Efekty Zbiórki 24-25.11.2007 - Kluby, drużyny i miana spec

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
ODPOWIEDZ
wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 21 gru 2007, 09:10

Ponieważ wątek o drużynach rozpoczęły przez Czesława bardzo mocno ciągnie on w kierunku pracy na „Zasadach Pracy...” pozwolę sobie do prezentacji haseł ze zbiórki dotyczących drużyn w nowym wątku.

1. Dlaczego klub specjalnościowy jest w Zasadach „łagodniej” traktowany niż drużyna specjalnościowa? I w takim razie, czy my możemy być klubem?
Przyznam, że częste pytania o to czym się różni klub od drużyny zaskakują mnie ponieważ forma organizacyjna klub istnieje nie od dziś. Pojedyncze kluby (głównie sportowe) były już przed wojną. Idea klubu specjalnościowego została ściśle sprecyzowana w latach 70tych – jakby w zamian – gdy likwidowano drużyny specjalnościowe... Od roku 81 kluby i drużyny specjalnościowe istnieją równolegle, jako dwie różne formy organizacyjne. W latach 90tych jedynie skorygowano, że teraz członkami klubu nie może być młodzież nie zrzeszona w ZHP – chodzi głownie o kwestie prawne, odpowiedzialności, bezpieczeństwa, ubezpieczeń itd.
Ale, wracając jakie są różnice:

a) Harcerski klub specjalnościowy jest tylko formą organizacyjną powołaną od realizacji zainteresowań i zamiłowań młodzieży.
Harcerska drużyna specjalnościowa jest podstawową jednostką organizacyjno-programową poszerzającą swą działalność o zajęcia z określonej specjalności.

b) Drużyna jest tworzona lokalnie w szkole, na osiedlu, w dzielnicy itd. Działa w szczepie lub samodzielnie bezpośrednio podlegając komendantowi hufca.
Klub jest jednostką międzydrużynową, która w zależności od potrzeb (ilości chętnych) jest powoływana na poziomie szczepu, hufca, chorągwi, a w uzasadnionych przypadkach nawet na poziomie centralnym.
c) Drużyna jest miejscem podstawowego przydziału służbowego harcerzy i wędrowników. Klub – nie! Harcerze i wędrownicy mogą należeć do klubu tylko „wtórnie”, podstawowy przydział muszą (!) mieć do drużyny.
d) Członkowie klubu podnoszą swoje kwalifikacje fachowe poprzez zdobywanie sprawności, odznak specjalistycznych i uprawnień państwowych. Przewodniczący klubu nie przyznaje i nie prowadzi prób na stopnie harcerskie. Harcerze i wędrownicy zdobywają stopnie harcerskie w swoich macierzystych drużynach. To ich drużynowy odpowiada za plan próby, jej jakość i przebieg. W klubie mogą być zrealizowane jedynie pojedyncze zadania wynikające z próby!
Natomiast w harcerskich drużynach specjalnościowych to drużynowy odpowiada za całość wychowania i wyszkolenia! Drużynowy sam osobiście (lub z pomocą kapituły w drużynach wędrowniczych) prowadzi próby na stopnie harcerskie oraz sam osobiście lub z pomocą instruktora wyszkolenia specjalnościowego odpowiada za zdobywanie odznak i uprawnień specjalnościowych.
e) Klub może założyć już 6 osób. Sami oni wybierają szefa. Klub nie musi mieć żadnej rozbudowanej struktury formalnej. Najczęściej klub pracuje jako całość – jedna grupa o wszystkim decydując wspólnie.
Drużyna liczy sobie minimum 12 osób. Drużynowy musi ukończyć kurs. Drużyna pracuje (a przynajmniej powinna pracować) systemem zastępowym. W drużynie kierunki działań uchwala rada drużyny.
f) Drużyna posiada (powinna posiadać) obrzędowość i tradycje związane ze specjalnością. Klub nie musi (ale może) posiadać obrzędowości.
g) Zbiórki, rajdy, biwaki, wędrówki w drużynie odbywają się (powinny odbywać się) regularnie i systematycznie odpowiednio często. Praca klubu może (nie musi) mieć charakter sporadyczny, okazjonalny, zależny od potrzeb i możliwości.
h) Drużyna powinna wyjechać na letni obóz specjalnościowy podsumowujący całoroczną pracę, a klub nie musi
i) Klub może świadczyć specjalnościowe usługi szkoleniowe na zewnątrz organizacji (odpłatnie lub jako służbę), a drużyny raczej tego nie robią, czy wręcz nie powinny robić.

Żeby było sprawiedliwie teraz podobieństwa. Zarówno klub jak i drużyna:
a) Mogą starać się o członkostwo w organizacjach fachowych.
b) Powinny współpracować z inspektoratem danej specjalności w chorągwi lub GK ZHP.
c) Mogą udział w zlotach, konkursach, festiwalach itp.
d) Mogą pozyskiwać i utrzymywać sprzęt specjalnościowy.
e) Raz do roku powinny oceniać swoją pracę specjalnościową.

Mam nadzieje, że ta lista różnic i podobieństw pomoże w lepszym zrozumieniu idei istnienia dwóch różnych form organizacyjnych. Mam nadzieję, że nie trzeba będzie już więcej wyjaśniać dlaczego klub jest traktowany „łagodniej” niż drużyna.
Albowiem z klubem sprawa jest prosta albo działa specjalnościowo, albo nic nie robi! Albo harcerze i harcerze starsi przeżywają w klubie specjalnościową przygodę, albo zbijają bąki. Albo wędrownicy i instruktorzy mają w klubie pole do prawdziwej specjalnościowej służby lub okazje do prawdziwego specjalnościowego wyczynu, albo siedzą i „patrzą sobie głęboko w oczy”. ;) Parafrazując – Klub jaki jest każdy widzi
Z drużyną jest więcej kłopotu. Drużynie łatwiej jest zamarkować jakieś „ruchy pozorne”. Drużyna - może być dobrą drużyną harcerską, ale fatalną specjalnościową; może mieć dobry program specjlnościowy, ale położną organizacje harcerską; ogólnie może być nieźle ale dobór form pracy i instrumentów metodycznych może być nie adekwatny do wieku... itd... itd.
Dlatego harcerską drużynę specjalnościową uwzględniając wszystkie niuanse poprawnie może ocenić tylko instruktor metodyk-specjalista!

2. Jaką rolę powinno spełniać nadanie miana harcerskiej drużyny specjalnościowej
Dziś, gdy miano specjalnościowej nadają drużynom komendanci hufców ma ono charakter przypadkowy, uznaniowy, kontynuacji tradycji... i w ocenie obecnych na Zbiórce mino nie spełnia pokładanych w nim nadziei organizacyjnych i wychowawczych.

Wobec powyższego na Zbiórce została wygłoszona obrazoburcza teza – skoro mino nie spełnia swojej funkcji i nie mamy nad nim kontroli, to powinniśmy z niego zrezygnować i pozwolić drużynom przyjmować nazwy w sposób dowolny. Zaostrzenie kryteriów będzie odstraszać nowe drużyny i pewnie negatywnie zweryfikuje sporą część istniejących. A my powinniśmy się cieszyć, że ktokolwiek jeszcze interesuje się specjalnościami, choćby nawet tylko po ty by mieć je w nazwie. No właśnie, ale czy nas interesuję, żeby drużyna miała specjalność tylko w nazwie? Teza ta nie znalazła jakoś poparcia. Raczej wszystkim nam zależ na tym, aby drużyna była specjalnościowa, a nie specjalnościawa!

Miano harcerskiej drużyny specjalnościowej w naszej ocenie powinno być certyfikatem jakości. Potwierdzeniem, że dana drużyna jest dobrą drużyną harcerską oraz, że realizuje program specjalnościowy właściwie dobierając formy i treści do wieku jej członków. Ideałem byłoby, gdyby każda drużyna specjalnościowa, bez zawahania mogła być wskazana jako wizytówka hufca, chorągwi czy nawet Związku. Stąd też nie zabrakło głosów w dyskusji, że skoro to ma być certyfikowana, dobra drużyna to można by podnieść w wymogach standardy organizacyjne w stosunku do minimum dla „zwykłej” drużyny. Albowiem nigdy w życiu 12 osobowa czy wręcz 9 osobowa drużyna nie będzie „dobra”. Dobra drużyna powinna mieć ze 3-4 zastępy czyli liczyć jakoś minimum 18-21 osób! Normalnie stawiajmy wyzwania – świećmy przykładem :D

Przy takim rozumieniu miana jako „certyfikatu jakości” wszyscy są zgodni co do tego, że kwestie doboru form pracy, łączenia instrumentów metodycznych harcerskich i specjalnościowych, udziały w kursach i imprezach, podejmowania służby specjalnościowej, obrzędowości specjanościowej, doskonalenie się drużynowego i jego współpracę z inspektoratem i instytucjami specjanościowymi powinny oceniać inspektoraty danej specjalności działające w chorągwiach lub GK ZHP! I przy pozytywnej ocenie, na wniosek inspektoratu właściwy komendant hufca przyznaje (ogłasza w rozkazie) nadanie miana specjalnościowej danej drużynie. Tylko takie rozwiązanie, naszym zdaniem, jest kompromisem pomiędzy zachowaniem zasady nadzoru komendanta nad podległymi jednostkami, a potrzebą utrzymania obiektywnego, jednolitego standardu oceny w całej Organizacji.

3. Jak motywować drużyny do zdobywania, czy utrzymania miana?
No właśnie dobry „kij” (surowe wymagania) znaleźć jest łatwo... a odpowiednią „marchewkę” (prawa i przywileje) trochę trudniej. Niemniej udało nam się wymienić kilka:
a) Po pierwsze wyłączne prawo do używania nazwy jeździecka, turystyczna, obronna itd.[/b] przyznawane tylko druhnom, które zdobyły i utrzymają miano. – tu trzeba by administracyjnie „wyczyścić” wszystkich piratów.
b) Wyłączne prawo do munduru (bluza żeglarska) lub jego elementów (czerwony beret, proporczyki) oraz barw (barwy półkowe-ułańskie) – również wymaga administracyjnego egzekwowania – kto nie ma miana, proszę się przebrać i nie pajacować.
c) Możliwość udziału w warsztatach i kursach drużynowych organizowanych tylko dla drużynowych drużyn z mianem. – inspektoraty muszą je organizować i już
d) Możliwość udziału w zlotach, zawodach imprezach organizowanych tylko dla drużyn z mianem. – tak samo trzeba je organizować.
e) Zapraszanie drużyn specjalnościowych do przeprowadzenia pokazu, akcji działań specjalnoścowych na imprezie hufca i chorągwi. – komendanci muszą mieć świadomość (i pewność), że drużyna z mianem jest ich „wizytówką”.
d) Opisy dobrych drużyn i relacje z ich działań w oficjalnej prasie i internecie ZHP – tu dziś problemem jest częsty syndrom „gwiazdy” środowiska oczekują, że o nich będzie się pisać, ale same nie nadsyłają żadnych informacji, tekstów ani zdjęć.
e) Przejrzyste kryteria i wyraźna gradacja. Kiedyś w drużynach wodnych była gradacja trój stopniowa I wodna-próbna, II wodna i III żeglarska, prawo noszenia granatowego munduru miały wszystkie, ale prawo podnoszenia bandery harcerskiej na swoich łodziach i przystaniach tylko żeglarskie (tak było w latach 20tych!) Zdobycie wyższego miana wymagało zarówno wyższego poziomu organizacyjnego jak i bardziej zaawansowanego programu. – co do przejrzystych kryteriów. Powinny one być jasne i nie pozostawiać pola do interpretacji, zwolennicy oceny zero-jedynkowej proponują, żeby to była „check lista” punkty do sprawdzenia na zasadzie jest – nie ma. Nie wiem czy uda się osiągnąć aż tak prostą formułę nie mniej kryteria powinny być napisane w sposób zrozumiały dla drużynowego, który ma je spełnić.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 21 gru 2007, 12:34

Cieszy mnie takie podejście do sprawy:)

wroobel pisze:Ideałem byłoby, gdyby każda drużyna specjalnościowa, bez zawahania mogła być wskazana jako wizytówka hufca, chorągwi czy nawet Związku.
Niejednokrotnie tak jest, gdyż jak napisałem, stosunkowo dużo więcej drużyn specjalnościowych ma jakiś plan działania i dalekosiężną wizję, a jak wiadomo lepiej się idzie, jak wiemy, gdzie chcemy dojść.


wroobel pisze:Dobra drużyna powinna mieć ze 3-4 zastępy czyli liczyć jakoś minimum 18-21 osób! Normalnie stawiajmy wyzwania – świećmy przykładem :D
Niejednokrotnie spotykałem się z dobrą drużyną specjalnościową o mniejszej ilości członków, niemniej jednak łatwiej pracuje się z mniejszą ilością osób, jeżeli chodzi o zajęcia specjalnościowe. Duża ilość zastępów sprawia jednak, że te zajęcia możemy prowadzić z pojedynczymi zastępami, bo jak w drużynie są 1-3 zastępów to zazwyczaj zbiórki specjalnościowe sprowadzają się do zbiórek drużyny.

wroobel pisze:3. Jak motywować drużyny do zdobywania, czy utrzymania miana?
No właśnie dobry „kij” (surowe wymagania) znaleźć jest łatwo... a odpowiednią „marchewkę” (prawa i przywileje) trochę trudniej. Niemniej udało nam się wymienić kilka:

b) Wyłączne prawo do munduru (bluza żeglarska) lub jego elementów (czerwony beret, proporczyki) oraz barw (barwy półkowe-ułańskie) – również wymaga administracyjnego egzekwowania – kto nie ma miana, proszę się przebrać i nie pajacować.
Chciałem sprostować, że nie wszystkie drużyny obronne interesuje zakładanie czerwonych beretów:)

wroobel pisze:e) Zapraszanie drużyn specjalnościowych do przeprowadzenia pokazu, akcji działań specjalnoścowych na imprezie hufca i chorągwi. – komendanci muszą mieć świadomość (i pewność), że drużyna z mianem jest ich „wizytówką”.

To się wiąże z byciem wizytówką Związku, Chorągwi i Hufca.

wroobel pisze:d) Opisy dobrych drużyn i relacje z ich działań w oficjalnej prasie i internecie ZHP – tu dziś problemem jest częsty syndrom „gwiazdy” środowiska oczekują, że o nich będzie się pisać, ale same nie nadsyłają żadnych informacji, tekstów ani zdjęć.

Pisanie zawsze było problemem:/
Ale można to obejść uświadamiając potencjalnych piszących, że pisanie o swojej drużynie jest najlepszą promocją tego co robią.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”