Długość spódnicy

forum Składnicy 4 Żywioły
sypa
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 23 lis 2007, 18:35
Lokalizacja: 12 DSH im.Zawiszy Czarnego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sypa » 02 gru 2007, 17:22

jstefanska pisze:Spódnice są strasznie wąskie i wygląda to tak, jakby zuchy miały jakąś strasznie ciasną opaskę na nogach... Trudno jest w tym biegać... Ba - chodzić jest trudno! (tak jak mówię - szczególnie gdy ktoś praktycznie nie ma bioder - góra jest wąziutka, a co za tym idzie - dół też i strasznie ściska... No, nie umiem tego jaśniej opisać ;) Trzeba zobaczyć zuchy probujące biegać w tej spódnicy :D)
Dokładnie tak, popieram, ale to nie tylko u zuchów.
Ja w mojej spódnicy wyglądam i czuję się OK. I nawet brzuszek nie uwydatnia mi się tak jak niektórym. To jest chyba kwestia odpowiedniego dobrania, bo spódnica ma naprawdę dużo rozmiarów, oddzielnie opisana długość i szerokość, więc prawie na każdego coś się znajdzie.
Problemy zaczynają się dopiero jak chcę zrobić większy krok albo biegać ;/ W starszym modelu w ekstremalnych sytuacjach (np przeskoczenie strumyczka) można było jeden guzik rozpiąć, a tu? hmmm... całą kieckę do góry...
Nie ma takich rzeczy, których nie da się zrobić. Pytanie brzmi tylko ile czasu i pracy trzeba w to włożyć.

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 02 gru 2007, 18:51

Oczywiście, że nie tylko u zuchów.. Ale u zuchów to jest chyba szczególnie dotkliwe.
Tzn chodzi mi o to, że dziewczyny już gdzieś tak w 4-5 klasie zaczynają dojrzewać, mają szersze biodra... Przez to spódnica w biodrach musi być szersza - więc w ogóle jest szersza (na dole też) - i dzięki temu daje trochę większą swobodę ruchu. Natomiast dziewczynki, które szerokość w biodrach mają niemal taką samą jak obwód ud - mają straszliwie skrępowane ruchy...
Zresztą ja w mojej poprzedniej spódnicy też miałam mocno utrudnione zadanie przy chodzeniu ;) a o siadaniu to już nie było mowy... ale kupiłam większą.

Do wyglądu tych spódnic się przyzwyczaiłam - i mimo, że na początku miałam pewne zastrzeżenia - teraz mi się naprawdę bardzo podobają :) No tylko są bardzo niewygodne... :(

I tutaj całkiem fajnym rozwiązaniem (tylko niestety wymagającym kolejnych nakładów finansowych - a mundur sam w sobie jest dość drogi...) są spodenki mundurowe... Tylko dlaczego ich nie ma? (tzn nie wiem... może już są - ostatnio widziałam zdjęcie, na którym jakaś druhna była w czymś, co przypominało te spodenki... ale nie wiem czy to to - w składnicy ich nie widziałam, ale moje poszukiwania spodenek zarzuciłam już jakiś czas temu ;) ).

Wtedy można np. na zbiórki czy inne akcje bardziej wymagające ruchu zakładać spodenki, na okazje bardziej galowe - spódnice. I jest fajnie. Ja moim zuchom chciałam wprowadzić tylko spodenki... Ale nie dało rady :(
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „4 Żywioły”