wyboru:
1. znaleźć tańsze rozwiązanie,
2. odłożyć reformę na półkę,
3. zgodzić się na zamarcie harcerstwa tam, gdzie koszty munduru przekroczą możliwości finansowe rodziców.

Zrozum, że to, co piszemy nie jest przeciw twojej reformie, bo była potrzebna. Ale żeby ją do końca i skutecznie zrealizować trzeba zmienić strategię. Alternatywą jest albo zamarcie ZHP, albo dalej trwanie w pstrokaciźnie.




I mam prośbę, nie stosuj dezawuowania dyskutantów, którzy stawiają ci trudne pytania i dają niewygodne odpowiedzi. Każdemu można zamknąć gębę argumentem, że "się nie zna". Tyle, że w historii przełomów dokonywali ci, którzy "się nie znali". Że Pasteura, Kopernika, Roentgena tylko wspomnę.
Ostatnio zmieniony 21 sty 2008, 21:50 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 21 sty 2008, 22:52

Fakt faktem, że ceny munduru są mocno przegięte.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 21 sty 2008, 23:14

Fakt faktem, że nawet mocno ;/.

Chiny odpadają, z powodów, które napisał gOOrek, a oprócz tego, że ZHP nie stać by było nawet na jakąś podrzędną szwalnię - i dobrze bo skończylibyśmy jak Raichle, które tak wtopiło markę na polskim rynku ;) (przenieśli fabrykę do Chin i nagle partie butów zrobiły się "felerne" ).

Co nie zmienia faktu, że istnieją bliżej tańsze rozwiązania - może nie musimy uciekać daleko na wschód - bliżej nie ma szwalni ? Tańszych niż polskie ?

Sporo firm szyje w Rumunii ;). Niezłe ceny i jakość.
Skoro polskie szwalnie przysadzają z wysokimi cenami to może jednak trzeba z nich zrezygnować ?


To jest po prostu niewyobrażalne żeby przeciętnego dzieciaka na mundur nie było stać ;/.
A akcje zarobkowe nie załatwiają sprawy - mundur i tak pozostaje własnością drużyny;/.
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 22 sty 2008, 00:11

Maciek P pisze:Jakbyś nie zauważył, to te 20 złotych, to była przykładowa analiza pokazująca, że uzyskanie niższego kosztu produkcji nie musi oznaczać obniżenia ceny. Liczby były (oczywiście) wzięte z sufitu, bo nie o konkretne kwoty tu chodziło. Różwnie dobrze mogłem się posłużyć zmiennymi X, Y, Z.
Niby z sufitu, ale 20 złotych trafia do wyobraźni tych co czytają. Ergo: demagogia. Nie używay tych chwytów w dyskusji.
Już ci o tym pisałem i ja, i Piotr, a ty po prostu nie przyjmujesz do wiadomości argumentów sprzecznych z twoim założeniem.
Nie moim. Założeniem Związku Harcerstwa Polskiego reprezentowanego przez Główną Kwaterę i Radę Naczelną, które to te projekty zatwierdziły. Ja sam nie mam nic do gadania.
Twoje wątpienie nie zmienia rzeczywistości. To ty opierasz się na micie centralizmu.
Twoje nazywanie wszystkiego mitem nie zmienia rzeczywistości. Nadal teoretyzujesz. Socjalizm utopijny tez był piękny. Ale był utopią. Utopie mają to do siebie, że sa piękne. Szkoda, że nierzeczywiste.
Jakoś "uwolnienie produkcji" w dziedzinie mundurów wojskowych (każdorazowo ogłasza się przetargi) nie skutkuje pstrokacizną umundurowania.
Kolejna demagogia - tym razem porównanie do sytuacji zupełnie nieprzystającej. Przy mundurach wojskowych są twarde wymogi, których złamanie grozi konkretnymi karami. Złamanie naszyh regulaminów takimi karami nie grozi.

Tam tez jest nabywca grupowy, który nie kupuje za swoje pieniądze, tylko z budżetu. Ergo - znowu naciagasz przykłady.

Nie używamy go więcej.

Tak, Michale, dlatego, jakbyś nie zauważył, niektórzy uczestnicy dyskusji napisali, że twórcy reformy patrzyli z optyki bogatego środowiska z Zacisza, a nie uwzględnili sytuacji w mniejszych ośrodkach.
Demagogia nr 3.
Nie, nie patrzę z optyki bogatego środowiska z Zacisza. Może ty patrzysz z optyki burżujskiego Joli Bord.

Mój były szczep dział w rejonach w których nie stać było dzieciaków na parę butów. Pożyczali je od znajomych, aby pojechac na zimowisko (refundowane w 100% przez ówczesną Radę Gminy). Chyba nie będziemy się licytowac biedą Żoliborza (który podobno nie ma podwórek :P) i Pragi, prawda?

Używanie biedy jako argumentu to kolejna demagogia z twojej strony (o dziwo!). Podaj mi DOWOLNY koszt, a ja podam środowiska które na niego nie stać. Także składki harcerskie. Więc co - zrezygnować? To taki tani trick erystyczny, z biedą w sumie nie można dyskutować. Każdy się nad nią zlituje i pochyli.

Może więc wrócimy do czasów kiedy ZHP powstawało i każdy będzie szył z resztek i po swojemu - będzie najtaniej, będzie ekonomicznie. Przecież nie moża występowac przeciw biednym!

Populizm Maćku.
Jak ulał pasuje tu zdanie Margareth Thatcher: "nie ma społeczeństwa, są tylko pracownicy i ich rodziny". Parafrazując: nie ma harcerstwa, są tylko harcerskie drużyny i należący do nich harcerze.
Całe szczęście nie dała się załamać i zlikwidowała kopalnie które nie przynosiły zysku. Dzięki temu ludzie wyjeżdżają teraz z Polski do UK a nie na odwrót. Ale to nie na temat :]
Podaliśmy, a że ty je odrzucasz, to inna sprawa. Ale nie mów, że nie dostałeś. Co najwyżej, że ich nie przyjmujesz.
Prosiłe o realne. To trochę tak jakby ktoś proponował producentom samochodów żeby zamiast benzyny wsypywali do baków piasek, bo tańszy.

Maciek, przedstawiasz kolejną utopię. Historia zna wiele utopii. Te nie poparte niczym sa pięknymi ideami, które sa nierealne. Z uporem maniaka dopisujesz do historii piękne karty utopii. A ludzie to kupują. Bo to piękne jak szybka idea wzbogacenia się w Amway.
Ale czy szyć musi ZHP? Nie można tego zlecić, ogłosić przetargu?
Widzisz Maciek i tu pokazujesz, że jesteś w tych sprawach totalnym amatorem.

Jakiego przetargu? Na takie "psie" ilości? Get a life!
A czy zewnętrzna firma zniweluje nasze wątpliwości moralne? Aha "to nie my szyjemy, to jakas firma" :lol:
Nie, ale każdy zna się na portfelu i kupowaniu. I wie, kiedy pojawia się czerwone światło: NIE STAć MNIE NA HARCERSTWO!
Demagogia. Populizm. Posługujesz się nimi bardzo wprawnie. Całe szczęście nie wszyscy się na to łapią.

Widzisz - to wszystko piękne słowa. Wszak każdy chciałby miec TANIEJ a nie DROŻEJ. Całe szczęście ci którzy myślą wiedzą, że jeśli mówię że to jedynie bajdurzenie (a wybacz, mam w tej materii doświadczenie człowieka który pięć lat swojego życia właściwie poświęcił tematowi mundurów) to własnie tak jest. I jak pięknych bajek nie będziesz pisał to pozostanie to bajkami.
Problem ceny mundurów jest realnym i poważnym problemem nie uwzględnionym przez ciebie. I wobec groźby wzrostu inflacji ten problem będzie narastał. A kiedy przekroczy pewien próg, obróci się przeciw samej reformie mundurowej.
Mamy do wyboru:
1. znaleźć tańsze rozwiązanie,
2. odłożyć reformę na półkę,
3. zgodzić się na zamarcie harcerstwa tam, gdzie koszty munduru przekroczą możliwości finansowe rodziców.

Zrozum, że to, co piszemy nie jest przeciw twojej reformie, bo była potrzebna. Ale żeby ją do końca i skutecznie zrealizować trzeba zmienić strategię. Alternatywą jest albo zamarcie ZHP, albo dalej trwanie w pstrokaciźnie.
Maciek. Pstrokacizna jet chyba twoim wymysłem. Pojedź na imprezy harcerskie. Ilu widzisz harcerzy w starych mundurach? Ilu było ich na Kielcach?

Znowu stosujesz demagogię. ZAWSZE BęDZIE ISTNIAłA CENA HARCERSTWA. Nie do przekroczenia dla niektórych grup.

Widzisz, problem polega na tym, że niektórzy z nas jeszcze nie otrząsnęli się z socjalizmu.

Więc ja pomogę - sa biedniejsi i bogatsi. Jedni mają więcje, drudzy mniej. Świat nie jest sprawiedliwy.

My, harcerze STARAMY SIę, aby te różnice nie były az tak widoczne. Dlatego gdy obóz nieharcerski kosztuje 1500, nasz kostuje 900. Gdy obóz żeglarski kosztuje 2000, żeglarski kosztuje 1000. Gdy mundur ochroniarza kosztuje 80 czy 90 złotych, nasz kosztuje 65.

TAKIE JEST ŻYCIE. Żyjemy w państwie kapitalistycznym. Wszystko kosztuje. Kosztuje materiał, szwalnie. Harcerstwo i tak jest organizacją w której można zrobić wiele małym nakładem finansowym. ALE SORRY, NIE JESTEśMY ORAGNIZACJą POMOCY SPOłECZNEJ. Wiem że to strasznie niepopularne. Ale ja mam już gdzieś popularność, jedni mnie doceniają, inni wieszają psy. Taka jet smutna prawda i im prędzej się obudzicie z pięknego mitu socjalizmu utopijnego tym lepiej.
I mam prośbę, nie stosuj dezawuowania dyskutantów, którzy stawiają ci trudne pytania i dają niewygodne odpowiedzi. Każdemu można zamknąć gębę argumentem, że "się nie zna". Tyle, że w historii przełomów dokonywali ci, którzy "się nie znali". Że Pasteura, Kopernika, Roentgena tylko wspomnę.
Maciek, jestes mistrzem w posługiwaniu się takimi przykładami. I pewnie wielu to kupuje. Ja niestety nie. Wyczuwam demagogię i populizm na kilometr. Poczytaj Erystykę Schopenhauera i znajdziesz tam wszystkie tricki którymi świadomie (lub nie) sie posługujesz.

Cenię tych, którzy zadają mi pytania. Cenię tych, którzy sluchają. Cenię tych, którzy mają doświadczeni i ich słucham. Mam dość tych, którzy sie nie znają a sie wymądrzają i sa pewni, że mają rację.

Maciek, zdradze ci sekret. Choć może to być brutalne. Są dość nikłe szanse że jesteś drugim Pasteurem, Kopernikiem, czy Roentgenem. SORRY.

P.S. Sikor i Endrea - chciałbym zobaczyć badania które powiedziały wam , że "przeciętnego dzieciaka nie stac na mundur". Kto jest tym przeciętnym dzieciakiem? Jak prowadziliście badania? Jaka była próba? Z chęcią się z nimi zapoznam.

Na razie wiem, że kilkadziesiąt tysięcy sprzedanych mundurów mówi samo za siebie. Trudno to odnieść do liczebności związku, bo jak wiadomo ta może być zdrowo przegięta (hufce-widma). Zastanawiam się, czy te drużyny w których nie stać na mundur jeżdżą na obozy. W końcu to nie tylko 65 zł, to kilkaset złotych!
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

parasol
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 20 mar 2003, 10:01
imię i nazwisko: Marcin Bednarski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: inny
Lokalizacja: Warszawa
Hufiec: Warszawa-Żoliborz
Chorągiew: Stołeczna
organizacja: ZHP

Post autor: parasol » 22 sty 2008, 00:53

Maciek P pisze:Tyle, że w historii przełomów dokonywali ci, którzy "się nie znali". Że Pasteura, Kopernika, Roentgena tylko wspomnę.
Jeżeli chcesz przez to powiedzieć, że np Kopernik nie znał się na teorii Ptolemeusza i dlatego stwierdził, że Ziemia obiega Słońce, to jest to najgłupsza rzecz, którą słyszałem. Podobnie Roentgen i Pasteur. W momencie dokonywania odkryć, z których są najbardziej znani byli SPECJALISTAMI w swoich dziedzinach (Roentgen był profesorem fizyk iw Instytucie Fizyki w Würzburgu, a Pasteur profesorem uniwersytetu w Paryżu). Naprawdę wystarczy zajrzeć do Wikipedii, żeby nie pleść takich głupot.

Podane przez Ciebie nazwiska są akurat przykładem na to, że przełomów dokonują ludzie, którzy się znają, a przełomy są wynikiem dokładnych, cierpliwych badań. I to mi pasuje bardziej niż romantyczne historie wioskowego głupka, który wsadził patyk w dmuchawca i wymyślił watę cukrową.

A co do Margaret Theacher, to co powiesz na taki cytat (niestety z pamięci): "Dlaczego nie zajmuję się 20% bezrobotnych? Bardziej interesuje mnie 80% pracujących".
hm Marcin Bednarski
KSI Hufca ZHP Warszawa-Żoliborz
Wydział Wychowania GK ZHP
Mało który człowiek myśli, ale każdy chce mieć własne zdanie (George Berkeley)

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 22 sty 2008, 01:09

Dziękuje ci Marcinie. Rzeczywiście jest tak, że jak ktoś cos napisze "mądrego" to zamiast sprawdzić od razu sie przytakuje. Nawet ja się złapałem, bo przecież mało kto wie o Roentgenie i Pasteurze.

Dlatego Maciek, zamiast krzyczeć różne chwytliwe "mądrości" zajmij sie prosze czymś pożytecznym. Choć pewnie grupka gawiedzi sie wokół ciebie zgromadzi.

EOT.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „4 Żywioły”