Efekty Zbiórki 24-25.11.2007 - Drużyny spec. (zmiany "Zasa

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 21 gru 2007, 11:33

19kldh pisze:Ależ moja skromna korekta zasad to właśnie skutek zdefiniowania problemu. TEGO problemu. Tyle że ja go zdefiniowałem już w momencie tworzenia obowiązujących zasad. [..]
Moja propozycja nie jest "siłowa", ona jest po prostu realna.
Czesiu każda decyzja władzy, każde tupnięcie nogą i stwierdzenie tak ma być i już jest rozwiązaniem „siłowym”! Jeżeli za tym nie pójdą inne działania „łagodzące” będzie to odebrane jako przejaw „arogancji władzy”. Takie postawienie sprawy spowoduje naturalny opór drużynowych i hufcowych oraz powstawanie środowisk „niezaleznych”.
Brzydko mówiąc musimy doprowadzić do internalizacji naszych Zasad przez drużynowych i ich komendantów. W moim odczuciu jest nie do osiągnięcia bez osobistego kontaktu. Dlatego wskazane w dyskusji kierunki włączenia treści specjalnościowych do programu kursu zarówno drużynowych, jak i komendantów hufców uważam za część obowiązkową. Przy czym te zajęcia muszą prowadzić uznane autorytety, żeby do rzeczonej internalizacji dochodziło... a że autorytetów – świadomych instruktorów specjalnościowych mamy, tylu ilu mamy, to te formy kształceniowe mogą być (jak na razie) tylko centralne.
Mysiek pisze:
19kldh pisze:[..]Problemy 1,2,3 zdefiniować jest łatwo gdyż są ze sobą połączone i wynikają właśnie wprost z obecnych zapisów Zasad. Stąd moja propozycja "szybkiej korekty". Jak ona nastąpi to będzie można zacząć dyskutować na dalszymi kierunkami zmian. Bez tej korekty będą to "dyskusje akademickie".
Problem w tym, że naprawa obecnego systemu będzie powodować powstawanie nowych patologii i prawdopodobnie dlatego jest tak mały odzew w tej sprawie. Osobiście jako instruktor ZHP jestem za tym, żeby próbować naprawiać. Czesiu opracował bardzo dobry i jasny system na chwilę obecną, niestety został jakby pominięty.
Widzisz... mnie nie satysfakcjonują rozwiązania „doraźne” – na już... a potem się będzie łatać dalej.
Ideałem jest wprowadzić rozwiązania, które nie generują kolejnych „patologii”. Dlatego problem wskazany przez Czesia został potraktowany bardzo serio i z pełną powagą, natomiast propozycja jego rozwiązania proponowana przez Czesia została celowo „pominięta”, żeby nie zawężać dyskusji. Bo jak mawiał jeden z poprzednich prezydentów – chodzi o to żeby plusy dodatnie nie przesłoniły nam plusów ujemnych ;)

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 gru 2007, 12:58

wroobel pisze:
19kldh pisze:Ależ moja skromna korekta zasad to właśnie skutek zdefiniowania problemu. TEGO problemu. Tyle że ja go zdefiniowałem już w momencie tworzenia obowiązujących zasad. [..]
Moja propozycja nie jest "siłowa", ona jest po prostu realna.
Czesiu każda decyzja władzy, każde tupnięcie nogą i stwierdzenie tak ma być i już jest rozwiązaniem „siłowym”! Jeżeli za tym nie pójdą inne działania „łagodzące” będzie to odebrane jako przejaw „arogancji władzy”. Takie postawienie sprawy spowoduje naturalny opór drużynowych i hufcowych oraz powstawanie środowisk „niezaleznych”.
Brzydko mówiąc musimy doprowadzić do internalizacji naszych Zasad przez drużynowych i ich komendantów. W moim odczuciu jest nie do osiągnięcia bez osobistego kontaktu. Dlatego wskazane w dyskusji kierunki włączenia treści specjalnościowych do programu kursu zarówno drużynowych, jak i komendantów hufców uważam za część obowiązkową. Przy czym te zajęcia muszą prowadzić uznane autorytety, żeby do rzeczonej internalizacji dochodziło... a że autorytetów – świadomych instruktorów specjalnościowych mamy, tylu ilu mamy, to te formy kształceniowe mogą być (jak na razie) tylko centralne.
Masz rację... Tak bardzo ją masz..... że aż za bardzo ;)

I w tym jest problem. Bo stan obecny to własnie skutek "arogancji władzy". Władzy hufcowych. Większość hufcowych ma poziom wiedzy o specjalnosciach taki jak poziom wiedzy o systemie zastępowym. Czyli ... wiesz jaki ;)
Ale tego nie zmienisz w ciągu najbliższych 2 lat. Ba ! nawet 6 lat.
"wskazane w dyskusji kierunki włączenia treści specjalnościowych do programu kursu zarówno drużynowych, jak i komendantów hufców" to kierunek dobry tylko baaaardzo dłuuugofalowy.
Na kursach drużynowych teoretycznie "włączona" jest wiedza o systemie zastepowym... i co ?
Potrzebujemy dwa rodzaje skutecznych narzędzi - na teraz i na przyszłość.

wroobel pisze:
Mysiek pisze:
19kldh pisze:[..]Problemy 1,2,3 zdefiniować jest łatwo gdyż są ze sobą połączone i wynikają właśnie wprost z obecnych zapisów Zasad. Stąd moja propozycja "szybkiej korekty". Jak ona nastąpi to będzie można zacząć dyskutować na dalszymi kierunkami zmian. Bez tej korekty będą to "dyskusje akademickie".
Problem w tym, że naprawa obecnego systemu będzie powodować powstawanie nowych patologii i prawdopodobnie dlatego jest tak mały odzew w tej sprawie. Osobiście jako instruktor ZHP jestem za tym, żeby próbować naprawiać. Czesiu opracował bardzo dobry i jasny system na chwilę obecną, niestety został jakby pominięty.
Widzisz... mnie nie satysfakcjonują rozwiązania „doraźne” – na już... a potem się będzie łatać dalej.
Ideałem jest wprowadzić rozwiązania, które nie generują kolejnych „patologii”. Dlatego problem wskazany przez Czesia został potraktowany bardzo serio i z pełną powagą, natomiast propozycja jego rozwiązania proponowana przez Czesia została celowo „pominięta”, żeby nie zawężać dyskusji. Bo jak mawiał jeden z poprzednich prezydentów – chodzi o to żeby plusy dodatnie nie przesłoniły nam plusów ujemnych ;)
Wiem jaki jest ideał.
Ale potrzebujemy dwa rodzaje skutecznych narzędzi - na teraz i na przyszłość.
Opór będzie tak czy owak. "środowiska niezależne" tak samo. Zresztą bardziej niż są teraz to raczej nie będą.

Mam wrażenie że uczestnicy dyskusji "uciekli" przed realiami bieżącymi, pod pretekstem "...nie zawężania..."
Nie da sie ukryć że moja propozycja nakłada realne obowiazki na inspektoraty/referaty.

Dlatego w dyskusji powinnyśmy wyraźnie zaznaczyć oba horyzonty, "na teraz" i "na przyszłość".
Oczywiscie spójnie.
I opracować odpowiednie do nich "narzedzia". Narzędzia które pozwola na osiagniecuie celów krótko terminowych i długoterminowych.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 21 gru 2007, 13:07

wroobel pisze:Widzisz... mnie nie satysfakcjonują rozwiązania „doraźne” – na już... a potem się będzie łatać dalej.
Z kolei kilka lat czekać na cud?

Chyba lepiej próbować wprowadzać zmiany połowiczne:)
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 21 gru 2007, 16:37

Albo zacząć z zupełnie nową koncepcją. Najpierw opiszmy wizję każdej ze specjalności. Potem zastanówmy się jak każdą z nich z osobna wprowadzić. A potem zastanówmy się jakie elementy wspólne będą we wprowadzaniu każdej z wizji i tam połączmy siły.

Wtedy się okaże, że na przykład potrzebujemy szkoleń na poziomie centralnym dla instruktorów każdej jednej specjalności oraz instruktorów, którzy bezpośrednio nie pracują ze specjalnością, ale kierują sprawami specjalnościowymi w hufcach. Oni muszą wiedzieć na czym polegają specjalności ogólnie i znać przynajmniej ogólnie wizję każdej jednej specjalności. Instruktor specjalnościowy przede wszystkim musi znać wizję konkretnej specjalności i musi też wiedzieć o co w specjalnościach w ogóle chodzi.

Na koniec, jak już będziemy mieli wizję każdej specjalności i pomysł jak połączyć siły tam, gdzie to wydaje się słuszne, to będziemy też mieli pomysł jakiej instrukcji nam potrzeba. Może się okazać, że żadnej. Może się okazać, że szczegółowe opisy wizji, podstawowa wiedza instruktorska + podstawy wychowawcze ZHP wystarczą każdemu instruktorowi pracującemu w terenie.

Możemy nie potrzebować instrukcji tak samo, jak nie potrzebujemy instrukcji o pracy zespołu historycznego każdego jednego hufca.

Oczywiście specjalności to często sprawy bezpieczeństwa. Ale możemy mieć ogólną instrukcję dotyczącą bezpieczeństwa zajęć harcerskich z informacją do jakich zajęć jakich specjalistów trzeba.

Dla mnie nie ma różnicy czy ktoś złamie nogę na zbiórce drużyny specjalnościowej, bo spadnie ze ścianki wspinając się, czy spadnie z tej samej ścianki na zajęciach zwykłej drużyny.

Sprawy bezpieczeństwa można załatwić osobną instrukcją stosowaną powszechnie w ZHP, a nie tylko w drużynach specjalnościowych.

Nie róbmy jakiegoś wielkiego problemu z faktu, że drużyna jest specjalnościowa. Specjalność to program ukierunkowany na coś. Ukierunkowany według pewnej wizji. Dajmy więc ludziom tę wizję. Niech wiedzą o co chodzi w każdej jednej specjalności.

Może przez to pojawi się więcej specjalności, bo pojawią się drużyny, które zechcą wizję swojego ukierunkowania programu skonsultować z GK i udostępnić innym. Jeśli ktoś chce się specjalizować w dziennikarstwie, to dajmy taką szansę. Napiszmy wizję takiej specjalności. Jeśli ktoś inny chce się specjalizować w historii i rekonstrukcjach historycznych, to też dajmy taką szansę. Niech specjalności wychodzą z oddolnego zainteresowania i ruchu harcerskiego, a nie z odgórnych ustaleń i podziałów. Harcerze się interesują różnymi dziedzinami i często mają pomysł CO robić. Napiszmy im wizję JAK. Oczywiście napiszmy ją z ich pomocą. Bo to ma być nasza wspólna harcerska wizja, a nie narzucona.
Ostatnio zmieniony 21 gru 2007, 16:44 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 21 gru 2007, 19:14

wroobel pisze:Szefostwo HSR zwróciło uwagę, że poglądy Rafała są jego osobistymi przemyśleniami, a nie oficjalnym stanowiskiem jego jako instruktora i założyciela Szkoły!
Wroobel, bo ja mam zawsze jedne poglądy :)

Mam takie same poglądy, jako instruktor ZHP, jako człowiek, jako Polak, jako harcerz, jako instruktor żeglarstwa. Zawsze i w każdej sytuacji.

I mam nadzieję, ze nikt nie ma tak, ze jako np. komendant hufca ma taki pogląd, a prywatnie ma pogląd przeciwny. To znaczy jest to chyba możliwe, ale to sie klasyfikuje jako jakaś dwubiegunowa jednostka chorobowa.

Więc nie wiem po co podkreślasz, ze moje poglądy są moimi poglądami :)

Natomiast trochę smutno mi się zrobiło, jak się dowiedziałem, ze gadaliście dużo o moich poglądach, a poprzez niezaproszenie mnie na te zbiórkę, nie daliście mi nawet szansy obronienia ich. Takie to... hm... mało rycerskie?

Trudno. To nie ja straciłem.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”