"Uprawnieni do specjalności" - Rafał Klepacz - artykuł w

forum Wydziału Specjalności GK ZHP
ODPOWIEDZ
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lis 2007, 14:39

Powtórzę - dla mnie drużyna wędrownicza powinna być i GROMADĄ i kręgiem i klubem włóczegów i zbiorem indywidualistów - słowem pełną płaszczyzną programowo - metodyczną . Ale ja plotę herezje.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 lis 2007, 14:46

19kldh pisze:
StaryWilk pisze:
19kldh pisze:Gromada Włóczęgów nie była odpowiednikiem współczesnej drużyny/gromady wędrowniczej. Była raczej obecnym "kręgiem instruktorów i starszyzny".

A my dyskutyjemy o współczesnym odpowiedniku "Gromady Wędrowników".
Czesiu, jak mi opowiadał Olgierd Borchardt, to bez Wędrowników nie byłoby Gromady Włóczegów, która zresztą wtopiła się w Uniwersytet jako bardziej klub uniwersytecki niż starszyzny harcerskiej /http://www.najmici.net/wilenscy_wloczedzy.htm /. To też naturalna droga. RAZEM stanowiły pewien ciąg wędrowniczy , bo harmonijnie jedni wyrastali z drugich a największe wyczyny wędrownicze - np "Kilometra" rejs kajakiem do Indii czynili w tej ostatniej. W tej uniwersyteckiej części już klimat był bardziej studencki.
Zresztą, w CzTW wpływy krakowskie spotkały się z harcerzami z ....HOMLA.
PS
Dobrze że przywołałeś strukturę CTW - to bardzo ciekawe ujęcie. Szkoda ze wojna przerwała te ścieżki
Całkowicie się z Tobą zgadzam., ale problem w tym że obecnie powszechnie do 16/17-latków chce się "stosować narzędzia" właściwe dla np. 20/21-latków.
Albo "narzędzia" własciwe dla 10/11-latków ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 lis 2007, 14:50

StaryWilk pisze:Powtórzę - dla mnie drużyna wędrownicza powinna być i GROMADĄ i kręgiem i klubem włóczegów i zbiorem indywidualistów - słowem pełną płaszczyzną programowo - metodyczną . Ale ja plotę herezje.
Dlaczego ? ;)

Doprecyzuję - zastęp wędrowniczy od np. sekcji specjalnościowej w drużynie wędrowniczej różni poziom stałej więzi.
A właśnie stała więź to coś co ma szczególnie duże znaczenie w przypadku wędrowników
(zresztą nie tylko ich)
Ostatnio zmieniony 21 lis 2007, 15:24 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 17:30

O kurczę. Ten wątek niedługo przejdzie przez wszystkie możliwe zagadnienia. Może by moderator przeniósł część wędrowniczą do podforum WęDROWNICY? :)

Sikor - nazwa to nazwa. Ona sama w sobie na prawde panaceum nie jest. Moga być gromada, kręgiem, stadem... Gromady są zuchowe akurat. Ja bym wolał kręgi wędrownicze.

***

Jak pracować drużyną wędrowniczą - oto pytanie. I nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Dla mnie istnieją dwa pozioy współpracy wędrowniczej.

U harcerzy są to 20-30 osób (drużyna) i 5-9 osób (zastęp).

U wędrowników 2-3 osoby i 9-15 osób. No własnie. Ale jak?

W małych drużynach, to cała drużyna ma 9-15 osób. I istnieją patrole 2-3 osobowe, zadaniowe. Większe - zanudza się, albo nie wszyscy będą pracować.

W dużych drużynach często tworzy się zastępy właśnie 9 osobowe. Często te zastępy to... takie mini drużyny wędrownicze. Maja swoje specjalności, swój program. Ale w małych miasteczkach takie są warunki i często to działa...

Mnie ciekawi podejście jakie wyczytałem w materiałach z Ameryki Południowej. Otóż mniej ważne jest to czy drużyna będzie miała 9 czy 20 osób. Wazne jest, aby stanowiła cześć większej wspólnoty.

Otóż drużyna wędrownicza sama z sobą prędzej czy później się "ukisi". Autorzy opracowania sugerują nawet, aby istniały tylko małe grupy wędrownicze (kręgi, czy samodzielne zastępy - jak zwał tak zwa, stymże u nas samodzielnego zastępu być nie może, więc lepiej kręgi) i ONE stanowią wspólną dużą (gromade, drużynę, stado) hufcowe. Spotykają się razem, współpracują, itd.

To dopiero otwiera im horyzonty, bo dla wędrownika szczep jest za ciasny... a nie raz i hufiec.

Co do wiekszosci - zgadzam sie z Mackiem i Piotrem oczywiście :) Z Sikorem też, choć nie wierzę w magię słowa. to że drużyna wędrownicza nazywa się drużyną, wcale nie oznacza, że ma byc prowdzona jak harcerska. Wystarczy sięgnąć do zarysu metodyki :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 17:31

19kldh pisze:A właśnie stała więź to coś co ma szczególnie duże znaczenie w przypadku wędrowników
(zresztą nie tylko ich)
STAŁA więź? U wędrowników? Daj spokój :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 21 lis 2007, 17:42

Troszkę innymi słowami ale Wilk powiedział to co ja usiłuję przekazać :). Ja tylko do tych wymienionych źródeł dołączyłbym jednak "wędrówkę" :p
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 21 lis 2007, 18:52

g00rek pisze:
19kldh pisze:A właśnie stała więź to coś co ma szczególnie duże znaczenie w przypadku wędrowników
(zresztą nie tylko ich)
STAŁA więź? U wędrowników? Daj spokój :)
Nie żartuję, piszę to z całą premedytacją.

W szóstce zuchowej ta więź się dopiero "sygnalizuje".
W zastępie "młodzików" zaczyna się tworzyć. Po prostu ta "banda" dopiero się kształtuje.
Zastęp "wywiadowców" to już "banda" ustabilizowana, o ustalonej hierarchii,
ale dopiero w zastępie "ćwików" zaczynają się naprawdę krystalizować więzi przyjacielskie.
Zazwyczaj właśnie wtedy następują też "przetasowania" przyjacielsko-kumpelskie.
Jest to właśnie okres "wejścia w krąg wędrowniczy".
Wtedy, w "nowych realiach" tworzą się nowe lub "cementują" stałe więzi. Te najsilniejsze.
Może zabrzmi to dziwnie ale przyponijcie sobie wspomnienia ojców, wujów o sile "przyjaźni z wojska". Proszę się nie śmiać ;)
Zwróćcie uwagę że dotyczy chłopaków którzy mieli wówczas 18-19 lat.
No, kogo Wam to przypomina ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 lis 2007, 19:17

g00rek pisze:Z Sikorem też, choć nie wierzę w magię słowa. to że drużyna wędrownicza nazywa się drużyną, wcale nie oznacza, że ma byc prowdzona jak harcerska. Wystarczy sięgnąć do zarysu metodyki :)
Tu nie chodzi o "magię słowa", tylko o tempotę harcerskich purystów. Jak napiszesz "drużyna wędrownicza, to on będzie doszukiwał się elementów charakterystycznych dla drużyny harcerskiej. Jak nie znajdzie, to zrobi aferę, że pracujesz niezgodnie z metodyką (bo o metodzie nie ma pojęcia).
Natomiast jak trafi pojęcie gromada, czy krąg (może rzeczywiście bardziej "dorośle"), to lekko zgłupnie i albo poszuka co to za zwierzę, albo z lenistwa wycofa się na z góry upatrzone pozycje.

BTW do 1948 roku istniało rozróżnienie między wędrownikami (15-18) i harcerzami starszymi (18+). I ci drudzy pracowali właśnie kręgami. To było to "starsze wędrownictwo" i zgadzam się, że to zupełnie inna bajka.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 lis 2007, 19:21

19kldh pisze:
g00rek pisze:
19kldh pisze:A właśnie stała więź to coś co ma szczególnie duże znaczenie w przypadku wędrowników
(zresztą nie tylko ich)
STAŁA więź? U wędrowników? Daj spokój :)
ale dopiero w zastępie "ćwików" zaczynają się naprawdę krystalizować więzi przyjacielskie.
Zazwyczaj właśnie wtedy następują też "przetasowania" przyjacielsko-kumpelskie.
Jest to właśnie okres "wejścia w krąg wędrowniczy".
Wtedy, w "nowych realiach" tworzą się nowe lub "cementują" stałe więzi. Te najsilniejsze.
Może zabrzmi to dziwnie ale przyponijcie sobie wspomnienia ojców, wujów o sile "przyjaźni z wojska". Proszę się nie śmiać ;)
Zwróćcie uwagę że dotyczy chłopaków którzy mieli wówczas 18-19 lat.
No, kogo Wam to przypomina ?
g00, jest tak jak pisze Czesio. Moja ekipa trzyma się razem sześć lat i jest to naprawdę bardzo zgrana załoga, której największą siłą przyciągania jest właśnie ich wewnętrzna więź. Ktoś, kto zaczyna się z niej wyłamywać, szybko wypada.

I oni razem chodzą nie tylko na zbiórki, ale starają się być razem jak najczęściej.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2007, 19:21 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 21 lis 2007, 21:51

Moja też się tak w tym wieku trzymała. Ale ta wieź przenikała całą drużynę. Nie miało sensu aby istnieli w sztywnych strukturach, skoro rózne projekty realizowali w róznych składach. a juz na pewno nie potrzebowali proporca, czy okrzyków :D
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lis 2007, 21:57

No , nie wspomniałem o Wędrówce, bo zaraz ktoś napisze, że jak dyskutują z KPW, to zaraz reklamują swą Biblioteczkę :D
Mała uwaga do kręgów, a raczej Gromad Starszoharcerskich do 1949 r. To była rzeczywiście nadbudowa "akademicka" - mieliśmy taką w naszym Szczepie 14 KDH - nosiła nazwę Wygi Merkurego. Przynależność po maturze.
Wbrew pozorom, to nie jest inna bajka - bo to było tak , jak w CzTW.
A wogóle siedzę nad tłumaczeniem kolejnych dwóch "klasyków wędrowniczych" BiPi -
"Przez przygodę ku dorosłości" i " Sam steruj swą łodzią" . Doprawdy nie pojmuję czemu tych książek nie było u nas w tłumaczeniach.
Ostatnio zmieniony 21 lis 2007, 22:07 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 lis 2007, 22:11

g00rek pisze:Moja też się tak w tym wieku trzymała. Ale ta wieź przenikała całą drużynę. Nie miało sensu aby istnieli w sztywnych strukturach, skoro rózne projekty realizowali w róznych składach. a juz na pewno nie potrzebowali proporca, czy okrzyków :D
Struktury i tak się robią. U nas rolę proporca spełnia godło na beret i plakietka na rękaw, a sam proporzec raczej by zawadzał.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie specjalności”