Czym się różnią REGULAMINOWE mundury - stary i nowy ?

forum Składnicy 4 Żywioły
Zablokowany
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 15:36

Michał, pisałem już o rozwiązaniach przedwojennych na wątku dotyczącym marynarki instruktorskiej. Możesz dezawuować te rozwiązania, ale one działały w ramach ZHP przez kilkadziesiąt lat i w niczym nie zakłóciły jego rozpoznawalności i czytelności.
To, że nie chcesz przyjąć argumentów drugiej strony i proponowanych rozwiązań, nie znaczy jeszcze, że są gorsze. Świadczy tylko, że w tej konkretnej sprawie nie przyjmujesz do wiadomości innych możliwości.

Może i twoje rozwiązanie jest "wypasionym samochodem z kołami" co z tego, jeśli ogromnej części potencjalnych i faktycznych członków ZHP po prostu na niego nie stać? Skoro nie stać, to robią ja gromada zuchowa Ewy, czyli w zasadzie wogóle nie noszą mundurów. O to ci chodzi? Chyba nie.
Efektem błędnej kalkulacji kosztów i centralizmu jest to, że twoja - potrzebna przecież - reforma mija się z celem, bo nie dotyczy wszystkich, bo w efekcie drużyny wogóle przestają chodzić w mundurach.

Masz teraz wybór, albo wprowadzić korektę do systemu, albo ponieść klęskę, bo jeśli nic się nie zmieni, za trzy lata ZHP nadal będzie taki jak teraz, czyli mimo wszystko "różnorodny" mundurowo.

Podstawowa korekta do systemu, to opublikowanie wykroju mundurów z podaniem wymaganych kryteriów takich jak kolor materiału (to określa się numerem koloru, więc jest proste) i pozostawienie drużynom kwestii szycia zgodnie z przedstawioną normą.

Taką zasadę przez lata stosowano do mundurów oficerskich i jakoś ani armii polskiej ani niemieckiej nie popsuło to wyrazistości i czytelności.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 15:37

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Czesiu, a wymagania stopni? Tam chyba masz wyraźnie wymaganie posiadania munduru.

P.S.
Sorki, nie doczytałem do końca twojej wypowiedzi.

P.S.2 Czyli na dobrą sprawę, według Statutu możemy nosić się dowolnie, bo mamy tylko prawo noszenia munduru, a nie obowiązek?
Dobre!
Cieszę się, że wreszcie to zauważyłeś. Naprawdę możesz chodzić tylko w tshircie. Jak sobie Frania woli. Jednak ci którzy CHCĄ być postrzegani jako harcerze ZHP mogą chodzić w mundurach.

Natomiast pomysły Rumianka w stylu "chciałabym..." kwituję: "ja chciałbym samochód za 100 zł".
Ale jak wskazał Czesio, chcąc złożyć Przyrzeczenie MUSZę kupić mundur, więc z tego, co piszesz nic nie wynika.

A tekst do Rumianka jest po prostu niegrzeczny.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 08 sty 2008, 15:41

I Ty kogoś pouczasz o grzeczności lub nie??
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 15:44

Maciek. Bardzo chciałbym, żebyś trzymał się jednej z podstawowych zasad dyskusji i pisał ad rem a nie ad personam. Nie pisz już co mi dolega, jaki ja jestem i czego nie rozumiem. Przekonaj natomiast użytkowników forum jakie jest twoje rozwiązanie i dlaczego jest lepsze.

Mogę KAŻDE stwierdzenie o zbyt wysokiej cenie zbić argumentem w stylu "za drogo". Nawet jak coś będzie kosztowało 5 złotych. Czekam na rozsądne argumenty, a nie widzimisie i gwiazdki z nieba. Ot co.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 15:49

Michał, gdzie napisałem ad personam? Wskaż, bo nie widzę. Jeśli tak, to przepraszam.

Oczywiście, każdy argument można zbić, tylko co z tego wyniknie? Czy dzięki temu mundur będzie bardziej dostępny i osoby takie jak Rumianek będą miały rozwiązany problem?

Cena jest jedną z barier i powinna być jak najniższa, tak, czy nie?

Jeśli tak, to zamiast się sprzeczać poszukajmy rozwiązań. Ja jedno zaproponowałem. Stosowaliśmy je w latach 80-tych i byliśmy jednolici. Więc, co stoi na przeszkodzie?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 15:52

Maciek P pisze:Michał, pisałem już o rozwiązaniach przedwojennych na wątku dotyczącym marynarki instruktorskiej. Możesz dezawuować te rozwiązania, ale one działały w ramach ZHP przez kilkadziesiąt lat i w niczym nie zakłóciły jego rozpoznawalności i czytelności.
To, że nie chcesz przyjąć argumentów drugiej strony i proponowanych rozwiązań, nie znaczy jeszcze, że są gorsze. Świadczy tylko, że w tej konkretnej sprawie nie przyjmujesz do wiadomości innych możliwości.
Możesz być pewien, że wszystkie mozliwosci były bardzo długo dyskutowane. Odrzuciliśmy je
Może i twoje rozwiązanie jest "wypasionym samochodem z kołami" co z tego, jeśli ogromnej części potencjalnych i faktycznych członków ZHP po prostu na niego nie stać? Skoro nie stać, to robią ja gromada zuchowa Ewy, czyli w zasadzie wogóle nie noszą mundurów. O to ci chodzi? Chyba nie.
Efektem błędnej kalkulacji kosztów i centralizmu jest to, że twoja - potrzebna przecież - reforma mija się z celem, bo nie dotyczy wszystkich, bo w efekcie drużyny wogóle przestają chodzić w mundurach.
Podaj mi dowolną rzecz a ja podam ci grupę której na nią nie stać. NA wyjazdy harcerskie, na składki, na obozy, na cokolwiek.

Bariera wejścia do harcerstwa w porónaniu do innych organizacji i tego co oferujemy jest śmiesznie niska.
Masz teraz wybór, albo wprowadzić korektę do systemu, albo ponieść klęskę, bo jeśli nic się nie zmieni, za trzy lata ZHP nadal będzie taki jak teraz, czyli mimo wszystko "różnorodny" mundurowo.

Podstawowa korekta do systemu, to opublikowanie wykroju mundurów z podaniem wymaganych kryteriów takich jak kolor materiału (to określa się numerem koloru, więc jest proste) i pozostawienie drużynom kwestii szycia zgodnie z przedstawioną normą.

Taką zasadę przez lata stosowano do mundurów oficerskich i jakoś ani armii polskiej ani niemieckiej nie popsuło to wyrazistości i czytelności.
Po rozmowie z wieloma specjalistami zajmującymi się szyciem i po doswiadczeniu ponad dwuletnim w tej materii móię jasno - utopia. Pisałem już o tym.

W starym regulaminie mundur był dokładnie opisany. Nic to nie zmieniło. Rozpoczeła się bitwa cenowa jak w przypadku dyskontów spożywczych typu Liedl. JAkość też była "liedlowa". Tego nie chcemy.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 sty 2008, 15:57

Czy analizujecie, jako zespół mundurowy, jaki zakres gromad zuchowych "odbija" się od "progu" >50 zł/mundur ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 15:57

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Michał, pisałem już o rozwiązaniach przedwojennych na wątku dotyczącym marynarki instruktorskiej. Możesz dezawuować te rozwiązania, ale one działały w ramach ZHP przez kilkadziesiąt lat i w niczym nie zakłóciły jego rozpoznawalności i czytelności.
To, że nie chcesz przyjąć argumentów drugiej strony i proponowanych rozwiązań, nie znaczy jeszcze, że są gorsze. Świadczy tylko, że w tej konkretnej sprawie nie przyjmujesz do wiadomości innych możliwości.
Możesz być pewien, że wszystkie mozliwosci były bardzo długo dyskutowane. Odrzuciliśmy je
I to zamyka dyskusję? Myślę, że warto do tego wrócić.
Może i twoje rozwiązanie jest "wypasionym samochodem z kołami" co z tego, jeśli ogromnej części potencjalnych i faktycznych członków ZHP po prostu na niego nie stać? Skoro nie stać, to robią ja gromada zuchowa Ewy, czyli w zasadzie wogóle nie noszą mundurów. O to ci chodzi? Chyba nie.
Efektem błędnej kalkulacji kosztów i centralizmu jest to, że twoja - potrzebna przecież - reforma mija się z celem, bo nie dotyczy wszystkich, bo w efekcie drużyny wogóle przestają chodzić w mundurach.
Podaj mi dowolną rzecz a ja podam ci grupę której na nią nie stać. NA wyjazdy harcerskie, na składki, na obozy, na cokolwiek.

Bariera wejścia do harcerstwa w porónaniu do innych organizacji i tego co oferujemy jest śmiesznie niska.
Relatywnie tak, masz rację. Ale nas tu interesuje optyka konkretnego rodzica, który nie porównuje się do innego rodzica, tylko prowadzi analizę budżetu domowego.

BTW jeśli bariera cenowa istnieje też na inne rzeczy, to nie znaczy, że mundur powinien się do niej w tak znacznym stopniu przyłączać.
Masz teraz wybór, albo wprowadzić korektę do systemu, albo ponieść klęskę, bo jeśli nic się nie zmieni, za trzy lata ZHP nadal będzie taki jak teraz, czyli mimo wszystko "różnorodny" mundurowo.

Podstawowa korekta do systemu, to opublikowanie wykroju mundurów z podaniem wymaganych kryteriów takich jak kolor materiału (to określa się numerem koloru, więc jest proste) i pozostawienie drużynom kwestii szycia zgodnie z przedstawioną normą.

Taką zasadę przez lata stosowano do mundurów oficerskich i jakoś ani armii polskiej ani niemieckiej nie popsuło to wyrazistości i czytelności.
Po rozmowie z wieloma specjalistami zajmującymi się szyciem i po doswiadczeniu ponad dwuletnim w tej materii móię jasno - utopia. Pisałem już o tym.

W starym regulaminie mundur był dokładnie opisany. Nic to nie zmieniło. Rozpoczeła się bitwa cenowa jak w przypadku dyskontów spożywczych typu Liedl. JAkość też była "liedlowa". Tego nie chcemy.
Powiedz mi, czemu twoja utopia była naszą praktyką, czemu była praktyką Wehrmachtu (jednej z najlepiej umundurowanych armii świata), czemu była praktyką WP. Czemu kiedyś można było zrobić to, co dziś wydaje się utopią?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 15:58

Maciek P pisze:Cena jest jedną z barier i powinna być jak najniższa, tak, czy nie?
Jak najniższa przy danych założeniach. PRacowałem nad tym ponad rok. Uwierz mi - większość szwalni dziwi się jak podajemy cenę. Od roku pytam o super tanią szwalnię. NIkt z aktywnych dyskutantów nie podał mi takiej. Przypomina mi to Radio Erewań :)
Jeśli tak, to zamiast się sprzeczać poszukajmy rozwiązań. Ja jedno zaproponowałem. Stosowaliśmy je w latach 80-tych i byliśmy jednolici. Więc, co stoi na przeszkodzie?
Kto stosował i kto był jednolity?
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 15:59

Maciek P pisze:Powiedz mi, czemu twoja utopia była naszą praktyką, czemu była praktyką Wehrmachtu (jednej z najlepiej umundurowanych armii świata), czemu była praktyką WP. Czemu kiedyś można było zrobić to, co dziś wydaje się utopią?
Nie porównuj produkcji / zakupu munduru wojskowego do harcerskiego. Tu klientem jest instytuja, tu osoba indywidualna. To dwa zupełnie różne światy. I dwie zupełnie inne sytuacje.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 16:00

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Cena jest jedną z barier i powinna być jak najniższa, tak, czy nie?
Jak najniższa przy danych założeniach. PRacowałem nad tym ponad rok. Uwierz mi - większość szwalni dziwi się jak podajemy cenę. Od roku pytam o super tanią szwalnię. NIkt z aktywnych dyskutantów nie podał mi takiej. Przypomina mi to Radio Erewań :)
Ale ja mówię o czymś innym. Ty szukałeś dużych szwalni zdolnych do obsłużenia ZHP. Drużynie wystarczy bezrobotna krawcowa, która według wykroju i z dostarczonego materiału obszyje całą drużynę.

Rozumiesz w czym rzecz?
Jeśli tak, to zamiast się sprzeczać poszukajmy rozwiązań. Ja jedno zaproponowałem. Stosowaliśmy je w latach 80-tych i byliśmy jednolici. Więc, co stoi na przeszkodzie?
Kto stosował i kto był jednolity?
Drużyny RHR.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 16:00

Maciek P pisze:Drużyny RHR.
Jaka wielkość grupy o której mówimy?
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 16:01

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Powiedz mi, czemu twoja utopia była naszą praktyką, czemu była praktyką Wehrmachtu (jednej z najlepiej umundurowanych armii świata), czemu była praktyką WP. Czemu kiedyś można było zrobić to, co dziś wydaje się utopią?
Nie porównuj produkcji / zakupu munduru wojskowego do harcerskiego. Tu klientem jest instytuja, tu osoba indywidualna. To dwa zupełnie różne światy. I dwie zupełnie inne sytuacje.
Mylisz się. Tak jest teraz, ale w Wehrmachcie było tak, że mundury oficerskie szył krawiec na miarę. Tak samo było w Polsce. Wojsko tylko nadawało krawcom "licencję" do obszywania wojskowych.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 sty 2008, 16:03

g00rek pisze:
Maciek P pisze:Drużyny RHR.
Jaka wielkość grupy o której mówimy?
Michał, w tym jest rzecz. My szyliśmy mundury INDYWIDUALNIE. Według wykroju każdy szył (najczęściej mama szyła) lub zamawiał u krawca sam dla siebie (ew. dla drużyny).
I mimo to nie było pstrokacizny.
Ostatnio zmieniony 08 sty 2008, 16:03 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 08 sty 2008, 16:04

Maciek P pisze:Mylisz się. Tak jest teraz, ale w Wehrmachcie było tak, że mundury oficerskie szył krawiec na miarę. Tak samo było w Polsce. Wojsko tylko nadawało krawcom "licencję" do obszywania wojskowych.
Czy zołnierz / jednostka mógł sobie zażyczyć, że krój jest inny w danym przypadku i co za to groziło, jakie były możliwości wyegzekwowania.

To samo pytanie w odniesieniu do harcerstwa.

(podpowiedź - standardy harcerski stron internetowych - czemu są różne i czemu nigdy nie uda się tego wyegzekwować?)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „4 Żywioły”